sobota, 29 grudnia 2012

Piernik z nadzieniem morelowym


Pierniki... To są ciasta tak fascynujące, że aż ciężko opisać ich różnorodność w kilku słowach! Bananowe, bakaliowe, czekoladowe, przekładane, nadziewane... W tak wielkiej gromadzie przepisów wręcz sztuką jest zdecydować się, który wybrać do upieczenia. Ja jednak mam kilka swoich ukochanych wśród tej wspaniałej drużyny ciast. Jednym z nich jest oczywiście piernik staropolski, wykwintny, klasyczny, o tak głębokim smaku, że aż brakuje słów. Drugim jest ten słodziutki przysmak, który Wam dziś prezentuję! 
Zdecydowanie różni się od przeciętnych pierników. Nie jest suchy, ale dzięki swojemu wspaniałemu nadzieniu wilgotny. Jest ono pełne bakalii, pełne barw i pełne różnorodnych smaków - od kwaskowatości żurawiny po słodycz moreli. Sam spód ciasta cudownie dopełnia to jego cudowne wnętrze - sprawia, że ciasto nie wydaje się być za słodkie i zamiast wypić szklankę wody w celu "odsłodzenia", chce się złapać kolejny kawałek (jeśli nie całą blachę!) i schować z nim, by się dalej rozkoszować tą pysznością. 


Piernik z nadzieniem morelowym

przepis z bloga Pistachio
porcja na blaszkę 20 x 30 cm

Składniki:
na ciasto:
  • 3 1/3 szklanki (510 g) mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka cynamonu
  • 1 łyżeczka mielonego kardamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/2 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatałowej
  • 1/2 szklanki + 2 łyżki (200 g) miodu
  • 3/4 -1 szklanka (165 - 220 g) cukru 
  • 1/2 szklanki (110 g) masła
  • 1 duże jajko lekko ubite

na nadzienie:
  • 1 3/4  szklanki konfitury morelowej niskosłodzonej
  • 1 1/2  szklanki migdałów pokrojonych w słupki
  • 1/2  szklanki rodzynek
  • 1/2  szklanki suszonej żurawiny
  • 1/2  szklanki skórki pomarańczowej
  • 1/4  szklanki soku z cytryny

na lukier:
  • 1 1/2  szklanki cukru pudru
  • około 1/4  szklanki soku z cytryny

W misce  wymieszać mąkę z sodą i proszkiem do pieczenia. W rondelku na małym ogniu podgrzewać miód, cukier i masło do chwili kiedy cukier rozpuści się, a masło roztopi. Nie doprowadzać do zagotowania masy! Zdjąć z ognia i dodać korzenne przyprawy. Wymieszać. Dodać masę miodową do masy mącznej i wymieszać do uzyskania gładkiego ciasta. Odstawić na 5 minut. Dodać jajko i ponownie wymieszać (zmiksować całość do połączenia się składników). Ciasto podzielić na dwie części. Każdą część zawinąć w folię spożywczą i odstawić na 2 godziny lub dłużej (można też na całą noc) w temperaturze pokojowej. Ciasto powinno być po okresie leżakowania całkowicie wystudzone.
Wymieszać składniki nadzienia. Na podsypanym mąką blacie rozwałkować jedną część ciasta na grubość około 7 mm. Położyć ciasto na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Na cieście rozprowadzić nadzienie. Na wierzchu położyć drugą część ciasta (rozwałkowaną tak jak pierwsza). Docisnąć brzegi. Wierzch ciasta ponakłuwać widelcem. Piec ciasto w temperaturze 180 stopni przez około 25-35 minut. Ciasto nie powinno być spieczone. 
Kiedy ciasto się piecze przygotować przygotować lukier ucierając łyżką jego składniki. Upieczony piernik przełożyć na kratkę do pieczenia i polukrować jeszcze gorący. Pozostawić do całkowitego wystudzenia. Przechowywać w całość. Kroić w kwadraty przez podaniem. 

