poniedziałek, 12 września 2011

Ciabatta z oliwkami

Kontynuuję próby z włoskim pieczywem... Ciabatta czyli płaski, prostokątny chlebek pszenny o chrupiącej skórce i porowatym, podziurawionym miąższu. Mąka pszenna, drożdże, oliwa i koniec zabawy, ale... muszę przyznać, że chyba coś nie do końca mi wyszło, bo wypiek był bardzo płaski, za bardzo... Może to kwestia ręcznego wyrabiania ciasta, a nie specjalnym hakiem, jak zalecano w przepisie. Ale i tak polecam, zwłaszcza właśnie taką z dodatkiem oliwek i ziół - świetna opcja na śniadanie.

Ciabatta z oliwkami i rozmarynem
przepis z Kwestii Smaku
na 6 bułeczek

Składniki:
  • 180 g ciepłej wody
  • 8 g świeżych drożdży
  • 250 g mąki pszennej
  • 3/4 łyżeczki soli morskiej
  • 3/4 łyżeczki cukru
  • 2 i 1/2 łyżki oliwy extra vergine
  • 100 g zielonych oliwek pokrojonych w plasterki
  • łyżka ziół prowansalskich
Do miski wlać wodę, dodać drożdże, cukier i wymieszać. Odstawić na 10 minut.
Wsypać przesianą mąkę, sól i wlać oliwę. Wymieszać drewnianą łyżką lub szpatułką łącząc wszystkie składniki.
Wyrabiać ręcznie przez około 20 minut aż ciasto nie będzie już kleiło się do boków miski, będzie za to gładkie i elastyczne. Można także za pomocą haka miksera miksować ciasto na małej prędkości (program 2) przez 3 minuty, następnie zwiększyć obroty miksera do średnio dużych (program 8) i miksować przez około 8 minut.
Sporą blaszkę posmarować oliwą i wyłożyć całe ciasto. Odczekać 5 minut, następnie naoliwionymi palcami rozciągnąć ciasto na całą blaszkę. Przykryć przeźroczystą folią i odstawić do wyrośnięcia na około 2 godziny w ciepłe miejsce bez przeciągów.
Ostrym nożem pokroić ciasto na 6 części, odsuwając od siebie na odległość kilku centymetrów. Odstawić w ciepłe miejsce na około 60 minut do podwojenia objętości.
Piekarnik nagrzać do 240 stopni. Piec ciabatty na złoty kolor przez około 20 minut. Gorące bułeczki można posmarować oliwą. Ostudzić.

Smacznego!
P.

niedziela, 11 września 2011

Muffiny cytrynowe z malinami


Paulina zaczęła serię muffinek, ja ją będę kontynuować. Są one bowiem wspaniałe na spotkania na dworze (na przykład pikniki), więc ostatnio ich sporo piekłam. Jako pierwsze prezentuję jedne z najlepszych muffinów, jakie jadłam. Są mocno aromatyczne, wspaniale kwaskowe i słodko malinowe. Do tego lekkie i puszyste!

Muffiny cytrynowe z malinami
przepis Nigelli z How to be a domestic goddess
porcja na 12 sporych muffinek

Składniki:
  • 60 g masła
  • 200 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 150 g drobnego cukru (dałam około 120 g)
  • 1/4 łyżeczki soli
  • sok i skórka otarta z 1 cytryny
  • 120 ml mleka
  • 1 duże jajko
  • 150 g malin (świeże lub mrożone)
Masło roztopić, odstawić do ochłodzenia. Wyjąć pozostałe składniki, by miały temperaturę pokojową.
W dużym naczyniu wymieszać mąkę, proszek, sodę, cukier, sól i skórkę z cytryny.Do drugiej miski wlać sok z cytryny, następnie dopełnić mlekiem. Dodać roztrzepane jajko i rozpuszczone masło, wymieszać.
Przesypać składniki suche do mokrych, wymieszać tylko do połączenia się składników, na końcu wmieszać maliny.
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, napełnić ciastem (ja dopełniałam do końca).
Piec przez około 25 minut. Wyjąć z piekarnika, lecz pozostawić w formie na około 5 - 10 minut. Następnie wyjąć i studzić do końca na kratce.

