poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Muffiny cytrynowo-kokosowe



Jeszcze kilka cytryn zostało, a przecież przyjaciółka wspomniała niedawno, że mi nie daruje, jeśli na urodziny nie dostanie muffinek. No to upiekłam, zwłaszcza że to słodkość naprawdę łatwa w przygotowaniu. Podobno miały idealną konsystencję (ani za mokre, ani za suche) i wyważony smak. Tak przynajmniej oceniła obdarowana :)


Muffiny cytrynowo-kokosowe


Składniki (mi wyszło 9 muffinek):
  • 150 g mąki
  • 70 g cukru
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 8 łyżek wiórków kokosowych (u mnie czubate)
  • 2 jajka
  • 120 g stopionego masła
  • 1/2 szklanki soku cytryny
  • skórka otarta z 2 cytryn
Polewa:
  • tabliczka białej czekolady
  • kilka łyżek wiórków kokosowych
W jednym naczyniu wymieszać składniki suche, w drugim mokre. Obie masy połączyć, wymieszać (łyżką, muffiny nie powinny być zbyt gładkie), przelać do formy na muffinki wysmarowanej masłem i wysypanej mąką/bułką tartą. Oiec około 20 minut w 180ºC. Studzić na kratce.
Czekoladę pokruszyć na kostki i rozpuścić w kąpieli wodnej (w misce lekko zanurzonej we wrzątku). Dodać wiórki (ilość wg uznania). Polać polewą muffinki.
Smacznego!
P.

Lemon dimples


Aby całego lemon curd nie pochłonąć łyżeczką trzeba jak najszybciej zrobić te niezawodne ciasteczka. Kruche, słodko-kwaśne, idealne.


Lemon dimples:
ponowenie dzięki Dorotce

Składniki:

  • 180 g miękkiego masła
  • pół szklanki cukru pudru
  • 1/4 szklanki drobnego cukru
  • 1 duże jajko
  • 1 łyżeczka otartej skórki z cytryny
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • słoiczek lemon curd
Masło utrzeć mikserem. Dodać cukry. Miksując dodawać jajko, skórkę i sok z cytryny, wanilię.
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, dodać do masy maślanej. Zmiksować.
Gotowe ciasto owinąć w folię spożywczą, schłodzić przez godzinę w lodówce.
Piekarnik nagrzać do temperatury 180ºC.
Przygotować blachę (najlepiej taką dużą - półkę piekarnikową) - pokryć papierem do pieczenia. / posmarować margaryną i posypać mąką.
Ze schłodzonego ciasta robić nieduże kulki (wyjdzie około 30), układać na blaszce w odstępach (urosną). Każde ciastko lekko spłaszczyć i zrobić w nim głębokie i szerokie wgłębienie (najwygodniej zakrętką od alkoholu, wgłębienie powinno być niemal do samej blachy). Wypełnić lemon curd (około 1 łyżeczki na 1 ciastko).
Piec przez około 15 minut. Przestudzić na kratce.
Smacznego!
P.

Lemon curd



Asia wspominała ostatnio o nadmiarze cytryn w domu. Otóż i u mnie któregoś razu pojawiła się siateczka cytryn... No i zaczęło się uzależniające szaleństwo. Banalny, a wyśmienity krem (budyń? mus?) z cytryn może stać w słoiczku ponad tydzień. U mnie wytrzymuje za każdym razem (a robiłam już 5!) max 2. Bo można jeść łyżeczką (i ciężko powiedzieć "stop"), posmarować nim maślaną bułeczkę, dodać do naleśników, zrobić ciasteczka (np. Lemon dimples <klik>, jajka sadzone <klik>)... 


Lemon curd
Według: moje wypieki 

Składniki:
  • 3 cytryny: otarta skórka + wyciśnięty sok
  • 2 żółtka
  • 2 jajka
  • 200 g cukru
  • 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka masła

Wszystkie składniki (oprócz masła) umieścić w garnuszku i zagotować, mieszając. Pogotować, mieszając, przez 2 minuty. Wmieszać masło. Masę przetrzeć blenderem. 
Umieścić w słoiczku. Wystudzone przechowywać w lodówce.

Smacznego! 
P.




