poniedziałek, 31 października 2011

Sernik mokka z gruszkami




Pyszny, mocno pachnący sernik. Smak kawy jest na tyle wyczuwalny, że spodoba się zarówno kawoszom, i tym co za kawą nie przepadają. Według mnie genialne połączenie, tworzące jeden z najlepszych serników.


Sernik mokka z gruszkami
przepis od Dorotki
na tortownicę 26 cm
Składniki:
na ciasto:

  • 125 g masła
  • 250 g mąki 
  • 80 g cukru
  • 1 jajko
  • 6 płaskich łyżek kawy cappuccino (proszku)
  • 1 łyżka kakao
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

na masę serową:

  • 500 g twarogu (zmielonego)
  • 3 jajka
  • 100 g cukru
  • 125 g masła

ponadto:

  • kilka świeżych gruszek lub gruszki z puszki lub kompotu 

Masło stopić, wsypać cappuccino, wymieszać, przestudzić. Mąkę, kakao i proszek do pieczenia przesiać na stolnicę, dodać 1 jajko, 80 g cukru, sól, ostudzone masło z kawą, zagnieść ciasto. Jest dość lepkie, ale takie ma być. Podzielić na 2 części. Uformować kule, zawinąć w folię i włożyć do zamrażarki na 2 godziny.
Miękkie masło utrzeć z cukrem. Ucierając dodawać żółtka i twaróg. Białka ubić, powstałą pianę wymieszać delikatnie z masą serową.
Formę wysmarować masłem. Na dno zetrzeć jedną część zamrożonego ciasta. Wyłożyć masę serową. Na masę wyłożyć pokrojone w grubą kostkę gruszki, zetrzeć drugą część ciasta. Piec około 70 minut w temperaturze 180ºC.


Smacznego!
J.

niedziela, 30 października 2011

Pazury wiedźmy


Ciasteczka, w których się zakochałam, jak tylko pierwszy raz spotkałam się z przepisem na nie. Wyczekiwałam, więc Halloween, aż będę mogła je upiec. Nie wiem czemu rozlały mi się lekko w piekarniku i straciły trochę ze swego pięknego kształtu. Wyglądały jednak mimo to pięknie i wszyscy poznawali, że to palce. Idealne urozmaicenie Halloween'owej zabawy!



Pazury wiedźmy
porcja na 32 paluszki
przepis Marthy Stewart
Składniki:
  • łyżeczka czerwonego barwnika spożywczego
  • 32 obrane migdały
  • 2 duże jajka
  • 1/4 łyżeczki aromatu waniliowego
  • 8 łyżek miękkiego masła
  • pół szklanki cukru pudru
  • 5 łyżek cukru
  • szczypta soli
  • 1 i 2/3 szklanki mąki pszennej
Migdały pomalować barwnikiem spożywczym przy użyciu małego pędzelka. Odłożyć na bok do wyschnięcia.
Rozdzielić jedno jajko - białko odstawić na bok. W miscie wymieszać ze sobą żółtko, drugie jajko i aromat waniliowy. Odstawić na bok.
W oddzielnej misce utrzeć masło z cukrem pudrem, cukrem i solą. Dalej miksując dodać jajka, miksować przez około 2 minuty. Dodać mąkę i wymieszać na małych obrotach (ja z mąką zagniatałam ciasto ręcznie). Owinąć ciasto folią i wstawić do lodówki na 20-30 minut. 
Piekarnik rozgrzać do 170 stopni. Blaszki wyłożyć papierem do pieczenia.
Podzielić ciasto na dwie części. Jedną z nich wyjąć z lodówki. Podzielić na 16 równych części. Na blacie lekko wysypanym mąką, rolować każdą część, na wałeczki długości około 5 cm. Scisnąć wałek w dwóch miejscach. Na miejscach powstałych rozszerzeń zaznaczyć kreski nożem (2-3). Przenieść palce na blaszkę do pieczenia. Posmarować palce białkiem. Przykleić migał na końcach ciasteczek, lekko wcisnąć.
Powtórzyć to samo z drugą częścią ciasta, gdy pierwsza połowa będzie się piec. Piec przez około 12 minu, aż ciasteczka będą lekko brązowe. Wyjąć i ostudzić. 




Smacznego!
J.








sobota, 29 października 2011

Czekoladowe duszki


Zbliża się Halloween, a razem z nim specjalne wypieki. Po pierwsze są to różne dyniowe cuda, które już sie u nas pojawiały. Po drugie, straszne ciasteczka i babeczki. Najlepiej jak najbardziej czekoladowe, ale zarazem nadające się dla dzieci. Te zdecydowanie spełniają nałożone wymogi. Mają intensywny smak, pięknie pachną i zasmakują każdemu!

