Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytrusowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytrusowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 maja 2014

Ciasto ogórkowe


Na naszym blogu było już ciasto marchewkowe, cukiniowe, na bazie czerwonej fasolki.... Jednak ciasto ogórkowe to lekka odmiana :) Kiedy kupiłam przypadkiem za wiele ogórków uznałam, że muszę spróbować coś  z nich upiec. Ogórek nadaje zawsze potrawom orzeźwiającego posmaku, więc wydawało mi się, że w cieście też będzie smakować wyjątkowo. I smakował! Ciasto dosyć niezwykłe, bardzo łatwe i szybkie w wykonaniu, taka odmiana kiedy chcemy zaskoczyć gości ;) 



Ciasto ogórkoweporcja na blaszkę20x20 cmSkładniki:
  • 200g ogórków
  • 200g mąki
  • jedno jabłko
  • 2 łyżki oleju
  • 2 jajka
  • skórka z połowy cytryny
  • sok z połowy cytryny
  • 30 g cukru waniliowego
  • 70 g cukru brązowego
  • jedna łyżeczka proszku do pieczenia
  • jedna łyżeczka sody oczyszczonej
Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Ogórki i jabłko obrać, zmiksować na puree. 
Drewnianą łyżką wymieszać ze sobą cukier, puree jabłkowo-ogórkowe, sok z cytryny, olej i jajka. Dodać startą skórkę z cytryny, wymieszać. 
Wymieszać ze sobą mąkę, sodę, proszek do pieczenia. Dodać do mokrych składników i delikatnie wymieszać drewnianą łyżką. Kiedy wszystkie składniki będą wilgotne przestać mieszać (ważne by nie mieszać zbyt długo). Ciasto powinno być miękkie i prawie płynne. Przelać miksturę do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki i piec 40-45 minut, aż ciasto będzie sprężyste, gdy będzie się naciskać na jego środek, a wbity w środek patyczek będzie wychodzić suchy. Wyjąć z piekarnika i odstawić na 5 minut. Następnie wyjąć z tortownicy i studzić do końca na kratce.
Podawać samo lub z lukrem cytrynowym / polewą cynamonowo-jogurtową. 

Smacznego!
J.

piątek, 25 kwietnia 2014

Sernik limonkowo-cytrynowy z bezą


Serniki takie jak ten mogłabym jeść chyba codziennie. Co prawda przygotowanie jest nieco skomplikowane, ale zdecydowanie warto się wysilić! Wszystko jest tu pyszne - od delikatnego biszkoptowego spodu, przez puszystą, intensywnie cytrusową masę serową aż do lekkiej bezowej pierzynki. Do tego, muszę się pochwalić, że na wierzchu ciasta wyszła mi urocza rosa, a moja babcia mówi, że to wyższa szkoła jazdy :) Tak więc ten sernik cytrynowo-limonkowy to ciasto naprawdę genialne, a rzadko mówię to o sernikach. Polecam na każde rodzinne czy przyjacielskie spotkanie zwłaszcza teraz, gdy przez rosnącą temperaturę nie mamy ochoty na przesadnie słodkie i ciężkie wypieki. Na przykład na nadchodzącą majówkę taki orzeźwiający sernik pasuje jak ulał.


 
Sernik cytrynowo-limonkowy z  bezą
przepis stąd

Ciasto:
  • 2 jajka
  • 120 g cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • skórka z 1/2 limonki
  • skórka z 1/2 cytryny
  • 150 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • sok z 1 cytryny
Masa serowa:
  • 750 g twarogu
  • 4 jajka całe
  • 3 żółtka 
  • 150 g masła
  • 150 g cukru
  • 90 g mączki ziemniaczanej
  • 50 g mąki
  • sok z 1 limonki
  • skórka z 1/2 limonki
  • skórka z 1/2 cytryny
Beza:
  • 3 białka
  • 100 g drobnego cukru

