Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarta. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 kwietnia 2014

Kakaowy mazurek pomarańczowy z bezą kawową


Czasami są ciasta, które smakują tak wspaniale, że żadne zdjęcie nie odda ich wyborności... Tak jest według mnie z tym mazurkiem. Choć już niejednokrotnie podkreślałam moją słabość do mazurków i tart, tym razem muszę to powtórzyć... Delikatny, kruchy, mocno czekoladowy spód, do tego kwaskowata i orzeźwiająca marmolada pomarańczowa, a całość przykryta delikatną bezą kawową... Symfonia smaków, tekstur ciasta i barw... Bardzo, bardzo Wam polecam, nie tylko na święta! 


Kakaowy mazurek pomarańczowy z bezą kawową
porcja na blaszkę 20x30 cm
Składniki: 
Na Spód:  

  • 170 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 80 g mąki ziemniaczanej
  • 50 g cukru brązowego muscovado
  • 3 łyżki kakao
  • 150 g zimnego masła 
  • 1 jajko

Konfitura

  • 450 g (1 i 1/3 szklanki) marmolady pomarańczowej (domowej lub gotowej) 
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka cynamonu

Beza: 

  • 2 białka (rozmiar L) 
  • 100 g drobnego cukru 
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej 
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (najlepiej zmielonej)

Do miski przesiać mąkę pszenną i kakao, dodać mąkę ziemniaczaną, cukier i pokrojone na kawałeczki masło. Zmiksować składniki mikserem (lub zagnieść ręcznie) do uzyskania drobnych kawałeczków ciasta. Następnie dodać jajko i zagnieść ciasto łącząc wszystkie składniki w jednolitą kulę lub dalej miksować mikserem aż składniki zaczną się łączyć. Zawinąć w folię i włożyć do lodówki na 1 godzinę. 

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Spód wyłożyć schłodzonym ciastem. Cały spód podziurkować widelcem i wstawić do lodówki na czas nagrzania piekarnika lub na około pół godziny. Piekarnik nagrzać do 160 stopni. Wstawić blaszkę z ciastem i piec przez 35 minut. Wyjąć z piekarnika. 
Beza: piekarnik nagrzać do 180 stopni C. Białka przelać do miski i ubić mikserem na pianę. Następnie dodawać łyżka po łyżce cukier cały czas dokładnie ubijając. Ubijać białka jeszcze przez 2 - 3 minuty, pod koniec dodając mąkę ziemniaczaną oraz kawę.
Marmoladę wymieszać z przyprawami. Kruchy spód posmarować marmoladą pomarańczową, następnie wyłożyć bezę (można to zrobić za pomocą rękawa cukierniczego lub po prostu wyłożyć łyżką tworząc fantazyjne fale). Wstawić do piekarnika i piec przez 15 minut, aż beza lekko się zrumieni. Wyjąć i ostudzić. 
Mazurek przechowywać w temperaturze pokojowej.

Smacznego!
J.

środa, 13 listopada 2013

Tarta z dynią



Zimno, szaro, źle. Pora ratować się pożywnymi obiadkami. Zapraszam zatem na dynię w wytrawnej odsłonie - upieczonej w pysznej tarcie. To już resztki dyni w tym sezonie, więc warto pomyśleć o takim właśnie obiadku. Danie rozgrzewa prosto po wyjęciu z piekarnika, ale nadaje się też np. do zabrania do pracy zamiast kanapki, bo na zimno według mnie smakuje najlepiej.


