piątek, 10 czerwca 2011

Jogurtowe muffiny z rabarbarem

Będzie, że jestem strasznie monotonna. Ale postaram się wytłumaczyć. Jestem blondynką i chyba tylko ja, chcąc zrobić jedną porcję muffinek z rabarbarem mogłam kupić od razu 700g jego. I tak mimo pieczenia kolejnych porcji rabarbar zostawał i zostawał. Ale obiecuję, że te muffiny są ostatnie. A dlaczego tak ciągle muffiny? Mają one jedną wspaniałą cechę - robi się je błyskawicznie. A teraz, podczas sesji nie jest to bardzo istotna sprawa.
Jednak wszystkie zaprezentowane rabarbarowe muffiny są inne. Te są wyjątkowo puszystke i lekkie. Mają jogurtowy posmak, który tak bardzo lubię. Pychotka!  
Jogurtowe muffiny z rabarbarem 
przepis pochodzi od Agi
porcja na 12 muffinów

Składniki:
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 5 łyżek cukru
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 szklanka jogurtu naturalnego
  • 1 jajko
  • 100 ml oleju
  • 200 - 300 g rabarbaru (u mnie 230g)
Piekarnik nagrzać do 200 stopni C. Formę wysmarować lub wyłożyć papilotkami. 
Rabarbar umyć, obrać i pokroić na małe kawałeczki. Wymieszać ze sobą mąkę, cukier, sól i proszek do pieczenia. 
W dużej misce wymieszać jajko, olej i jogurt naturalny. Dodać suche składniki i dokładnie połączyć wszystko ze sobą (robiłam to trzepaczką). 
Dodać rabarbar i wymieszać. Nakładać ciasto do foremek - będzie go dużo w każdej foremce. 
Piec przez 20-30 minut, aż będą lekko brązowe na wierzchu. Można wykonać próbę z patyczkiem, ale trzeba pamiętać, że w środku muffinek jest dużo wilgotnego rabarbaru.
Wyjąć z piekarnika. Wyjąć z blaszki i studzić na kratce. Można podawać posypane cukrem pudrem. 

Smacznego!
J.

czwartek, 9 czerwca 2011

Czekoladowe pancakes


Ode mnie dziś nieco inny wpis. Bo przedstawiam posiłek przygotowany nie przeze mnie :) Otóż cały dzień spędziłam poza domem, a stery w kuchni przejęła współlokatorka i jej chłopak. I wyczarowali takie pyszności, że Klaudia idąc w moje ślady uwieczniła wszystko na zdjęciach, a teraz pozwoliła mi opublikować. Na pierwszy ogień - amerykańskie naleśniki czekoladowe według Domina. Klaudia mówi, że wygonił ją z kuchni, więc przepis cytujemy bezpośrednio za Dorotką wierząc, że nic nie pozmieniał. Mogę poświadczyć, że jedzenie wyszło mu pysznie, bo nie dali rady wszystkiego pochłonąć i przed chwilą miałam okazję spróbować. Ech, nie sądzicie, że miło jak facet czasem przejmie inicjatywę nawet w kuchni? :D

Czekoladowe pancakes
przepis pochodzi (podobno) od Dorotki
porcja na 15 małych naleśników

Składniki:
  • 2 jajka
  • 1 szklanka mleka
  • 2 łyżki oleju
  • 1,5 szklanki mąki
  • 1/3 szklanki curku
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 3 łyżki kakao
  • pół łyżeczki soli
  • pół szklanki posiekanej czekolady

Wszystkie składniki oprócz czekolady zmiksować, na końcu wrzucić czekoladę i wymieszać. Smażyć niewielkie naleśniki z obu stron na minimalnej ilości tłuszczu. podawać na ciepło, najlepiej z polewą czekoladową :)
Smacznego!

