Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 kwietnia 2014

Sernik limonkowo-cytrynowy z bezą


Serniki takie jak ten mogłabym jeść chyba codziennie. Co prawda przygotowanie jest nieco skomplikowane, ale zdecydowanie warto się wysilić! Wszystko jest tu pyszne - od delikatnego biszkoptowego spodu, przez puszystą, intensywnie cytrusową masę serową aż do lekkiej bezowej pierzynki. Do tego, muszę się pochwalić, że na wierzchu ciasta wyszła mi urocza rosa, a moja babcia mówi, że to wyższa szkoła jazdy :) Tak więc ten sernik cytrynowo-limonkowy to ciasto naprawdę genialne, a rzadko mówię to o sernikach. Polecam na każde rodzinne czy przyjacielskie spotkanie zwłaszcza teraz, gdy przez rosnącą temperaturę nie mamy ochoty na przesadnie słodkie i ciężkie wypieki. Na przykład na nadchodzącą majówkę taki orzeźwiający sernik pasuje jak ulał.


 
Sernik cytrynowo-limonkowy z  bezą
przepis stąd

Ciasto:
  • 2 jajka
  • 120 g cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • skórka z 1/2 limonki
  • skórka z 1/2 cytryny
  • 150 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • sok z 1 cytryny
Masa serowa:
  • 750 g twarogu
  • 4 jajka całe
  • 3 żółtka 
  • 150 g masła
  • 150 g cukru
  • 90 g mączki ziemniaczanej
  • 50 g mąki
  • sok z 1 limonki
  • skórka z 1/2 limonki
  • skórka z 1/2 cytryny
Beza:
  • 3 białka
  • 100 g drobnego cukru

Margarynę utrzeć z cukrem i cukrem wanilinowym, następnie ciągle mieszając, stopniowo dodawać jajka. Zmniejszyć obroty miksera i dodać przesianą mąkę, otarte skórki z limonki i cytryny, proszek do pieczenia oraz sok z cytryny. Dokładnie zmieszać. Ciasto rozsmarować równomiernie na dnie okrągłej formy posmarowanej rozpuszczonym masłem i oprószonej mąką. Ciasto wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180°C (termoobieg) na 20-22 minuty. Upieczony spód odstawić do przestygnięcia.
Przygotować masę serową: masło  utrzeć z cukrem aż do uzyskania puszystej masy. Stopniowo dodać 7 żółtek, mieszając do momentu uzyskania gładkiej masy. Dodać twaróg. Masę odstawić na chwilę. Ubić pianę z 4 białek. Do masy serowej stopniowo dodawać przesianą mączkę ziemniaczaną i przesianą mąkę, otarte skórki z cytryny i limonki oraz sok z limonki. Na końcu dodać ubitą pianę. Delikatnie wymieszać. Masę serową równomiernie wylać na wcześniej upieczony spód i ponownie wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 170°C na 40-45 minut. Pod koniec pieczenia sernika ubić pianę z 3 białek, stopniowo dodając cukier. Pianę wyłożyć na upieczony sernik. Całość wstawić do piekarnika i piec około 10 minut w temperaturze 200 (można na chwilę włączyć opcję grill od góry), aż masa białkowa zrobi się złota. Sernik odstawić do przestygnięcia.

Smacznego! 
P.

środa, 23 kwietnia 2014

Kakaowy mazurek pomarańczowy z bezą kawową


Czasami są ciasta, które smakują tak wspaniale, że żadne zdjęcie nie odda ich wyborności... Tak jest według mnie z tym mazurkiem. Choć już niejednokrotnie podkreślałam moją słabość do mazurków i tart, tym razem muszę to powtórzyć... Delikatny, kruchy, mocno czekoladowy spód, do tego kwaskowata i orzeźwiająca marmolada pomarańczowa, a całość przykryta delikatną bezą kawową... Symfonia smaków, tekstur ciasta i barw... Bardzo, bardzo Wam polecam, nie tylko na święta! 


Kakaowy mazurek pomarańczowy z bezą kawową
porcja na blaszkę 20x30 cm
Składniki: 
Na Spód:  

  • 170 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 80 g mąki ziemniaczanej
  • 50 g cukru brązowego muscovado
  • 3 łyżki kakao
  • 150 g zimnego masła 
  • 1 jajko

Konfitura

  • 450 g (1 i 1/3 szklanki) marmolady pomarańczowej (domowej lub gotowej) 
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka cynamonu

Beza: 

  • 2 białka (rozmiar L) 
  • 100 g drobnego cukru 
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej 
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (najlepiej zmielonej)

Do miski przesiać mąkę pszenną i kakao, dodać mąkę ziemniaczaną, cukier i pokrojone na kawałeczki masło. Zmiksować składniki mikserem (lub zagnieść ręcznie) do uzyskania drobnych kawałeczków ciasta. Następnie dodać jajko i zagnieść ciasto łącząc wszystkie składniki w jednolitą kulę lub dalej miksować mikserem aż składniki zaczną się łączyć. Zawinąć w folię i włożyć do lodówki na 1 godzinę. 