Tort chałwowy



Moja urodzinowa wariacja na temat chałwy - tort. Mimo drobnych trudności w trakcie przygotowywania, wyszedł przepyszny. Po ilości chałwy wyjedzonej w trakcie robienia ciacha, miałam nadzieję, że na długo mi zbrzydnie. Niestety już dzień później chętnie zjadłam resztki... To chyba podchodzi pod uzależnienie :)


Tort chałwowy
wg niezawodnej Dorotki z MojeWypieki



Składniki na biszkopt (tortownica o średnicy 22-23 cm):
  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
Składniki na masę chałwową:

  • 150 ml mleka
  • 500g ulubionej chałwy (u mnie waniliowa)
  • kostka masła
  • 2 łyżki cukru
Składniki na masę śmietanową:

  • 250 ml śmietanki kremówki (30% lub 36%)
  • 2 łyżki cukru waniliowegp
  • śmietanfix
Składniki na polewę:

  • 125 ml śmietanki kremówki (30% lub 36%)
  • 150 g chałwy
  • opcjonalnie: ozdobne kuleczki
Przygotować biszkopt:
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę (najlepiej w misce nad wrzącą wodą, dodając do białek szczyptę soli). Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki wymieszać, przesiać i delikatnie wmieszać do ciasta (na bardzo wolnych obrotach miksera).
Tortownicę o średnicy 20-22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków formy niczym nie smarować, papierem wykładamy tylko dno. Wyłożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 -70ºC około 30-40 minut (lub dłużej, sprawdzić wykałaczką - do tzw. suchego patyczka).
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę (wydaje się ryzykowne, ale to nic strasznego, można najpierw upuścić z mniejszej wysokości, a gdy się już nabierze odwagi zwiększyć dystans; dobrze na podłodze położyć koc/ręcznik, tak na wszelki wypadek :) ) Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić.
Przekroić na 3 blaty (ostrym gładkim nożem; można także użyć sznurka - przeciągając przez ciasto "od ściany" do siebie - wtedy mamy pewność, że kroimy równo).
Przygotować masę chałwową:
W misce utrzeć masło z cukrem. Mleko wlać do garnka i gotować na wolnym ogniu. Dodać pokruszoną chałwę i chwilę gotować, cały czas mieszając, aż powstanie w miarę gładki, gęsty płyn. Chałwę wlewać powoli do masła i mieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. Masę wystudzić, powinna zgęstnieć.U mnie w tym momencie zaczęły się schody - masa wyszła bardzo płynna. Dodałam jeszcze nieco masła i łyżkę mąki ziemniaczanej, ale może można tego uniknąć.
Przygotować masę śmietanową:
Kremówkę z dodatkiem cukru i śmietanfix-u ubić mikserem na wysokich obrotach. Schłodzić.
Przygotować polewę:
Chałwę pokruszyć i wsypać do małego garnuszka. Dodać kremówkę i wymieszać, by nie było grudek chałwy (zmiksowałam blenderem). Podgrzać, by polewa lekko zgęstniała, mieszając by się nie przypaliła, zdjąć z palnika, lekko przestudzić.
Tort:
Dolny blat biszkoptu pozostawić w tortownicy. Zalać masą chałwową (jeśli nadal jest bardzo płynna - nie zużywać całej... 1/3 można spokojnie zjeść oddzielnie ;p). Przycisnąć środkowym blatem biszkoptu. Wyłożyć 2/3 masy śmietanowej. Położyć górną warstwę biszkoptu, docisnąć. Wierch posmarować cienko resztą śmietany. Polać polewą, ozdobić. Odstawić na około 2h do zamrażalnika (wtedy już na pewno masa chałwowa zgęstnieje), następnie przechowywać w lodówce. Zdjąć obręcz tortownicy i... udało się!

Smacznego!
P.

niedziela, 10 kwietnia 2011

Sernik chałwowy

Za chałwą wprost szaleję, więc na dobry początek współpracy - chałwowe słodkości. A ze słodkością ja, bo tylko jedną znośną (patrz niżej) fotę bez 'twarzowych ozdobników' w świątecznym archiwum znalazłam. Ciacho wyszło wyborne, choć tak sycące, że nawet ja - pożeraczka chałwy - wymiękłam po jednym sporym kawałku. Żeby nie mijać się z prawdą dodam jeszcze, że pomagała moja współlokatorka. A piekłyśmy na naszą warszawską Wigilię :)