Tarta z dynią

Składniki:

Spód:
  • 200 g mąki
  • 100 g masła
  • duża szczypta soli morskiej
  • 1 żółtko

Farsz:
  • 300 g podpieczonej dyni pokrojonej w niewielką kostkę
  • czerwona cebula pokrojona w piórka i zeszklona na maśle
  • 200 ml śmietanki
  • 2 jajka
  • duża garść startego żółtego sera
  • łyżeczka suszonych ziół (u mnie tymianek)
  • po pół łyżeczki tartej gałki muszkatołowej i imbiru
  • ząbek czosnku, rozgnieciony
  • sól, pieprz
Masło posiekać z mąką, dodać sól oraz żółtko i szybko zagnieść ciasto, uformować kulę i schłodzić ją przez około godzinę w lodówce. Ciasto rozwałkować i wylepić nim wysmarowaną masłem i wysypaną kaszą manną / bułką tartą formę do tarty. Ponakłuwać widelcem. Na wierzchu położyć obciążony np. grochem papier do pieczenia . Podpiekać w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni przez około 15 minut, zdjąć obciążenie i piec przez kolejne 10 minut. 
Na podpieczoną tartę wyłożyć podpieczoną (i ostudzoną) dynię i zeszkloną cebulkę. posypać serem. Zalać masą z roztrzepanych jajek ze śmietanką i przyprawami. Piec przez 30 minut. Smaczne i na ciepło, i na zimno.


Smacznego!
P.



piątek, 8 listopada 2013

Czekoladowa tarta z owocami


Dziś zapraszam na danie, które jest odpowiedzią na to, że straszliwie już tęsknię za upalnymi dniami, na które jeszcze niedawno narzekałam - tak to już jest, Polak wiecznie musi pomarudzić ;p O słonecznych dniach przypomniała mi czekoladowa tarta pełna owoców - budzi we mnie jakieś pozytywne, iście wakacyjne odczucia :) Kruchy maślany spód, owoce, a do tego warstwa aksamitnego kremu czekoladowego na bazie nowości na rynku – śmietanki czekoladowej. Przepyszne połączenie daje lekki placek w sam raz rodzinny podwieczorek.





Czekoladowa tarta z owocami

Składniki:
Spód:
  • 200 g mąki
  • 100 g masła
  • żółtko
  • 2 łyżki cukru
Nadzienie:
  • 2 jajka
  • 150 ml czekoladowej śmietanki Gostyń
  • 2 łyżki cukru
  • ulubione owoce: np. brzoskwinia, borówki, wiśnie (jeśli korzystamy z mrożonych owoców - rozmrozić i dobrze odsączyć)

Przygotować spód: zimne masło posiekać drobno razem z mąką tworząc grudki przypominające kruszonkę. Dodać cukier, sól i żółtko. Szybko połączyć wszystkie składniki i zagnieść kulę z ciasta (w razie potrzeby dodać łyżkę lodowatej wody). Schłodzić przez przynajmniej pół h w lodówce. Zimne ciasto cienko rozwałkować i wylepić nim wysmarowaną tłuszczem i wysypaną maką formę do tarty. Ponakłuwać widelcem. Przykryć spód papierem do pieczenia i obciążyć (grochem lub ceramicznymi kulkami). Podpiekać około 15 minut w temperaturze 180 stopni.
Przygotować nadzienie: owoce umyć i pokroić w mniejsze cząstki. Jajka roztrzepać i lekko ubić ze śmietanką i cukrem. 
Z podpieczonego spodu tarty zdjąć obciążenie i papier. Na tarcie rozsypać cząstki owoców, a następnie zalać je czekoladową masą. Piec jeszcze około 30 minut w temperaturze 180 stopni – aż masa całkowicie się zetnie. Wyjąć z piekarnika i dobrze wystudzić. Podawać z dodatkiem ubitej śmietanki czekoladowej.


Smacznego!
P.