P. (a właściwie K&D)



Omlet na słodko

Dziś jest wspaniały dzień! Choć pogoda zdecydowanie nie dopisuje. Choć jestem mocno zmęczona po długiej nauce. Choć jak wróciłam zauważyłam, że został usunięty wspaniały serwis blogowo-kulinarny - durszlak. Ale jestem strasznie szczęśliwa, więc zdecydowałam się upiec kilka pyszności. Ale je wyjawię później. :) A teraz tylko mój pyszny obiadek. 
Omlety są mocno popularne, ale ja muszę przyznać, że ten był pierwszym robionym przeze mnie w życiu. Był puszysty, o lekko biszkoptowym smaku. Wyjątkowo nie smakował mocno jajecznicą. Wspaniale smakował z konfiturą truskawkową mojej roboty, ale z innymi dodatkami też z pewnością byłby pyszny. 

Omlet na słodko 
przepis pochodzi z tego bloga
porcja na jeden średni omlet (na średniej patelni)

Składniki:
  • 3 jajka
  • szczypta soli
  • 3 łyżki mąki
Proporcje są bardzo proste: na każde jajko przypada 1 łyżka mąki.
Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Dodać żółtka, nadal ubijać. Mąkę przesiać, następnie delikatnie wymieszać z masą jajeczną.
Smażyć z obu stron na rozgrzanym oleju, na kolor złocisty.
Podawać na ciepło, z konfiturą, jogurtem, owocami, sosem czekoladowym ... z czym lubicie.

Smacznego!
J.

środa, 8 czerwca 2011

Mus rabarbarowo-jabłkowo-truskawkowy + deser


Padam z nóg. Jestem tak wykończona, że mimo że dopiero 21 mam wrażenie że już północ. Ale dziś wieczór relaksu, mogę wreszcie coś dodać, a archiwum propozycji się rozrasta. Przedstawiam zatem owocowy mus - pyszny, choć wcale nie za słodki (oczywiście można dosłodzić według uznania) i orzeźwiający. Można go zjeść na przykład jako dodatek do naleśników, ja zrobiłam deser, idealny na gorące popołudnia, jakich ostatnio aż za wiele.

Mus rabarbarowo-jabłkowo-truskawkowy
na 2 małe słoiczki

Składniki:
  • małe jabłko, obrane
  • pół sporej łodygi rabarbaru, obranego
  • szklanka truskawek, bez szypułek
  • 4-5 łyżek jogurtu naturalnego (150g)
  • 2-3 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki żelatyny
Jabłko i rabarbar pokroić w kostkę, wrzucić do garnka, dodać cukier i zalać szklanką wody, dusić na wolnym ogniu pod przykryciem aż warzywa będą całkiem miękkie. Pod koniec gotowania dorzucić truskawki. Zdjąć z ognia, zmiksować mikserem. Żelatynę rozpuścić w kilku łyżkach ciepłej wody, dodać do zmiksowanych owoców. Gdy mus nieco przestygnie wmieszać do niego jogurt (mus będzie bardziej kremowy). Gotową masę przełożyć do słoiczków. Zakręcić, trzymać przez noc w lodówce. Można przechowywać kilka dni, o ile uda nam się nie wyjeść wszystkiego od razu prosto ze słoika :)

Propozycja podania musu:
Deser z musem owocowym

Składniki na 3 porcje:
  • słoiczek musu owocowego
  • kilka ciasteczek typu amaretti, bądź digestive
  • kilka łyżek lodów (u mnie straciatella)
  • garść małych/pokrojonych truskawek

Na dno pucharków wkruszyć ciasteczka. Dalej nałożyć porcje musu. Na wierzch dodać lody, posypać truskawkami.

Smacznego!
P.

wtorek, 7 czerwca 2011

Pełnoziarniste scones ze słonecznikiem

Od kiedy zrobiłam pierwsze scones, a było to kilka tygodni temu, zakochałam się w nich. Są wspaniałymi wypiekami na śniadanie. Robi się je szybko, można robić wiele rodzajów, a smakują wyśmienicie. Te są inne od reszty, bo nie są słodkie. Są trochę zdrowsze, bo nie dodaje się do nich cukru i są z mąki pełnoziarnistej. I mają w sobie przepyszny słonecznik. 