Margarynę utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym, następnie ciągle mieszając, stopniowo dodawać jajka. Zmniejszyć obroty miksera i dodać przesianą mąkę, otarte skórki z limonki i cytryny, proszek do pieczenia oraz sok z cytryny. Dokładnie zmieszać. Ciasto rozsmarować równomiernie na dnie okrągłej formy posmarowanej rozpuszczonym masłem i oprószonej mąką. Ciasto wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180°C (termoobieg) na 20-22 minuty. Upieczony spód odstawić do przestygnięcia.
Przygotować masę serową: masło  utrzeć z cukrem aż do uzyskania puszystej masy. Stopniowo dodać 7 żółtek, mieszając do momentu uzyskania gładkiej masy. Dodać twaróg. Masę odstawić na chwilę. Ubić pianę z 4 białek. Do masy serowej stopniowo dodawać przesianą mączkę ziemniaczaną i przesianą mąkę, otarte skórki z cytryny i limonki oraz sok z limonki. Na końcu dodać ubitą pianę. Delikatnie wymieszać. Masę serową równomiernie wylać na wcześniej upieczony spód i ponownie wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 170°C na 40-45 minut. Pod koniec pieczenia sernika ubić pianę z 3 białek, stopniowo dodając cukier. Pianę wyłożyć na upieczony sernik. Całość wstawić do piekarnika i piec około 10 minut w temperaturze 200 (można na chwilę włączyć opcję grill od góry), aż masa białkowa zrobi się złota. Sernik odstawić do przestygnięcia.

Smacznego! 
P.

środa, 23 kwietnia 2014

Kakaowy mazurek pomarańczowy z bezą kawową


Czasami są ciasta, które smakują tak wspaniale, że żadne zdjęcie nie odda ich wyborności... Tak jest według mnie z tym mazurkiem. Choć już niejednokrotnie podkreślałam moją słabość do mazurków i tart, tym razem muszę to powtórzyć... Delikatny, kruchy, mocno czekoladowy spód, do tego kwaskowata i orzeźwiająca marmolada pomarańczowa, a całość przykryta delikatną bezą kawową... Symfonia smaków, tekstur ciasta i barw... Bardzo, bardzo Wam polecam, nie tylko na święta! 


Kakaowy mazurek pomarańczowy z bezą kawową
porcja na blaszkę 20x30 cm
Składniki: 
Na Spód:  

  • 170 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 80 g mąki ziemniaczanej
  • 50 g cukru brązowego muscovado
  • 3 łyżki kakao
  • 150 g zimnego masła 
  • 1 jajko

Konfitura

  • 450 g (1 i 1/3 szklanki) marmolady pomarańczowej (domowej lub gotowej) 
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka cynamonu

Beza: 

  • 2 białka (rozmiar L) 
  • 100 g drobnego cukru 
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej 
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (najlepiej zmielonej)

Do miski przesiać mąkę pszenną i kakao, dodać mąkę ziemniaczaną, cukier i pokrojone na kawałeczki masło. Zmiksować składniki mikserem (lub zagnieść ręcznie) do uzyskania drobnych kawałeczków ciasta. Następnie dodać jajko i zagnieść ciasto łącząc wszystkie składniki w jednolitą kulę lub dalej miksować mikserem aż składniki zaczną się łączyć. Zawinąć w folię i włożyć do lodówki na 1 godzinę. 

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Spód wyłożyć schłodzonym ciastem. Cały spód podziurkować widelcem i wstawić do lodówki na czas nagrzania piekarnika lub na około pół godziny. Piekarnik nagrzać do 160 stopni. Wstawić blaszkę z ciastem i piec przez 35 minut. Wyjąć z piekarnika. 
Beza: piekarnik nagrzać do 180 stopni C. Białka przelać do miski i ubić mikserem na pianę. Następnie dodawać łyżka po łyżce cukier cały czas dokładnie ubijając. Ubijać białka jeszcze przez 2 - 3 minuty, pod koniec dodając mąkę ziemniaczaną oraz kawę.
Marmoladę wymieszać z przyprawami. Kruchy spód posmarować marmoladą pomarańczową, następnie wyłożyć bezę (można to zrobić za pomocą rękawa cukierniczego lub po prostu wyłożyć łyżką tworząc fantazyjne fale). Wstawić do piekarnika i piec przez 15 minut, aż beza lekko się zrumieni. Wyjąć i ostudzić. 
Mazurek przechowywać w temperaturze pokojowej.

Smacznego!
J.