Smacznego!
J.

sobota, 10 września 2011

Focaccia

Było mnóstwo kuchni francuskiej, pora na równie przeze mnie lubianą kuchnię włoską. Rozpoczęłam od tiramisu, a dziś polecam focaccię, czyli płaski chlebek będący podstawą pizzy. Tradycyjna przystawka, dobra bez niczego lub do kanapkowych dodatków. Według mnie najlepsza jest wersja z oliwkami i taką właśnie przedstawiam. Może nie jest to najlepszy wypiek na świecie, ale polecam jako ciekawą odskocznię od chleba.

Focaccia z oliwkami i rozmarynem
przepis z Kwestii Smaku

Składniki:
  • 10 g świeżych drożdży
  • 150 ml ciepłej wody
  • 250 g mąki
  • 1 łyżeczka soli
  • oliwa z oliwek
  • pół szklanki czarnych oliwek pokrojonych w plasterki
  • łyżeczka gruboziarnistej soli morskiej
  • 2 łyżki rozmarynu

Drożdże skruszyć do kubka, dodać 60 ml ciepłej wody, pół łyżeczki cukru i 2 łyżki mąki. Wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na około 20 minut.
Mąkę przesiać do miski i wymieszać z 1 łyżeczką soli oraz 1 łyżką oliwy z oliwek. Dodać drożdże oraz resztę ciepłej wody. Składniki wymieszać w misce drewnianą łyżką, połączyć w kulę. Ciasto wyłożyć na posypany mąką blat. Wyrabiać przez 15 minut, aż będzie gładkie i elastyczne.
Na blacie rozsmarować jedną łyżkę oliwy, wyłożyć ciasto i rozwałkować je na około 30 cm placek. Blachę do pieczenia wysmarować oliwą i wyłożyć na nią rozwałkowane ciasto. Przykryć przeźroczystą folią i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na 1,5 godziny. Piekarnik nagrzać do 220°C.
Ciasto posypać solą morską i rozmarynem. Wyłożyć oliwki wymieszane z dwiema łyżkami oliwy. Odstawić ponownie do wyrośnięcia na godzinę. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 15 - 20 minut na złoty kolor. Podawać z oliwą z oliwek.

Smacznego!
P.

piątek, 9 września 2011

Jogurtowe ciasto z malinami


Ciasta z owocami są czymś co na prawdę kocham! To jest bardzo podobne do placka, jednak wysokość ma jak tarta. To sprawia, że stosunek owoców do ciastowego spodu jest taki, jak lubię! :)

 
Jogurtowe ciasto z malinami
porcja na formę o średnicy 23 cm
przepis pochodzi z blogu Smitten Kitchen

Składniki:
  • 1 szklanka mąki
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 55 g miękkiego masła 
  • 2/3 szklanki cukru 
  • około łyżki cukru pudru (do oprószenia)
  • pół łyżeczki aromatu waniliowego
  • pół łyżeczki otartej skórki z cytryny
  • 1 duże jajko
  • pół szklanki jogurtu naturalnego
  • 1 szklanka świeżych malin
Mąkę, proszek, sodę, sól przesiać, a następnie wymieszać. Masło utrzeć z cukrem na gładką masę, następnie dodać aromat i skórkę, zmiksować. Dodać jajko i dokładnie zmiksować.
Suche składniki i jogurt dodawać na zmianę do ubitej masy maślanej, cały czas dokładnie ubijając.
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Formę o średnicy wysmarować masłem i wysypać mąką (lub wyłożyć papierem), wlać masę z ciasta. Na wierzchu rozrzucić maliny (u mnie żółte i czerwone, więc mniej je widać ;)).
Piec około 20 - 30 minut. Upieczone, pozostawić w formie na 10 minut, potem wyjąć. Oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego!
J.