środa, 16 października 2013

Migdałowa tarta z malinami


Lubię czasem w senne i deszczowe dni oglądać stare przepisy z naszego bloga. Takie, do których już pewnie nikt nie zagląda i zapomniane gdzieś się skrywają... W końcu mamy ich już dużo ponad 500. Zawsze mnie wtedy kusi, by przypomnieć jakiś jeden z moich ulubionych - taki, który smakował wyśmienicie, kojarzy się z wyjątkowym wydarzeniem lub wyróżniał się od reszty. Taka właśnie jest ta tarta (u nas była ponad dwa lata temu...), o której dziś Wam przypominam. :)

Znana i kusząca Tarta Bakewell jest właśnie jedną z nich. Mogę powiedzieć, że pachnie wspaniale - urocze połączenie pieczonych migdałów, świeżych malin i kruchego ciasta to wręcz bajka. Smakuje wyśmienicie według wszystkich, którzy je jedli, a znika tak szybko, jak mało które ciasto. :)


Tarta Bakewell z malinami
przepis Nigelli z Kitchen: Recipes from the Heart of the Home
porcja na blaszkę o wymiarach 30 x 20 cm (u mnie 25 x 22 cm)

Składniki:
Na kruche ciasto:

  • 225 g mąki pszennej
  • 60 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 200 g masła, zimnego
Na nadzienie:
  • 150 g masła
  • 4 jajka
  • 150 g drobnego cukru do wypieków
  • 150 g zmielonych migdałów
  • 250 g bezpestkowego dżemu malinowego
  • 250 g świeżych lub mrożonych malin
  • 50 g migdałów w płatkach
Formę o wymiarach 30 x 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Wszystkie składniki na ciasto kruche włożyć do robota kuchennego (malaksera) i zmiksować na jednolitą masę. Wysypać ciasto na dno blachy, wyrównać i mocno docisnąć spód. Piec przez 20 minut. Podczas gdy spód się piecze przygotować nadzienie. Wyjąć spód i studzić przez około 5 minut.
Aby przygotować nadzienie rozpuścić masło w garnuszku, po czym delikatnie je ostudzić. Do robota kuchennego (malaksera) wbić jajka, wsypać zmielone migdały i cukier, zmiksować te składniki na pastę. Powoli i stopniowo wlewać rozpuszczone masło. Zmiksować tylko do połączenia składników.
Dżem wymieszać, by łatwiej go było rozsmarować, następnie rozsmarować go na kruchym (jeszcze ciepłym) podpieczonym spodzie. Na warstwie dżemu poukładać blisko siebie maliny. Na maliny wylać pastę migdałową, wyrównać łyżka. Posypać z wierzchu płatkami migdałowymi.
Piec w temperaturze 180ºC przez około 35-45 minut (u mnie wystarczyło niecałe 35 minut). Gotowe ciasto powinno być złote i delikatnie wyrośnięte.
Przed pokrojeniem odczekać, aż ciasto wystygnie.


Smacznego!
J.



poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Zawijana tarta bakłażanowo-cukiniowa


Dawno nie było u nas obiadowo. Pora więc to zmienić, bo na stół wjechała kolejna przepyszna tarta. Ta jest jedyna w swoim rodzaju, bo nie dość, że bardzo smaczna, to jeszcze ma zaskakujący, bo zawinięty czy też zrolowany wygląd. Zauważyłam tę tartę już niemal rok temu, jednak miałam wrażenie, że wykonanie jest trudne. Nic bardziej mylnego! Klucz do takiego efektu to zrobienie cieniutkich paseczków z cukinii i bakłażana i ułożenie ich w wielką różę. Proste, a jakie efektowne!




Zawijana tarta bakłażanowo-cukiniowa
inspiracja

Składniki:
spód:
  • 120 g zimnego masła
  • 220 g mąki
  • 2 żółtka
  • łyżka śmietany
  • duża szczypta soli
nadzienie:
  • mała cukinia
  • mały bakłażan
  • jajko + białko jajka
  • 4-5 łyżek śmietany
  • 100 g mozarelli
  • po łyżeczce tymianku, bazylii i oregano
  • sól, pieprz