Sernik chałwowy
znalezione u WhitePlate
(minimalnie zmodyfikowane)

składniki na sernik:

  • 100 g miękkiego masła
  • 100 g cukru
  • 5 jajek
  • 300 g chałwy waniliowej (smak według uznania - czekoladowa, bakaliowa czy mieszana)
  • 35 ml słodkiej śmietanki (u mnie 30%, z kubeczka, uważajcie na gramaturę - ja dodałam za dużo)
  • 1 kg sera trzykrotnie mielonego (z wiaderka)
polewa:
  • pół tabliczki gorzkiej czekolady (>70%)
  • pół tabliczki mlecznej czekolady (może być też cała tabliczka gorzkiej, jak w pierwowzorze)
  • kilka łyżek mleka
  • dodatkowo ozdobne gwiazdki/kuleczki do posypania
+ tortownica (średnica najlepiej 26cm)

Piekarnik nagrzać do 190º.


W misce utrzeć masło z cukrem. Cały czas mieszając, dodawać pojedynczo jajka, następnie pokruszoną chałwę, śmietankę i ser.


W miarę gładką masę (z grudkami chałwy) wlać do posmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą tortownicy (ja wyłożyłam papierem do pieczenia, co okazało się błędem, bo papier zlał się z mokrą masą i D. śmiał się, że wyszedł sernik celulozowy, a nie chałwowy...). Wyrównać wierzch łyżką.


Piec 10 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 160º i piec jeszcze 50-60 min (sprawdzić wykałaczką - sernik powinien być dobrze ścięty). Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i pozostawić sernik do wystygnięcia.


W garnku zagotować wodę, na górze postawić miskę (najlepiej szklaną, tak by brzegi opierały się o wylot garnka, a dno było lekko zanurzone we wrzątku). Do miski wrzucić pokruszoną w kostki czekoladę i dodać kilka łyżek mleka (opcjonalnie można też dodać łyżkę masła). Czekoladę roztapiać (ciągle mieszając) aż do uzyskania płynnej, ale nie za rzadkiej konsystencji.


Polać polewą wierzch sernika, ozdobić i pozostawić do dalszego stygnięcia.

Smacznego!

P.

Drożdżówki z twarożkiem i jagodami



Wszyscy uwielbiają ciepłe drożdżówki prosto z piekarnika. Jak do tego zimą można w nich poczuć smak jagód, to już chyba nawet przy najściślejszej diecie nie idzie się oprzeć!


Drożdżówki z twarożkiem i jagodami
Przepis pochodzi z tego blogu. W moim wypadku pośrednio przez mojewypieki.


Składniki na 12 - 15 bułeczek:
  • 80 g drobnego cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 70 g miękkiego masła
  • 1 duże jajko, roztrzepane
  • 450 g mąki pszennej (użyłam chlebowej)
  • 2 łyżeczki suchych drożdży (8 g) lub 16 g świeżych
  • 1 i 1/8 szklanki mleka lub maślanki, o temperaturze pokojowej
Nadzienie:
  • 200 g jagód (mogą być mrożone)
  • 150 g serka śmietankowego (jak na serniki) lub ricotty - dobrze jest zostawić na noc na sicie do odsączenia.
  • 2 łyżki miodu
  • 2 - 3 łyżki cukru waniliowego
Do posmarowania: rozbełtane 1 jajko z łyżką mleka 

Serek, miód i cukier waniliowy wymieszać, odstawić.
Jeśli używamy świeżych drożdży to zrobić rozczyn (z odrobiną cukru, mąki i paroma łyżkami letniego mleka), odstawić, żeby ruszył. Wszystkie składniki połączyć w naczyniu. Wyrobić miękkie, elastyczne ciasto, może się trochę kleić. Oprószyć mąką, odłożyć do podwojenia objętości w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem lnianym.