środa, 8 stycznia 2014

Sernik cytrynowy (bez mąki)

 

Już chyba nie raz pisałam, że spośród serników najbardziej uwielbiam cytrynowe. Mają bardzo intensywny i charakterystyczny smak, który wspaniale komponuje się z ich kremową strukturą. Wyjątkowo pyszne są serniki bardzo delikatne - bez żadnego spodu, właśnie takie jak ten. Można jeść kawałeczek, za kawałeczkiem, delektując się smakiem, aż... do skończenia całego ciasta. Co niestety następuje bardzo szybko... :(


Klasyczny sernik cytrynowy
porcja na blaszkę 26-28 cm

przepis z White Plate
Składniki:
  • 1 kg sera potrójnie mielonego
  • 300 g cukru
  • 5 jajek
  • 1 czubata łyżka skórki cytrynowej kandyzowanej
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • 2 łyżki budyniu śmietankowego
  • pół łyżeczki ekstraktu cytrynowego
Wierzch:
  • 100 ml śmietanki 30 lub 36%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka soku z cytryny
Piekarnik nagrzać do 170 st C.
 Ser umieścić w misce. Powoli ucierać go z cukrem. Dodawać po jednym jajku (każde następne dodajemy wówczas, gdy poprzednie będzie dokładnie zmiksowane z serem). Dodać skórki, budyń i ekstrakt. Chwilę zmiksować.
Tortownicę o średnicy 26-28 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Dno i brzegi posmarować delikatnie olejem roślinnym lub masłem. Wlać masę.
Wstawić sernik, piec ok. 60-70 minut. Masa powinna być dobrze ścięta, ale środek może zostać lekko galaretowaty (stężeje po ostudzeniu). Wcześniej, po ok. 50 minutach zrobić polewę: wymieszać wszystkie składniki i wlać na wierzch sernika. Dopiekać jeszcze 10 minut.
Ostudzić w uchylonym, wyłączonym piekarniku. Następnie schłodzić przez kilka godzin w lodówce.



Smacznego!
J.


piątek, 20 grudnia 2013

Babeczki pomarańczowe (renifery)



Od lat, oglądając blogi przed świętami, zbierałam się do przygotowania muffinów w postaci uroczych reniferków :) W końcu się udało - pyszne, iście świąteczne babeczki moooocno pomarańczowe przyozdobiłam "głowami Rudolfów" (choć niektórzy twierdzili, że to bardziej misie niż renifery, nie znają się! ;p). Chyba nie muszę zachęcać do wykonania takich prostych a efektownych muffinków na Wasze świąteczne stoły? 


Babeczki pomarańczowe - renifery

Składniki:
  • 1 i 1/3 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka aromatu pomarańczowego
  • 2 pomarańcze
  • 2 duże jajka
  • 150 g masła
  • 2/3 szklanki brązowego cukru
  • 100g drobno pokrojonej gorzkiej czekolady
Do reniferowej dekoracji:
  • 12 małych okrągłych biszkoptów (u mnie krążki wycięte kieliszkiem z większych ciastek)
  • 24 precelki
  • 24 małe kawałki czekolady
  • kilka kostek rozpuszczonej czekolady
  • odrobina konfitury truskawkowej lub wiśniowej
  • lukier cytrynowy (cukier puder roztarty w soku z 1/2 cytryny)
Masło roztopić, przestudzić. Zetrzeć skórkę z pomarańczy, wycisnąć sok.  Przygotować dwie miski: w jednej połączyć składniki suche, w drugiej płynne. Obie masy zmieszać, na koniec dodając drobno pokrojoną czekoladę i skórkę pomarańczową. Ciasto nakładać łyżką do formy na muffiny wyłożonej papilotkami lub natłuszczonej (do ¾ wysokości otworów). Piec przez 20 minut w temperaturze 180 stopni. Wystudzić. 
Ostudzone babeczki udekorować: posmarować wierzch niezbyt grubą warstwą lukru i przykleić na niej biszkoptowy krążek - pyszczek. Nad biszkoptem przykleić kawałki czekolady - oczy. Ponad nimi zrobić nożem dwa nacięcia po bokach i umieścić w nich precelki - rogi. Na koniec, za pomocą patyczka, nakładać odrobinę konfitury na biszkopty, jako czerwony nos, a za pomocą roztopionej czekolady narysować buzie.

