środa, 27 czerwca 2012

Czekoladowe muffiny z czereśniami




Hurra, koniec, koniec, koniec! Przez tę okropną naukę nawet jak już udało mi się coś upiec, to nawet nie miałam czasu tego opublikować. To była jakaś masakra, ale sama się przecież na dwa kierunki pchałam, ech. No nieważne, przeżyłam - przetrwałam. A teraz w końcu przedstawiam pyszne muffiny, które moi koledzy pochłonęli w mgnieniu oka, gdy wybieraliśmy się już ponad tydzień temu na nieszczęsny mecz... Dawno mnie tak nie zachwalali, a i mnie bardzo smakowało, także mogę z czystym sumieniem polecić.   Czereśnie i czekolada - to się po prostu musiało udać! 


Czekoladowe muffiny z czereśniami
porcja na 12 muffinów 


Składniki:
  • 1,5 szklanki mąki
  • 0,5 szklanki cukru
  • 4 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka sody
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 szklanki jogurtu naturalnego
  • 2 jajka
  • 0,3 szklanki oleju
  • 200 g czereśni, wydrylowanych, pokrojonych w połówki
W jednej misce wymieszać mąkę, cukier, sodę, proszek i kakao, w drugiej jogurt, jajka i olej. Zawartość obu misek połączyć. Dodać czereśnie, pozostawiając około 1/3. Masę przełożyć do formy na muffiny wyłożonej papilotkami. Na wierzchu muffinów poukładać pozostawione czereśnie. Piec 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Ostudzić.



Smacznego!
P.



 






piątek, 22 czerwca 2012

Czekoladowa tarta z ricottą i truskawakmi




- Wiesz, że za porcję takiego ciasta mogłabyś spokojnie zażyczyć sobie 10zł? - powiedziała Magda, patrząc na nałożony przeze mnie kawałek tarty.
- A nie, przepraszam! 20! - poprawiła się po kilku kęsach. 
Nie muszę chyba nikomu mówić, że poczułam się w tym momencie naprawdę dowartościowana. Zwłaszcza że ciasto powstało bez żadnego przepisu, pod wpływem chwili, gdy nie byłam w stanie wysiedzieć nad książkami i po prostu nosiło mnie po domu. No ale czy mogło nie wyjść dobrze? Czekoladowy spód, krem z serka ricotta i do tego jeszcze truskawki - po prostu musiało się udać!


Czekoladowa tarta z ricottą i truskawkami



Składniki: 
  • 200 g mąki
  • 100 g masła
  • 1 żółtko
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 3 łyżki cukru
  • 250 g ricotty
  • 150 ml jogurtu naturalnego
  • 4 łyżki miodu
  • 1 galaretka (u mnie agrestowa)
  • szklanka małych truskawek, bez szypułek

Mąkę szybko zagnieść z masłem, żółtkiem i cukrem, dodać rozpuszczoną w kąpieli wodnej, przestudzoną czekoladę - zagniatać aż czekolada będzie równomiernie na całym cieście. Uformować kulę, schłodzić przynajmniej pół h. Zimne ciasto rozwałkować i wyłożyć nim natłuszoną formę do tarty. Piec około 30-35 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 190 st C (najlpiej przykryć ciasto papierem do pieczenia i obciążyć np. fasolą, by się nie unosiło). Gotowy spód odstawić do całkowitego wystudzenia.
Przygotować masę ricottę wymieszać z jogurtem i miodem. Galaretkę rozpuścić w 300 ml wrzątku. Gdy całkowicie wystygnie 200 ml dodać do ricotty. Masę dobrze wymieszać i wstawić do lodówki na około godzinę. Gdy masa lekko stężeje wyłożyć ją na ostudzone ciasto. Truskawki pokroić w cząstki, wyłożyć na wierzch tarty, polać pozostałą, tężejącą galaretką. Tak przygotowane ciasto chłodzić w lodówce jeszcze przynajmniej 2-3h. 