Masło posiekać z mąką, dodać sól oraz żółtka i śmietankę, szybko zagnieść ciasto, uformować kulę i schłodzić ją przez około godzinę w lodówce. Ciasto rozwałkować i wylepić nim wysmarowaną masłem i wysypaną kaszą manną / bułką tartą formę do tarty. Ponakłuwać widelcem. Na wierzchu położyć obciążony np. grochem papier do pieczenia . Podpiekać w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni przez około 15 minut, zdjąć obciążenie i piec przez kolejne 10 minut. 
Bakłażana i cukinię dokładnie umyć a następnie pokroić wzdłuż, na cieniutkie paseczki (najłatwiej obieraczką do warzyw). Mozarellę zetrzeć lub drobniutko pokroić. Pozostałe składniki nadzienia wymieszać.
Na podpieczoną tartę wylać połowę masy śmietanowo-jajecznej, posypać mozarellą. Paski z warzyw zawijać na kształt róży, zaczynając od "pączka" w środku i tworząc (dość ciasno) kolejne kręgi. Zalać resztą płynnego nadzienia. Piec przez 30-40 minut, aż bakłażan porządnie zmięknie (po 20 minutach można przykryć folią aluminiową, by tarta nie spaliła się od góry). Smaczne i na ciepło, i na zimno.

Smacznego!
P.

wtorek, 2 kwietnia 2013

Mazurek cytrynowy (tarta cytrynowa)


Taka mała kontynuacja wypieków z mlekiem skondensowanym na naszym blogu. Ale tak to już jest, że jak zacznę piec jakiegoś rodzaju słodkości to ciężko mi skończyć. Zwłaszcza, że mleko skondensowane to wyjątkowy składnik, który nadaje bardzo charakterystyczny i przeze mnie lubiany posmak potrawom. Tak jak tej tarcie, a może mazurkowi lub sernikowi, ciężko mi bowiem określić czym dokładnie jest to ciasto... Kruchy, smakowity spód, na którym opiera się delikatne, kremowe nadzienie. Nadzienie mocno cytrynowe (a to jest coś, co bardzo kojarzy mi się z wiosną), o intensywnym smaku, cudownie rozpływające się w ustach... Zdecydowanie warto odważyć się na taką odmianę z okazji świąt, może jak będziemy piec "słoneczne" wypieki to wiosna szybciej przyjdzie... :)


Mazurek cytrynowy (tarta cytrynowa)
porcja na blaszkę 20 x 35 cm
Składniki:
  • 12 łyżek masła
  • 2 szklanki mąki
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 2/3 szklanki świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • 2/3 szklanki świeżo wyciśniętego soku z limonki
  • 800 g słodzonego mleka skondensowanego (około 1,5 puszki)
  • 5 jajek
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Formę wyłożyć papierem do pieczenia. Masło rozpuścić. Wymieszać z mąką, cukrem i solą, aż stworzy klejącą się kruszonkę. Wyłożyć ciastem spód blaszki. Wstawić i piec przez 15-20 minut, aż stanie się złotawy. Wyjąć, odstawić na 5 minut. 
W międzyczasie zmiksować soki, mleko i jajka. Wylać na upieczony spód. Piec przez 20-25 minut, lub do momentu, aż środek ciasta stężeje. Wyjąć i odstawić do ostygnięcia. 

Smacznego!
J.

sobota, 30 marca 2013

Mazurek orzechowy


Przedstawiam obiecany kilka dni temu mazurek. Według mnie (i chyba wszystkich osób, które go jadły) jest to idealny mazurek orzechowy. Puszysty, o bardzo intensywnym smaku i pięknym zapachu, z pyszną polewą jajeczną na wierzchu. Zaczynając jeden jego kawałeczek myśli się już o zjedzeniu następnego. Po prostu nie można mu się oprzeć! Mówię Wam, musicie spróbować! Zwłaszcza, że robi się go bardzo łatwo i szybko. 