Smacznego!
J.

piątek, 28 grudnia 2012

Sernik orzechowy


W tym roku moje świąteczne wypieki mało skromnie opiszę jako genialne. Zdecydowanie wyjątkowe, nietuzinkowe i przepyszne. Jako pierwszy zaprezentuję Wam zatem tegoroczny hit i zwycięzcę wielu osobistych rankingów ciast świątecznych - sernik orzechowy!
Aż ciężko opisać, jak wyjątkowy jest jego smak. Dwie przepyszne warstwy, które razem tworzą niepowtarzalną całość. Dół orzechowy, chrupiący, słodziutki. Zdecydowanie zgodzę się ze stwierdzeniem, że sam bez sera mógłby istnieć jako pyszny mazurek. Warstwa serowa, według mnie posiadająca wiele cech idealnego sernika. Kremowa, puszysta, wspaniale rozpływająca się w ustach, a do tego o głębokim smaku... Jedząc jeden kawałek tego sernika, już myśli się o następnym. Nie widziałam osoby, która nie wzięłaby jego dokładki... Ach, to jest ciasto-marzenie! 


Sernik orzechowy
przepis pochodzi z bloga Bake or Break, tłumaczony przez Dorotkę
porcja na tortownicę o średnicy 24 cm

Składniki
na spód:
  • 1¾szklanki pokruszonych ciastek digestive
  • 1/3 szklanki rozpuszczonego masła
na masę orzechową:
  • 2/3 szklanki golden syrupu
  • 1/3 szklanki roztopionego masła
  • 1 łyżka ciemnego brązowego cukru
  • 2 jaja
  • 1,5 szklanki posiekanych orzechów włoskich (lub innych)
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
na masę serową:
  • 750 g sera śmietankowego (używam zmielonego już twarożku 'President')
  • 1 szklanka brązowego cukru
  • 2 łyżki mąki
  • 4 jajka
  • 2/3 szklanki kremówki
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
Składniki na spód wymieszać, wcisnąć w dno formy (tortownicy), wyłożone papierem do pieczenia. Podpiec w temperaturze 175ºC przez 6 minut.
Wszystkie składniki na masę orzechową wymieszać. Podgrzać, gotować 8 - 10 minut do zgęstnienia, ciągle mieszając. Wylać na podpieczony spód i odstawić na bok.
Twarożek ubić, dodawać stopniowo cukier, mąkę, jajka wbijać po jednym i dalej miksować. Na końcu wlać kremówkę i ekstrakt z wanilii, zmiksować. Masę serową wylać na masę orzechową.
Piec 1 godzinę w temperaturze 175ºC. Wystudzić i trzymać w lodówce minimum 4 h przed podaniem.

Smacznego!
J.

niedziela, 23 grudnia 2012

Życzenia


Życzymy Wam wszystkim i Waszym rodzinom 
wspaniałych świąt: 
dużo miłości, radosnej rodzinnej atmosfery, udanych prezentów 
i oczywiście samych smakowitości na świątecznym stole.   
Niech te dni dadzą Wam dużo dobrej energii na nadchodzący nowy rok!
Asia & Paulina

sobota, 22 grudnia 2012

Choinki: orzechowo-piernikowe cupcakes



Kolejny przepis z cyklu "urocze babeczki" :) Tym razem zakochałam się w muffinowej bazie - orzechy włoskie i migdały + przyprawa korzenna. To już niemal nudne, ale jak nie powiedzieć, że znów udało się oddać kwintesencję świąt? A jeszcze jak takie babeczki ozdobi się zielonym kremem to stają się śliczną ozdobą dla stołu. Takie prościutkie choineczki! Tylko krem radzę zrobić tuż przed podaniem, bo  trzymane w lodówce babeczki niestety przechodzą innymi świątecznymi aromatami i trochę tracą swój urok. Polecam szczególnie osobom zabieganym, bo zdecydowanie lepiej szybciutko zrobić samodzielnie muffiny niż kupić gotowe świąteczne słodkości. 


Orzechowo-piernikowe cupcakes

Składniki:
  • szklanka mąki
  • 3/4 szklanki zmielonych orzechów włoskich i migdałów (u mnie pół na pół, użyłam blendera)
  • 1/2 szklanki cukru
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki gęstej śmietanki (12-18%)
  • 1/3 szklanki oleju
Krem:
  • 250 g mascarpone
  • 50 g masła
  • 100 g cukru pudru
  • +zielony barwnik spożywczy
  • cukrowe perełki / posypka itd.
W jednej misce zmieszać składniki suche, w drugiej mokre. Połączyć obie mieszaniny. Nakładać do formy na muffiny wyłożonej papilotkami, do 3/4 wysokości otworów. Piec przez 20 minut w temperaturze 180 stopni. Dobrze wystudzić.
Przygotować krem: masło bardzo dokładnie utrzeć z cukrem, następnie dodać mascarpone i na wolnych obrotach miksować od uzyskania jednolitej konsystencji. Do kremu dodać barwnik, dokładnie wymieszać. Gotowym kremem dekorować wystudzone muffiny tworząc choinkowe czapeczki, dodatkowo posypać cukrowymi ozdobami. Gotowe cupcakes przechowywać w lodówce.