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Spód wyłożyć schłodzonym ciastem. Cały spód podziurkować widelcem i wstawić do lodówki na czas nagrzania piekarnika lub na około pół godziny. Piekarnik nagrzać do 160 stopni. Wstawić blaszkę z ciastem i piec przez 35 minut. Wyjąć z piekarnika. 
Beza: piekarnik nagrzać do 180 stopni C. Białka przelać do miski i ubić mikserem na pianę. Następnie dodawać łyżka po łyżce cukier cały czas dokładnie ubijając. Ubijać białka jeszcze przez 2 - 3 minuty, pod koniec dodając mąkę ziemniaczaną oraz kawę.
Marmoladę wymieszać z przyprawami. Kruchy spód posmarować marmoladą pomarańczową, następnie wyłożyć bezę (można to zrobić za pomocą rękawa cukierniczego lub po prostu wyłożyć łyżką tworząc fantazyjne fale). Wstawić do piekarnika i piec przez 15 minut, aż beza lekko się zrumieni. Wyjąć i ostudzić. 
Mazurek przechowywać w temperaturze pokojowej.

Smacznego!
J.

piątek, 14 lutego 2014

Bezy walentynkowe



Nie wiem, czy lubicie Walentynki, ani czy w ogóle macie powody do świętowania, ale dzisiejszy przeuroczy i bajecznie prosty wypiek polecam każdemu - nawet największym sceptykom dnia zakochanych. Małe bezowe serduszka są pyszne same w sobie, a także idealne jako ozdoba do innych deserów!

Bezowe serduszka 
z książki Dorotki

Składniki:
  • 4 białka
  • 250 g drobnego cukru
  • czerwony barwnik (u mnie w płynie)
  • szczypta soli
Białka z solą ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier i dalej miksować na wysokich obrotach. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Część masy bezowej nałożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać na blachę serduszka. Do reszty masy bezowej dodać odrobinę barwnika i wymieszać, a następnie wycisnąć drugą warstwę serduszek. Bezy suszyć w piekarniku nagrzanym do 90 stopni przez około 70-75 min. Wystudzić.
Smacznego!
P. 

poniedziałek, 4 listopada 2013

Bezowy tort szwarcwaldzki




W poszukiwaniu tortu, który sama będę mogła jeść (i który będzie smaczny!) natknęłam się na to oto cudo. Niestety nie spełnia do końca pierwszego kryterium, więc mały kawałeczek był maksymalną ilością dla mnie (tak, nie mogę jeść kakaa), ale to wystarczyło bym zakochała się w jego wspaniałym smaku. Chrupiące, intensywnie czekoladowe blaty bezowe są dla mnie najlepszymi bezami, jakie kiedykolwiek jadłam. Idealnie komponują się ze słodyczą bitej śmietany i smakiem wiśni... Tort wspaniały, który robi się błyskawicznie i który jeszcze prędzej znika z talerzy.... :)
Oczywiście poza tym tort jest bezglutenowy i nie ma orzechów, więc polecam wszystkim alergikom ;)


Bezowy Tort Szwarcwaldzki
przepis z Moich Wypieków
Składniki 
na 4 blaty bezowe:
  • 8 białek
  • 1,5 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 50 g kakao
Dodatkowo:
  • 600 ml śmietany kremówki 36%
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 380 g wiśni, odpestkowanych (mogą być świeże, z kompotu, syropu lub rozmrożone na bibułce)
  • 60 g gorzkiej czekolady
  • wiśnie lub czereśnie do dekoracji
Składniki na blaty bezowe podzielić na pół: 4 białka, 3/4 szklanki cukru, 25 g kakao.
Blachę do pieczenia wyłożyć papierem (lub matą teflonową) na którym narysować 2 okręgi o średnicy 19 - 20cm (najprościej odrysować jakiś talerzyk lub miseczkę). Ubić białka na sztywno, dalej ubijając dodawać cukier, łyżka po łyżce, co bardzo ważne - stopniowo. Na końcu delikatnie wmieszać przesiane kakao (delikatnie zmiksowałam końcówką do ubijania białek).
Masę wyłożyć na narysowane koła. Piec przez 1 godzinę w 130ºC. Wyłączyć i lekko uchylić piekarnik - mają tak wystygnąć. Blaty bezowe idealnie odchodzą od papieru lub maty teflonowej po całkowitym wystudzeniu.
W ten sam sposób postąpić z drugą turą składników. Otrzymamy 4 blaty bezowe.