Smacznego!
P.

wtorek, 17 grudnia 2013

Muffiny cytrynowe z makiem

Wiecie, jak to jest robić muffiny hurtowo? Cóż, ja myślałam, że wiem, dopóki nie zabrałam się do pieczenia tydzień temu - to dopiero był hurt! Przekonacie się w tym tygodniu, bo po wysypie pierników mamy dla Was całą serię muffinów - idealnych na świąteczny stół, zwłaszcza jeśli w świątecznym zabieganiu nie macie czasu na pracochłonne wypieki, a zawsze warto mieć jakąś domową słodycz.
Na pierwszy ogień muffiny cytrynowe z makiem. Oba składniki idealne na Boże Narodzenie - czyż nie kojarzą Wam się ze świętami makowce i zapach cytrusów? W wersji muffinowej mak i cytryna świetnie sie zgrały, pod względem smaku to chyba mój faworyt spośród wszystkich babeczek, które się tu pojawią w tym tygodniu. Takie słodko-kwaśne, z ciekawą dzięki makowi fakturą. 

Muffiny cytrynowe z makiem
na podstawie MoichWypieków

Składniki:
  • 225 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki soli
  • 190 g cukru pudru
  • 2 jajka
  • 150 ml oleju
  • 150 ml mleka
  • sok i skórka otarta z jednej dużej cytryny
  • 3 łyżeczki maku 
Przygotować dwie miski: w jednej połączyć składniki suche, w drugiej płynne oraz skórkę pomarańczową. Obie masy zmieszać. Ciasto nakładać łyżką do formy na muffiny wyłożonej papilotkami lub natłuszczonej (do ¾ wysokości otworów). Piec przez 20 minut w temperaturze 180 stopni. Wystudzić. 

Smacznego!
P.

piątek, 13 grudnia 2013

Cytrynowe bałwanki


Chyba najbardziej urocze z tegorocznych pierniczków - kolorowe i uśmiechnięte zimowe bałwanki. W sumie zupełnie nie są one pierniczkami, tylko po prostu świątecznymi ciasteczkami, ale mają przepyszny cytrynowy posmak, który bardzo kojarzy mi się z zimą... Bardzo łatwe w wykonaniu, a do tego praca nad nimi to wspaniała zabawa. Idealnie też nadają się na małe świąteczne upominki! 



Cytrynowe bałwanki
porcja na około 40 ciastek
Składniki:
  • 290 g masła, zimnego
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 duże jajko
  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5  łyżeczki aromatu cytrynowego
  • 0,5  łyżeczki aromatu pomarańczowego
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • szczypta soli
Do ozdoby:
  • 2 białka
  • 300 g cukru pudru
  • 4-5 kropli soku z cytryny
  • barwnik czerwony i zielony
  • 30 g czekolady mlecznej
  • drażetki czekoladowe
Wszystkie składniki wrzucić do malaksera i zmiksować, aż ciasto będzie tworzyło gładką kulę. Można również wszystkie składniki umieścić w misie, posiekać szybko nożem, krótko wyrobić, do połączenia. Ciasto owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez 1 godzinę.
Po schłodzeniu ciasto rozwałkować na grubość około 3 mm, podsypując delikatnie mąką. Wykrawać okrągłe kształty. Układać na papierze do pieczenia lub macie teflonowej, zachowując nieduże odstępy.
Piec w temperaturze 180ºC przez około 15 minut, do lekkiego zezłocenia. Wystudzić na kratce.
Upieczone ciasteczka udekorować. Przygotować lukier: białka oddzielić od żółtek. Przed samym ubijaniem przecedzić białko przez drobne sitko, np. od herbaty.
W misie miksera umieścić cukier puder, białka i sok z cytryny. Ucierać przez 10 - 20 minut na najniższych obrotach miksera przy użyciu końcówki mieszającej w kształcie litery 'K'. Nie wolno ubijać zbyt szybko - spowoduje to napowietrzenie cukru i utworzą się pęcherzyki powietrza, które powodują pękanie lukru. W gotowym lukrze nie powinno być najmniejszych grudek. Gotowy lukier nie spływa ze szpatułki, ale delikatnie się na niej zagina. Jest to podstawowy przepis do lukrowania dużych, płaskich powierzchni na ciasteczkach, dobrze się rozprowadza.
Z papieru do pieczenia zrobić tutkę, odciąć końcówkę, wypełnić lukrem królewskim i dekorować ciasteczka. Ja do dekoracji używam jednorazowych rękawów cukierniczych i tylek. 

