Przyznam, że nie jadam za często Bounty, nie jestem po prostu ich wielkim fanem. Jednak wczoraj zdecydowałam się stworzyć coś słodkiego z mlekiem skondensowanym i po niedługich namysłach stanęło na tych małych batonikach. Szybkie w wykonaniu, wręcz banalne! Trzeba się mocno postarać, żeby nie wyszły...
I smakują dużo lepiej od oryginału. Mocno wilgotne nadzienie, delikatnie rozpływające się w ustach... Oblane pyszną czekoladową polewą. Z każdym gryzem czuje się głęboki smak wiórek kokosowych skąpanych w przepysznym mleku skondensowanym. Są tak wspaniałe, że nawet ja nie mogę się im oprzeć i bym tylko je jadła, jadła i jadła... :)
Domowe Bounty
porcja na 8 sztuk
przepis z tego bloga (z obrazkami)
Składniki:
- 200 g czekolady
- 1,5 szklanki wiórek kokosowych
- 1/2 szklanki słodzonego mleka skondensowanego
W misce wymieszać mleko skondensowane z wiórkami, aż całość utworzy twardą, kleistą masę. Rączkami formować małe walce (długości około 5 cm), należy mocno ściskać nadzienie, aby całość była zwarta. Uformowane przyszłe batoniki układać w naczyniu wyłożonym papierem do pieczenia. Aby było łatwiej formować najlepiej myć ręce co 3-4 batoniki, nie wycierając ich (inaczej mówiąc formować wilgotnymi dłońmi). Naczynie wstawić na min 20 minut do zamrażalnika.
W międzyczasie rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej. Wyjmować pojedynczo batoniki i zanurzać je w roztopionej czekoladzie. Za pomocą dwóch widelców obtoczyć je dokładnie w czekoladzie, wyjąć, poczekać aż nadmiar czekolady ścieknie i ułożyć batonik na papierze do pieczenia.
Odstawić na kilka godzin aż czekolada całkiem stężeje.
Przechowywać do 5 dni w szczelnym pojemniku. Można również przechowywać w lodówce, ale wtedy szybciej wyschną.
Smacznego!
J.
Ooo coś dla mnie, jestem wielką fanką Bounty, a na pewno taka domowa wersja jest zdrowsza i smaczniejsza!!! :)
OdpowiedzUsuńnie noooo,zaslinilam ekran:)))
OdpowiedzUsuńWyglądają bosko! To nie ładnie dodawać takie przepisy i zdjęcia o tej porze!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam www.mybettermeals.blogspot.com :)
Wygląda pysznie! Zapisuję do zrobienia :)
OdpowiedzUsuńŚwietny ten przepis, zapisuję go. Uwielbiam Bounty!
OdpowiedzUsuńZa batonikami Bounty nie przepadam, ale na te batoniki się skuszę ;) Wyglądają nieziemsko ! Zapisuję ten przepis ; )
OdpowiedzUsuńpycha! musze sobie też takie zrobić mniam:D
OdpowiedzUsuńojojoj to lubię :) mniamniuśne
OdpowiedzUsuńDla mnie niebo w gębie! Nagromadzenie takiej ilości kokosa w jednej przekąsce - poezja :)
OdpowiedzUsuńooo moje ulubione batoniki :) aż muszę wypróbować Twój przepis :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam bounty, a jakie pyszne musi być domowe! :D
OdpowiedzUsuńDziś nie wytrzymałam i zrobiłam na wieczór. Co prawda nie mialam takiego zwykłego słodzonego mleka, ale 'krówkowe'. Wyszły więc Bounty krówkowe :D Pychota - polecam!!!
OdpowiedzUsuńI mam pytanie - jakiej używałyście czekolady? Bo mi wyszła bardzo gęsta, za gęsta - pomimo podgrzania.....
Bardzo się cieszę, że wyszły pyszne!
UsuńUżywałam czekolady mlecznej Milka. Była idealnie płynna i kąpanie w niej batoników było bardzo łatwe.
Zatem zostaje Ci tylko zrobić je jeszcze raz, ze zwyczajnym mlekiem skondensowanym i inną czekoladą! :)
to mleko ma być niesłodzone rozumiem?
OdpowiedzUsuńW przepisie jest podane "słodzone mleko skondensowane", więc ma być słodzone. :)
UsuńNa Facebooku jest profil pod nazwą Bożena - Piecze i Gotuje ta osoba skopiowała Pani przepis ,a zdjęcie do przepisu skopiowała od kogoś innego.
OdpowiedzUsuńOj nie ładnie tak skarżyć, jak już jesteś tak dociekliwa to zauważ że przepis nie jest autorski, a internet jest nim zasypany. Ponadto na każdym blogu kulinarnym znajdziemy taka sama wersję...
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ten przepis!
OdpowiedzUsuń35 yr old Staff Accountant III Murry Pullin, hailing from Dauphin enjoys watching movies like Investigating Sex (a.k.a. Intimate Affairs) and Hooping. Took a trip to The Four Lifts on the Canal du Centre and drives a Ferrari 512S. najlepsza strona
OdpowiedzUsuń