czwartek, 8 września 2011

Tiramisu malinowe

Sto lat, sto lat! Moja przyjaciółka ma dziś urodziny. A że lubię robić najbliższym słodkie prezenty, to i ona dostała. Pyszne tiramisu w wersji letniej - bo nie o smaku amaretto, za to mocno malinowe. Bo właśnie o maliny poprosiła, gdy spytałam, na jaki wypiek ma ochotę. Deser wyszedł wyśmienity... tak, że we dwie zjadłyśmy go w ciągu doby... Niby prosty, ale kosztował mnie sporo nerwów i dodatkową wyprawę na zakupy, bo śmietanka za nic nie chciała mi się ubić. Ale liczy się dobry efekt. No to jeszcze raz - wszystkiego najlepszego. I smacznego :)


Tiramisu malinowe
przepis wzorowany na Cukierniczych Kreacjach

Składniki:
  • filiżanka mocnej czarnej kawy
  • 100 ml rumu
  • 2 jaja, oddzielnie białka i żółtka
  • 3 łyżki miałkiego cukru
  • 250 g mascarpone
  • 250 ml śmietany kremówki
  • biszkopty (u mnie około 20-25 dużych okrągłych)
  • 2 łyżki ciemnego kakao w proszku
  • 300 g malin
Kawę ostudzić, wlać alkohol i lekko dosłodzić. Żółtka ubić z cukrem na biały puszysty krem. Dodać mascarpone i wymieszać na jednolitą masę. Ubić śmietanę i wmieszać ją metalową łyżką. Białka ubić na półsztywno. 100g malin odłożyć do dekoracji a resztę zmiksować. Masę podzielić na dwie części. Do jednej dodać zmiksowane maliny delikatnie mieszając. Połączyć obie masy z podzielonym białkiem.
Biszkopty zanurzać w kawie z likierem i układać na dnie głębokiego naczynia. Posmarować połową białego kremu. Ponownie postąpić z kolejną partią biszkoptów, smarując je kremem malinowym. Położyć trzecią warstwę namaczanych biszkoptów i pokryć resztą białego kremu. Wygładzić powierzchnię i posypać obficie kakao. Wierzch ozdobić malinami Schłodzić w lodówce minimum dwie godziny, aż tiramisu stwardnieje i przejdzie aromatami.

Smacznego!
P.

środa, 7 września 2011

Clafoutis z nektarynkami i śliwkami


Nigdy nie jadłam wcześniej clafoutis, lecz gdy pierwszy raz usłyszałam tę nazwę bardzo mnie zaintrygowała. Po krótkich poszukiwaniach dowiedziałam się, że są to po prostu zapiekane owoce w cieście naleśnikowym. Niby takie zwyczajne danie, a smakuje wyjątkowo. Troszkę jak nadziewane gofry, trochę jak zapiekane owoce. Zdecydowanie warte wypróbowania danie i jestem pewna, że jeszcze je powtórzę. Zapomniałam dodać bowiem, że jest jeszcze bardzo łatwe i szybkie w wykonaniu!

Clafoutis z nektarynkami i śliwkami
porcja na 4 naczynka o średnicy 5 cm
Składniki:
  • 30 g masła, rozpuszczonego i ostudzonego
  • 55 g cukru pudru + łyżka do oprószenia
  • 1 opakowanie (16 g) cukru wanilinowego
  • 40 g mąki pszennej
  • 2 jaja
  • 125 ml mleka
  • szczypta soli
  • łyżeczka mielonego kardamonu
  • łyżeczka mielonego cynamon
  • 1 spora nektarynka (około 170 g)
  • 4 małe śliwki (około 150 g)
Piekarnik nagrzej do 180 stopni. Nektarynkę i śliwki pokrój na małe półplasterki (około 1/12 owocu). Foremki wysmaruj masłem, ułóż w nich owoce.
Wymieszaj mąkę, cukier i przyprawy ze sobą. Dodaj mleko, jajka i masła, wymieszaj całość dokładnie mikserem. Powoli wylej ciasto na owoce, starając się, żeby nie były całkiem przykryte ciastem. Wstaw do piekarnika i piecz przez 30-35 minut. Podawaj ciepłe, oprószone cukrem pudrem.
Smacznego!
J.