Pełnoziarniste scones ze słonecznikiem
przepis pochodzi z kitchenklatsch
porcja na 8-10 bułeczek

Składniki:
  • 200g maki pszennej (zwyczajnej)
  • 200g maki pszennej pełnoziarnistej
  • pół dużego banana
  • 2 łyżki oleju
  • 4 łyżki (60ml) maślanki
  • 1 małe jajko
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka łuskanego słonecznika
Do posmarowania
  • 1 łyżka mleka
  • 1 łyżka ziaren słonecznika
Nagrzać piekarnik do 220 stopni C. Wyłożyć blaszkę papierem do pieczenia. 
Wymieszać ze sobą mąkę i proszek do pieczenia. Zmiksować (bądź po prostu rozgnieść) banana. W dużej misce wymieszać olej, banana, maślankę i jajko. Dodać suche składniki i ziarna słonecznika.
Wszystkie składniki dokładnie połączyć (w oryginale hakiem do ciasta, ja robiłam to po prostu trzepaczką), aż stworzą jednolite ciasto. Jeśli ciasto wychodzi zbyt suche - dodać odrobinę maślanki, jeśli za mokre - odrobinę mąki (zależy to od rodzaju mąki, od wielkości jajka). Ciasto powinno nie kleić się do miski. 
Wyjąć ciasto z miski na wysypany mąką blat. Rozwałkować ciasto do grubości około 1,5 cm. Szklanką o średnicy około 5 cm wycinać ciastka.
Układać je na papierze do pieczenia. Posmarować wszystkie mlekiem i posypać ziarnami słonecznika. 
Piec przez 17 minut. wyjać z piekarnika i podawać ciepłe. Można je też wystudzić na kratce i jeść poźniej.

Smacznego!
J.

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Bananowo-rabarbarowe muffiny

Na muffiny zawsze się znajdzie czas... A ja jakoś nie lubię, gdy u mnie w mieszkaniu nie ma słodkich wypieków -wspaniałych do podjadania podczas nauki. ;) Zatem gdy jedne się kończą trzeba upiec kolejne!
Gdy znalazłam w internecie przepis na muffiny łączące w sobie rabarbar, banana i płatki owsiane, uznałam, że muszę zrobić akurat je. Są one zdrowsze niż normalne muffiny i można nimi szybko zaspokoić apetyt. I wyjątkowo szybko wszystkie zniknęły... :)
Bananowo-rabarbarowe muffiny
przepis pochodzi z tej strony
porcja na 12 muffinów

Składniki:
  • 2 białka jajek
  • 2/3 szklanki mleka
  • 60 ml oleju
  • 2 szklanki płatków owsianych
  • 100g cukru
  • 1 duży banan
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki soli
  • pół łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 150g rabarbaru
Nagrzać piekarnik do 200 stopni C. Foremki do muffinów wysmarować lub wyłożyć papilotkami. Płatki owsiane dokładnie zmiksować na mąkę. Banana również zmiksować blenderem. Rabarbar umyć, obrać i pokroić w drobną kostkę. 
W dużej misce ubić białka z połową cukru. Dodać mleko i olej. Dodać pozostałe składniki:
połowę cukru, płatki owsiane, mus bananowy, sól, proszek do pieczenia, galkę muszkatołową. Miksować aż wszystko się dobrze połączy. Dodać rabarbar. 
Przelać ciasto do foremek od muffinek, wypełniając praktycznie po brzego. Piec 20-25 minut, lub aż muffiny będą złoto-brązowe. Od razu wyjąć z foremek i studzić na kratce. 

Smacznego!
J.

sobota, 4 czerwca 2011

Śmietankowe scones

U mnie tak samo jak u Paulinki nastał okropny sesjowy okres... Zatem też muszę powiedzieć, że przez najbliższe dwa tygodnie przepisy będą się pojawiać rzadziej... A później jedziemy na tydzień na rowery, więc blog będzie miał tygodniowy brak nowości. Ale do tego jeszcze trochę i na razie podczas nauki mogę się pocieszać wizją wspaniałego wyjazdu z przyjaciółmi! 
Między nauką anatomii znajduję tylko małe chwile na wypieki. Idealnie w tym momencie sprawdzają się scones - robi się je szybciutko, z niczego, a przy okazji zaoszczędza się czas, który by się poświęciło pójściu do sklepu bo bułki. Mają one wielką zaletę, że są pyszne przez kilka dni, co przy moim tempie jedzenia jest bardzo ważne. Zatem polecam te pyszne śmietankowe scones! I wracam do nauki... :)