Smacznego!
P.

piątek, 21 grudnia 2012

Babeczki makowe z serem


Patrzę na nie i widzę jakieś dziwne wypieki. Ni to makowce, ni to serniczki. Decyduję się skosztować i... nagle przed oczami widzę choinkę, prezenty, biały obrus, śnieg... Aż trudno to opisać! Spód makowy, ale nie tylko - z wyczuwalnym charakterystycznym smakiem migdałów, cudowną słodką nutą czekolady i kontrastującym z tym wszystkim zapachem kokosu. Jednak całego ideału dopełnia warstwa serowa. Delikatna, kremowa, rozpływająca się w ustach, cudownie pachnąca wanilią... I dopiero kiedy się orientuję, że w dłoni została mi tylko papilotka, a całą babeczkę chyba mi ktoś ukradł, bo przecież wzięłam tylko jednego gryza, odkrywam że te babeczki nie są zwyczajne! Są po prostu czystą esencją słodkiego smaku świąt!


Babeczki makowe z serem
porcja na 16 babeczek
przepis z kwestii smaków
Składniki:
Masa makowa:
  • 1 i 1/2 szklanki słodzonej masy makowej (własnej lub gotowej)
  • 1/2 szklanki zmielonych płatków migdałów lub migdałów bez skórek
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • 1/2 szklanki orzechów włoskich, posiekanych
  • 1 jajko
  • 50 g ciemnej czekolady
Masa serowa:
  • 2 szklanki (500 g) trzykrotnie zmielonego sera
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1/2 puszki (266 g) słodzonego mleka skondensowanego
  • 1 całe jajko
  • oraz aromat, ale niekoniecznie: 1 łyżka likieru kokosowego lub rumu lub 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub 1 łyżka cukru wanilinowego
Lukier cytrynowy:
  • 1 szklanka cukru pudru
  • około 1 - 2 łyżek soku z cytryny
  • skórka starta z cytryny
Masa makowa: piekarnik nagrzać do 175 stopni C. Do miski włożyć masę makową, dodać zmielone płatki migdałów, proszek do pieczenia, wiórki kokosowe, orzechy włoskie, jajko, wszystko wymieszać łyżką. Dodać posiekaną w kosteczkę czekoladę i wymieszać. Masę wyłożyć do papilotek, delikatnie wyrównać powierzchnię i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 20 minut.
Masa serowa: do czystej miski włożyć ser i wymieszać z mąką ziemniaczaną. Dodać mleko skondensowane, jajko oraz aromat, wymieszać łyżką lub rózgą na gładką masę. Wylać na masę makową i wstawić z powrotem do piekarnika na 15 minut (po tym czasie masa serowa powinna być zastygnięta). Wyjąć z piekarnika i ostudzić, przez pierwsze 15 minut w formie, później wyjąć babeczki na kratkę. Będą gotowe po całkowitym ostudzeniu.
Lukier cytrynowy: do miski wsypać cukier puder, dodać łyżkę soku z cytryny i skórkę z cytryny. Wymieszać. Dodać więcej soku z cytryny w razie potrzeby, aby uzyskać odpowiednią konsystencję lukru, gdyby lukier był za rzadki, dodać więcej cukru pudru. Polać babeczki, lukier zastyga po około 2 godzinach.


Smacznego!
J.

czwartek, 20 grudnia 2012

Ciasteczka pomarańczowe z piernikową nutą




Rozpoznajecie w moich ciasteczkach bohaterów kultowej wieczorynki? Może nie jest to standardowy kształt świątecznych ciastek, ale za to wspaniały pomysł na prezent dla fanki Muminków :). Oczywiście można użyć dowolnych foremek, albo nawet wyciąć ciastka szklanką. Bo w każdej formie będą przepyszne! Smak idealnie oddaje aromat świąt. Uwielbiam obdarowywać innych, ale aż mi było smutno, że tylko kilka ciastek zostawiłam u siebie. Pomarańczowe ciasteczka chyba na stałe zagoszczą w moim świątecznym repertuarze, wspaniale dopasują się do tradycyjnych pierniczków.