Czekoladowe duszki
porcja na 30-40 ciasteczek
przepis Marthy Stewart
Składniki:
  • 1,5 szklanki pszennej mąki
  • 3/4 szklanki niesłodzonego kakaa
  • pół łyżeczki soli
  • 12 łyżek masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 jajko
W średniej wielkości misce wymieszać ze sobą mąkę, kakao i sól. Odstawić. W dużej misce mikserem utrzeć masło z cukrem na puszystą, lekką masę, Wbić jajko. Miksując na małych obrotach, dosypać suche składniki. Ugnieść ciasto. Wstawić do lodówki na przynajmniej 45 minut (maksymalnie 2 dni).
Piekarnik rozgrzać do 170 stopni. Na lekko wysypanej mąką powierzchni rozwałkować połowę ciasta na placek grubości pół centymetra. Używając specjalnej foremki (może to być też każda inna), wycinać duszki. Układać ciasteczka na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec, aż powierzchnia ciasteczek stanie się sucha (10-15 minut). Wyjąć, odczekać 1-2 minuty, a następnie studzić ciasteczka na kratce. Przechowywać w szczelnym pojemniku do 3 dni.

Smacznego!
J.

piątek, 28 października 2011

Orkiszowe scones z jabłkami i cynamonem


A oto propozycja na idealne słodkie śniadanko. Scones (nie mogę uwierzyć, że to moje pierwsze takie bułeczki!) o smaku jabłkowym - pyszne same w sobie (choć polecam też z dobrą konfiturą), idealne na poprawę nastroju i zastrzyk energii w szary, jesienny dzień.


Orkiszowe scones z jabłkami i cynamonem

Składniki:
  • 0,25 szklanki serka homogenizowanego waniliowego
  • 0,25 szklanki mleka
  • 1 szkl. mąki orkiszowe
  • 0,5 szklanki mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 4 łyżki cukru
  • 3 łyżki zimnej margaryny
  • jabłko starte na tarce o grubych oczkach
  • łyżeczka cynamonu
  • szczypta kardamonu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • płynny miód do polania wierzchu
Piekarnik nastawić na ok. 220 stopni C.
Do miseczki wkłożyć serek i dolać mleko, wymieszać.
Do większej miski wsypać mąkę, proszek do pieczenia, sól, cukier, kakao, przyprawy i posiekaną margarynę. Szybko zagnieść (na kruszonkę). Dolać płyn z miseczki i jabłko.
Zagnieść kulę. Nie powinna być zbyt zwarta, ale też nie może się za bardzo kleić. Ciasto rozpłaszczyć na grubość ok. 2-3 cm. Posypać cukrem i cynamonem. Pokroić na 12 równych trójkątów i przełożyć na rozgrzaną blachę wyłożoną papierem do peiczenia. Wierzch posmarować miodem.
Piec ok. 10 min., aż zaczną się lekko rumienić na brzegach. Ostudzić na kratce.


Smacznego!
P.

czwartek, 27 października 2011

Tort Szwarcwaldzki



Mój pierwszy tort. I choć musiałam go robić w pośpiechu, a mistrzem zdobienia nigdy nie zostanę, to jestem z niego bardzo dumna. Głównie dlatego, że zniknął cały praktycznie od razu, co było zaskakujące, patrząc na liczbę gości na moich urodzinach... Poza tym cieszyłam się, ponieważ łatwo się kroił, nie rozklejał i dzielnie trzymał całe popołudnie. Jego smaku raczej nie muszę opisywać - wszyscy znają bajeczne połączenie wiśni, czekolady i bitej śmietany. Dla wielu jest ono połączeniem idealnym i część moich gości do nich należała.. Dla mnie szczerze, wystarczy zjeść kawałek raz, a później czuję ten smak cały rok. ;)




