piątek, 27 września 2013

Nowa akcja "BEZGLUTENOWE wypieki" - Zapraszamy!


Wraz z początkiem października rusza nowa akcja, która ma na celu stworzyć spis przepisów bezglutenowych - BEZGLUTENOWE wypieki! Będzie to pierwsza z serii akcji, które planujemy na kolejne miesiące. Później będziemy zbierać przepisy na bezglutenowe desery, pieczywo czy też potrawy świąteczne!

Jednak już teraz zapraszamy Was do tworzenia różnorodnych wypieków nie zawierających glutenu - ciast, ciasteczek, tart, tortów, czy czego tylko dusza zapragnie! 
Poznawajmy uroki różnorodnych mąk - już wcześniej polecanej przez nas amarantusowej, popularnej kukurydzianej, egzotycznej ryżowej czy też wszystkich innych jak kokosowa, migdałowa czy jaglana! Polecam tworzenie różnych smakołyków z nimi zamiast używania po prostu mieszanek bezglutenowych. :)

Akcja trwać będzie od początku października, więc od wtedy spodziewajcie się u nas wielu pysznych bezglutenowych ciast i innych cudów! :)

Jednocześnie zachęcam do wstawiania na swoje strony banerek:
Kod należy skopiować i wstawić na swoją stronę.


BEZGLUTENOWE wypieki

Zapraszamy!
J. i P.

wtorek, 24 września 2013

Panna cotta jogurtowa z polewą kiwi


Jak pisałam ostatnio przedstawiamy serię przepisów na panna cotty - dziś wersja bardzo lekka i kolorowa. Za oknem szaro buro, pewnie każdy z Was tęskni już za wielobarwną wiosną, można zatem wprowadzić choć trochę kolorów do deserów. Dla mnie ta panna cotta ma jedną główną zaletę - dzięki kwaskowatości kiwi nie jest mocno słodka, a przez to, że zastępuje się kremówkę lekkim jogurtem nie jest też tak samo sycąca, jak pozostałe. :)

Panna cotta jogurtowa z polewą kiwi
porcja na 6 naczynek
Składniki:
  • 1 szklanka śmietanki kremowej 36% (zimnej) + 2 łyżki do namoczenia żelatyny
  • 1 łyżka żelatyny
  • 5 łyżek cukru
  • 1 szklanka jogurtu owocowego
Na polewę:
  • 3 kiwi
  • pół opakowania żelatyny
  • pół szklanki wody
Żelatynę wsypać do małej miseczki, dodać 2 łyżki śmietanki, wymieszać i odstawić na 10 minut. W międzyczasie do rondelka wlać połowę śmietanki kremówki, dodać cukier i podgrzewać mieszając aż cukier się rozpuści. Doprowadzić prawie do zagotowania, odstawić z ognia i dodać namoczoną żelatynę. Mieszać, aż cała się rozpuści. Drugą połowę śmietanki kremowej ubić na pianę.
Do śmietanki, którą podgrzewaliśmy dodać jogurt i wymieszać trzepaczką. Na koniec połączyć z ubitą śmietanką.
Krem wyłożyć do naczynek i wstawić do lodówki do stężenia na około 3 godziny. 

W międzyczasie przygotować polewę - kiwi zmiksować w blenderze. Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie. Wymieszać kiwi z żelatyną, odstawić na 5 minut do ostudzenia, po czym wylać na schłodzone panna cotty. 

Smacznego!
J.

poniedziałek, 23 września 2013

Panna cotta kokosowa


W ramach wprowadzania przepisów bezglutenowych zaczynam krótką serię pod hasłem "Panna Cotta" - będzie kremowo, słodko i deserowo. Lubicie tak? ;)
Jak pierwsza bardzo delikatna panna cotta kokosowa. Nutka kokosu jest na tyle delikatnie wyczuwalna, że deser zasmakuje nie tylko zwolennikom tego składnika. Przygotowuje się go szybciutko, więc wręcz musicie spróbować sami!