Śmietankowe scones
przepis pochodzi z tej bardzo lubiane przeze mnie strony 
porcja na około 10 bułeczek o średnicy 6,5 cm

Składniki:
  • 2 szklanki (260g) mąki pszennej
  • 1/4 szklanki (50g) białego cukru
  • 2 łyżeczki (10g) proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/3 szklanki (75g) zimnego masła
  • 1 duże jajko, lekko roztrzepane
  • 1 łyżeczka aromatu waniliowego
  • pół szklanki (120ml) mleka, maślanki lub śmietanki kremówki (u mnie mleko)
Do posmarowania:
  • śmietanka lub mleko
Nagrzać piekarnik do 190 stopni C. Wyłożyć blachę do pieczenia papierem. 
W dużej misce wymieszać ze sobą mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sól. Pokroić masło na małe kawałeczki i dodać do suchych składników. Wymieszać ze sobą blenderem, dwoma nożami lub palcami. (Po wymieszaniu powinno wyglądać jak kruszonka.) W oddzielnym naczyniu wymieszać ze sobą mleko (śmietankę lub maślankę), roztrzepane jajko i aromat waniliowy. Dodać mokre składniki do "kruszonki". Mieszać do momentu, aż będą dobrze połączone. Nie wymieszać za bardzo. 
Przenieść na lekko wysypaną mąką stolnicę (powierzchnię) i rozwałkować ciasto cztery - pięć razy. Rozwałkować do okręgu o średnicy 18cm. Wycinać szklanką kółka o średnicy 6,5 cm. Przenosić ciastka na wyłożoną papierem blaszkę, zostawiając parę centymetrów odstępów. Posmarować wierzch scones odrobiną mleka (śmietanki) - to sprawia, że będą się one ładnie zabrązawiać podczas pieczenia. 
Piec przez 15-18 minut, lub do momentu aż scones będą ładnie brązowe a wbity w środek patyczek będzie wychodzić czysty. Wyjąć z piekarnika i przenieść na kratkę do ostudzenia. Podawać z masłem, śmietanką, dżemem. Najlepsze są w dniu, kiedy zostały zrobione, przykryte mogą jednak być przechowywane przez kilka dni.

Smacznego!
J.

piątek, 3 czerwca 2011

Drożdżówka rabarbarowo-truskawkowa


No i stało się - sesja. Gdy tylko idę do kuchni, dopadają mnie wyrzuty sumienia - przecież powinnam siedzieć nad książkami, a nie stać przy garach. A do tego przecież i tak nie ma kto zjadać zapasów ciasta przywiezionego w weekend z komunii. No ale w ramach przerwy przemycę jeden przepis - i ja w tym sezonie postanowiłam (po raz pierwszy) zrobić coś z rabarbarem. No i wyszedł smaczny owocowy placek drożdżowy. Poza tym powstał jeszcze mus owocowy, ale o tym innym razem :)


Rabarbarowo-truskawkowa drożdżówka
Pomysł zaczerpnięty od Majany

Składniki:

  • 500 g mąki pszennej
  • 30 g świeżych drożdży
  • 100 g stopionego masła
  • 1 i 1/3 szklanki maślanki
  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki cukru
  • szczypta soli
  • 1 łodyga rabarbaru
  • 300 g truskawek
Kruszonka:
  • 100 g masła
  • 150 g cukru
  • 150g mąki
Maślankę lekko podgrzać i rozpuścić w nim pokruszone drożdże, odstawić na 10 minut. Jaka ubić z solą. Wsypać do miski mąkę. Dodać cukier, ubite jajka i drożdże z maślanką. Wyrabiać. Na koniec dodać masło. Wyrobić gładkie ciasto. Odstawić do wyrośnięcia.
Składniki na kruszonkę szybko wyrobić palcami, aż powstaną małe drobinki ciasta. Schłodzić.
Gdy ciasto podwoi objętość, wyłożyć do formy wysmarowanej masłem i wysypanej mąką (mi wyszła mała prostokątna i mała keksówka, ale jeśli ciasto ma być bardzo wysokie, wystarczy jedna blaszka).
Truskawki i obrany rabarbar pokroić w plastry. Ułożyć owoce na wierzchu ciasta. Posypać kruszonką. Odstawić jeszcze na około pół godziny.
Piec przez około 40 minut (w pierwowzorze było 50, ale mi już po 45 trochę za mocno spiekły się brzegi) w piekarniku nagrzanym do 190 stopni. Wystudzić na kratce. Najlepsze jest jeszcze lekko ciepłe. Można zamrozić na później.