Do mniejszej porcji lukru dodać odrobinę barwnika spożywczego - tyle by miał on odpowiedni kolor (w razie potrzeby - rozrzedzenia lukru dodać łyżeczkę cukru pudru), wymieszać dokładne łyżką. Dekorować, na wierzchu układać drażetki czekoladowe. 
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, przy pomocy rękawa cukierniczego jak powyżej narysować uśmiechy i oczka.

Smacznego
J.

poniedziałek, 7 października 2013

Panna cotta bananowa z orange curd


Niedawno przedstawiałyśmy kilka przepisów na pyszne bezglutenowe desery - były to głównie panna cotty, więc teraz kontynuujemy naszą serię prezentując Wam wspaniałą, kremową panna cottę!

Cóż jest lepszego do jedzenia jesienią niż owoce? Wspaniale dodają energii i sił. Poza tym dostarczają nam witamin, które są niezbędne w tę deszczową, sprzyjającą chorobom pogodę... Mi zawsze najbardziej pasują połączenia smakowe kilku owoców w jednym deserze - jak rabarbar z jabłkami, maliny z jeżynami czy też bardziej ekstremalnie - banany z pomarańczami. Jedne słodkie, o bardzo charakterystycznym, aczkolwiek stonowanym smaku. Drugie kwaskowate, orzeźwiające i nadające deserowi energii! Nic tylko najwyższy czas skoczyć do kuchni i wziąć się za szykowanie tych pyszności! :)


Panna cotta bananowa z orange curd
porcja na 6 naczynek
Składniki:
Na panna cottę:
  • 2 banany
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki rumu
  • 4 g żelatyny
  • 250 ml kremówki
  • 350 ml mleka
  • 4 łyżki cukru
  • łyżeczka aromatu waniliowego
Na orange curd:
  • pół szklanki soku z pomarańczy
  • pół szklanki cukru
  • 125 g masła
  • 3 jajka
Banany zmiksować z sokiem z cytryny, rumem i aromatem. 
W rondelku podgrzać kremówkę z mlekiem i cukrem. Żelatynę rozpuścić w małej ilości podgrzanej kremówki. Wymieszać z resztą w rondelku. Dodać puree bananowe, dokładnie wymieszać. Odstawić do lekkiego ostudzenia. Zaczynającą tężeć mieszaninę przelać do naczynek i wstawić do lodówki. 
Składniki orange curd wymieszać (najlepiej w żaroodpornej/szklanej misce), miskę ustawić na ganku z gotującą się wodą (w kąpieli wodnej). Mieszać, aż krem zgęstnieje (temp nie może być za wysoka, aby jajka się nie zsiadły), przecedzić przez drobne sitko, ostudzić. Wylać na schłodzone panna cotty.
 
Smacznego!
J. 
 

piątek, 12 lipca 2013

Cytrynowe margaretki

Kolejne ciastka z zaginionego czerwcowego folderu. Przypominają mi cukrowe ciasteczka kupowane w dzieciństwie. Te nie dość, że lepsze od tych sprzed lat, bo robione własnoręcznie, to jeszcze typowo cukrowy smak przełamuje mocno cytrynowa nuta. Są przez to bardzo delikatne, rozpływające się w ustach. Zdjęcia robione w nocy nie oddają pięknego złocistego koloru ciasteczek, więc by się przekonać jakie są pyszne, a do tego śliczne, trzeba je po prostu jak najszybciej zrobić.

Cytrynowe margaretki
cytuję za Dorotką

Składniki:
  • 130 g masła  
  • 100 g cukru pudru
  • 1 cytryna
  • 2 żółtka
  • 200 g mąki pszennej
  • 50 g mąki ziemniaczane
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
Masło i cukier utrzeć w misie miksera na jasny i puszysty krem. Cytrynę sparzyć i wyszorować - zetrzeć skórkę, wycisnąć sok i dodać do utartego masła, następnie wciąż ucierając dodać 2 żółtka. Obie mąki i proszek do pieczenia wymieszać i dodawać po łyżce do masy maślanej wciąż ucierając. Ciasto będzie luźne - włożyć do woreczka foliowego i schować na 3 godziny do zamrażarki. Wyłożyć na wysypany mąką blat i rozwałkować na grubość około 4 mm. Wycinać ciastka - najlepiej foremkną w kształcie kwiatuszka. Każdy kwiatek posypać grubym cukrem. Piec około 8 minut w temperaturze 200ºC (trzeba uważać, bo cienki delikatne ciasteczka szybko się przypalają). Wystudzić na kratce.