Panna cotta kokosowa
przepis z Moich Wypieków
na 6 porcji
Składniki:
  • 500 ml śmietany kremówki 36%
  • 400 ml mleka kokosowego (1 puszka)
  • 75 g drobnego cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 łyżka i 2 łyżeczki żelatyny w proszku
Dodatkowo
  • 6 czubatych łyżek wiórek kokosowych do ozdobienia
Żelatynę namoczyć w minimalnej ilości gorącej wody (około 2 - 3 łyżek). Wymieszać, by nie było grudek.
W garnuszku zagotować śmietanę kremówkę, mleko kokosowe, cukier, do połączenia. Zdjąć z palnika, odczekać chwilę, dodać żelatynę, wymieszać. Przygotować 6 miseczek szklanych o pojemności 150 ml każda. Mieszankę rozdzielić pomiędzy naczynia, przykryć folią spożywczą i schłodzić przez noc, a minimum 5 godzin.
Przed podaniem każde naczynie włożyć na kilka sekund pod strumień bardzo ciepłej wody (lub do miseczki z gorącą wodą) nożem poluzować brzegi. Przełożyć na talerz i udekorować sprażonymi na rozgrzanej patelni wiórkami kokosowymi.

Smacznego!
J.

niedziela, 22 września 2013

Chleb z czarną kawą i cebulką (na zakwasie)



Dziś dobra wiadomość dla miłośników naszych przepisów na chleby (na zakwasie i nie tylko...) - mimo, że wprowadzamy serię przepisów bezglutenowych, a główna piekąca chleby nie może już ich jeść, wciąż będziemy prezentować nowe pomysły na domowe pieczywo! :) W końcu najprzyjemniejsze jest pieczenie dla innych, nie dla siebie! :)
Przedstawiamy więc (tradycyjnie w niedzielę) przepis na bardzo aromatyczny chleb na zakwasie - z dodatkiem kawy i cebulki. Bardzo puszysty, bo w dużym stopniu na mące pszennej i zdecydowane warty wypróbowania. 


Chleb z czarną kawą i cebulką (na zakwasie)
przepis Tatter

Składniki:
  • 1,5 szklanki zakwasu
  • 1,5 szklanki cieplej wody
  • 1/2 szklanki mocnej kawy, wystudzonej
  • 1 łyżka oleju
  • 2 łyżki molasy
  • 1 łyżka kminku
  • 1 łyżka płatków cebulowych
  • 1 łyżeczka granulowanej cebulki
  • 2,5 łyżeczki soli
  • 1 szklanka mąki żytniej razowej
  • 5,5 szklanki białej pszennej maki chlebowej
Zaczyn wymieszać z mąką, wodą i kawą, i zostawić na 30 minut. Dodać resztę składników. Zagnieść ciasto, przykryć folią spożywczą i odstawić na 6 godzin, mieszając ciasto co 2 godziny.
Następnie przełożyć ciasto do dużej formy wysmarowanej olejem i wysypanej otrębami. Odstawić do wyrośnięcia.
Piekarnik rozgrzać do 240 stopni. Piec 15 minut. Następnie obniżyć temperaturę do 200 stopni i dopiekać kolejne 20 minut. Wyjąć i ostudzić na kratce. 

Smacznego!
J.

piątek, 20 września 2013

Malinowe kokosanki (bezglutenowe)

 

Po długiej, długiej przerwie, dalekich i niezapomnianych podróżach, wracam na bloga. Wakacje były, więc pewnie nikt się nie zorientował, że ja, Asia, wiele tygodni nic nie wstawiałam... Ale teraz koniec przerwy. Wracam i to z dużymi zmianami - na jesień szykuję serię przepisów bezglutenowych. Niech się cieszą Ci, którzy ich potrzebują, a ja się z nimi dzielnie duchowo łączę i... życzę smacznego w jedzeniu tych pysznych kokosanek! Wyjątkowe, owocowe, kolorowe! Korzystajcie póki maliny są jeszcze w ogrodach. :)


Malinowe kokosanki
porcja na 50 sztuk
  • 400 g wiórków kokosowych
  • 130 g białego cukru
  • 3 duże białka
  • szczypta soli
  • pół łyżeczki aromatu migdałowego
  • 200 g malin
Piekarnik rozgrzać do 160 stopni. Dwie duże blaszki wyłożyć papierem do pieczenia. 
W robocie kuchennym zmiksować lekko wiórki. Dodać cukier i miksować kolejną minutę. Dodać białka, sól i aromat, po czym miksować przez jeszcze jedną minutę. Na koniec wrzucić maliny i miksować (najlepiej na trybie pulsującym) przez krótki czas, aż maliny będą rozdrobione, ale nie całkowicie posiekane - tak aby mieszanina była biało-różowa, a nie jednolicie biała.
Za pomocą łyżki do nakładania lodów nakładać na blachę kulki z ciasta. 
Piec przez 20-25 minut, aż będą lekko spieczone z wierzchu. Odstawić do ostygnięcia na 10 minut po czym przełożyć na kratkę i ostudzić do końca. 