Śmietanę kremówkę ubić, pod koniec ubijania dodając cukier puder. Żelatynę rozpuścić w trzech łyżkach wody i wymieszać dokładnie z kremówką.
Jeden z blatów delikatnie wyłożyć na paterę. Na niego wyłożyć 1/4 ubitej kremówki, następnie 1/3 wiśni. Położyć kolejny blat, na niego wyłożyć 1/4 ubitej kremówki i 1/3 wiśni. Itd... Na ostatni blat wyłożyć resztę ubitej kremówki i udekorować wiśniami lub czereśniami. Na tarce zetrzeć na wierzch czekoladę.
Przechowywać w lodówce nie dłużej niż 1 dobę.

Smacznego!
J.

wtorek, 1 października 2013

Tort Dacquoise


Tort legenda - chyba każdy z moich bliskich zna jego smak, a swojego czasu był moim ulubionym tortem. Idealne, grube i puszyste blaty bezowe z daktylami, przekładane słodkim, ale zdecydowanie pysznym kremem na bazie masy kajmakowej i mascarpone. Tort znikał w takim tempie, że aż uwierzyłam wszystkim w jego zachwycający smak i takie informacje Wam przekazuję, bo mi, uczulone na orzechy nie było dane go spróbować... Jednak nie ma to jak widok całego stołu gości zachwycających się smakiem i wyglądem zrobionego przez Ciebie tortu! :) 

Tym samym publikując przepis na ten cudowny tort rozpoczynamy akcję "Bezglutenowe wypieki! i zachęcamy Was do wzięcia w niej udziału! :)

Tort Dacquoise 
przepis z Moich Wypieków
Składniki:
Na 2 blaty bezowe:
  • 6 dużych białek
  • szczypta soli
  • 300 g drobnego cukru do wypieków
  • 2 łyżki cukru demerara
  • 1 łyżeczka octu winnego lub soku z cytryny
  • 8 suszonych daktyli, drobno pokrojonych
Składniki na krem:
  • 250 g serka mascarpone
  • 300 ml śmietany kremówki 30%
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 150 g masy kajamkowej z puszki (dulce de leche)
  • pół szklanki orzechów włoskich, posiekanych
  • 10 daktyli, posiekanych
Dodatkowo:
  • cukier puder do oprószenia
  • daktyle i orzechy do dekoracji
Przygotować blaty bezowe: Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Dużą blaszkę do ciasteczek wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze narysować dwa okręgi o średnicy 23 cm.
W misie miksera ubić białka ze szczyptą soli, na sztywną pianę. Dodawać cukier (oba), stopniowo, łyżka po łyżce, cały czas ubijając, do powstania sztywnej, błyszczącej piany. Dodać octu winnego lub soku z cytryny i zmiksować. Dodać daktyle, wymieszać.
Masę bezową wyłożyć na zaznaczone na papierze okręgi, wyrównać.
Wstawić do nagrzanego do 180ºC piekarnika. Po 5 minutach zmniejszyć temperaturę do 140ºC i piec przez 90 minut. Bezy powinny się zarumienić, mogą również lekko popękać, ale przy dotyku powinny być suche i chrupkie. Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zostawić do wystygnięcia na kilka godzin lub całą noc.

Następnie przygotować krem: Serek mascarpone i kremówka powinny być schłodzone.
Mascarpone wymieszać z masą kajmakową na gładką masę.
Śmietanę kremówkę ubić na sztywno, dodając pod koniec ubijania cukier puder. Wmieszać do masy z mascarpone, delikatnie mieszając szpatułką.
Dodać bakalie i wymieszać.

Przygotować tort: Na paterze położyć jeden z blatów bezowych. Przełożyć przygotowanym kremem i przykryć drugim blatem bezowym. Oprószyć cukrem pudrem, udekorować daktylami i orzechami.

Smacznego!
J. 



sobota, 6 lipca 2013

Mini-pavlovy


Znacie? Na pewno. Jeden z tych deserów, których przedstawiać nie trzeba. Moja najukochańsza słodka bomba kaloryczna - Pavlova we własnej osobie. Idealna na lato, choć pełna cukru to równocześnie orzeźwiająca dzięki świeżym owocom. Truskawki drożeją i są coraz brzydsze, trzeba się więc pospieszyć, by jeszcze się nimi nacieszyć. Beza z dużą ich ilością, a do tego przełożona bitą śmietaną to według mnie najlepszy pomysł na koniec sezonu na te owoce. Zamiast jednego dużego ciasta zrobiłam kilka mniejszych - tak, by każdy z moich bliskich otrzymał od razu piękną gotową porcję. Przy takiej porcji nie jednego ciasta sporo osób, by wymiękło, ale nie w tym wypadku. Wszyscy, którzy tego dnia mnie odwiedzili (lub których odwiedziłam ja ;p) pożarli całość, a do tego pięknie się uśmiechali i wyrażali zachwyty... Aż chce się taki deser powtórzyć już po paru dniach!