Smacznego!
P.

sobota, 16 czerwca 2012

Sernik na zimno z truskawkami


Czyż takie ciasto biało-czerwone (no, właściwie czerwono-białe...) nie wpisuje się idealnie w mistrzostwa?! Dzisiaj idziemy kibicować, także przekąska w tego typu da nam dużo energii! A teraz do rzeczy: co roku z okazji imienin mojej mamy na nasz stół wjeżdża sernik na zimno. Taki najpopularniejszy - z truskawkami i galaretką na wierzchu. Jakoś nigdy za tym ciastem nie przepadałam, coś mi nie pasuje w serkach homogenizowanych zmieszanych z galaretkami. Więc tym razem jest po mojemu :) Z mielonego serka, z żółtkami i na ciasteczkowym spodzie.  Wyszło pysznie. A do tego mam wrażenie, że po tym przełamaniu lodów zacznie się u mnie wysyp sernikowych eksperymentów: w końcu na lato (które mam nadzieję wreszcie zagości u nas na stałe) to idealny czas na takie lekkie desery z owocami. 


Sernik na zimno z truskawkami

Składniki: 

na spód: 
  • 150g pierniczków lub ciasteczek pełnoziarnistych (bezglutenowych)
  • 100g masła
na sernik
  • 750g kremowego serka mielonego twarogowego (może być z wiaderka)
  • 2 żółtka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 100g masła
  • 3 łyżeczki żelatyny
  •  galaretka truskawkowa
  • truskawki
Przygotować spód ciasta miksując ciasteczka z masłem i wykładajac powstałą masę na dno tortownicy.
Przygotować masę sernikową - żółtka utrzeć z cukrem i masłem, wymieszać z serem na gładką masę. Żelatynę zostawić do napęcznienia w niewielkiej ilości zimnej wody, a następnie rozpuścić w kilku łyżkach gorącej wody, gdy przestygnie dodać do sera. Dokładnie wymieszać. Wylać na ciasteczkowy spód. Odstawić do lodówki do stężenia na około godzinę. 
Na serniku ułożyć pozbawione szypułek truskawki, zalać tężejącą, ostudzoną galaretką przygotowaną według przepisu na opakowaniu, ale w 300ml wody. Odstawić do lodówki do całkowitego stężenia. 


Smacznego!
P.

niedziela, 10 czerwca 2012

Biszkoptowe ciasto z truskawkami


Szukałam ciasta z truskawkami. Prostego, szybkiego. Bezproblemowego. Takiego w sam raz na przygotowanie w czasie przerwy między jednym a drugim rozdziałem podręcznika. Idealne ciacho znalazłam na stronie Liski: biszkoptowe. Spędziłam w kuchni może z 10 minut i gotowe, potem tylko podejść do piekarnika i wyjąć. Lekko przestudziłam i od razu sobie kawałek odkroiłam: mniam! Puszyste ciasto, soczysty truskawkowy wierzch, całość nie za słodka. Znajomym też bardzo smakowało. 


Biszkoptowe ciasto z truskawkami

od WhitePlate


Składniki: 
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 1,5 szklanki mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki oleju
  • 2 łyżki wody
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • szklanka małych truskawek, bez szypułek

Piekarnik nagrzać do temperatury 190 st C.
Jajka ubić z cukrem ok. 3 minut. Dodać pozostałe składniki, zaczynając od płynnych, a na końcu mąkę z proszkiem.
Formę do ciasta (u mnie długa keksówka) wysmarować masłem i wysypać tartą bułką lub mąką. Wlać ciasto. Poukładać na nim truskawki. Wstawić do piekarnika i piec ok. 40 minut. Po tym czasie należy sprawdzić drewnianym patyczkiem, czy ciasto się upiekło - jeśli patyczek wbity w ciasto jest suchy - ciasto jest upieczone. Przestudzić (najpierw kilka minut w formie, potem wyjąć).


Smacznego!
P.


czwartek, 7 czerwca 2012

Racuszki rabarbarowo-jabłkowe




Nie ma to jak zacząć przygotowywać post, a potem na kilka godzin zająć się czymś innym (tak - nauką, dziś akurat prawa konstytucyjnego...) i nie zauważyć, że post się jednak dodał. Przynjamniej pooglądaliście sobie zdjęcia. Ale już edytuję, będzie przepis :) Takie oto pyszne racuszki zrobiłam kilka dni temu na słodki obiad, w ramach odstresowywania się. Wyszły tak dobre, że zjadłam przynajmniej podwójną porcję :> Szczerze mówiąc robiłam je na tyle spontanicznie, że już sama nie jestem pewna proporcji, także podaję na wyczucie - masa powinna być po prostu dość gęsta.