Smacznego!
P.

 





środa, 19 czerwca 2013

Konfitura truskawkowa z cytryną


Wspaniała, nie za słodka, z cytrynową nutą... O pięknym kolorze, który zachwyci niejednego! Idealna do deserów, kanapek i podjadania łyżeczką ;) I wyobraźcie sobie, jak miło ją jeść, kiedy w Polsce już nie ma świeżych truskawek, wtedy dopiero smakuje ona genialnie...


Konfitura truskawkowa z cytryną
porcja na 5 słoiczków
Składniki:
  • 1,5 kg truskawek
  • 0,5 kg cukru
  • 1 cytryna
Truskawki umyć, odszypułkować, pokroić na małe kawałki - mniej więcej na osiem części każdą. Wrzucić do garnka. Dosypać cukier i zacząć gotować na małym ogniu. Cytrynę sparzyć. Skórkę zetrzeć i dodać do truskawek. Następnie obrać cytrynę z białek skórki, pokroić na plasterki, a później każdy plasterek na ćwiartki, dodać do owoców. Gotować całość na małym ogniu przez 1 godzinę. Odstawić na noc. Rano znowu zagotować, aż konfitura zgęstnieje - koło 1 godziny. Nałożyć do wyparzonych słoiczków, mocno dokręcić, postawić wieczkiem do dołu. 

Smacznego!
J.

wtorek, 18 czerwca 2013

Konfitura pomarańczowa z przyprawami korzennymi



Za oknami gorące lato, więc wielką przyjemnością jest przypomnienie smaku i zapachu świąt... A z czym się najlepiej kojarzą? Z pomarańczami i korzennymi przyprawami! Konfitura jest genialna, cudownie orzeźwiająca, o intensywnym korzennym zapachu i idealnym kwaśnym smaku. Cudowna do letnich deserów i wypieków, a także na kanapki lub babki drożdżowe.... Pychota!



Konfitura pomarańczowa z przyprawami korzennymi
porcja na około 6 słoiczków 250 ml
Składniki:

  • 5 pomarańczy 
  • 1 cytryna 
  • 4 szklaki cukru
  • 8 szklanek wody
  • 4 łyżeczki cynamonu
  • 3 łyżeczki imbiru
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej

Pomarańcze i cytrynę dokładnie umyć, a następnie sparzyć. Obrać je ze skórki, skórki odłożyć. Zdjąć z owoców pozostałe białe błonki, ponieważ one sprawiłyby, że konfitura byłaby gorzka. Cytrusy pokroić na plasterki, a następnie plasterki na ćwiartki. Przełożyć do dużego garnka. Skórki pokroić na drobne cienkie paseczki (około 2mm) długości około 1,5 cm. Dodać je do owoców. Zalać całość wrzącą wodą, a następnie dodać cukier i wymieszać, aż się rozpuści. Pozostawić na noc w temperaturze pokojowej. Rano zagotować i gotować na małym ogniu około 4 godzin, bez przykrywki, mieszając co jakieś 10 minut. Pod koniec dodać przyprawy. Przełożyć konfiturę do wyparzonych słoików i mocno je zakręcić. 

Smacznego!
J.

piątek, 7 czerwca 2013

Cytrusowy sernik na zimno



Jakie jest najlepsze ciasto na gorące dni? Oczywiście sernik na zimno! Robi się go szybko, jest bardzo lekki i po prostu pyszny. Dodatkowo jego wersja cytrynowa jest jeszcze bardziej orzeźwiająca! Według mnie to jest jedno z najłatwiejszych istniejących ciast, więc po prostu musicie je zrobić! :)




Cytrusowy sernik na zimno
porcja na blaszkę 24 cm
Składniki:
  • paczka okrągłych biszkoptów
  • 3 serki homogenizowane waniliowe
  • szklanka śmietanki kremówki
  • 4 galaretki cytrynowe
  • 1 pomarańcza
Dwie galaretki rozpuścić w szklance wody, pozostałe - w drugim naczyniu - w 2 szklankach wody, odstawić, by zaczęły zastygać. Śmietankę ubić na sztywno. Serki zmiksować z tężejącymi galaretkami rozpuszczonymi w szklance wody, pod koniec dodać ubitą śmietankę.
Na spodzie blaszki ułożyć biszkopty. Na nie wyłożyć masę serową. Pomarańczę obrać i dekoracyjnie ułożyć na masie serowej. Zalać tężejącą galaretką rozpuszczona w dwóch szklankach wody. Ciasto wstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny. 