wtorek, 6 września 2011

Drożdżówki z aronią


Kiedy wybiorę się na targ trudno mnie stamtąd wyciągnąć - gdy widzę świeże owoce i warzywa mam ochotę kupić wszystko, co kończy się tym, że najpierw dźwigam tony zakupów, a potem połowa rzeczy leży i zaczyna się psuć, a ja już nie mam pomysłów, co z nich zrobić. Tak było i tym razem - znalazłam na straganie ładną aronię i kupiłam pół kg, bo przecież "coś się wymyśli". A okazało się ciężko, bo sama w sobie nie jest smaczna, a internet proponował mi co najwyżej sok/konfiturę. W końcu znalazłam przepis na pyszne ciasto drożdżowe i już wiedziałam - aronia wyląduje w środku. I tak powstały grzebienie. Smakowały prawie jak jagodzianki, a jednak nieco inaczej. Mniam! Ugościłam nimi babcię i bardzo jej smakowały, a to duża pochwała, bo kto jak kto, ale babcia to zna się na pieczeniu.

Drożdżówki z aronią
porcja na 12-14 drożdżówek
ciasto od Dorotki, zawijane jak u Iwonki, a farsz mój :)

Składniki:
ciasto:
  • 75g masła
  • 250 ml mleka
  • 4-5 łyżek syropu z aronii (opcjonalnie)
  • 25g świeżych drożdży (lub o połowę mniej suszonych)
  • szczypta soli
  • 30g cukru
  • 500g mąki pszennej
nadzienie:

  • 300g aronii
  • 100g cukru
  • 150ml wody
lukier:
  • pół szklanki cukru pudru
  • 4 łyżki gorącej wody
Aronię zasypać cukrem i zalać wodą, gotować około pół godziny na wolnym ogniu, aż zacznie się nieco rozpadać i puści dużo soku. Masło roztopić, dodać mleko i sok powstały przy gotowaniu aronii (4-5 łyżek, resztę można wypić), podgrzać do letniej temperatury. Dodać drożdże, rozpuścić. Dodać pozostałe składniki, wyrobić ciasto, aż będzie gładkie. Odłożyć przykryte w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (1 - 1,5 h). Po wyrośnięciu dokładnie wyrobić - ciasto w przekroju powinno być gładkie. Rozwałkować, pociąć na spore prostokąty. Na każdy nakładać około 2 łyżki aronii. Zawijać w taki oto sposób:
Uformowane drożdżówki ułożyć na blaszce w sporych odstępach. Odstawić do wyrośnięcia, ale nie na długo, około 10 - 15 minut. Kiedy lekko podrosną, posmarować roztrzepanym jajkiem. Piec w temperaturze 200ºC przez 15 minut. Studzić na kratce. Polukrować (cukier puder rozprowadzić w gorącej wodzie i powstałą masą posmarować wierzch drożdżówek).
Smacznego!
P.

poniedziałek, 5 września 2011

Galette brzoskwiniowo - jeżynowe


Eksperymentów z nowymi rodzajami ciast ciąg dalszy. To jest moje pierwsze galette. Nie wiem, czy na polski tę nazwę się tłumaczy, ponieważ w książkach spotkałam jedynie je po prostu jako "tarta". Stosowanie oryginalnej nazwy wydaje mi się trafniejsze. Ciasto jest mocno owocowe, ponieważ ma dużo brzoskwiniowo - jeżynowego nadzienia. Przy okazji jest przyjemnie kruche. A z pewnością jest inne niż pozostałe! :)

Galette brzoskwiniowo - jeżynowe
Składniki:
na ciasto:
  • 350 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 175 g schłodzonego ciast, pokrojonego na kawałki
  • 50 g cukru
  • zimna woda
na nadzienie:
  • 2 duże dojrzałe brzoskwinie, obrane i pokrojone w kostkę 1,5 cm kostkę
  • 1 szklanka świeżych borówek
  • 1/4 szklanki brązowego cukru
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej
  • 1 łyżeczka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • szczypta mielonego cynamonu
  • szczypta soli
  • 1 białko jajka
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka mleka
  • 1 łyżka brązowego cukru
Na ciasto: Do dużej miski przesiać mąkę i sól, dodać masło i wcierać opuszkami palców, aż składniki zaczną przypominać zacierki. Wsypać cukier, wymieszać, dolać tyle zimnej wody, aby wyrobić ciasto. Owinąć w folię spożywczą i schładzać przez kolejne 30 minut.
Na nadzienie: Delikatnie wymieszać ze sobą brzoskwinie, borówki i sok z cytryny. Dosypać cukier, mąkę kukurydzianą, cynamon i sól, po czym delikatnie wszystko wymieszać.
Rozgrzać piekarnik do 190 stopni. Ostrożnie rozwałkować ciasto na okrągły placek. Pozostawić nierówne brzegi i przełożyć na blachę do pieczenia. Wyłożyć na środek nadzienie, pozostawiając około 6 cm brzeg. Brzegi ciasta posmarować białkiem przy pomocy pędzelka. Brzegi ciasta złożyć do środka tak, aby na siebie zachodziły. Zakleić wszelkie pęknięcia. Posmarować ciasto mlekiem i posypać cukrem. Piec przez około 35 minut. Wyjąć z piekarnika i podawać ciepłe lub w temperaturze pokojowej.
Smacznego!
J.