Ciasteczka pomarańczowe z piernikową nutą
na podstawie przepisu z MałejCukierenki

Składniki:
  • 300g mąki
  • 50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 2 łyżeczkai startej skórki z pomarańczy
  • 80 g cukru
  • 1 żółtko
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 2 łyżki soku z pomarańczy
  • 150g zimnego masła
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika 
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
Lukier królewski:
  • 200 g cukru pudru
  • 1 białko
Wymieszać mąkę z cukrem, cukrem waniliowym oraz przyprawami. Dodać obie skórki z pomarańczy, zimne posiekane masło, żółtko i sok z pomarańczy. Zagnieść szybko ciasto i wstawić je na około godzinę do lodówki.
Na stolnicy posypanej mąką rozwałkować ciasto na grubość około 4-5mm i wycinać ciasteczka. Układać je na blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia i piec około 12 minut w temperaturze 180 stopni. Przygotować lukier miksując białko z pudrem do uzyskania gęstej, jednolitej masy. Przestudzone ciasteczka polukrować według upodobania (by zrobić same kontury można użyć rękawa cukierniczego lub tubki zrobionej z prostokątnego kawałka papieru do pieczenia). 

Smacznego!
P.


wtorek, 18 grudnia 2012

Szybki piernik krakowski



Po korzennych ciastkach pora na korzenne ciasto. Długo szukałam przepisu na piernik, który byłby szybki w przygotowaniu, od razu wystarczająco miękki, mocno przyprawiony i lżejszy, mniej zapychający niż większość (przynajmniej w moim odczuciu) ciast tego typu. Ku swojemu zaskoczeniu przepis znalazłam na odwrocie opakowania przyprawy do pierników. To nie jest wpis reklamujący, ale po wypróbowaniu mogę z czystym sumieniem polecić, zwłaszcza jeśli ktoś ma przed świętami niewiele czasu na przygotowania, a che poczuć w domu ten charakterystyczny korzenny aromat.



Szybki piernik krakowski

Składniki:
  • 400 g mąki
  • 120 g margaryny
  • 250 g cukru
  • 2 jajka
  • słoik powideł (u mnie marmolada wieloowocowa, około 250g)
  • opakowanie przyprawy do piernika
  • szklanka mleka
  • łyżeczka sody oczyszczonej

lukier:
  • 100 g cukru pudru
  • sok z połowy cytryny

Margarynę roztopić i ostudzić. Jaja utrzeć z cukrem. Dodać mleko, kakao, mąkę z sodą i przyprawę do piernika. Dodać 4 łyżki marmolady i roztopiony tłuszcz. Wszystkie składniki dobrze wymieszać. Ciasto przelać do formy (u mnie duża prostokątna, ale można zrobić w mniejszej lub w długiej keksówce, by ciasto było wyższe). Piec przez 50-60 minut w temperaturze 180 stopni. Ostudzone ciasto wyjąć z formy i rozkroić w poprzek - przełożyć pozostałą marmoladą i przykryć odkrojoną częścią ciasta. Wierzch pokryć lukrem powstałym po wymieszaniu pudru z sokiem z cytryny.

Smacznego!
P.





niedziela, 16 grudnia 2012

Pierniczki z ciasta nocnego


Pojawiło się już u nas tyle pierniczków, że zaczynam mieć problem z nazywaniem takich, które nie mają swojej tradycyjnej nazwy własnej. Tak właśnie jest z tymi - nie nazwa, a dłuższy opis może je scharakteryzować. Ostatecznie niech będą "nocnymi" - bo to je wyróżnia, że przygotowane ciasto jest rzadkie, wręcz lejące i dopiero po nocy spędzonej w lodówce nadaje się do rozwałkowania. W efekcie otrzymujemy cieniutkie pierniczki o idealnym według mnie stopniu kruchości. /W smaku są bardziej miodowe niż korzenne, w sam raz jako słodziutka przekąska. Powycinałam najróżniejsze kształty, poozdabiałam lukrem królewskim (w tej kwestii jeszcze kiedyś dojdę do perfekcji, póki co są skromne kontury ciasteczek). Mimo że wyszło ich około 100 sztuk to zapasy zaskakująco szybko się kurczą...