Smacznego!
J.

niedziela, 1 września 2013

Zielony koktajl pełen witamin


Ostatnio było bardzo słodko i bardzo kalorycznie. Pora zatem na coś bardzo zdrowego. I bardzo smacznego zarazem oczywiście :) Zapraszam na prawdziwą bombę witaminowa, do przygotowania której zbierałam się od dawna. W końcu się udało, zrobiłam koktajl na bazie... szpinaku. Niektórym dodatek tego warzywa do napoju może wydawać się dziwny (D. podejmował próby dywersji, próbując wszystko wylać...), jednak zdecydowanie nie ma się czego bać. Smak szpinaku tak naprawdę jest słabo wyczuwalny, liczy się to, że liście nadają całości soczyście zielony kolor, a do tego mają zbawienne dla zdrowia właściwości. Szpiank w połączeniu z innymi składnikami pełnymi witamin - anasem, kiwi, pomaranczami i otrębami - daje wspaniały efekt. Napój jest pyszny, gęsty, orzeźwiający. Bez grama cukru. Dla mnie idealny!


Zielony koktajl

Składniki:
  • 1/2 świeżego ananasa
  • 2 owoce kiwi
  • 150 g świeżego szpinaku (najlepiej małe liście)
  • szklanka naturalnego soku z pomarańczy
  • kilka kostek lodu
  • 2 łyżki otrębów pszennych
Ananasa i kiwi obrać, pokroić w kostkę i wrzucić do blendera. Szpinak opłukać i dodać do owoców. Wlać sok pomarańczowy i wrzucić kostki lodu. Miksować na wysokich obrotach, aż wszystkie składniki całkowicie się połączą, tworząc gęsty napój. Na koniec łyżką wmieszać otręby. Najlepiej spożyć od razu po przygotowaniu.

Smacznego!



Smacznego!
P.






wtorek, 27 sierpnia 2013

Ekspresowe ciasteczka waniliowe


Ostatnie z ciasteczek z zaginionego folderu jeszcze z czerwca... Upieczone na sam koniec wielkiego produkowania, już w środku nocy, gdy zamawiająca u mnie przekąski na swoją cudowną debatę A. zaczęła panikować, że 3 kartony pełne smakołyków to jeszcze za mało dla wymagającego profesora :) Padło na ciastka błyskawiczne, przygotowywane z podstawowych produktów. Kruche, pyszne, o prawdziwie waniliowym aromacie. Ozdabianie ich zmęczoną ręką było na tyle niezdarne, że jedyne co mogę miłego u lukrowych wzorach powiedzieć to to, że nadały ciasteczkom dziecięcego uroku przypominając raczej działa przedszkolaków niż bądź co bądź całkiem doświadczonego cukiernika-amatora :D

Ekspresowe ciasteczka waniliowe
przepis stąd
Składniki:
  • 100 g masła
  •  1 żółtko
  • 160 g mąki tortowej
  • 100 g cukru
  • szczypta soli
  • łyżka ekstraktu waniliowego
  • na kolorowy lukier: szklanka cukru pudru, sok z cytryny, barwniki spożywcze
 Masło wraz z cukrem, solą i wanilią utrzeć na jednolitą masę. Dodać żółtko i ubić dalej. Dodać mąkę i dalej ręcznie wyrabiać ciasto. Uformować kulę i włożyćdo lodówki na 20 min. Rozwałkować bardzo cienko i wykrawać foremkami wybrane kształty. Piec około 10 min (kontrolować stan ciasteczek, bo łatwo mogą się przypalić) w temperaturze 180 C. Dobrze wystudzić. Gotowe ciastka dekorować lukrem przygotowanym z cukru pudru rozprowadzonego w soku cytrynowym z dodatkiem barwnika.


Smacznego!
P.

niedziela, 25 sierpnia 2013

Pani Walewska / Pychotka


Nic, tylko wcinać! Pani Walewska zwana również Pychotką to ciasto, na które od dawna się przyczajałam :) Należy do najbardziej typowych tradycyjnych słodkości podawanych na polskich imprezach rodzinnych. Kruchy, cienki spód, kwaskowate powidła, słodki budyniowy krem i bezowo-orzechowy wierzch i otrzymujemy elegancki kawałek w sam raz na przyjęcie. Nie jest to może mój ulubiony typ ciasta, ale zdecdowanie każdy powinien go kiedyś skosztować. A skąd nazwa? Cóż, pychotka, bo pewnie dla wielu to najlepsze z ciast :) A Pani Walewska? Czyżby słynna metresa Napoleona wymyśliła ten przysmak dla ukochnego? Ciasto wymaga trochę fantazjii i zaangażowania, a do tego jest pyszne - pasuje do niego określenie "romantyczne", takie w sam raz od kochającej kobiety :)