Mazurek orzechowy 
porcja na blaszkę 20 x 35 cm
Składniki:
Na spód:
  • 300 g orzechów włoskich
  • 300 g masła
  • 16 łyżek cukru
  • 10 łyżek mąki
  • 6 białek

Na polewę:
  • 6 żółtek
  • 16 łyżek cukru
  • 1 cukier wanilinowy (16 g)
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • +całe orzechy do dekoracji

Piekarnik nagrzać do 180 stopni, blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Orzechy zemleć. Masło utrzeć na jasną puszystą masę, dodając stopniowo cukier. Wymieszać delikatnie dodając na przemian zmielone orzechy i mąkę. Ubić pianę z białek. Delikatnie połączyć z ciastem. Wylać do przygotowanej formy. Piec około 20 minut. 
W międzyczasie przygotować polewę. Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym, na jasna masę. Wymieszać z mąką ziemniaczaną. Wylać od razu na upieczony spód, równomiernie rozprowadzić. Udekorować połówkami orzechów włoskich. Wstawić do piekarnika i piec około 7 minut. Wyjąć, odstawić do ostudzenia. 

Smacznego!
J.

piątek, 23 listopada 2012

Prosta tarta z musem jabłkowym


Jesień upływa nam w takim pędzie, że blog cierpi na niedostatek publikacji, za to archiwum przepisów zastraszająco szybko się rozrasta... Dziś kolejne zaległe ciacho. To chyba najprostsza tarta, jaką w życiu zrobiłam. Przygotowana głównie z racji nieskończonych zapasów jabłek od babci, które trzeba było w końcu przetworzyć. Powstały dziesiątki słoiczków z musem, który prawie codziennie dodaję do moich śniadań. Dla części musu zabrakło słoiczków, ale u mnie nic się nie marnuje, no i nie ma czegoś takiego, jak niesmaczne ciasto z jabłkami, więc raz dwa zagniotłam kruche ciasto, mus doprawiłam i voila, można było wcinać.





Prosta tarta z musem jabłkowym

Składniki:

Spód:
  • 200 g mąki
  • 100 g masła
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 jajko
Farsz:
  • 400-500 g musu jabłkowego*
  • łyżeczka cynamonu
  • łyżka brązowego cukru 
  • garść posiekanych orzechów włoskich
*Mus jabłkowy: jabłka obrać, wydrążyć gniazda nasienne, pokroić w niewielkie cząstki. Dusić na wolnym ogniu z niewielką ilością wody (jeśli jabłka są bardzo kwaśne - dodać cukier według uznania), aż jabłka całkowicie się rozpadną, tworząc mus. Ostudzić. Można przechowywać kilka dni, dodawać np. do ciast, czy owsianki / zapasteryzować w słoikach.

Masło posiekać z mąką, dodać cukier oraz jajko i szybko zagnieść ciasto, uformować kulę i schłodzić ją przez około godzinę w lodówce (pominęłam, bo się spieszyłam, ale polecam schłodzić). Ciasto rozwałkować i wylepić nim wysmarowaną masłem i wysypaną kaszą manną / bułką tartą formę do tarty. Ponakłówać widelcem. Na wierzchu położyć obciążony np. grochem papier do pieczenia . Podpiekać w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni przez około 15 minut, zdjąć obciążenie i piec przez kolejne 10 minut. 
Na podpieczoną tartę wyłożyć mus jabłkowy wymieszany z cynamonem i cukrem, wierzch posypać orzechami. Piec przez 15 minut. Smaczne i na ciepło, i na zimno.