Tort Szwarcwaldzki
przepis pochodzi od Dorotki
Składniki:
Na ciasto:
  • 150 g gorzkiej czekolady, roztopionej
  • 150 g miękkiego masła
  • 150 g drobnego cukru
  • 6 dużych jajek, osobno białka i żółtka
  • 150 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
Syrop do nasączenia blatów:
  • 75 ml soku z wiśni (może być z kompotu, może być syrop z wiśni z puszki)
  • 75 ml likieru wiśniowego
Masa wiśniowa:
  • 150 ml kompotu z wiśni (lub syropu po wiśniach z puszki)
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 50 ml likieru wiśniowego
  • 700 g wiśni świeżych, zamrożonych (po odsączeniu wody) lub z kompotu, syropu, itp.
Ponadto:
  • około 750 ml - 1 L śmietany kremówki (30%) na przełożenie i ozdobienie (ja nie obkładałam całego tortu kremem, bo wg mnie byłby zbyt słodki, więc zużyłam tylko jakieś 500 ml, ale wszystko zależy od tego, jak zdobicie)
  • 4 łyżki cukru pudru
  • odrobina żelatyny (opcjonalnie)
Przygotować blaty z ciasta: masło zmiksować z roztopioną, lekko ciepłą czekoladą, aż do gładkości. Kolejno i powoli wbijać żółtka i cukier, cały czas miksując. Wsypać przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, wymieszać. Białka ubić z solą na sztywno, delikatnie wmieszać do gęstej, czekoladowej mikstury.
Ciasto przelać do wyłożonej papierem tortownicy o średnicy 24 cm. Piec w temperaturze 170ºC około 30 - 40 minut (nawet krócej, do tzw. suchego patyczka). Ostudzić, przekroić wzdłuż na 3 blaty.
Można również upiec osobnno 3 blaty (ja tak zrobiłam), każdy blat piecze się około 12 minut i nie ma problemu z przekrojeniem ciasta na 3 równe części. :)
Wymieszać składniki na syrop do nasączenia blatów. 
Przygotować masę wiśniową. Wszystko (oprócz wiśni) dobrze wymieszać, podgrzać i mieszać do zgęstnienia (aż będzie wyglądać jak kisiel). Na sam koniec dodać wiśnie, wymieszać delikatnie, odstawić do wystygnięcia.
Śmietanę ubić na sztywno z cukrem pudrem.
Na paterę położyć pierwszy blat ciasta, nasączyć syropem (50 ml). Na niego wyłożyć połowę masy z wiśni, 1/4 bitej śmietany. Przykryć kolejnym blatem, znów nasączyć (kolejne 50 ml), wyłożyć resztę masy wiśniowej, kolejną część bitej śmietany. Przykryć ostatnim blatem ciasta, lekko przyciskajać, nasączyć (ostatnie 50 ml). 
Tort z wierzchu i po bokach udekorować resztą bitej śmietany, ozdobić wiśniami (mogą być czereśnie koktajlowe) oraz na przykład wiórkami czekolady. Przechowywać w lodówce.


Smacznego!
J.

środa, 26 października 2011

Racuszki waniliowe


Moja współlokatorka twierdziła, że kuchnia to dla niej czarna magia i podziwiała radość, z jaką ja przebywam przy garach. Okazało się jednak, że trochę zaniżyła swoje umiejętności - jest mistrzynią patelni i gdy tylko ma chwilę wymyśla coraz to fajniejsze placki i naleśniki. A ja dzielnie obserwuję i naśladuję. Te racuszki wyjątkowo przypadły mi do gustu - delikatne, o wyczuwalnym waniliowym smaku, w sam raz na słodką kolację.


Racuszki waniliowe

Składniki:
  • 3 jajka
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • łyżeczka esencji waniliowej (nie aromatu!)
  • 150 g mąki
  • 150-200 ml mleka
  • cukier puder do posypania
Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, schłodzić w lodówce. Żółtka utrzeć z cukrem i wanilią. Dodać mąkę i mleko (tyle, by masa była gęsta), zmiksować. Do masy delikatnie wmieszać ubite białka. Smażyć niewielkie placuszki na dobrze rozgrzanym tłuszczu. Podawać z cukrem pudrem.

Smacznego!
P.

wtorek, 25 października 2011

Spritzgebäck - niemieckie kruche ciasteczka




Odkąd kupiłam maszynkę do ciastek, jestem nią strasznie zauroczona. Można bowiem zrobić wiele pysznych ciastek w bardzo krótkim czasie. Te są zdecydowanie uzależniające - jak się je zacznie jeść aż nie da się przestać. Przez to znikają w tempie błyskawicznym, ale to chyba ich zaleta. ;) Kruche, nie za słodkie, z czekoladową nutą - to taki skrócony opis ich pyszności!