Pierniczki
na podstawie przepisu z LawendowegoDomu

Składniki:
  • 300 g mąki
  • 1 szklanka miodu 
  • 2/3 szklanki cukru 
  • 1/2 kostki masła
  • 1 małe jajko
  • 1 łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • 1/2 - 1 opakowanie przyprawy do pierników

Lukier królewski:
  • 400 g cukru pudru
  • 2 białka
Miód podgrzać na małym ogniu z cukrem, przyprawami i masłem. Co jakiś czas zamieszać masę i pilnować, żeby się nie zagotowała. Gdy składniki się połączą, zdjąć naczynie z ognia i odstawić do ostygnięcia. Mąkę przesiać z sodą i solą. Dodać masę miodową i roztrzepane jajko. Wyrobić ciasto - będzie bardzo luźne, ale jednolite, gładkie. Odstawić na noc do lodówki.
Schłodzone ciasto  rozwałkować na grubość 0,3-0,5cm i wycinać dowolne kształty. Ułożyć pierniczki na blasze do pieczenia wyłożonej papierem do pieczenia i piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 8-10 minut. Trzeba bardzo uważać, by pierniczków nie przypalić. Gotowe ciastka ostudzić.
Przygotować lukier: białka lekko ubić, nie przerywając miksowania wsypywać puder i na wolnych obrotach mieszać aż do uzyskania gęstego lukru. Lukier nakładać do rękawa cukierniczego z wąską końcówką lub do tubek zrobionych z papieru do pieczenia. Tak przygotowany lukier wyciskać na pierniczki, tworząc kontury według własnego uznania. Odłożyć pierniki na jakiś czas, by lukier ładnie wysechł.

Smacznego!
P.

piątek, 14 grudnia 2012

Mikołaje: pomarańczowo-imbirowe cupcakes



Czyż one nie są urocze? Popadam w samozachwyt, przepraszam. Po prostu w końcu zaczynam rozumieć, co ludzie widzą w cupcakes. Je zjada się oczami! Robienie z babeczek św Mikołajów dało mi tyle radości, że myślę, że niedługo podobne eksperymenty. A jak fajnie zobaczyć uśmiech na twarzach najbliższych, gdy się takimi słodkimi upominkami zajadają! Oprócz wyglądu muszę pochwalić też smak babeczek. Typowo świątecznie: aromatyczna pomarańcza i ostry imbir. Taka baza wspaniale skomponowała się z kremem, który wyjątkowo nie okazał się przesłodzony, a wręcz dopełnił dzieło! Raz, dwa i po Mikołajach. Tak wszystkim smakowały, że musiałam szybko robić zdjęcia przy sztucznym świetle, bo  słonecznego nie miały szans doczekać... 


Mikołaje: pomarańczowo-imbirowe cupcakes

Składniki:
  • 220 g mąki
  • 80 g brązowego cukru
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody
  • 80 ml oleju
  • 80 ml świeżo wyciskanego soku z pomarańczy
  • 80 ml jogurtu naturalnego
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki świeżo startego imbiru
  • 50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
Krem:
  • 250 g mascarpone
  • 50 g masła
  • 100 g cukru pudru
  • +czerwony barwnik spożywczy
  • kolorowe drażetki (m&m's, lentilky)
W jednej misce zmieszać składniki suche, w drugiej mokre. Połączyć obie mieszaniny, na koniec dodając imbir i skórkę pomarańczową. Wymieszać. Nakładać do formy na muffiny wyłożonej papilotkami, do 3/4 wysokości otworów. Piec przez 20 minut w temperaturze 180 stopni. Dobrze wystudzić.
Przygotować krem: masło bardzo dokładnie utrzeć z cukrem, następnie dodać mascarpone i na wolnych obrotach miksować od uzyskania jednolitej konsystencji. Do połowy kremu dodać barwnik, dokładnie wymieszać. Gotowym kremem dekorować wystudzone muffiny - na połowę babeczki nałożyć krem biały - brodę Mikołaja, na połowę czerwony - czapkę Mikołaja. Z kolorowych pastylek zrobić oczy i nos. Gotowe cupcakes przechowywać w lodówce.