Smacznego!
J.


środa, 1 maja 2013

Pomarańczowe łódeczki (mus jogurtowy)


Mięciutkie. Puszyste. Delikatne. lekkie jak chmurka. Te i inne tego typu określenia przychodzą mia na myśl, gdy przypominam sobie dopiero co zjedzone pomarańczowe łódeczki. Czym właściwie są? To pyszny mus z jogurtu naturalnego i pomarańczy (właściwie samo zdrowie!) podany w wydrążonych pomarańczach, dzięki temu deser zyskuje niepowtarzalny urok. Można oczywiście po prostu zjeść mus, ale gdy mamy gości, czy gdy chcemy, by jogurt naturalny zasmakował dzieciom takie łódki to pomysł według mnie idealny. Tak mi się ten już iście wakacyjny deserek spodobał, że chyba popracuję nad podobnymi, z innych owoców.




Pomarańczowe łódeczki (mus jogurtowy)
Składniki:
  • 4 pomarańcze (miąższ tylko z jednej, z pozostałych można np. wycisnąć sok)
  • 250 ml jogurtu naturalnego
  • 3 łyżki cukru pudru
  • łyżka alkoholu (najlepiej likieru pomarańczowego)
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • białko
Pomarańcze porządnie umyć, przekroić na pół. Dokładnie wydrążyć z miąższu, tak by nie uszkodzić skórek. Zachować miąższ z jednej pomarańczy. 
Żelatynę namoczyć w małej ilości zimnej wody, napęczniałą podgrzać do rozpuszczenia (nie gotować). Jogurt zmiksować z cukrem, jedną pomarańczą (miąższ i sok) i alkoholem. Odrobinę masy połączyć z żelatyną, a następnie dodać do pozostałej masy. Białko ubić na sztywno i delikatnie, ale dokładnie wmieszać do pomarańczowej masy. 
Mus przełożyć do wydrążonych połówek pomarańczy (by były stabilne można je np. ułożyć na małych miseczkach lub kubkach). Wstaw pomarańczowe miseczki do lodówki, aż mus porządnie stężeje (najlepiej na całą noc). Po wyjęciu każdą połówkę pomarańczy rozkrój na pół ostrym nożem, ozdób na kształt łódeczek. 

Smacznego!
P.


Przepis dodajemy do durszlakowej akcji Szałowo-jogurtowo :)

czwartek, 18 kwietnia 2013

Placuszki jogurtowo - cytrynowe (z lemon curd)


Zauważyliście, że jest na naszym blogu kategoria, która trochę przysnęła? Tak, to placki i naleśniki :) To dziwne, bo naprawdę często, zwłaszcza w weekendy zaczynam dzień pysznymi placuszkami. Problem w tym, że zazwyczaj powtarzam sprawdzone przepisy. Tym razem jest jednak inaczej - proponuję nowy przepis. Muszę przyznać, że tak delikatnych, słodko-kwaśnych placuszków dotąd nie jadłam. Dodatek cytrynowego kremu (lemon curd) do ciasta okazał się strzałem w dziesiątkę i nadał plackom niepowtarzalnego charakteru. Bardzo polecam na leniwe sobotnie śniadanie i nie tylko :)



Placuszki jogurtowo-cytrynowe (z lemon curd)

Składniki:
  • 180 ml jogurtu naturalnego
  • 4 łyżki lemon curd (przepis tu)
  • 3 łyżki brązowego cukru
  • 2 łyżki oleju
  • duże jajko
  • 140 g mąki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • cukier puder do posypania
Wszystkie składniki połączyć dokładnie za pomocą miksera. Smażyć małe placuszki z obu stron na minimalnej ilości tłuszczu (ewentualny nadmiar odsączyć na papierowym ręczniku). Posypać cukrem pudrem, jeść zanim wystygną.