Po tym czasie ciasto wyjąć, lekko wyrobić. Rozwałkować na prostokąt 30 x 35 cm (nie większy, bo ciasto będzie zbyt cienkie). Jeśli się klei można podsypać leciutko mąką. Posmarować powierzchnię twarożkiem, posypać  jagodami. Nie tworzyć zbyt grubej warstwy, ponieważ wtedy nam wszystko wypłynie. Całość zwinąć wzdłuż krótszego boku. Pokroić na 12-16 równych części - ślimaków, które należy ułożyć powierzchnią świeżo ściętą do góry, w odległosci około 1 cm od siebie (na oprószonej mąką lub wyłożonej papierem do pieczenia blaszce). Po prostu tak położyć, żeby farsz był od dołu, a nie od góry, bo się przypali. Odstawić znowu przykryte do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, na około 60 minut.
Piec w temperaturze 190ºC przez około 20 - 25 minut, aż bułeczki będą dobrze wypieczone, ale nie przypalone. Studzić na kratce. Jak ktoś lubi można polukrować. 
Smacznego!

Maślane kwiatuszki z kruszonką



Przepyszne ze wszystkim i do wszystkiego - moje pierwsze drożdżowe bułeczki. 



Maślane kwiatuszki z kruszonką
Przepis na dwa spore kwiatki.

Ciasto:
  •  600 g mąki pszennej 
  •  20 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka suszonych instant)
  •  40 g cukru
  •  50 g masła
  •  1 jajko
  •  240 ml mleka
  •  1 łyżeczka esencji waniliowej
Kruszonka:

  • 50 g miękkiego masła
  • 50 g mąki
  • 50 g drobnego cukru
Do posmarowania: jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka

Zrobić zaczyn: wymieszać drożdże z odrobiną mąki, cukru i dwoma łyżkami letniego mleka. Odstawić na 15 minut, żeby drożdże zaczęły pracować.
Masło rozpuścić. Mleko lekko podgrzać (nie może być zbyt ciepłe)wymieszać z cukrem i solą. Kiedy lekko przestygnie, połączyć z jajkiem. Dodać mąkę wymieszaną z zaczynem. Zacząć wyrabiać. Po kilku minutach gniecenia dodać masło. Wyrobić gładkie ciasto. Pozostawić przykryte ściereczką w temperaturze pokojowej na 1-1,5 h, aż podwoi swoją objętość.
Z ciasta formować małe okrągłe bułeczki o średnicy ok. 3-4 cm, układać je w okrągłej formie wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając między nimi ok. 2 cm odstępy. Przykryć wilgotną ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do wyrastania na 30-40 minut.
Zrobić kruszonkę: wszystkie składniki połączyć w miseczce do konsystencji grudek.
Wyrośnięte bułeczki posmarować jajkiem, posypać kruszonką.
Piekarnik nagrzać do 200 st.
Wstawić bułeczki i piec około 15 minut, do zarumienienia.
Smacznego!

Cytrynowe kuleczki



Nakupiłam cytrynek i trzeba było z nich coś stworzyć. Powstały leciutkie, orzeźwiające ciasteczka. Pierwotnie miały być rozetkami, ale niestety moje studenckie wyposażenie kuchni na to nie pozwoliło. Może wkrótce pozwoli. :)


Kruche cytrynowe kuleczki
przepis pochodzi z The Australian Women's Weekly 'Everyday cakes & cookies'. 
Składniki na około 60 - 70 sztuk:
  • 250 g miękkiego masła 
  • starta skórka z 1 niedużej cytryny (zależy jak mocno cytrynowe chcemy ciasteczka)
  • 40 g cukru pudru
  • 225 g mąki pszennej
  • 75 g skrobii ziemniaczanej
(w przepisie specjalnie nie ma jajek)
Masło i cukier ubijać mikserem, aż masa zmieni kolor na bielszy. Dodać skórkę z cytryny i ubijać jeszcze przez parę minutek. Dosypać mąkę i skrobię, zmiksować do gładkości. Z mieszaniny formować kuleczki wielkości orzecha włoskiego, można na nich odcisnąć/narysować jakieś znaczki (ja na części odcisnęłam gwiazdki) i układać je na blaszce wyłożonej papierem. Nie ma potrzeby zachowywania dużych odstępów, nie urosną.
Piec w temperaturze 170ºC przez około 15 minut. Nie rumienią się, więc nie należy czekać, aż to uczynią, bo mogą się przypalić od spodu. Przed zdjęciem z blachy odczekać kilka minut. Studzić na kratce.


Smacznego!
J.

sobota, 9 kwietnia 2011

Cynamonowe ślimaczki


Nie sądzicie, że cynamon to przyprawa idealna? Świetnie pasuje na przykład do drożdżowych słodkości - takich, jak te ślimaczki, które powstały jak gdyby z konieczności, bo przecież nie można zmarnować reszty drożdży...