Smacznego!
P.

środa, 12 grudnia 2012

Świąteczne ciasteczka makowe


Żeby nie wyszło na to, że w święta je się tylko pierniczki, postanowiłam w tym roku sięgnąć także po inne ciasteczka. Makowe, a więc jak najbardziej wskazane na Boże Narodzenie. Są niemal wytrawne w smaku, to takie prawie krakersy, dzięki czemu stanowią miła przeciwwagę dla typowo słodkich świątecznych smakołyków. Do pochrupania w czasie filmu czy w czasie dyskusji z przyjaciółmi.  


Ciasteczka makowe
z Domowych Wypieków

Składniki:
  • 300 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 60 g cukru
  • 180 g masła
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki maku
Wszystkie składniki na ciasto zagnieść na jednolitą masę. Owinąć w folię i wstawić do lodówki na około 2 godz.
Schłodzone ciasto rozwałkować na posypanym mąką blacie na grubość około 5 mm. Wykrawać ciasteczka. Układać w odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w nagrzanym piekarniku około 10 minut w temperaturze 180°C. Po upieczeniu zostawić do ostygnięcia.

Smacznego!
P.


poniedziałek, 10 grudnia 2012

Blok czekoladowy



Jak smakował PRL? Na szczęście nie było mi dane zaznać. Wiem jednak, że blok czekoladowy to ówczesny przysmak, który do dziś - przez sentyment, czy może dzięki swej prostocie - często gości w polskich domach. Przyznam, że sama nigdy tej słodkości nie jadłam, jednak przygotowując na zajęcia projekt o marketingu PRL przyszło mi wyczarować blok dla mojej grupy. Ku mojemu zaskoczeniu rozszedł się błyskawicznie, więc chyba naprawdę jest w nim coś interesującego / smacznego... Szokiem była też dla mnie łatwość wykonania, aż smutno mi było, że tak szybko poszło. Muszę jednak przyznać się do małego błędu, przed którym w niektórych przepisach ostrzegano - nie wystudziłam dostatecznie tłuszczu, przez co trochę się odwarstwił na zewnątrz bloku. Ale nieważne, ta wpadka nie umniejsza efektowi. Smakowało, a to najważniejsze. 

Blok czekoladowy

Składniki:
  • 400 g pełnego mleka w proszku
  • szklanka cukru
  • kostka margaryny
  • 5 łyżek kakao
  • kilka łyżek mleka (opcjonalnie)
  • 2 duże paczki herbatników

Na małym ogniu rozpuścić margarynę z cukrem, dodać kakao, ostudzić. Mleko w proszku wsypać do dużej miski, dolać do niego masę kakaową. Całość dobrze wymieszać (najlepiej mikserem), aż powstanie jednolita, gęsta masa (można dodać odrobinę mleka, by składniki łatwiej się łączyły). Herbatniki z grubsza pokruszyć i wmieszać do masy. Całość przełożyć do wyłożonej papierem długiej keksówki. Wyrównać wierzch. Chłodzić przez kilka godzin, tak by blok całkowicie stężał. 

Smacznego!
P.


sobota, 8 grudnia 2012

Ciastka orzechowo-owsiane



Duże, twarde owsiane ciacha o wyraźnie orzechowym smaku. W sam raz na początek zimy, do popołudniowej herbatki, czy na drugie śniadanie w szkole. Ciastka tak mi smakowały, że nie będę się nad nimi rozwodzić - warto szybko przejść do przepisu i od razu je przygotować!


Ciastka orzechowo-owsiane
Składniki:
  • 2/3 szklanki płatków owsianych
  • 2/3 szklanki orzechów włoskich
  • 2 szklanki mąki
  • kostka masła
  • 1/2 szklanki brązowego cukru
  • 2 łyżki miodu
  • 1/2 łyżeczki przyprawy do piernika

Na małym ogniu rozpuścić masło z miodem i cukrem. Mąkę wymieszać z płatkami i orzechami i przyprawą. Wlać masło z miodem i cukrem. Połączyć wszystko w zbitą masę. Ciasto rozsmarować na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec przez około 20 minut w temperaturze 190 stopni. Upieczony placek pokroić na sporej wielkości ciastka, dobrze ostudzić.