Smacznego!
P.


piątek, 5 października 2012

Tarta śródziemnomorska (z suszonymi pomidorami, oliwkami i serem greckim)


Obiadowo, w śródziemnomorskim klimacie. Tarta, którą przygotowałam na obiad jednego z ostatnich słonecznych dni przełomu lata i jesieni. Zjedzona na zimno, w ogrodzie biblioteki uniwersyteckiej (w tym miejscu specjalna dedykacja dla Z., która wyraziła entuzjazm i zażądała publikacji przepisu) sprawiła, że krótka przerwa na trawie zmieniła się w godzinne leżakowanie... A sam przepis? Łatwo i przyjemnie ze świetnym efektem. Właściwie miało być inaczej - poszłam kupić pesto, wróciłam bez pesto (to znak: pora, bym zrobiła domowe), za to przyniosłam parę innych smakołyków, m.in. twardy grecki ser i zielone oliwki. A do tego idealne suszone pomidory domowej roboty (dedykacja nr 2: dla mamusi <3), a wszystko to zapieczone na pysznym kruchym cieście. Zdecydowanie udany obiad.



Tarta śródziemnomorska (z suszonymi pomidorami, oliwkami i serem greckim)

Składniki:

Spód:

  • 200 g mąki
  • 100 g masła
  • duża szczypta soli morskiej
  • 1 żółtko

Farsz:
  • 150 g twardego sera greckiego
  • 200 g suszonych pomidorów z zalewy
  • 150 g zielonych oliwek
  • 50 g serka topionego
  • łyżeczka suszonej bazylii
  • łyżeczka suszonych ziół prowansalskich
  • 1 jajko + 1 białko
Masło posiekać z mąką, dodać sól oraz żółtko i szybko zagnieść ciasto, uformować kulę i schłodzić ją przez około godzinę w lodówce. Ciasto rozwałkować i wylepić nim wysmarowaną masłem i wysypaną kaszą manną / bułką tartą formę do tarty. Ponakłówać widelcem. Na wierzchu położyć obciążony np. grochem papier do pieczenia . Podpiekać w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni przez około 15 minut, zdjąć obciążenie i piec przez kolejne 10 minut. 
Na podpieczonej tarcie rozsmarować serek topiony, a na nim układać pokrojone w cząstki preferowanej wielkości pomidory, oliwki i ser grecki. Posypać ziołami i zalać roztrzepanymi jajkami. Piec przez 15 minut. Smaczne i na ciepło, i na zimno.


Smacznego!
P.




sobota, 25 sierpnia 2012

Tarte tatin z gruszkami



Choć oczywiście tarta tatin oryginalnie i obecnie najczęściej pieczona jest z jabłkami, ja zdecydowałam się na gruszki. Taką z jabłkami już przedstawiałyśmy na naszym blogu i oczywiście do niej też zachęcam. Jest to przysmak lekki, choć oczywiście nie dietetyczny. Dla mnie osobiście jest to wypiek troszkę za słodki i za tłusty - nie przepadam za ciastem francuski i nie lubię jak ciasta są mocno słodkie, ale widząc miny innych, którzy je jedli, chyba tylko mi coś w tarcie nie odpowiadało. Oczywiście wypiek obowiązkowy dla każdego miłośnika pieczenia, cudownie pachnący i wyjątkowo wyglądający!



Tarte tatin z gruszkami

porcja na formę o średnicy około 23 cm
Składniki:

  • 115 g cukru
  • 55 ml ciepłej wody
  • pół łyżeczki cynamonu
  • szczypta kardamonu
  • 30 g zimnego masła
  • 3-4 dojrzałe, miękkie gruszki
  • 250 g ciasta francuskiego

Przygotować karmel: Do rondelka wlać wodę, dodać cukier i przyprawy. Na małym ogniu ogrzewać, aż cukier się rozpuści. Następnie podkręcić palnik na wysoką moc i gotować, aż karmel będzie miał odpowiedni kolor - około 5 minut. Zdjąć z palnika, delikatnie dodać masło i wymieszać. Wylać karmel do rozgrzanej formy. 
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Gruszki obrać i przekroić na pół. Wyciąć gniazda nasienne. Ułozyć wypukłą (zaokrągloną) stroną w karmelu (tą zaokrągloną stroną w dół naczynia). Rozłożyć rozwałkowane ciasto na gruszkach. Brzegi ciasta zawinąć, aby przykryły gruszki. Ponakłuwać lekko ciasto widelcem.
Piec przez około 30 minut, aż ciasto będzie złoto-brązowe i dobrze upieczone. 
Wyjąć, wziąć talerz większy od naczynia, w którym piekliśmy tartę. Połozyć go na naczyniu i szybko odwrócić razem z naczyniem. Jeśli ciasto nie odeszło w całości pomóc sobie szpatułką.