Spritzgebäck - niemieckie kruche ciasteczka świąteczne
przepis z tej strony, znaleziony u Dorotki
na około 80 ciasteczek
Składniki:
  • 100 g cukru pudru
  • 200 g miękkiego masła
  • 2 łyżeczki mleka
  • 1 średniej wielkości jajko
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego (16 g)
  • szczypta soli
  • 25 g gorzkiej czekolady, bardzo drobno posiekana (malakserem)
  • 25 g mlecznej czekolady, bardzo drobno posiekana (malakserem)
  • 270 g mąki pszennej
Piekarnik nagrzać do 180°C, blaszki wyłożyć papierem do pieczenia.
Cukier puder przesiać. Masło utrzeć z cukrem na lekką, puszystą masę. Dodać jajka, wymieszać. Dodać mleko, zmiksować. Suche składniki (mąka, cukier, sól) wymieszać ze sobą, po czym stopniowo dodawać do pozostałych składników, ciągle miksując.
Do masy wsypać zmiksowaną czekoladę, wymieszać. 
Ciasto umieścić w maszynce do ciastek (można też wyciskać rękawem cukierniczym), * masę przed umieszczeniem w maszynce można krótko schłodzić. Wyciskać ciastka na blachę, w niedużych odstępach. Nieużywaną część ciasta trzymać w lodówce, aby tam czekała na swoją kolej. Piec przez około 15 minut. Studzić na kratce.


Smacznego!
J. 

poniedziałek, 24 października 2011

Bananowe ciasteczka owsiane



Chyba widać na naszym blogu zamiłowanie do płatków  owsianych. W tym wydaniu połączyłam je z bananami i powstały pyszne, mięciutkie ciasteczka. Idealne jest tu określenie 'chewy cookies', dla którego nie mogę znaleźć polskiego odpowiednika ;p.



Bananowe ciasteczka owsiane
Przepis z tej strony

porcja na około 30 sporych ciastek

Składniki:
  • 1 szklanka cukru (wychodzą mało słodkie, więc jeśli ktoś woli słodsze polecam dodać kilka łyżek więcej)
  • 1 szklanka masła
  • 2 jajka
  • 2 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżeczka mielonych goździków
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 5 małych dojrzałych bananów zmiksowanych na puree
  • 2 i 1/2 szklanki płatków owsianych (u mnie pół na pół górskie i błyskawiczne)
  • 1/2 szklanki groszków czekoladowych
Nagrzać piekarnik do 190 stopni. Blaszki wyłożyć papierem do pieczenia.
Cukier utrzeć z masłem i jajkami. Dodać pozostałe składniki w podanej kolejności, dokładnie mieszając mikserem na wolnych obrotach. Ciasto przekładać łyżką na blaszkę formułując dowolny kształt ciastek. Piec 10-12 minut. Ciasteczka mogą wyglądać na niedopieczone, jednak po wystudzeniu na kratce są idealne - miękkie, lekko ciągnące. 


Smacznego!
P.

niedziela, 23 października 2011

Mocno owsiane ciastka z żurawiną

 


Kocham płatki owsiane i dlatego bardzo lubię te ciasteczka. Jednak nie są one stworzone dla każdego, z doświadczenia wiem, że mężczyźni nie są ich miłośnikami. Są bowiem suche i nie mają wyraźnego smaku. Mnie natomiast urzekła ich prostota - brak w nich zwyczajnej mąki i cukru, jest natomiast wiele płatków owsianych i żurawiny, która nadaje kwaskowaty smak. Polecam każdemu, kto lubi zdrowe, proste przekąski. :)




Mocno owsiane ciastka z żurawiną
autorem przepisu jest Nick Nairn
porcja na około 25 - 30 ciastek
Składniki:
  • 225 g średnio zmielonych płatków owsianych (raz dostałam gotowe, innym razem posiekałam w malakserze) + trochę potrzebnych podczas wałkowania
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • pół łyżeczki soli
  • 25 g suszonej żurawiny, drobno posiekanej
  • 1 łyżka masła
  • 150 ml wody
Nagrzać piekarnik do 170 stopni. Blaszki wyłożyć papierem do pieczenia.
Do naczynia wsypać i wymieszać ze sobą zmielone płatki, sodę i sól. Dodać żurawinę, wymieszać.
W garnuszku podgrzać 150 ml wody i masło, aż tłuszcz się rozpuści.
Wodę z masłem (może być gorąca) wlać do suchych składników i wymieszać dokładnie łyżką. Na początku masa będzie rzadsza, ale płatki zaczną szybko absorbować wodę, zmiękną, a ciasto zgęstnieje.
Blat wysypać zmielonymi płatkami. Masę rozwałkować na grubość 5 mm, podsypując również płatkami, by ciasto się nie kleiło. Foremkami wycinać dowolne kształty, szerszym nożem przenosić na wyłożoną papierem blachę. Układać na blaszce, w niewielkiej odległości od siebie (praktycznie nie rosną).
Piec przez około 20 minut, odwracając ostrożnie ciasteczka co 5 minut (jeśli się jest bardziej leniwym można to zrobić raz, po 10 minutach ;)). Ciasteczka powinny być złote i chrupiące, wtedy wyjąć je z piekarnika. Studzić na kratce. Można je przechowywać w zamkniętym pojemniku do 5 dni.