Smacznego!
P.

piątek, 7 grudnia 2012

Placek szwajcarski


Od wakacji planuję zorganizowanie akcji nakłaniającej blogowiczki do odwiedzania ze swoimi pysznościami osoby w domach opieki, domach spokojnej starości. Wtedy to nasze pieczenie i pisanie o wypiekach mogłoby sprawiać radość też innym, a uśmiech na twarzy drugiej osoby, zwłaszcza samotnej, po otrzymaniu słodkiego prezentu i zamienieniu z nią kilku zdań, jest rzeczą bezcenną. Jako że byłam wolontariuszką już w niejednym miejscu w swoim życiu mogę tak bez problemu stwierdzić. Do akcji jeszcze długa droga, bo oczywiście brakuje tego co najważniejsze - czasu. Ale ciekawe, czy ktoś z Was skusiłby się wziąć w czymś takim udział, mam nadzieję, że tak! :)
Na razie mogę tylko wspomnieć, że tydzień temu z Pauliną (i Madzią, której gorąco jeszcze raz dziękuję!) przygotowałyśmy wypieki na turniej tańca dla dzieci. Służyły one jako fanty, a dochody poszły na rzecz jednego z warszawskich hospicjów. To jest właśnie jeden z tych dobroczynnych wypieków. 
Pyszny placek z jabłkami. Dzięki dodaniu śmietany nie jest suchy i zapychający, jak to niestety niektóre placki mają w zwyczaju. Dodatek odrobiny whisky do jabłek dodaje im wytworności i sprawia, że smak ciasta jest bardziej subtelny. Byłam bardzo zaskoczona, że ciasto wyszło takie pyszne, więc mam nadzieję, że wy również spróbujecie i je pochwalicie! :)



Placek szwajcarski
porcja na tortownicę 24 cm
Składniki:
  • 20 dag mąki
  • 125 g masła
  • pół szklanki cukru
  • opakowanie (16g) cukru wanilinowegp
  • 3 jajka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki śmietany kremówki
  • szczypta soli
Na nadzienie:
  • 5-6 średnich jabłek
  • 2 łyżki whisky, rumu lub brandy
  • łyżka soku z cytryny
  • cukier puder do posypania
Umyć i obrać jabłka. Pokroić na małe cząstki i wrzucić do salaterki. Skropić sokiem z cytryny i alkoholem. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać do miski. Miękkie masło utrzeć mikserem ze stopniowo dosypywanym cukrem, cukrem waniliowym i odrobiną soli. Gdy masa stanie się kremowa i nabierze puszystości, dodawać kolejno po jednym jajku i ucierać, aż składniki się połączą. Wtedy, nadal ucierając, porcjami dosypywać mąkę z proszkiem do pieczenia. Gdy ciasto uzyska gładką konsystencję, wlać śmietanę kremówkę i wymieszać. Włączyć piekarnik i nagrzać go do 175 stopni. Tortownicę wysmarować masłem i posypać bułką tartą. Przelać do niej ciasto i równomiernie rozprowadzić. Osączyć jabłka na sicie. Poukładać cząstki jabłek gęsto na cieście. Wstawić foremkę do nagrzanego piekarnika i piec 40-50 minut. Przed podaniem posypać placek cukrem pudrem.


Smacznego!
J.

środa, 5 grudnia 2012

Wyjątkowe muffiny piernikowe - gingerbread cupcakes


Ciężko opisać smak tych muffinów. Dałam je wielu osobom i każda stwierdziła, że są przepyszne i smakują wspaniale. Głębia ich smaku, aż zachwyca. Jednocześnie są bardzo mocno aromatyczne - dzięki dużej ilości imbiru i cynamonu oraz słodkie - dzięki polewie na wierzchu. Według mnie jedne z najlepszych wypieków, jakie udało mi się stworzyć. Polecam je każdemu, nawet mniej wytrawnemu piekarzowi, ponieważ są łatwiutkie w wykonaniu. Dzięki nim zrobicie ogromne wrażenie na najbliższych na święta! :) 
A mnie przekonały do wypróbowywania kolejnych przepisów na cupcakes, mimo że ostatnio pisałam, że nic nie jest w stanie tego uczynić. ;)