Pavlovy

Składniki:
  • 4 białka w temperaturze pokojowej
  • szczypta soli
  • szklanka i 2 łyżki cukru pudr
  • łyżka mąki ziemniaczanej
  • łyżka octu / soku z cytryny
  • 300 ml śmietany kremówki
  • 3-4 łyżki cukru waniliowego
  • 200 g serka mascarpone
  • 300 g truskawek
Białka ubić na sztywno z solą. Cały czas miksować na wolnych obrotach dodając po łyżce cukru pudru, aż dobrze się rozmiesza. Na koniec wmieszać mąkę i ocet. Miksować jeszcze chwilę do uzyskania lśniącej, gładkiej masy. Na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia wylać masę bezową tworząc 6-8 średniej wielkości okręgów. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni, po 5 minutach zmniejszyć temperaturę do 100 stopni i piec 40 minut. Po tym czasie temperaturę obniżyć do 50 stopni i piec jeszcze 20-30 minut, aż bezy będą całkiem suche. Uchylić drzwiczki piekarnika i pozostawić bezy do wystygnięcia na kilka godzin (najlepiej na całą noc).
Kremówkę ubić na sztywno, wmieszać cukier waniliowy i mascarpone. Tuż przed podaniem deseru masę wyłożyć na wystudzone bezy. Wierzch obficie udekorować umytymi, pozbawionymi szypułek truskawkami.

Smacznego!
P.

sobota, 6 kwietnia 2013

Tort bezowy z wiśniami, czyli powtórka z rozrywki na 2. urodziny bloga!



Dziś zapraszamy na powtórkę z rozrywki. Nowa odsłona zeszłorocznego tortu na urodziny bloga. Czas pędzi jak szalony - to już nasze drugie urodziny. Możemy chyba powtórzyć zeszłoroczną refleksję, bo i w tym roku dobrze oddaje nasze dotychczasowe wrażenia i nadzieje na przyszłość:
Strasznie szybko zleciało, a przyzwyczaiłyśmy się już tak, że chyba nie wyobrażamy sobie życia bez publikowania naszych słodkości, i to mimo przeciwności typu sesja na studiach, czy zepsuty aparat. Pieczenie  odpręża jak nic innego, a blogowanie jeszcze podwaja satysfakcję. Dziękujemy wszystkim odwiedzającym za wsparcie i miłe komentarze. Trzymajcie kciuki, żeby dalej nam się chciało "bawić w bloga"!
Asia i Paulina

Dziś tort Pauliny, ale już niedługo zdamy relację ze wspólnego pieczenia, do którego bardzo rzadko mamy okazję, ale przecież z okazji urodzin trzeba zrobić coś specjalnego :)
A teraz o samym cieście:
Urodziny bloga niemal zbiegły się z moimi urodzinami, tak więc prezentuję tort idealny na obie okazje - bezowy, bo to ostatnio moje ulubione, z pyszną masą z mascarpone i moimi ukochanymi wiśniami. Słodkość bez przełamana kwaskowatością wisienek. Pycha! Nic dziwnego, że ciacho rozeszło się w mig i nie udało mi się oszczędzić ani kawałka na zdjęcie przekroju...