Pani Walewska

Składniki:

Spód:
  • 500 g  mąki pszennej, 
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • pół szklanki cukru pudru, 
  • 250 g  margaryny 
  • 6 żółtek
Beza:
  • 6 białek, 
  • 1,5 szklanki cukru pudru,
  • łyżka mąki ziemniaczanej
Krem:
  •  2 szklanki mleka, 
  • 3 łyżki mąki pszennej, 
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 
  • 2 żółtka, 
  • 3 łyżki cukru, 
  • 3 łyżki cukru waniliowego
  • 50 g margaryny 
Dodatkowo:
  • słoiczek powideł lub dżemu porzeczkowego
  • 8-10 łyżek posiekanych orzechów

Składniki spodu szybko wyrobić, podzielić na połowę i schłodzić w lodówce.
Przygotować bezę: białka trzeba ubić na sztywną pianę. Następnie dodawać stopniowo, po trochu cukier. Na koniec wsypać mąkę ziemniaczaną i delikatnie wymieszać.

Prostokątną formę (25 x 33 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Jedną część ciasta rozwałkować i wylepić spód blaszki. Posmarować połową dżemu. Następnie wylać połowę masy bezowej. Pieczemy w temperaturze 175ºC przez około 40 minut. Identycznie trzeba postąpić z drugą częścią ciasta, wierzch posypując orzechami. Placki dobrze wystudzić.
Zrobić krem: szklankę mleka zagotować z cukrami. Resztę mleka zmiksować z żółtkami i mąką (jak na budyń), dodać do gotującego się mleka, zagotować, mieszając, by masa była jednolita. Ostudzić. Miękką margarynę utrzeć na puszystą masę, stopniowo dodawać do niej, cały czas miksując, budyń. Ostudzone placki krucho-bezowe przełożyć masą kremową (tak by na wierzchu znalazł się blat z orzechami. Ciasto schować na kilka godzin do lodówki.

 Smacznego!
P.




piątek, 23 sierpnia 2013

Chocolate crinkles

Gdy któregoś dnia zobaczyłam popękane czekoladowe ciasteczka na jednym z portali kulinarnych, od razu wiedziałam, że prędzej czy później sama sprawdzę, czy otrzymanie niesamowitego efektu wizualnego ciastek jest  rzeczywiście takie proste, jak o tym pisano. W końcu nadszedł czas na testowanie - i przyznaję, poszło jak z płatka :) Chocolate crinkles urzekają swoim wyglądem, a do tego są bardzo smaczne (choć przyznaję, dla mnie odrobinę za słodkie). Przy minimalnym wysiłku uda się nimi zaskoczyć wszystkich znajomych!
Chocolate crinkles
według Cukrowej
Składniki:
  • 2 szklanki mąki
  • 1 i 2/3 szklanki cukru
  • 70g masła
  • 120 g czekolady gorzkiej lub deserowej
  • 4 jaja
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • szklanka cukru pudru do obtaczania
Masło stopić z czekoladą. Przestudzić, a następnie utrzeć z jajkami, cukrem,  solą, szklanką mąki i proszkiem do pieczenia. Na koniec dodać pozostałą szklankę mąki i zmiksować na gładkie ciasto. Będzie bardzo lepiące - wstawić na minimum 2 godziny do lodówki. Po tym czasie obficie obsypać dłonie cukrem pudrem i toczyć z ciasta niewielkie kuleczki tak by były dokładnie pokryte cukrem. Ułożyć w sporych odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 160 stopni około 15 minut, aż z wierzchu będą twardawe. Wyjmujemy z piekarnika i studzimy. 


Smacznego!
P.

wtorek, 20 sierpnia 2013

Jogurtowe cisto z wiśniami



Poprzedni owocowy placek tak mi przypadł do gustu, że po prostu musiałam przy pierwszej lepszej okazji wypróbować coś podobnego :) Tym razem ciasto jogurtowe z wiśniami. By nie było tak całkiem banalnie - z dodatkiem migdałów, które wzbogaciły smak. Prosto, szybko, smacznie. Dla mnie bomba. A najlepszą pochwałą (choć może powinnam obawiać się konkurentki?) niech będzie to, że koleżanka D., dostawszy od niego kawałek w pracy zaproponowała mu małżeństwo (oczywiście przypisał sobie moje zasługi, twierdząc, że sam piekł...).