Smacznego!
J.


piątek, 24 sierpnia 2012

Tarta z jeżynami


Pamiętacie zeszłoroczną akcję z naszego bloga Sezonowo jeżynowo, którą pilotowała Joon? Właśnie wtedy zainteresowałam się jeżynami, gdyż nigdy wcześniej nic z nimi nie piekłam. Rok temu tylko obserwowałam pyszne przepisy, teraz wreszcie sama te czarne owoce wykorzystałam - wracając z gór przy drodze spotkałam staruszkę sprzedającą po niskiej cenie bardzo dorodne jeżynki. Martwiłam się, czy przetrwają moją podróż powrotną do domu przez pół Polski, ale udało się, dotarły całe i... pyszne! Upiekłam tartę i muszę przyznać, że dzięki temu pokochałam jeżyny. Owoce są kwaskowe, idealnie łączą się z delikatnym, lekko słodkich kremem, a to wszystko na kruchutkim cieście. To chyba najlepsza z moich dotychczasowych tart na słodko, więc w kolejnym sezonie na pewno będzie powtórka.



Tarta z jeżynami

Składniki:

Ciasto:
  • 1 i 2/3 szklanki mąki
  • 150 g masła
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • 3 łyżki cukru pudru
Nadzienie:

  • 200 ml śmietanki 30%
  • 2 żółtka
  • 5 łyżek cukru
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • łyżeczka cynamonu
  • szczypta gałki muszkatałowej
  • szczypta kardamonu
  • szklanka jeżyn
Do miski wrzucić mąkę, posiekane ciasto, cukier i sól. Wbić jajko. Szybko zagnieść ciasto. Uformować kulę, owinąć ją folią i włożyć na przynajmniej pół godziny do lodówki.
Schłodzone ciasto rozwałkować i wyłożyć nim natłuszczoną i wysypaną kaszą manną / mąką formę do tarty. Ciasto ponakłuwać widelcem, przykryć kawałkiem papieru do pieczenia i obciążyć grochem, fasolą czy specjalnymi kuleczkami. Podpiekać przez 20 minut w temperaturze 180 stopni, a potem przez kolejne 5 minut już bez obciążenia.
Przygotować nadzienie: żółtka utrzeć z cukrem i przyprawami. Śmietankę podgrzewać na wolnym ogniu, gdy będzie gorąca dodać żółtka i gotować chwilę, cały czas mieszając. Dodać mąkę ziemniaczaną i dalej mieszać doprowadzając do wrzenia. Gdy masa lekko zgęstnieje, zdjąć z ognia. Wylać powstały budyń na podpieczony spód tarty, na wierzch wysypać umyte jeżyny.
Piec przez 20 minut w temperaturze 180 stopni. Dobrze ostudzić (najpierw na zewnątrz, potem w lodówce).