Smacznego!
J.

sobota, 22 października 2011

Oreo cream cheese brownies


Gdy tylko ciasteczka oreo pojawiły się na polskim rynku stałam się ich zagorzałą fanką - stały się idealną przegryzką w czasie sesji ;p. Od dłuższego czasu miałam ochotę zrobić jakieś ciasto czy deser z ich wykorzystaniem. I w końcu znalazłam bardzo ciekawą propozycję - 3 w 1 czyli oreo + sernik + brownies. Połączenie idealne!

Oreo cream cheese brownies
przepis od Cukrowej Wróżki

Składniki
brownies:
  • 8 łyżek masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 10 ciasteczek oreo, pokruszonych, ale nie całkiem drobno
  • 2 jaja
  • 1 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki kakao
  • 1/4 szklanki mleka
  • 1/2 łyżeczki soli
sernik:
  • 200 g serka kremowego lub zmielonego twarożku lub twarożku śmietankowego
  • 3 łyżki cukru
  • cukier waniliowy
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Masło roztopić z cukrem. Kiedy lekko przestygnie, dodać do niego jajka i mleko. Roztrzepać. Mąkę, kakao i sól przesiać. Dodać do nich miksturę jajeczną i wszystko razem wymieszać. Dodać ciasteczka. Składniki masy serowej utrzeć.
Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć do niej ciasto. Na nim układać kleksy z twarożku. Widelcem zrobić marmurkowy wzorek (tzn. lekko wymieszać obie masy by powstały lekkie esy-floresy). Piec około 35-40minut. Wyjąć, studzić kilkanaście minut w formie, a następnie wyjąć.


Smacznego!
P.


piątek, 21 października 2011

Jabłecznik półfrancuski



Jabłeczników jesienią nigdy zbyt wiele... Wspaniale według mnie komponują się z tą porą roku! Ciasto półfrancuskie kojarzy mi się jednak z latem, więc połączenie tych dwóch składników daje miły, poprawiający humor wypiek. Nadzienie jest bardzo delikatnie i zdecydowanie pyszne!





Jabłecznik półfrancuski
porcja na blaszkę 20x25 cm
Składniki:
na ciasto:
  • 250 g mąki
  • 130 g masła
  • 130 g drobnego cukru
  • 2 żółtka
  • białko do posmarowania ciasta
na nadzienie:
  • 4 duże kwaskowate jabłka, obrane i pokrojone w półplasterki
  • 3 łyżki wody
  • pół szklanki cukru pudru (mniej, jeśli jabłka są słodkie)
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka soku z cytryny
Mąkę posiekać z masłem, dodać cukier i żółtka - ciasto szybko zagnieść, uformować kulę, zawinąć w folię i wstawić do lodówki na 2 godziny. 
Pokrojone jabłka umieścić w garnku, dolać wodę i dusić przykryte przez około 15 minut, mieszając co jakiś czas. Dodać cukier i cynamon, lekko wymieszać. Do masy wmieszać mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny. Dusić jeszcze przez 2 minuty. Masa powinna być gęsta, lecz nie rozgotowana.
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto rozwałkować - 3/4 tak, by wyłożyć nim spód formy, 1/4 pokroić na 10 pasków. Spód ciasta nakłóć widelcem. Wyłożyć nadzienie i przykryć paskami ciasta, tworząc kratkę. Paski posmarować białkiem. Piec przez 30 minut. 


Smacznego!
J.

czwartek, 20 października 2011

Szarlotka z rodzynkami (Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej)


  
Jesień to sezon na jabłka, więc u nas szarlotka za szarlotką :) Na tę natrafiłam w zbiorku przepisów pisarzy, artystów. Ponoć przepis pochodzi od Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, tej od Pocałunków. A że cenię sobie jej twórczość, to i ciasto postanowiłam wypróbować. Spód z mąki krupczatki wyszedł idealny, a do niego świetnie dopasowały się dobrze przyprawione jabłka z rodzynkami (jeśli ktoś nie lubi można pewnie pominąć, ale moim zdaniem zwieńczyły dzieło). Na dowód, że było pyszne powiem, że mój stały degustator zjadł trzy dokładki jedna po drugiej.

Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej szarlotka z rodzynkami
porcja na tortownicę 21 cm

Składniki
ciasto:
  • 3 gotowane żółtka
  • 200 g masła
  • cukier waniliowy
  • 400 g mąki krupczatki
  • 150 g cukru
  • szczypta soli
nadzienie:
  • 750 g kwaskowatych jabłek
  • 3/4 szklanki rodzynek
  • 3 łyżki cukru
  • łyżeczka cynamonu

Jabłka obrać, pokroić w dużą kostkę, przełożyć do rondla i poddusić w kilku łyżkach wody, aż zaczną się rozpadać, dodać cukier i cynamon. Zdjąć z ognia. Rodzynki umyć w ciepłej wodzie, odsączyć i wmieszać do jabłek. 
Z podanych składników na ciasto zagnieść kulę (można dodać 2-3 łyżki wody, jeśli się nie skleja). 1/3 ciasta odłożyć do dekoracji wierzchu, resztą rozwałkować i wyłożyć nim natłuszczoną i posypaną bułką tartą tortownicę, formując także brzegi wysokości 2-3 cm. Nałożyć masę jabłkową. Na wierzchu ułożyć kratkę z wałeczków pozostałego ciasta. 
Piec 40 minut w temperaturze 200 stopni, potem przykryć wierzch folią aluminiową by się zbytnio nie spiekł, zmniejszyć temperaturę do 180 stopni i dopiekać jeszcze około 10 minut. Wyjąć z piekarnika. Wystudzić lekko, posypać wierzch cukrem pudrem. Podawać najlepiej jeszcze nieco ciepłe.

Smacznego!
P.

środa, 19 października 2011

Muffiny kokosowe


Tak, tak - to ponownie muffiny! Kombinacji tych banalnych w przygotowaniu babeczek jest tyle, że wypróbowywanie kolejnych chyba nigdy mi się nie znudzi. W tym wypadku było to dosłownie 5 minut pracy, a potem już tylko do piekarnika i gotowe - czyli akurat żeby czymś uraczyć każdego niezapowiedzianego gościa. Muffiny wyszły mocno kokosowe, bo oprócz wiórków użyłam mleczka kokosowego. W sam raz dla miłośników tych białych orzechów :)

Muffiny kokosowe
porcja na 12 muffinów

Składniki:
  • 220 g mąki pszennej
  • pół szklanki wiórków kokosowych
  • pół szklanki cukru
  • czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 1/3 szklanki oleju
  • 2/3 szklanki mleczka kokosowego
W jednej misce połączyć mąkę, wiórki, cukier i proszek, a w drugiej olej, jajko i mleczko. Następnie zmieszać zawartość obu naczyń (łyżką, mikser jest przy muffinach zbędny). Wypełnić ciastem formę do muffinek wyłożoną papilotkami / wysmarowaną masłem i wysypaną bułką tartą. Piec przez 25 minut w temperaturze 180 stopni. Wyjąć z piekarnika. Po 5 minutach wyjąć z blaszki i studzić na kratce.

Smacznego!
P.

wtorek, 18 października 2011

Szarlotka pełnoziarnista



Sezon na szarlotki nadal trwa, choć niedługo się skończy, więc u nas kolejna pyszna odsłona tego ciasta. Pachnąca, z cytrynową nutą i znikająca z blaszki bardzo szybko. Wspaniała słodycz na jesienne, deszczowe popołudnie. 




Szarlotka pełnoziarnista
na tortownicę 20 cm
Składniki:
na ciasto:
  • 200 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 150 g mąki pszennej
  • 170 g masła
  • 2 żółtka
  • 150 g cukru
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
na nadzienie:
  • 800-900 g jabłek
  • 30 g masła
  • 1/4 szklanki brązowego cukru
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • skórka z połowy cytryny
  • pół łyżeczki gałki muszkatołowej
  • pół łyżeczki cynamonu
  • pół łyżki mąki ziemniaczanej
Mąkę posiekać z masłem, dodać cukier, proszek do pieczenia i żółtka, na końcu jogurt. Szybko wymieszać składniki (ciasto będzie przypominać kruszonkę) i wstawić do lodówki na około 30 minut. Po tym czasie wylepić 2/3 ciasta dno i ścianki tortownicy wysmarowanej masłem. Ponakłuwać spód widelcem i podpiekać ciasto w temperaturze 170ºC przez około 15 minut. Wyjąć i odstawić do przestudzenia.
Jabłka obrać i pokroić na cienkie półplasterki. Masło roztopić w garnku, dodać cukier, skórkę i sok z cytryny, gałkę i cynamon, chwilę pogotować. Wrzucić jabłka i smażyć je około 10 minut, aż lekko zmiękną i przejdą smakiem przypraw. Dodać mąkę ziemniaczaną i dokładnie wymieszać. Odstawić z ognia. 
Wysypać owoce na podpieczony spód. Pozostałe ciasto wyspać na owoce. Piec około 1 godziny w temperaturze 180ºC. Wyjąć i odstawić najelpiej na jakiś czas, aż ciasto zmięknie.