Racuszki rabarbarowo-jabłkowe
porcja na kilkanaście placuszków 


Składniki:
  • 1 łodyga rabarbaru
  • 1 jabłko
  • 2 jajka
  • szklanka mąki
  • 6 łyżek cukru
  • 3 łyżki oleju
  • 150 g jogurtu natuaralnego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Jabłko i rabarbar zetrzeć na dużych oczkach tarki. Oddzielić żółka od białek. Żołtka wymieszać z cukrem, jogurtem, olejem i mąką przesianą z proszkiem. Dodać rabarbar i jabłko. Białka ubić na sztywno i delikatnie wmieszać do masy. Nakładać masę łyżką na dobrze rozgrzaną, natłuszczoną patelnię i smażyć z obu stron aż się zrumienią. Podawać  na ciepło, posypane cukrem pudrem.




Smacznego!
P.




środa, 6 czerwca 2012

Sernik na zimno



Ciężkie czasy nastały dla studentów, czyli sesja. Widać to po naszym blogu. Chyba jeszcze nie było okresu, żebyśmy tak rzadko wstawiały posty. Jednak jeszcze jakiś miesiąc i zaczniemy nadrabiać zaległości pysznymi wakacyjnymi przepisami. Obiecuję. W międzyczasie postaram się powstawiać jeszcze zaległe przepisy. ;) Chociaż dzisiaj nie jest za ciepło, to już w najbliższych dniach ma wrócić słońce i piękna pogoda. Zatem razem z nimi do łask wrócą niezastąpione serniki na zimno. Przedstawiam więc propozycję chyba najprostszego i najbardziej znanego sernika na zimno. Pewnie wszyscy z Was już kiedyś taki robili, więc zapraszam do przypomnienia sobie jego smaku lub przetestowania go po raz pierwszy. :)


Sernik na zimno

na tortownicę 23 cm
Składniki:

  • 4 galaretki owocowe w proszku (żółta, zielona i czerwona, czyli np. cytrynowa, kiwi i truskawkowa + jedna wybrana)
  • 3 serki homogenizowane waniliowe
  • owoce do ułożenia na wierzch: ananasy z puszki, banany, truskawki lub inne
  • paczka okrągłych biszkoptów (bezglutenowych)
  • 3 łyżki kakao

Kakao rozpuścić w małej ilości ciepłej wody, aby miało konsystencję śmietany. Namoczyć w nim biszkopty i wyłożyć nimi spód tortownicy. Trzy kolorowe galaretki rozpuścić w pół szklanki gorącej wody (w oddzielnych miseczkach). Odstawić do ostudzenia na kilka minut. Wymieszać z serkami. Poczekać, aż masy zaczną tężeć. Lekko tężejące masy serowe wylewać po kolei do tortownicy (ja zazwyczaj po wylaniu jednej wstawiam ją na 5-10 minut do lodówki i wylewam potem następną, ale to zależy jak mocno tężejące masy mamy, ważne by utworzyły warstwy, a nie się wymieszały). Po przelaniu mas serowych wstawić ciasto do lodówki na pół godziny. W międzyczasie rozpuścić czwartą galaretkę w pół litra gorącej wody. Wyjąć ciasto z lodówki, na wierzchu poukładać owoce. Zalać ostatnią galaretką. Wstawić do lodówki, aż galaretka stężeje. 
Smacznego!
J.