Smacznego!
P.






czwartek, 2 sierpnia 2012

Tarte aux pommes (tarta z jabłkami)


Żegnam się z moją piekną francuską wyspą i "moją rodziną". Przez miesiąc żadnego pieczenia słodkości, gotowałam przede wszystkim warzywne potrawki dla maluchów. I wprowadziłam na stól trochę Polski, robić wieeeelką michę pierogów ruskich (musiałam o tym wspomnieć, bo uważam to za jeden z większych sukcesów kulinarnych w swojej karierze, zwłaszcza że dowiedziawszy się, z czego zamierzam zrobić obiad krzywo na mnie patrzyli, a w końcu wszystko zniknęło w mig!). Dość dygresji! Na zakończenie pobytu w końcu coś upiekłam - tartę prawdziwie francuską, według rodzinnego przepisu, pod dykatando przemiłej staruszki. Tarta z jabłkami w wersji banalnie prostej, praktycznie cztery składniki i gotowe! I nie, nie jest przypalona - tak właśnie smakuje najlepiej - gdy jabłka robią się już prawie czarne po bokach. Według mnie ciasto jest aż nazbyt cieniutkie i kruche, a wierzch posmarowałbym dodatkowo konfiturą, ale moi Francuzi lubią właśnie taką prostotę - polecam więc spróbować!


Tarte aux pommes

Składniki:
  • 200 g mąki
  • 180 g masła
  • szczypta soli
  • 4 jabłka
  • sok z połowy cytryny
  • 4 łyżki cukru
Masło posiekać z mąką i solą, zagnieść kruchutkie ciasto. Wysmarowaną masłem formę do tarty wylepić cieniutko ciastem. Jabłka obrać, wydrążyć gniazda nasienne, pokroić w półplasterki, wymieszać z sokiem z cytryny. Rozłożyć równomiernie na cieście. Wierzch posypać cukrem. Tartę piec w temperaturze 190 stopni przez około 50min-godzinę. Wyjąc i odstawić do schłodzenia.


Smacznego!
P.






niedziela, 22 lipca 2012

Tarta borówkowa


Po wytrawnym wypieku wracamy do owoców. Tych jednych z najlepszych, czyli borówek. Tarty z nimi w tym roku jeszcze u nas nie było, więc nadszedł najwyższy czas, by taką zaprezentować. Spód jest zrobiony z tego samego, sprawdzonego przepisu, co poprzednia tarta wiśniowa, więc jest kruchy, nie rozsypuje się i smakuje wyśmienicie. Wspaniale komponuje się również z lekkim, kremowym nadzieniem, zrobionym z maślanki i żółtek. Niby same proste, znane składniki, a efekt znakomity!




Tarta borówkowa 
porcja na formę do tarty o średnicy 23 cm
Składniki:
Na kruchy spód:

  • 1 duże jajko, roztrzepane
  • 200 g mąki pszennej
  • 50 g drobnego cukru
  • 115 g zimnego masła, pokrojonego na kawałki
  • szczypta soli

Na nadzienie:

  • 1 szklanka maślanki
  • 3 żółtka
  • pół szklanki cukru
  • pół łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 100 g masła, roztopionego i ostudzonego
  • 1,5 łyżeczki aromatu waniliowego
  • szczypta soli
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej

Dodatkowo:

  • 2 szklanki borówek

Składniki na kruchy spód wyrobić (najlepiej w malakserze), zawinąć w folię, schłodzić w lodówce przez 30 minut. Piekarnik rozgrzać do 190 stopni. 

Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkować je i wyłożyć nim dno i ścianki formy na tartę, wysmarowanej wcześniej masłem i wysypanej mąką. Wyrównać, ponakłuwać widelcem. Na ciasto wyłożyć papier do pieczenia, a następnie na papier wysypać fasolę, groch albo ryż. Tak przygotowane ciasto wstępnie podpiec przez 15 minut. Następnie papier usunąć, piec kolejne 7  - 9 minut, do lekkiego zbrązowienia spodu. Odstawić do ostudzenia.
Wszystkie składniki na nadzienie zmiksować do gładkości.  Na podpieczony spód wyłożyć borówki, na nie wylać krem. Piec przez 30-35 minut w temperaturze 180 stopni, aż krem przestanie być płynny. Wyjąć, ostudzić, po czym włożyć na kilka godzin do lodówki do całkowitego stężenia. 


Smacznego!
J.