Tort bezowy z wiśniami
Składniki:
na tortownicę 18 cm

Blaty bezowe: 
  • 5 dużych białka 
  • 1 i 1/2 szklanki drobnego cukru
  • 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
Masa wiśniowa: 
  • 400 g mrożonych wiśni
  • 5 łyżek wiśniówki
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 4 łyżki cukru pudru
Krem z mascarpone:
  • 300 ml śmietany kremówki
  • 250 g serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru waniliowego
  • śmietan-fix (8g)
Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej miksując dodać mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny.
Blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze narysować 3 okręgi o średnicy 18 cm (odrysowałam obręcz tortownicy). Masę bezową wyłożyć na narysowane koło, wyrównać (jeśli nie mieszczą nam się 3 blaty, najlepiej ostatni upiec w drugiej turze, ale wtedy i część piany na niego trzeba ubić tuż przed pieczeniem), z pozostałej biały zrobić małe beziki, które później rozkruszymy. Piec przez około 1,5 godziny, przez pierwsze 15 minut w temperaturze 150ºC, a następnie zmniejszyć do 100ºC . Ostudzić (najlepiej wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i pozostawić bezy w środku jeszcze na jakiś czas). Delikatnie zdjąć z papieru (jeśli nie do końca wyschną, będą się lepić, więc trzeba je podnosić bardzo delikatnie).
Przygotować masę wiśniową.
Wiśnie rozmrozić i wraz z powstałym przy rozmrażaniu sokiem gotować na wolnym ogniu 10-15 minut z dodatkiem cukru i wiśniówki. Mąkę ziemniaczaną rozmieszać w kilku łyżkach płynu od wiśni i przelać do garnuszka z wiśniami, cały czas mieszając gotować jeszcze chwilę, aż z soku powstanie kisiel. Schłodzić.
Przygotować warstwę śmietanową - schłodzoną śmietankę ubić na sztywno z cukrem i śmietan-fixem. Delikatnie wmieszać mascarpone. 
Przygotować tort. Na talerzu położyć najmniej udany blat bezowy, na niego wylać 1/4 masy śmietanowej i 1/3 wiśni. Przykryć drugim blatem bezowym, wyłożyć resztę wiśni. Na wierzch położyć ostatni blat. Wierzch i boki tortu dokładnie obłożyć masą śmietanową. Resztę bezików pokruszyć i udekorować nimi tort. Tort najlepiej wstawić do zamrażalnika na noc, a w dniu podania przechowywać przez kilka godzin w lodówce, by delikatnie się rozmroził.

Smacznego!
P.

piątek, 6 kwietnia 2012

Tort bezowy z wiśniami 1. urodziny bloga!




Stało się! Nasz blog ma już rok! Strasznie szybko zleciało, a przyzwyczaiłyśmy się już tak, że chyba nie wyobrażamy sobie życia bez publikowania naszych słodkości, i to mimo przeciwności typu sesja na studiach, czy zepsuty aparat. Pieczenie  odpręża jak nic innego, a blogowanie jeszcze podwaja satysfakcję. Dziękujemy wszystkim odwiedzającym za wsparcie i miłe komentarze. Trzymajcie kciuki, żeby dalej nam się chciało "bawić w bloga"!

Urodziny bloga niemal zbiegły się z moimi urodzinami, tak więc prezentuję tort idealny na obie okazje - bezowy, bo to ostatnio moje ulubione, z pyszną masą z mascarpone i moimi ukochanymi wiśniami. Słodkość bez przełamana kwaskowatością wisienek. Pycha! Nic dziwnego, że ciacho rozeszło się w mig i nie udało mi się oszczędzić ani kawałka na zdjęcie przekroju...

 


Tort bezowy z wiśniami

Składniki:
na tortownicę 18 cm

Blaty bezowe: 
  • 5 dużych białka 
  • 1 i 1/2 szklanki drobnego cukru
  • 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki soku z cytryny

Masa wiśniowa: 
  • 400 g mrożonych wiśni
  • 5 łyżek wiśniówki
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 4 łyżki cukru pudru
Krem z mascarpone:
  • 300 ml śmietany kremówki
  • 250 g serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru waniliowego
  • smietan-fix (8g)

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej miksując dodać mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny.
Blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze narysować 3 okręgi o średnicy 18 cm (odrysowałam obręcz tortownicy). Masę bezową wyłożyć na narysowane koło, wyrównać (jeśli nie mieszczą nam się 3 blaty, najlepiej ostatni upiec w drugiej turze, ale wtedy i część piany na niego, trzeba ubić tuż przed pieczeniem), z pozostałej biały zrobić małe beziki, które później rozkruszymy. Piec około 50 minut w temperaturze 150ºC. Ostudzić (najlepiej wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i pozostawić bezy w środku jeszcze na jakiś czas). Delikatnie zdjąć z papieru (jeśli nie do końca wyschną, będą się lepić, więc trzeba je podnosić bardzo delikatnie).
Przygotować masę wiśniową.
Wiśnie rozmrozić i wraz z powstałym przy rozmrażaniu sokiem gotować na wolnym ogniu 10-15 minut z dodatkiem cukru i wiśniówki. Mąkę ziemniaczaną rozmieszać w kilku łyżkach płynu od wiśni i przelać do garnuszka z wiśniami, cały czas mieszając gotować jeszcze chwile, aż z soku powstanie kisiel. Schłodzić.
Przygotować warstwę śmietanową - schłodzoną śmietankę ubić na sztywno z cukrem i śmietan-fixem. Delikatnie wmieszać mascarpone. 
Przygotować tort. Na talerzu położyć najmniej udany blat bezowy, na niego wylać 1/4 masy śmietanowej i 1/3 wiśni. Przykryć drugim blatem bezowym, wyłożyć resztę wiśni. Na wierzch położyć ostatni blat. Wierzch i boki tortu dokładnie obłożyć masą śmietanową. Resztę bezików pokruszyć i udekorować nimi tort. Tort najlepiej wstawić do zamrażalnika na noc, a w dniu podania przechowywać przez kilka godzin w lodówce, by delikatnie się rozmroził.