Cynamonowe ślimaczki:
oryginał tu

Składniki:

  • pół szklanki ciepłego mleka
  • jajko
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżki cukru
  • 80g roztopionego i ostudzonego masła
  • 20 g świeżych drożdży
  • szczypta soli
Na nadzienie:
  • 1/4 kostki masła, roztopionego
  • około pół szklanki cukru
  • kilka łyżeczek cynamonu
  • jajko do posmarowania
Z drożdży, łyżki cukru, 2 łyżek mąki i połowy mleka zrobić zaczyn. Odstawić do wyrośnięcia do podwojenia objętości.
Do miski przesiać mąkę, dodać sól, jajko, resztę mleka, resztę cukru i wyrośnięty zaczyn.
Dobrze wyrobić i wlać masło. Wyrabiać, aż zacznie odchodzić od ręki, odstawić do wyrośnięcia. Kiedy podwoi objętość wyłożyć na stolnicę, podzielić na 3 części. Każdą rozwałkować, posmarować nadzieniem (w rondelku rozpuścić masło, dodać cukier i cynamon).
Zwinąć jak roladę, pokroić w plastry, ułożyć na blaszce (posmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką) zachowując odstępy - sporo urosną. Posmarować roztrzepanym jajkiem.
Piec około 10 - 15 minut w temperaturze 180°C.
Smacznego!
P.

czwartek, 7 kwietnia 2011

Ciastka z żurawiną i białą czekoladą


Czasami jest tak, że jak się obudzi to za nic w świecie nie chce się wstać z łóżka. Jednak trzeba... W takie szare, ponure i deszczowe dni nigdy nie mam ochoty na coś ciężkiego. Najlepiej same pożywne, ale słodkie ciasteczka. Takie, które można podjadać przez cały dzień bez wyrzutów sumienia. Na szczęście o takie wcale nie tak trudno... :)

Ciastka z żurawiną i białą czekoladą
autorstwa Nigelli i pochodzi z 'Feast'
Przeze mnie przepis zmodyfikowany, ponieważ jestem uczulona na orzechy.


Składniki:
na około 30 sztuk
  • 140 g mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli 
  • 75 g płatków owsianych
  • 125 g masła
  • 75 g ciemnego brązowego cukru (dałam mniej)
  • 100 g cukru pudru (również dałam mniej, mimo to wyszły mocno słodkie)
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii (dałam więcej)
  • 100 g suszonej żurawiny
  • 140 g białej czekolady posiekanej
W naczyniu wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, sól i płatki. Do drugiego naczynia włożyć masło i cukry - zmiksować. Dodać jajko i wanilię, zmiksować. Połączyć zawartość dwóch naczyń miksując. Na koniec wmieszać żurawinę i czekoladę.
Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego, układać na blaszce, zachowując duże odstępy (najłatwiej robić to maczając ręce w wodzie - ciasto mocno się klei, ale tak ma być). Każdą kulkę spłaszczyć łyżką.
Piec w temperaturze 180ºC przez około 15 minut. Po upieczeniu ciastka będą bardzo miękkie, odczekać, aż stwardnieją i przełożyć na kratkę by ostygły do końca.

Smacznego!
J.


środa, 6 kwietnia 2011

Chałka



Zbierałyśmy się do tego od dawna, aż w końcu zawzięłyśmy się i stworzyłyśmy bloga. Obiecujemy, że będziemy go tworzyć z sercem i mamy nadzieję, że coś z niego wyjdzie. ;D Zatem zacznę od zamieszczenia przepisu, dzięki któremu pokochałam ciasta drożdżowe. Jest łatwiutki i wyjdzie każdemu. Jest to przepis na chałkę! Wychodzi mięciutka, pulchniutka i cudownie pachnąca! 


