Będzie, że jestem strasznie monotonna. Ale postaram się wytłumaczyć. Jestem blondynką i chyba tylko ja, chcąc zrobić jedną porcję muffinek z rabarbarem mogłam kupić od razu 700g jego. I tak mimo pieczenia kolejnych porcji rabarbar zostawał i zostawał. Ale obiecuję, że te muffiny są ostatnie. A dlaczego tak ciągle muffiny? Mają one jedną wspaniałą cechę - robi się je błyskawicznie. A teraz, podczas sesji nie jest to bardzo istotna sprawa.
Jednak wszystkie zaprezentowane rabarbarowe muffiny są inne. Te są wyjątkowo puszystke i lekkie. Mają jogurtowy posmak, który tak bardzo lubię. Pychotka!
Jogurtowe muffiny z rabarbarem
przepis pochodzi od Agi
porcja na 12 muffinów
Składniki:
- 2 szklanki mąki pszennej
- 2 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 5 łyżek cukru
- 1/4 łyżeczki soli
- 1 szklanka jogurtu naturalnego
- 1 jajko
- 100 ml oleju
- 200 - 300 g rabarbaru (u mnie 230g)
Piekarnik nagrzać do 200 stopni C. Formę wysmarować lub wyłożyć papilotkami.
Rabarbar umyć, obrać i pokroić na małe kawałeczki. Wymieszać ze sobą mąkę, cukier, sól i proszek do pieczenia.
W dużej misce wymieszać jajko, olej i jogurt naturalny. Dodać suche składniki i dokładnie połączyć wszystko ze sobą (robiłam to trzepaczką).
Dodać rabarbar i wymieszać. Nakładać ciasto do foremek - będzie go dużo w każdej foremce.
Piec przez 20-30 minut, aż będą lekko brązowe na wierzchu. Można wykonać próbę z patyczkiem, ale trzeba pamiętać, że w środku muffinek jest dużo wilgotnego rabarbaru.
Wyjąć z piekarnika. Wyjąć z blaszki i studzić na kratce. Można podawać posypane cukrem pudrem.
Smacznego!
J.