Smacznego!
P.

niedziela, 18 marca 2012

Tort czekoladowo-bezowy


Jeszcze trochę i torty urodzinowe zaczną wychodzić mi perfekcyjnie. Ten to największy sukces do tej pory, bo wyszedł idealnie, a prawie się do niego nie dotykałam -  tylko wymyślałam i dyktowałam, próbowałam i komentowałam. Przygotowywała zaś głównie moja współlokatorka, jak prezent urodzinowy dla przyjaciółki. Nie próbowałam, bo w przyjęciu nie uczestniczyłam, ale współlokatorka rozpływa się w zachwytach i twierdzi, że to wszystko moja zasługa. Jestem więc dziś wyjątkowo nieskromna i rozpiera mnie duma!  Ciacho to połączenie cieniutkich, kruchutkich blatów bezowych z puszystym, delikatnym kremem czekoladowym, a całość zwieńczona pysznym kremem śmietanowym. Jakkolwiek dziwnie to brzmi, według mojej współlokatorki był miękki i chrupiący zarazem. Do tego idealnie się kroił. Nie mogę nacieszyć się usłyszanymi zachwytami i trochę mi smutno, że nie próbowałam, więc pewnie z małymi zmianami, ale będzie powtórka!


 


Tort czekoladowo-bezowy

Składniki:
na tortownicę 23 cm


Blaty bezowe: 
  • 4 duże białka 
  • 1 szklanka drobnego cukru
  • 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki soku z cytryny

Masa czekoladowa: 
  • 200 g czekolady (u mnie 150g gorzkiej i 50g mlecznej i takie proporcje wydają mi się idealnie)
  • 50 g masła
  • 2 żółtka i 2 całe jajka
  • 200 ml śmietany kremówki 
  • łyżka cukru waniliowego
Krem śmietanowy:
  • 200 ml śmietany kremówki
  • łyżka cukru waniliowego
  • 50 g białej czekolady

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej miksując dodać mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny.
Blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze narysować 3 okręgi o średnicy 23 cm (odrysowałam obręcz tortownicy). Masę bezową wyłożyć na narysowane koło, wyrównać (jeśli nie mieszczą nam się 3 blaty, najlepiej ostatni upiec w drugiej turze, ale wtedy i część piany na niego, trzeba ubić tuż przed pieczeniem). Piec około 50 minut w temperaturze 150ºC. Ostudzić. Delikatnie zdjąć z papieru (jeśli nie do końca wyschną, będą się lepić, więc trzeba je podnosić bardzo delikatnie).
Przygotować masę.
W kąpieli wodnej (w misce umieszczonej nad garnkiem z wrzątkiem) rozpuścić na gładką, lśniącą masło i połamaną w kostki czekoladę. Przestudzić. W miseczce ubić (mikserem) żółtka i jajka. Dodać do chłodnej (ale wciąż płynnej) czekolady. Dalej chłodzić. Śmietankę  (uprzednio dobrze schłodzoną) ubić z cukrem na sztywno i delikatnie wmieszać do masy czekoladowej do uzyskania jednolitej konsystencji.
Przygotować warstwę śmietanową - schłodzoną śmietankę ubić na sztywno z cukrem. Białą czekoladę drobno posiekać, pozostawić oddzielnie.Przygotować tort. Na spód tortownicy (bez obręczy) położyć najmniej udany blat bezowy, na niego wylać 1/3 masy czekoladowej. Powtórzyć czynność jeszcze 2 razy (na wierzchni blat można położyć nieco mniej masy czekoladowej, należy ją ładnie wyrównać). Wierzch tortu udekorować masą śmietanową (według uznania - np. wycisnąć krem rękawem cukierniczym dookoła blatu bezowego) i kawałkami białej czekolady. Tort wstawić do zamrażalnika na noc, a w dniu podania przechowywać przez kilka godzin w lodówce, by delikatnie się rozmroził.



Smacznego!
P.
 

sobota, 10 marca 2012

Mrożony tort bezowo-cytrynowy



Tadam! Z małym opóźnieniem zapraszam na REWELACYJNY tort. Robiony komisyjnie, w doborowym towarzystwie, na urodzinową imprezę niespodziankę mojej przyjaciółki.  Zabawa była fantastyczna, a tort sprawdził się jako jedna z głównych atrakcji. Dość pracochłonny, ale pracy warty. Słodko-kwaśny. Kruchutkie, słodziutkie bezy i przepyszna masa cytrynowa w smaku a la lemon curd, ale nieco od niego rzadsza. Z ochronnej foliowej warstwy odpakowywałam dopiero, gdy wylądował na stole przyjaciółki, przez co dzielę się jedynym zdobytym póki co zdjęciem, w marnej jakości -  z komórki i robione w półmroku. Ale tego po prostu nie da się na tym blogu pominąć, bo było PYYYSZNIE! 