sobota, 2 czerwca 2012

Tartaletki z truskawkami, bez pieczenia


Wczorajszy Dzień (już całkiem dużego) Dziecka był z początku niezbyt miły - już sam deszcz o poranku wystarczył, by wszystko po kolei się sypało. Nie mogłam sobie pozwolić na zły humor w dniu tak pozytywnego święta i wieczorem wkroczyłam do kuchni. Oczywiście podziałało: trochę czarów między lodówką a kuchenką i od razu byłam w wyśmienitym nastroju. A w jeszcze lepszym, gdy prędko przygotowane dzieło pochłonęłam z przyjaciółką w ramach słodkiej kolacji. Przygotowałam tartaletki z truskawkami (jak to dobrze, że w końcu są tanie!), na błyskawicznym i pysznym spodzie niewymagającym pieczenia, całość dopełniła chmurka bitej śmietany na wierzchu. Gdybym się tak nie spieszyła, dałabym spodom zastygnąć, i wyjęła je z foremek przed napełnieniem nadzieniem... Pewnie efekt wizualny byłby lepszy, ale liczy się smak, którego przecież nie mogła zepsuć konieczność wyjadania ciasta z foremek łyżeczką.


Tartaletki z truskawkami, bez pieczenia
porcja na 5-6 tartaletek 


Składniki:
  • 100 g roztopionego masła
  • 200 g ciasteczek owsianych
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 200 g drobnych truskawek, bez szypułek
  • 150 ml śmietanki kremówki
  • łyżka cukru waniliowego
Ciasteczka zmielić na pył i połączyć z masłem do uzyskania jednolitej masy. Powstałym 'ciastem' wypełnić spody foremek do tartaletek, mocno dociskając. Odstawić, najlepiej do lodówki na około 1-2 h, delikatnie wyjąć spody z foremek (ja pominęłam).
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (można dodać do niej 2 łyżki śmietanki) i posmarować nią tartaletki. Na czekoladzie (zanim zastygnie) ułożyć truskawki. Całość udekorować kleksem kremówki ubitej na sztywno z cukrem.



Smacznego!
P.

piątek, 25 maja 2012

Śmietankowe muffiny z truskawkami




Trochę u nas opóźniony ten truskawkowy start, ale ruszamy pełną parą. Tak, wiem, miałam się uczyć i dać sobie spokój z pieczeniem. Ale to jest silniejsze ode mnie. Po pochłonięciu kilograma świeżych truskawek po prostu musiałam część trochę przerobić. Uznałam, że muffiny zabiorą mi najmniej cennego czasu, a do tego będą świetną przygryzką do nauki. Muffiny wyszły oczywiście pyszne i zniknęły w mig. Nie za słodkie, śmietankowe, z wyczuwalną nutą owoców.


Śmietankowe muffiny z truskawkami
porcja na 12 muffinów


Składniki:
  • 200 g truskawek
  • 120 g masła
  • 120 g cukru
  • 1 duże jajko
  • 250 g kwaśnej śmietany
  • 250 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
truskawki umyć, obciąć szypułki, pokroić w mniejsze cząstki.
W jednej misce utrzeć masło z cukrem na gładką masę, dodać jajko i śmietanę.
W drugiej misce wymieszać składniki suche: mąkę, proszek do pieczenia i sodą.
Połączyć zawartość obu misek, dodać truskawki, wymieszać.
Nakładać do formy wyłożonej papilotkami do ok 3/4 wysokości foremki. Piec około 20-25 minut, do tzw suchego patyczka w temperaturze 180 stopni.


Smacznego!
P.

czwartek, 24 maja 2012

Cytrynowo- truskawkowe ciasto jogurtowe




W końcu i u nas trzeba zacząć truskawkowy sezon. Chyba dla każdego jeden z ulubionych sezonów owocowych... Niestety wiąże się on z tym, że jako studentka za nic nie mam czasu na pyszne wypieki. Za to ochota na słodkości cały czas mi towarzyszy. Bo nie ma to jak kawałeczek słodkiego ciasta, pachnąca kawa (lub orzeźwiająca mrożona) w przerwie od męczącej nauki. Chodź na razie na szczęście tej nauki tak dużo jeszcze u mnie nie ma. :) Zatem, póki mam choć odrobinę czasu, postaram się znaleźć i wypróbować kilka przepisów na słodkie wypieki z truskawkami... I może z rabarbarem. :) 
I parę słów o tym przysmaku. Jest idealne właśnie kiedy nie mamy czasu na zrobienie ciasta. Jakoś mam słabość do takich przepisów. Mieszasz wszystkie składniki, przelewasz, a efekt jest zachwycający. To jest jedno z najlepszych ciast robionych "tym sposobem". Wilgotne (proszę nie myśleć że na zdjęciu jest widoczny zakalec, bo go tam nie ma ;)) od syropu i truskawek, bardzo mocno pachnące, puszyste i po prostu pyszne! :)