Smacznego!
P.



czwartek, 2 czerwca 2011

Razowe muffiny z rabarbarem i pełnoziarnistą kruszonką

Po poprzednich muffinkach, które były moimi pierwszymi rabarbarowymi muffinami w historii od razu zdecydowałam się zrobić kolejne - bardziej wymyślne! Wyszły pyszne - co potwierdzili wszyscy szczęśliwcy, którzy je dostali. Nawet norka, którą poczęstowała Pani od filozofii. ;) Właśnie dzięki nim, pięknej pogodzie i uroczemu otoczeniu Łazienek Królewskich, te ostatnie zajęcia jakoś zapadną mi w pamięć... 
A teraz coś o smaku tych puszystych muffinów. Pachną wanilią i cynamonem... Są słodziutkie, ale dzięki rabarbarowi też lekko kwaśne. Pełnoziarnista kruszonka dodaje im posmaku, który ja osobiście kocham. Pychotka!
Razowe muffiny z rabarbarem i pełnoziarnistą kruszonką
na 12 muffinek
zainspirowała mnie Kabamaiga 

Składniki:
na ciasto:
  • 150g mąki pszennej razowej
  • 70g mąki pszennej (zwykłej)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 150g cukru (wychodzą mocno słodkie, więc można dać mniej)
  • 250ml mleka
  • 90ml oleju roślinnego
  • 1 duże jajko
  • 1 łyżeczka aromatu waniliowego
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 50 g rabarbaru
na kruszonkę:
  • 20g masła, zimnego
  • 35g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 25g brązowego cukru
  • pół łyżeczki cynamonu
Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Formę przygotować - wyłożyć papierkami do muffinek lub wysmarować. Rabrarbar obrać, pokroić w drobną kostkę (u mnie mniej więcej o długości 0,5cm). W dużej misce wymieszać ze sobą mąkę, proszek do pieczenia, sodę, cukier i cynamon. W drugiej misce wymieszać trzepaczką ze sobą jajko, olej, mleko i aromat. Połączyć ze sobą suche i mokre składniki. Dodać pokrojony rabarbar i dokładnie wymieszać łyżką. 
Przygotować kruszonkę - wszystkie składniki połączyć ze sobą w miseczce (palcami lub dwoma nożami). 
Ciasto nakładać do foremek do muffinek (do mniej więcej 3/4 wysokości). Posypać kruszonką każdą muffinkę. Wstawić do piekarnika na środkową półkę i piec przez około 25 minut. Wyjąć, odczekać parę minut, po czym studzić na kratce. 

Smacznego!
J.

środa, 1 czerwca 2011

Rabarbarowe muffiny

Z okazji Dnia Dziecka zdecydowałam się zrobić rabarbarowe muffinki. Długo zastanawiałam się jaki, w końcu padło na takie zwyczajne na początek. Wyszły bardzo dobre. Jak to muffinki - wspaniale puszyste. Mało słodkie, tylko wyśmienicie kwskowate od rabarbaru... Pychotka!
Rabarbarowe muffiny
porcja na 12 sztuk muffinów
przepis pochodzi ze strony Nigelli


Składniki:
  • 100 ml maślanki 
  • 100g rabarbaru
  • 150g brązowego cukru
  • 1 łyżka oleju
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka aromatu waniliowego
  • 175g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
Nagrzać piekarnik do 200 stopni. Formę do muffinów wyłożyć papilotkami (lub wysmarować). 
Zmiksować 125g cukru, olej, jajko, aromat waniliowy i maślankę, aż będą dobrze połączone.
Obrać rabrabar i pokroić w średnią kostkę (0,5-1cm). NAstępnie dodać rabarbar. Wsypać mąkę, sodę i proszek. Dodać sól. Miksować, aż składniki będą dobrze połączone. 
Przelać do forermek (powinny być wypełnione w 3/4) i posypać pozostałym (25g) cukrem. Piec na środkowej półce przez 18-20 minut. 