Mrożony tort bezowo-cytrynowy
z niezawodnych Moich Wypieków

Składniki:
na tortownicę 23 cm


Blaty bezowe: 
  • 6 białek 
  • 1,5 szklanki drobnego cukru
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 2 łyżeczki soku z cytryny

Masa cytrynowa: 
  • 1 i 1/4 szklanki cukru
  • 75 g masła
  • 1 łyżka otartej skórki z cytryny
  • 1 szklanka świeżo wyciśniętego soku z cytryny (potrzeba na to 4 - 5 cytryn)
  • 6 jajek
  • 1,5 szklanki śmietany kremówki 

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej miksując. Wmiksować mąkę ziemniaczaną, wanilię i sok z cytryny.
Blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze narysować 4 okręgi o średnicy 22 cm. Masę bezową wyłożyć na narysowane koło, wyrównać (najlepiej piec w dwóch turach, ale również przygotowanie masy bezowej podzielić na pół - bezy piecze się tuż po przygotowaniu masy). Piec około 45 - 60 minut w temperaturze 150ºC. Ostudzić.
Przygotować masę.
W garnuszku umieścić masło, cukier, sok i skórkę z cytryny. Podgrzewać, mieszając, aż wszystko się rozpuści i masa będzie gładka, natychmiast zdjąć z palnika. W miseczce ubić jajka. Do masy jajecznej wlać ciepłą masę cytrynową (nie gorącą!), wymieszać, przelać z powrotem do garnuszka. Podgrzewać, cały czas mieszając, aż masa zgęstnieje, zacznie wrzeć, pogotować na średniej mocy około 1 minuty.
Masę przelać do szerszej miseczki, przykryć folią (folia powinna dotykać masy), by nie utworzyła się skorupa. Schłodzić (masę można też przygotować dzień wcześniej). Kremówkę ubić na sztywno. Delikatnie wymieszać z zimną masą cytrynową.
Tortownicę o średnicy 23 cm wyłożyć folią aluminiową (ja zrobiłam dodatkowo 'kołnierz' wokół - od środka tortownicy - na wszelki wypadek, gdyby tort był wyższy). Na dno wyłożyć najmniej ciekawy blat bezowy, na niego wylać 1/3 masy cytrynowej. Powtórzyć czynność jeszcze 2 razy. Na górę pokruszyć 4, ostatni blat. Wstawić do zamrażalnika na minimum całą noc. Po tym czasie tort będzie się miękko kroił i już nadawał do jedzenia, po 24 h będzie bardziej zmrożony i twardy - wtedy przed pokrojeniem wyjmujemy go na 45 minut do temperatury pokojowej.



Smacznego!
P.

czwartek, 12 stycznia 2012

Cynamonowe beziki




Nadmiar białek skutkuje w moim wypadku jednym - wypiekiem bezików. To przecież takie proste, a takie pyszne (choć w dużych ilości grozi przesłodzeniem...). Te wyszły wyjątkowo smacznie, bo wzbogaciłam je o mój ukochany cynamon. O mały włos, a nie zostałaby ani jedna beza do sfotografowania - nieopatrzenie wzięłam je w podróż ze znajomymi i strasznie szybko duże pudełko niemal się opróżniło, ostały się tylko 3 nieco rozkruszone sztuki.

Cynamonowe beziki

Składniki:
  • 3 białka jaj
  • szczypta soli
  • łyżeczka soku z cytryny
  • szklanka drobnego cukru
  • 1,5-2 łyżeczki cynamonu
Piekarnik rozgrzać do 160 C. Białka ubijać z solą w kąpieli wodnej, powoli wsypując cukier, aż do uzyskania bardzo gęstej masy, pod koniec ubijania dodać cytrynę i cynamon. Masę nakładać małymi porcjami na wyłożoną pergaminem blaszkę i suszyć w piekarniku około 45-50 minut. Po wyjęciu dobrze wystudzić.