niedziela, 4 września 2011

Muffinki oliwkowe z serem kozim

Kolejne wytrawne muffinki. Tym razem szczególne, bo upieczone jako prezent powitalny dla przyjaciółki. Takie same upiekłam jej kiedyś na urodziny i była zachwycona, uznałam więc, że teraz będzie to miły gest by pokazać, że się stęskniłam. I udało się: babeczki sprawiły miłą (i smaczną) niespodziankę. Dla mnie to też najlepsze muffinki wytrawne jakie kiedykolwiek jadłam: idealna konsystencja, wyrazisty smak, uroczy wygląd. Wrócę do nich jeszcze nie raz.


Muffinki oliwkowe z serem kozim
porcja na 14 dużych muffinów
przepis z ksiązki "Muffinki" wyd. Świat Książki

Składniki:
  • 250 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 70 g czarnych oliwek bez pestek
  • 200 g sera koziego (w oryginale z serem owczym, ale nigdzie w okolicy go akurat nie znalazłam, a kozi również sprawdził się świetnie)
  • łyżka rozmarynu
  • 250 g mąki pszennej
  • 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody
  • jajko
  • 80 ml oliwy
  • 300 g jogurtu naturalnego
  • szczypta pieprzu i soli

Nagrzać piekarnik do 180 stopni. Oliwki pokroić w plasterki. 150 g sera pokroić w małą kostkę, resztę zetrzeć. Mąkę wymieszać z sodą i proszkiem do pieczenia. Dodać rozmaryn, oliwki i pokrojony ser. Jajko lekko roztrzepać, dodać oliwę i jogurt, doprawić solą i pieprzem. Dokładnie wymieszać obie masy.
Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Foremki wypełniać ciastem do 3/4 wysokości. Wierzch muffinków posypać startym serem. Piec około 25-30 minut. Wyjąć z piekarnika i odstawić na kilka minut. Najlepsze na ciepło, ale na zimno także pyszne.

Smacznego!
P.

sobota, 3 września 2011

Tarta z karmelizowanymi bananami i czekoladą


Nigdy nie lubiłam świeżych bananów, za to przetworzone już jak najbardziej. Tym razem postanowiłam zrobić z nimi tartę. I był to świetny pomysł - kruche ciasto, czekolada, karmel i banany to zestaw niemal doskonały! Wypiek wyszedł słodki, ale wcale nie przesadnie (dlatego proszę po raz kolejny - używajcie czekolady gorzkiej, z mleczną ciasta często wychodzą przesłodzone), w sam raz na poprawę niezbyt dobrego humoru.