Jogurtowe ciasto z wiśniami
na podstawie przepisu Evenki

Składniki:
  • 3 jajka
  • 1 szklanka jogurtu naturalnego
  • 2 i 1/2 szklanki mąki
  • 50 g płatków migdałów
  • 1 i 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki oleju
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 i 1/2 szklanki wydrylowanych wiśni
  • cukier puder do posypania


Wiśnie posypać 2 łyżkami mąki i delikatnie przemieszać (dzięki oprószeniu mąką puszczą mniej soku).
Jajka ubić z cukrem i cukrem. Dodać jogurt , olej i dobrze wymieszać. Stopniowo dodawać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i migadałami. Wyłożyć do nasmarowanej tłuszczem lub wyścielonej pergaminem blachy (u mnie 20x30 cm). Na wierzch wysypać wiśnie i powciskać je nieco w ciasto. Piec w temperaturze 200 stopni przez 30-40 minut (sprawdzić patyczkiem). Po ostudzeniu obficie posypać cukrem pudrem.


Smacznego!
P.

sobota, 17 sierpnia 2013

Razowe placuszki ze szpinakiem

Kolejny po pysznej tarcie wytrawny przepis. Dziś lekko - śniadaniowo czy kolacyjnie. Placuszki powstały spontanicznie, bo miałam ochotę na naleśniki ze szpinakiem, ale nie takie zwykłe. Smak wzbogaca mąka razowa i mnóstwo świeżutkiego koperku. Do placuszków polecam podać serek i wędzonego łososia, całość wręcz rozpływa się w ustach.

Razowe placuszki ze szpinakiem

Składniki:
  • ikilka łyżek mąki razowej
  • 2-3 łyżki otrębów
  • 300 g świeżego szpinaku 
  • duży ząbek czosnku
  • mała cebulka
  • 2 jajka
  • 3 łyżki oleju
  • garść świeżego koperku
  • sól i pieprz
  • dodatkowo: 50 g łososia wędzonego, kilka łyżek śmietankowego serka lub gęstej śmietany

Szpinak umyć i podsmażyć z cebulka i czosnkiem na odrobinie masła, rozdrobnić. Pozostałe skłądniki połączyć do uzyskania konsystencji gęstego ciasta naleśnikowego, na koniec dodać szpinak. Formować łyżką niewielkie placuszki i smażyć na minimalnej ilości oleju (lub bez). Najlepiej podawać z dodatkiem łososia.


Smacznego!
P.

czwartek, 15 sierpnia 2013

Tarta cebulowa z serem pleśniowym i chorizo





Ups, złośliwość rzeczy martwych  komputer odmówił posłuszeństwa i wrzucił niedokończony przepis - już spieszę z kompletną informacją :)
Dawno nie było u nas nic wytrawnego. Pora zatem na coś obiadowego - zapraszam na przepyszną, bardzo bogatą w ciekawe składniki tartę. Smakowała D, smakowała kuzynce, smakowała mi...i w efekcie szybko się skończyła. Polecam, bo w prosty sposób można oczarować gości całkiem wykwintną potrawą.


Tarta cebulowa z serem pleśniowym i chorizo

Składniki:
  • 200 g mąki
  • 100 g masła
  • duża szczypyta soli
  • żółtko
Farsz:
  • 3 czerwone cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, zioła prowansalskie
  • 50 g chorizo
  • 100 g sera z niebieską pleśnią
  • 2 jajka
  • pół szklanki jogurtu naturalnego
  • 2-3 łyżki masła

Z podanych składników na ciasto szybko zagnieść kulę. Schłodzić przynajmniej pół h w lodówce. Zimne kruche ciasto cienko rozwałkować i wylepić nim natłuszczoną formę do tart. Ponakłuwać widelcem, przykryć papierem do pieczeni i obciążyć (np. grochem lub specjalnymi kulkami ceramicznymi). Podpiekać 15 minut w temperaturze 180 stopni.
Przygotować farsz: Cebule pokroić w pióra, poddusić z solą i zmiażdżonym czosnkiem na maśle. Ser pleśniowy i chorizo pokroić w małe kawałki. Jajka roztrzepać z jogurtem, dodać przyprawy. 
Na podpieczony spód tarty wyłożyć cebulę, chorizo i ser, zalać masą jajeczną. Piec jeszcze około 20 minut - aż masa się całkowicie zetnie. Danie smaczne zarówno prosto z piekarnika, jak i na zimno.


Smacznego!
P.