Cytrynowo- truskawkowe ciasto jogurtowe
Składniki:
  • 1,5 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 szklanka jogurtu naturalnego
  • 1 szklanka cukru 
  • 3 jajka
  • 2 łyżki startej skórki z cytryny
  • pół łyżeczki aromatu waniliowego
  • pół szklanki oleju roślinnego
  • 1,5 szklanki truskawek (świeżych lub mrożonych)
Na syrop cytrynowy:
  • 1/3 szklanki świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • 1/3 szklanki cukru pudru
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Dno i ścianki tortownicy 20 cm wysmarować masłem i wysypać mąką. 
W średniej misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia i sól, odstawić. W drugiej misce wymieszać jogurt, cukier, jajka, skórkę z cytryny, wanilię i olej. Stopniowo, dalej mieszając, dodawać suche składniki do mokrych. W oddzilnej miseczce wymieszać truskawki z łyżką mąki. Dodać je delikatnie do masy na ciasto. 
Wylać masę do przygotowanej tortownicy. Piec 50-60 minut, albo do momentu kiedy wbity patyczek będzie wychodzić czysty. Wyjąć z piekarnika, odczekać 10 minut przed zdjęciem ścianek tortownicy. W międzyczasie przygotować syrop. W rondelku podgrzać sok z cytryny z cukrem pudrem, aż cukier się rozpuści. Po rozposzczeniu gotować jeszcze 3 minuty, po czym zdjąć z palnika. 
Wykałaczką porobić dziurki w wierzchu i w ściankach ciepłego ciasta. Nasączyć ciasto syropem - najpier jedną warstwą posmarować, odczekaż aż wsiąknie, po czym posmarować następną. Odstawić ciasto do ostygnięcia do końca.


Smacznego!
J.

wtorek, 22 maja 2012

Sernik ananasowy na zimno


Po bardzo długiej, jak na nas, przerwie wracamy z nowymi przepisami. Zaczynają mi się zbierać niewstawione ciasta i aż tak dziwnie, bo to robiłam w gorące dni w pierwszy majowy weekend. Jednak na obecną pogodę nadaje się również idealnie, bo co jest lepszego na upały niż sernik na zimno? Może mrożona kawa, ale ich już wiele u nas było. ;) Sernik pyszny, delikatny i orzeźwiający. Serki homogenizowane można zastąpić serem trzykrotnie mielonym, nie zmieniając ilości pozostałych składników, a ciasto wychodzi również przepyszne. Tylko bardziej kremowe... Więc polecam spróbować obydwu sposobów. Z ulubionymi owocami i smakami galaretek. :)


Sernik ananasowy na zimo
Składniki:

  • 3 serki homogenizowane waniliowe
  • 120 g masła
  • 200 g cukru
  • 50 g rodzynków
  • 2 żółtka + 1 białko
  • paczka okrągłych biszkoptów (bezglutenowych)
  • 3 łyżki kakao
  • 2 galaretki (ananasowe, cytrynowe lub jeszcze inne)
  • puszka ananasów

Kakao rozpuścić w małej ilości ciepłej wody, aby miało konsystencję śmietany. Namoczyć w nim biszkopty i wyłożyć spód tortownicy. Masło utrzeć na puch, dodać żółtka oraz cukier, energicznie mieszając połączyć z serkami i rodzynkami (można zostawić kilka rodzynek do ozdobienia wierzchu). Jedno opakowanie galaretki rozpuścić w 3/4 szklanki wody, odstawić do ostudzenia. Białka ubić na sztywną pianę. Połączyć z masą serową. Wlać do niej rozpuszczoną galaretkę, wymieszać. Środek tortownicy wypełnić masą serową, wstawić do lodówki. Drugie opakowanie galaretki rozpuścić w 1,5 szklanki wody, odstawić do ostygnięcia. Gdy galaretka ostygnie, wyjąć sernik z lodówki, udekorować osączonymi krążkami ananasów. Zalać tężejącą galaretką i wstawić z powrotem do lodówki na 2 godziny. 