Smacznego!
J.

poniedziałek, 17 października 2011

Włoskie ciasteczka kukurydziane




Kolejne ciasteczka z maszynki. Są one jednym z powodów, dla których kupiłam maszynkę. Chodziły one za mną od momentu, kiedy po raz pierwszy poznałam smak włoskich ciasteczek kukurydzianych. Są kruche, maślane, ze wspaniałym posmakiem mąki kukurydzianej. Pychota!


Włoskie ciasteczka kukurydziane
przepis Marthy Stewart
porcja na 30-40 ciasteczek (zależy jak duże sie robi)


Składniki:

  • 1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka mąki kukurydzianej (żółtej) lub włoskiej polenty
  • pół łyżeczki soli
  • 230 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 2/3 szklanki cukru
  • 1 łyżka skórki startej z cytryny
  • 1 duże jajko
  • 1 duże żółtko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Piekarnik rozgrzać do 180ºC. Mąkę pszenną i kukurydzianą oraz sól wymieszać, odstawić. Mikserem utrzeć masło, cukier i skórkę do puszystości (zajmuje to około 2 minuty).  Dodawać kolejno jajko i żółtko, cały czas ucierając. Wmieszać wanilię. Stopniowo dodawać mąki i zmiksować, aż wszystko się dokładnie połączy.
Powstałą masę przełożyć do maszynki do ciaste (lub rękawa cukierniczego z nasadką w kształcie gwiazdki) i wyciskać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia ciastka (oryginalnie mają to być ciastka w kształcie litery "S").
Piec, aż będą złote, przez 15 - 18 minut. Odczekać około 10 minut, po czym studzić do końca na kratce.


Smacznego!
J.

niedziela, 16 października 2011

Sernik dyniowy


To chyba najlepszy smakołyk, jaki powstał z mojej wielkiej dyni. Pyszny, bardzo delikatny, aromatyczny i nieprzesłodzony sernik. Podałam go tacie na urodziny, bo wiedziałam że mu zasmakuje, choć teoretycznie woli tradycyjne potrawy. Ale ten sernik okazał się strzałem w dziesiątkę... Chętnie wziął dokładkę, a dopiero później uświadomiłam mu, jaki był sekretny składnik i teraz już nie może uciekać przed takimi oryginalnymi smakołykami, bo wie, że mogą być naprawdę pyszne :).


Sernik dyniowy
Z magazynu "Kuchnia", wrzesień 2011 
(zmniejszona ilość składników, na blaszkę o średnicy 21 cm)



Składniki:
  • 1 i 1/2 szklanki przecieru z dyni
  • 500g twarogu mielonego (sernikowego, z wiaderka)
  • 4 jajka
  • cukier waniliowy
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki świeżo startego imbiru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 150 g cukru pudru
Przygotować przecier z dyni: miąższ dyni (około 800g) zetrzeć i dusić na wolnym ogniu z kilkoma łyżkami wody, aż zmięknie, następnie zmiksować blenderem i wystudzić.
Przecierz z dyni dobrze wymieszać z twarogiem, dodac jajka, cukier waniliowy, cynamon, imbir, sól i cytrynę. Dobrze połączyć mieszając mikserem na wolnych obrotach. Na koniec wmieszać cukier puder.
Tortownicę z zewnątrz pokryć folią aluminiową, a w środku wyłożyć papierem do pieczenia. Wlać do środka masę sernikową. Tortownicę umieścić w kąpieli wodnej: wstawić do większej formy, napełnionej wodą (tak by woda sięgała 2/3 wysokości tortownicy). Piec 40 minut w temperaturze 170 stopni. Wyjąć z kąpieli wodnej, wystudzić, na noc wstawić do lodówki, podawać następnego dnia.

Smacznego!
P.

sobota, 15 października 2011

Granola tropikalna


Za każdym razem, jak zrobię orzechowy przysmak mam dylemat, czy go wstawiać, czy nie. Jednak moja rodzina tak zachwalała tę granolę, że długo się nie wahałam. Poza tym wspaniały zapach, jaki rozchodził się w domu podczas jej pieczenia, prawie wynagrodził mi smak. Idealna na śniadanie, podwieczorek i kolację. Białko dodawane do niej sprawia, że jak w prawdziwej granoli, tworzą się w niej chrupkie "kulki".