Chałka, łatwiutka
Przepis na podstawie Russian Challah, Maggie Glezer
2 duże chałki

  • 20 g świeżych drożdży
  • 100 g mąki pszennej
  • 170 g wody
  • 2 jajka
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 55 g oleju roślinnego
  • 2 łyżki cukru
do posmarowania: żółtko wymieszane z 1 łyżką mleka

W dużej misce umieścić drożdże z 1 łyżeczką cukru, 100 g mąki i wodą. Wymieszać i odstawić na 20 minut, aż drożdże "ruszą".
Następnie dodać pozostałe składniki i mocno wyrobić gładkie ciasto - będzie dosyć zwarte.
Przełożyć do miski wysmarowanej olejem, przykryć lnianą ściereczką i odstawić na 2 godziny w ciepłym miejscu, by wyrosło.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 2 części, z każdej zrobić chałkę.
Ja zaplotłam swoje chałki z 4 części. Sposób zaplatania chałki bardzo łatwo znaleźć w internecie. (na przykład tutaj)
Zaplecione chałki posmarować olejem i przełożyć na blachę wyłożoną papierem. Przykryć lnianą ściereczką i odstawić do wyrastania na 1-2 godziny. Najlepiej pozwolić chałkom solidnie wyrosnąć, dzięki czemu będą puszyste i miękkie.
 Piekarnik nagrzać do 190 st C.
Chałki posmarować żółtkiem wymieszanym z mlekiem.
Wstawić do piekarnika i piec 20-25 minut.
Po upieczeniu studzić na kuchennej kratce. 

Smacznego!
J.

wtorek, 5 kwietnia 2011

Bezowy bałagan


D. uwielbia bezy. Ja uwielbiam bitą śmietanę. A truskawki lubią chyba wszyscy. Zatem mamy deser doskonały :) Idealny zwłaszcza na wieczór we dwoje...
Mam problem z nazwą... Bo to ani Eton Mess (powinien być granat zamiast truskawek), ani Tort Pawlowej (większy, wykwintniejszy), ani Tort Hiszpański (tam raczej mandarynki, kiwi, winogrona). No więc niech będzie...

...Bezowy bałagan
Składniki (na 2-3 spore porcje):
  • szklanka śmietanki kremówki (30% - 36%)
  • 8-10 dużych truskawek (koniecznie świeżych, mrożone są zbyt miękkie; koniecznie polskich - hiszpańskie z supermarketu to zupełnie inny smak!)
  • około 10 małych bezików, pokruszonych
    - w wersji ze zdjęcia bezy gotowe, barwione
    - gdy masz nieco więcej czasu polecam samodzielne wykonanie*
Truskawki umyć, odciąć szypułki, pokroić na niewielkie cząstki. Odstawić do lodówki na kilka godzin, by puściły trochę soku (gdy chcesz mieć deser ekspresowy, nie musisz chłodzić).
Śmietanę ubijać 3-5 minut na najwyższych obrotach miksera (by była gęsta, ale by nie zrobiło się "masło"). Jeśli ktoś lubi bardzo słodkie desery można dodać paczuszkę cukru waniliowego. Osobiście uważam, że same bezy są tak słodkie, że wystarczy. Podobnie jak w przypadku truskawek - jeśli masz czas, schłódź.
Podanie jak kto lubi - można śmietanę, truskawki (z sokiem) i pokruszone bezy zmieszać w misce i rozłożyć do pucharków/miseczek albo można tak jak ja - zrobić warstwowe piramidki na talerzykach.


*wersja z domowymi bezami:
Składniki:
  • 2 białka (mocno schłodzone)
  • szczypta soli
  • 125 g cukru pudru
  • kilka kropli dowolnego aromatu - np. waniliowego/migdałowego (opcjonalnie)
Piekarnik nagrzać do temperatury 140ºC.
Do białek dodać szczyptę soli i ubijać mikserem na najwyższych obrotach aż do uzyskania bardzo sztywnej masy (tak żeby nie spływała po odwróceniu miski do góry dnem). Zmniejszyć obroty, dodać 2-3 krople aromatu i partiami dodawać cukier, miksować do uzyskania jednolitego kremu.
Blachę (dużą, piekarnikową) wyłożyć papierem do pieczenia. Za pomocą dwóch łyżek nakładać masę bezową w niedużych odstępach (bezy nieco urosną). Jeśli ktoś lubi się bawić w ozdobniki, można nakładać rękawem cukierniczym.
Piec przez 35 - 45 minut (po około 30 trzeba po prostu sprawdzić i ocenić).
Studzić w otwartym piekarniku.
Po wystudzeniu część pokruszyć do deseru, jeśli wyszło za dużo, na pewno znajdzie się jakiś łasuch, który później je zje :)


Smacznego!
P.