Smacznego!
J.

sobota, 12 maja 2012

Czekoladowe muffiny z ricottą



Ech, chyba jestem zmuszona ogłosić oficjalną przerwę w blogowej aktywności. Czas ucieka mi między palcami, czerwiec będzie baaardzo trudny. Znając życie nie wytrzymam i coś upiekę, ale to tak naprawdę okazjonalnie, na odstresowanie :) Jak już zdam, co muszę, raz dwa na pewno wracam, bo przecież blogowanie to taka miła aktywność. 
A dziś przedstawiam zrobione niedawno muffiny czekoladowe, jednak nie takie zwykłe, bo z dodatkiem pysznego serka ricotta - nadaje babeczkom ciekawą, delikatniejszą strukturę. Zdecydowanie polecam!


Czekoladowe muffiny z ricottą
porcja na 12 muffinów


Składniki:
  • 250 g serka ricotta
  • 1 duże jajko
  • 180 g jogurtu naturalnego
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szlanki oleju
  • 1 i 2/3 szlanki mąki
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 60 g kakao
  • 60 g drobno posiekanej czekolady (u mnie gorzka)
W jednej misce wymieszać składniki mokre: ricottę, jajka, jogurt, olej.
W drugiej misce wymieszać składniki suche: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, kakao.
Połączyć zawartość obu misek, dodać posiekaną czekoladę, wymieszać.
Nakładać do formy wyłożonej papilotkami do ok 3/4 wysokości foremki. Piec około 20 minut, do tzw suchego patyczka w temperaturze 180 stopni.


Smacznego!
P.


wtorek, 8 maja 2012

Tęczowa fantazja


Ostatnio zabiegane nie mamy czasu na wstawianie nowych postów na bloga. Nie oznacza to, że nie tworzymy słodkości. Zwyczajnie brakuje czasu by usiąść i w spokoju napisać kilka słów. Jednak jak dziś wstałam i po odsłonięciu rolet zauważyłam, że znów wróciła piękna pogoda, to nabrałam ochoty na wstawienie przepisu na upalne dni. Według mnie jest to jedno z najlepszych ciast bez pieczenia. Smakuje jak lekka pianka, nie jest mocno słodkie, a gorycz kakaa pokrywającego biszkopty wspaniale dopełnia smak. Od momentu, kiedy je pierwszy raz zrobiłam po prostu jestem nim zauroczona. Jeśli jeszcze takiego nie robiliście to musicie spróbować, ponieważ zawsze wychodzi pyszne! :)




Tęczowa fantazja
porcja na tortownicę o średnicy 24 cm
Składniki:

  • około 100 g okrągłych biszkoptów
  • 5 łyżek kakaa (niesłodzonego)
Na masę:

  • 3 galaretki owocowe w proszku (w 3 różnych kolorach, ja brałam cytrynową, agrestową, malinową)
  • puszka mleka skondensowanego niesłodzonego
  • 60 g cukru pudru
  • 4 łyżeczki cukru waniliowego
Galaretki wsypać do trzech głębokich miseczek i rozpuścić każdą oddzielnie w niepełnej szklance gorącej wody, odstawić do ostygnięcia. Mleko zmiksować z cukrem pudrem i cukrem waniliowym, aż podwoi swoją objętość, a na powierzchni pozostanie wyraźny ślad po trzepaczce. Do każdej z galaretek po dodać po 1/3 zmiksowanego mleka i dokładnie wymieszać (ja to robię trzepaczką). Kakao rozpuścić w małej ilości ciepłej wody (ma mieć konsystencję śmietany), namoczyć w niej biszkopty i wyłożyć dno tortownicy. Następnie wlewać po 1/3 porcji każdej z lekko tężejących galaretek. Wstawić do lodówki do całkowitego stężenia. 

Smacznego!
J.