Granola tropikalna
porcja na prawie 4 litrowe słoiki

Składniki:
  • 1 duży, mocno dojrzały banan, zmiksowany
  • 1 jabłko starte na tarce
  • 1/4 szklanki miodu
  • 1 łyżka oleju roślinnego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • szczypta mielonej gałki muszkatołowej
  • pół łyżeczki soli
  • 2/3 szklanki wiórek kokosowych
  • 2/3 szklanki suszonej żurawiny
  • 1 szklanka suszonych moreli, pokrojonych
  • 1 szklanka (około 150 g) suszonych ananasów
  • 1 opakowanie (150 g) mieszanki hawajskiej (kokos, morele, żurawina, mango, papaja, rodzynki, ananas, banan)
  • 4 szklanki płatków owsianych górskich
  • pół szklanki siemienia lnianego, mielonego (np. zmiksowanego blenderem na proszek)
  • 2/3 szklanki migdałów, pokrojonych
  • 1 białko
Piekarnik rozgrzać do 150 stopni. Dwie blachy (półki z piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia. Wymieszać ze sobą banana, jabłko, miód, olej i przyprawy, aż się dokładnie połączą. Dodać pozostałe składniki (oprócz białka) i mieszać dokładnie drewnianą łyżka. Mieszanina będzie sucha, ale wszystkie składniki powinny być trochę "pomoczone". Ubić białko mikserem na sztywną pianę i dodać do mieszaniny. Wszystko delikatnie wymieszać, aż białko się połączy ze składnikami.
Wysypać granolę na blaszki i równo rozłożyć. Piec około 30 minut, następnie wyjąć i część znajdującą się przy brzegach przesunąć na środek (po bokach granola szybciej się zapieka). Wstawić do piekarnika na kolejne 10-15 minut. Wyjąć i ostudzić na blachach. Przestudzone przełożyć do słoików (lub innych pojemników).

Smacznego!
J.

piątek, 14 października 2011

Placki ziemniaczane


Placków ziemniaczanych przedstawiać nie trzeba. Zna je chyba każdy, choć wiem, że nie każdy lubi... Za mną chodziły od dawna, a że w domu pojawiło się wiaderko ziemniaków prosto z pola szybko kilka sztuk obrałam, starłam i powstał upragniony obiadek. Pytanie tylko - z czym je jeść? Bo chyba co osoba, to obyczaj. Jako dziecko obficie obsypywałam je cukrem waniliowym, dziś najbardziej smakują mi z sosem grzybowym. A te akurat jadłam z kwaśną śmietanką...

Placki ziemniaczane
przepis na 3-4 porcje

Składniki:
  • 8 sporych ziemniaków
  • 2 jajka
  • 1 cebula
  • 3-4 łyżki mąki
  • sól, pieprz
  • ewentualnie ulubione zioła/czosnek
Ziemniaki umyć, obraz i zetrzeć na najdrobniejszych oczkach tarki. Odlać nadmiar soku. Cebulkę drobno posiekać i dodać do ziemniaków. Wbić jajka, wsypać mąkę, doprawić według uznania i wszystkie składniki dobrze wymieszać. Smażyć niewielkie placki z obu stron. Podawać na ciepło.

Smacznego!
P.



czwartek, 13 października 2011

Ciasteczka z maszynki




Kupiłam sobie ostatnio maszynkę do ciastek, więc niedługo pojawi się kilka przepisów z jej użyciem. Zrobiła ona na mnie bardzo pozytywne wrażenie - ciasteczka nie dość, że wychodzą śliczne, ale również robi się je błyskawicznie. Poza tym nie trzeba nic formować, ani wałkować, więc kuchnia pozostaje czysta. Wspaniałe rozwiązanie na gości, którzy "mają być za godzinkę". A co do samego przepisu - wychodzą z niego pyszne, kruche ciasteczka mocno maślane. Pachną pięknie, a poza tym nie są twarde, ale po prostu kruche. :)


Ciasteczka z maszynki 
przepis Flo Braker, tłumaczony przez Dorotkę
na 3 blachy
Składniki:
  • 225 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 2/3 szklanki drobnego cukru (polecam dać odrobinę mniej)
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 290 g mąki pszennej
  • 2 duże żółtka
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1/4 łyżeczki ekstraktu z cytryny
  • 1/4 łyżeczki ekstraktu z migdałów
Masło utrzeć mikserem na jasną, puszystą masę. Dodać cukier i sól, dalej ucierając. Po kolei dodawać żółtka, następnie ekstrakty, nadal miksując. Wsypać mąkę i zmiksować.
Masę nakładać do maszynki do ciastek (ciasteczka można również wyciskać na blachę przez rękaw cukierniczy) i wyciskać wzorki na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Podczas nakładania jednej partii ciastek, pozostałe ciasto powinno być przechowywane w lodówce.
Piec w temperaturze 180ºC przez 12 - 14 minut, obracając blaszkę w trakcie pieczenia, by ciasteczka były równo wypieczone. Studzić na kratce.


Smacznego!
J.