Tarta z karmelizowanymi bananami i czekoladą

Składniki:
na ciasto:
  • 100g zimnego masła pokrojonego na małe kawałki
  • 170g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1 jajko
  • 3 łyżki cukru trzcinowego
  • szczypta soli
na farsz:
  • 70 g gorzkiej czekolady
  • 4 łyżki śmietanki kremówki
  • 3 małe banany
  • pół szklanki cukru pudru
  • 50 g masła
Mąkę wsypać do miski, dodać masło, sól oraz cukier. Rozetrzeć palcami masło z mąką, następnie dodać jajko i szybko zagnieść ciasto, łącząc składniki w gładką kulę (w razie potrzeby dodać 1 - 2 łyżki wody). Ciasto zawinąć w folię i włożyć do lodówki na godzinę.
Formę do tarty wysmarować masłem. Ciasto rozwałkować i przenieść do formy. Ciastem wylepić dno i boki formy. Spód podziurkować widelcem, wstawić do lodówki na czas nagrzania się piekarnika do 190 stopni. Przed pieczeniem ciasto musi być schłodzone.
Formę z ciastem nakryć papierem do pieczenia. Na wierzch wysypać obciążenie: np. suchą fasolę, Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 15 minut.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, dodając śmietankę. Powstały krem nieco przestudzić, nie dopuszczając jednak, by stężał. Rozsmarować czekoladę na spodzie podpieczonej tarty.
Banany obrać, poprzecinać na pół, a następnie w podłużne plastry. Na dużej patelni rozpuścić masło z cukrem pudrem, aż powstanie karmel, mieszając, by się nie przypalił. Na karmelu poukładać banany i smażyć chwilę na wolnym ogniu. Przełożyć zawartość patelni na wierzch tarty.
Całą tartę zapiekać przez kolejne 15-20 minut. Przed podaniem tartę wystudzić.

Smacznego!
P.

Razowe scones z feta i szczypiorkiem


Dawno nie było u nas żadnych scones. Pewnie dlatego, że latem wolałam chłodne, a nie ciepłe śniadanka. Jednak ostatnio, gdy były u mnie przyjaciółki zapragnęły mi się ciepłe bułeczki. Moje pierwsze wytrawne scones. Smakują jeszcze lepiej niż te na słodko, bo bardziej pasują do kanapek. Pychota!


Razowe scones z feta i szczypiorkiem
przepis na 9 sztuk
przepis pochodzi z Brulionu z przepisami

Składniki:
  • 180 g maki pszennej
  • 225 g maki razowej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1,5 łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • 105 g sera feta
  • 3 łyżki drobno posiekanego szczypiorku
  • 225 ml mleka + 1 łyżka do posmarowania bułeczek
Oba rodzaje mąki i proszek do pieczenia przesiać do miski. Dodać szczyptę soli i starty sera feta,wymieszać z suchymi składnikami palcami. Następnie wsypać szczypiorek i wymieszać wszystko łyżką. Wlać mleko. Zagnieść ciasto. Wyłożyć je na oproszony mąką blat i wyrabiać rękoma. Następnie rozwałkować na placek o mniej więcej 2 cm grubości i wyciąć szklanką krążki o średnicy około 5 cm.
Blaszkę wyłoży papierem do pieczenia. Ułożyć na nim bułeczki. Posmarować mlekiem. Piec w 220 stopniach przez 15-20 minut.
Wyjąć z piekarnika. Podawać ciepłe, ostudzone na tyle, by dało się je rozkroić.

Smacznego!
J.

piątek, 2 września 2011

Pieczone gruszki z kruszonką


Lekkie drugie śniadania są czymś, co uwielbiam. Szczególnie takie owsiano - owocowe. Łatwo zaspokajają apetyt, a przy okazji nie są ciężkie. Po prostu wspaniała przekąska do południowej kawy! :)




Pieczone gruszki z kruszonką
przepis pochodzi z Kitchen Simplicity

Składniki:
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 1/3 szklanki brązowego cukru
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 50 g masła, rozpuszczonego + odrobina do posmarowania
  • 2 łyżki rodzynek
  • 4 gruszki
  • miód i jogurt na wierzch
Piekarnik nagrzej do 180 stopni. Wymieszaj ze sobą płatki, brązowy cukier i cynamon. Dodaj masło i rodzynki. Przepołów gruszki, starając się nie uszkodzić skórki. Wytnij ogryzek małą łyżeczką. Umieść gruszki w naczyniu żaroodpornym, skórką do dołu. Lekko posmaruj masłem. Wyłóż owsianą kruszonkę na gruszki, przyciskając, żeby nie spadła. Można też położyć trochę obok gruszki.
Piecz przez około 20-25 minut, aż gruszki będą miękkie, a płatki zbrązowieją. Wyjmij z piekarnika, polej ciepłe gruszki miodem i podawaj z jogurtem.


Smacznego!
J.