Smacznego!
J.

wtorek, 31 maja 2011

Lody kiwi

Dziś jest tak gorąco, że stwierdziłam, że trzeba zrobić jakieś lody. Zainspirowana ostatnimi lodami bananowymi i tym zdjęciem postanowiłam zrobić mrożone kiwi na patyku w czekoladzie. Wyszły przepyszne. Nawet lepsze niż banany, bo bardziej orzeźwiające. Ale to zależy, kto co lubi! :)


Lody kiwi
porcja na około 16 lodów


Składniki
  • 15 patyczków do lodów (lub ich odpowiednika)
  • 5 owoców kiwi
  • 200g czekolady
  • 1,5 łyżki oleju 
  • dla chętnych: kolorowa posypka, orzechy, kokos, ryż preparowany
Każde kiwi pokrój na 3-4 części, każdą o grubość około 1 cm. Plasterki ponadziewaj na patyczki do lodów. Wstaw do zamrażalnika na  przynajmniej 15 minut. W kąpieli wodnej rozpuść czekoladę. Dodaj olej, wymieszaj. Wyjmuj po kolei kiwi z zamrażarki i zanurzaj w czekoladzie. Od razu obtaczaj w posypce, ponieważ czekolada szybko tężeje. Jeśli nie używasz posypki odczekaj chwilę, żeby czekolada mocniej stężała (inaczej się przyklei do papieru). Układaj lody na papierze do pieczenia. Schowaj lody do zamrażalnika na parę godzin. 


Smacznego!
J.

poniedziałek, 30 maja 2011

Ciasteczka truskawkowe na Dzień Mamy


I ja nie zapomniałam o czymś pysznym dla Mamy - zrobiłam ciasteczka i drożdżówkę na otwarcie owocowego sezonu. Słodkości powstały w czwartek, ale mogłam je dać Mamie dopiero w piątek, więc właśnie wtedy miała nastąpić publikacja. Ale zapomniałam o zabraniu kabla do aparatu do domu, więc jak widać - lekkie opóźnienie. Nic nie szkodzi - ciasteczka były świetne na Dzień Matki, ale sprawdzą się także na każdą inną okazję. Znalazłam je na stronie Marthy Stewart. Nie lubiłam kiedyś jej programów telewizyjnych, ale wczytawszy się w przepisy, zrozumiałam, dlaczego tak wielu ludzi ją ubóstwia - ma się ochotę zrobić niemal wszystko, zwłaszcza że dania często wyglądają wykwintnie, mimo że są bardzo proste.

Ciasteczka truskawkowe

zmodyfikowany przepis od Marthy Stewart


Składniki na około 15 sztuk:


  • szklanka drobno pokrojonych truskawek
  • 8-10 drobno posiekanych kostek białej czekolady
  • 4-5 łyżek cukru + odrobina na wierzch
  • 1,5 - 2 szklanki mąki
  • 6 łyżek drobno posiekanego masła
  • 5 łyżek jogurtu naturalnego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki soli
Truskawki zasypać połową cukru i odstawić, by puściły nieco soku. Resztę cukru utrzeć z masłem i wymieszać z mąką przesianą z proszkiem do pieczenia i solą. Dodać jogurt i czekoladę, dobrze połączyć. Delikatnie wmieszać truskawki (wraz z sokiem, chyba że masa zrobi się zbyt lejąca).
Nakładać porcje ciasta łyżką na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (formować okręgi). Piec w temperaturze 175ºC przez około 25 minut. Studzić na kratce, a by zachowały świeżość na 2-3 dni przechowywać w zamykanej metalowej puszce.
Smacznego!
P.