Smacznego!
P.


piątek, 5 kwietnia 2013

Babka pomarańczowa z wanilią i żurawiną



Święta już za nami, na moim stole zagościło jednak tyle cudownych świątecznych smakołyków, że muszę Was jeszcze nimi pomęczyć. Zresztą ta babka jest tak idealna, że łatwo znaleźć dla niej odpowiednią okazję i nie muszą być to święta. Myślałam, że nic nie dorówna mojej zeszłorocznej babce imbirowej (klik!), ale tegoroczna ją dogoniła. Jest po prostu cudowna, o intensywnie pomarańczowo-waniliowym smaku, a do tego pełna mojej ukochanej żurawiny (świetna alternatywa zwłaszcza dla osób, które nie lubią rodzynek w cieście, a jednak nie chcą rezygnować z bakalii). Aż chce się się pochłaniać kawałek za kawałkiem.



Babka pomarańczowa z wanilią i żurawiną
z bloga ZabawySmakiem

Składniki:
  • 190 g mąki pszennej
  • 90 g mąki ziemniaczanej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  •  200 g miękkiego masła
  • 1/2 szklanki cukru 
  • 4 jajka
  • szczypta soli
  • 2 łyżki ekstraktu z wanilii
  • 6 łyżek soku świeżo wyciśniętego z pomarańczy
  • 1/3 szklanki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 2/3 szklanki żurawiny
Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.Do miski przesiać obie mąki i proszek do pieczenia. Masło utrzeć z cukrem i ekstraktem z wanilii na biały, puszysty krem. Wciąż miksując, dodawać po jednym żółtku. Dodać sok z pomarańczy oraz skórkę pomarańczową. Miksując powoli wsypywać mąkę. Białka ubić z solą na sztywną pianę i bardzo delikatnie wymieszać do masy. Przełożyć ciasto do formy na babkę wysmarowanej tłuszczem i oprószonej bułką tartą. Piec przez 50 minut w temperaturze 180°C. Wystudzić babkę w formie, a następnie wyjąć odwracając blaszkę do góry dnem. Wierzch udekorować bakaliami i obsypać cukrem pudrem.

Smacznego! 
P.


wtorek, 2 kwietnia 2013

Mazurek cytrynowy (tarta cytrynowa)


Taka mała kontynuacja wypieków z mlekiem skondensowanym na naszym blogu. Ale tak to już jest, że jak zacznę piec jakiegoś rodzaju słodkości to ciężko mi skończyć. Zwłaszcza, że mleko skondensowane to wyjątkowy składnik, który nadaje bardzo charakterystyczny i przeze mnie lubiany posmak potrawom. Tak jak tej tarcie, a może mazurkowi lub sernikowi, ciężko mi bowiem określić czym dokładnie jest to ciasto... Kruchy, smakowity spód, na którym opiera się delikatne, kremowe nadzienie. Nadzienie mocno cytrynowe (a to jest coś, co bardzo kojarzy mi się z wiosną), o intensywnym smaku, cudownie rozpływające się w ustach... Zdecydowanie warto odważyć się na taką odmianę z okazji świąt, może jak będziemy piec "słoneczne" wypieki to wiosna szybciej przyjdzie... :)


Mazurek cytrynowy (tarta cytrynowa)
porcja na blaszkę 20 x 35 cm
Składniki:
  • 12 łyżek masła
  • 2 szklanki mąki
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 2/3 szklanki świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • 2/3 szklanki świeżo wyciśniętego soku z limonki
  • 800 g słodzonego mleka skondensowanego (około 1,5 puszki)
  • 5 jajek
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Formę wyłożyć papierem do pieczenia. Masło rozpuścić. Wymieszać z mąką, cukrem i solą, aż stworzy klejącą się kruszonkę. Wyłożyć ciastem spód blaszki. Wstawić i piec przez 15-20 minut, aż stanie się złotawy. Wyjąć, odstawić na 5 minut. 
W międzyczasie zmiksować soki, mleko i jajka. Wylać na upieczony spód. Piec przez 20-25 minut, lub do momentu, aż środek ciasta stężeje. Wyjąć i odstawić do ostygnięcia. 

Smacznego!
J.