Smacznego!
P.

niedziela, 25 grudnia 2011

Śniegowy pudding


Gdy tylko zobaczyłam to cudo (pierwowzór autorstwa wspaniałego Jamiego Oliviera) od razu wiedziałam, że zagości na moim świątecznym stole. Choć bezy nie są u nas gwiazdkowym specjałem, to uznałam, że deser pod bezową pierzynką może stanowić choć namiastkę śniegu, zamiast którego za oknem mamy raczej deszcz... I muszę przyznać, że właśnie wierzch jest w tym deserku i najbardziej uroczy, i najsmaczniejszy. A to co pod nim jest nie tyle pyszne, co po prostu ciekawe - byłam ciekawa co wyjdzie z masy na bazie bułki tartej. Ciekawe ciasto mi przypadło do gustu, ale już memu chłopcu nie. Fajnie do całości pasowała konfitura na dnie - dałam pomarańczową, by było bardziej świątecznie, choć autorzy polecają malinową. Śniegowy pudding polecam jako ciekawostkę na bożonarodzeniowym stole :)


Śniegowy pudding
przepis z ziołowego zakątka
porcja na duże naczynie żaroodporne, robiłam z połowy porcji, w dwóch małych foremkach 

Składniki:
  • 3 jajka
  • 500 ml mleka
  • 110 g bułki tartej
  • 220g cukru 
  • 4 łyżki konfitury
Piekarnik rozgrzać do 150 C. Rozbić 2 jajka i oddzielić żółtka ord białek, następnie żółtka wrzucić do miski i ubić z całym, pozostałym jajkiem. Dolać mleko, bułkę tartą i 80 cukru. Dno ceramicznej formy do zapiekania wyłożyć dżemem, wlać masę (będzie dość rzadka), włożyć do piekarnika na 45 minut.
Białka ubić na sztywną pianę. Powoli, ciągle ubijając, dodawać pozostały cukier. Bezową masę wyłożyć na upieczony spód, piec jeszcze 20 minut aż beza zacznie się rumienić.

Smacznego!
P.

sobota, 3 grudnia 2011

Bezowe bałwanki



Święta i zima się zbliżają wielkimi krokami. U nas zatem kolejne bezowe pyszności, na które przepis znalazłam u Dorotki. Kolorowe, śliczne, a zarazem łatwiutkie w wykonaniu. Wspaniały sposób by zachwycić świątecznych gości! 




Bezowe bałwanki
Składniki:

  • 3 białka
  • szczypta soli
  • 160 g drobnego cukru

Białka dokładnie oddzielić od żółtek. Dodać szczyptę soli i ubić na sztywno mikserem na najwyższych obrotach. Następnie, cały czas ubijając, dodawać partiami cukier, po jednej łyżce. Masa białkowa powinna być sztywna i lśniąca.
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Masę nałożyć do rękawa cukierniczego z gładką końcówką. W celu uzyskania bałwanków wyciskać na blachę mniejsze koła i korpusy (połączone ze sobą), zostawiając pomiędzy bałwankami nieduże odstępy.
Piec od 45 - 60 minut w temperaturze 140ºC. Ostudzić.


Masa lukrowa do ozdobienia bałwanków:

  • 1 białko
  • 1 szklanka cukru pudru
  • barwniki spożywcze

Białko delikatnie roztrzepać widelcem. Stopniowo dodawać cukier puder, cały czas ucierając (np. drewnianą łyżką). Gęstość lukru regulować cukrem pudrem (nie może być zbyt rzadki, w razie konieczności należy dosypać więcej). Masę podzielić na kilka części, zabarwić wedle uznania. Przygotować woreczki (tyle, ile mamy kolorów), do każdego nałożyć przygotowaną masę. Odciąć rogi w woreczkach (powinien powstać mały otworek) i dekorować ostudzone bałwanki, robiąc nosy, oczy, guziki...


Smacznego!
J.

czwartek, 1 grudnia 2011

Beziki mokka



Według mnie najlepsze beziki, jakie jadłam w życiu. Chyba głównie dlatego, że nie smakują jak zwykłe beziki, ale bardziej jak leciutkie ciasteczka. Nie są za słodkie, ale bardzo mocno smakują czekoladą. Kawa lekko łamie smak, ale go nie zaburza, tylko dopełnia. Poza tym są wspaniale kruche, niczym idealne czekoladowe ciacha. Przepis jest autorstwa Marthy Stewart.

Beziki mokka
Składniki:
  • 3/4 szklanki drobnego cukru
  • 1 łyżka mąki kukurydzianej
  • 3 duże białka, w temperaturze pokojowej
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
  • 3 łyżki kakaa
  • tabliczka posiekanej gorzkiej czekolady
Piekarnik rozgrzać do 140 stopni. W małej miseczce wymieszać ze sobą cukier i mąkę, odstawić. Białka z solą ubyć mikserem na sztywną pianę. Następnie, dalej ubijając, dodawać stopniowo po łyżce mieszaniny cukru. Ubijać, aż piana będzie sztywna (6-8 minut). Dodać kawę i kakao, zmiksować do połączenia. Szpatułką delikatnie wmieszać czekoladę. Łyżką nakładać kleksy piany na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, zachowując 1,5 cm odstępy. Piec aż będą kruche - około 40 minut. Ostudzić do końca na blaszkach - około 20 minut. 


Smacznego!
J.