Ciężko opisać smak tych muffinów. Dałam je wielu osobom i każda stwierdziła, że są przepyszne i smakują wspaniale. Głębia ich smaku, aż zachwyca. Jednocześnie są bardzo mocno aromatyczne - dzięki dużej ilości imbiru i cynamonu oraz słodkie - dzięki polewie na wierzchu. Według mnie jedne z najlepszych wypieków, jakie udało mi się stworzyć. Polecam je każdemu, nawet mniej wytrawnemu piekarzowi, ponieważ są łatwiutkie w wykonaniu. Dzięki nim zrobicie ogromne wrażenie na najbliższych na święta! :)
A mnie przekonały do wypróbowywania kolejnych przepisów na cupcakes, mimo że ostatnio pisałam, że nic nie jest w stanie tego uczynić. ;)
Gingerbread cupcakes
porcja na 20 muffinów
Składniki:
- 2 3/4 szklanki mąki
- 3 łyżki mielonego imbiru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki mielonego cynamonu
- pół łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
- pół łyżeczki soli
- 150 g masła, w pokojowej temperaturze
- pół szklanki ciemnego brązowego cukru (muscovado)
- pół szklanki białego cukru
- 3 duże jajka
- pół szklanki miodu
- szklanka gorącej wody
Na polewę:
- 25 g masła
- 1,5 szklanki cukru pudru
- pół łyżeczki aromatu waniliowego
- 100 g twarogu mielonego
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu
- tarta gorzka czekolada do posypania
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Foremki wyłożyć papilotkami.
Wymieszać ze sobą suche składniki, poza cukrami.
Masło utrzeć z cukrami, aż będzie puszyste i jasne. Dalej ucierając dodawać kolejno po jednym jajku. Dodać miód i zmiskować. Wsypać 1/3 suchych składników i 1/3 wody. Wymieszać. Powtórzyć tę czynność jeszcze dwukrotnie.
Napełnić foremki. Piec przez 15-20 minut, aż wbity w środek patyczek będzie wychodzić suchy. Wyjąć, wystudzić.
Aby przygotować polewę zmiksować wszystkie jej składniki. Posmarować wystudzone muffiny polewą. Posypać startą gorzką czekoladą.
Smacznego!
J.

