Gingerbread cupcakes
porcja na 20 muffinów
Składniki:
  • 2 3/4 szklanki mąki
  • 3 łyżki mielonego imbiru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • pół łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • pół łyżeczki soli
  • 150 g masła, w pokojowej temperaturze
  • pół szklanki ciemnego brązowego cukru (muscovado)
  • pół szklanki białego cukru
  • 3 duże jajka
  • pół szklanki miodu
  • szklanka gorącej wody
Na polewę:
  • 25 g masła
  • 1,5 szklanki cukru pudru
  • pół łyżeczki aromatu waniliowego
  • 100 g twarogu mielonego
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • tarta gorzka czekolada do posypania
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Foremki wyłożyć papilotkami. 
Wymieszać ze sobą suche składniki, poza cukrami. 
Masło utrzeć z cukrami, aż będzie puszyste i jasne. Dalej ucierając dodawać kolejno po jednym jajku. Dodać miód i zmiskować. Wsypać 1/3 suchych składników i 1/3 wody. Wymieszać. Powtórzyć tę czynność jeszcze dwukrotnie. 
Napełnić foremki. Piec przez 15-20 minut, aż wbity w środek patyczek będzie wychodzić suchy. Wyjąć, wystudzić. 
Aby przygotować polewę zmiksować wszystkie jej składniki. Posmarować wystudzone muffiny polewą. Posypać startą gorzką czekoladą. 

Smacznego!
J.

piątek, 30 listopada 2012

Katarzynki


Słowem wstępu dziś legenda. O słynnych pierniczkach z Torunia, mojego cudownego miasta, za którym tęsknię....
"Od początku istnienia Toruń słynął z wypieku najlepszych pierników, gdyż mieszkało w nim wielu mistrzów piekarskich. Wśród nich był jeden, którego mieszkańcy szanowali najbardziej. Wypiekał najlepsze, najbardziej pomysłowe w formie pierniki. Mistrz był skromny i pracowity, sam wychowywał córkę Katarzynkę, która często pomagała mu w wypieku pierników. Gdy ojciec zachorował i oszczędności zaczęły się kończyć, zakasała rękawy i zabrała się do pracy. Wszystko szło dobrze do czasu, gdy należało włożyć ciasto do foremek. Niestety Kasia nie mogła ich znaleźć, a była zbyt mała by przygotować nowe. Na szczęście dziewczynka była bardzo pomysłowa. Wzięła więc cynowy kubek i zaczęła wycinać nim z przygotowanego ciasta okrągłe medaliony. Ułożyła je obok siebie po sześć i włożyła do pieca. Kiedy pierniki można już było wyjąć dziewczynka zauważyła, że kółka zlepiły się z sobą i stworzyły dosyć dziwny kształt. Przestraszyła się bardzo, że nikt nie kupi takich dziwnych pierników. Zupełnie niepotrzebnie, bo jej wypieki rozeszły się w błyskawicznym tempie. Smakowały nawet bardziej niż te wypiekane przez ojca, a i sam kształt spodobał się mieszkańcom Torunia. Stara przekupka rzekła, ze pierniki są tak smaczne, bo Kasia dodała do nich swoje serce i miłość jaką darzyła ojca. Mieszkańcom spodobało się to wyjaśnienie i od tej pory pierniki o dziwnym kształcie zaczęli nazywać katarzynkami."*
Zdobyłam w zeszłym roku foremkę do owych legendarnych ciasteczek, nie było więc wyjścia - jak mała Kasia zakasałam rękawy i raz dwa pierniki były w piekarniku. Tradycyjnie piecze się już w imieniny Katarzyny (25 listopada), ale jeszcze w ten weekend spokojnie można się za nie zabrać by do świąt ładnie zmiękły. Nie będę mówiła, jakie są smaczne, ich sława, chyba o tym świadczy :)

*źródło legendy 



Katarzynki
receptura Baraby Bytnerewiczowej

Składniki:

Spód:
  • 400 g mąki
  • 100 cukru pudru
  • 1 jajko
  • 200 g płynnego miodu
  • łyżka kakao (w oryginale karmelu)
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • czubata łyżeczka przyprawy korzennej
  • łyżka kwaśnej śmietany (opcjonalnie)
Połączyć miód, przyprawy korzennych, cukier, kakao i jajko a następnie dodać mąkę z proszkiem do pieczenia. Nasze ciasto na początku będzie twarde,  można dodać śmietanę. Rozwałkować na grubość od 5 milimetrów do 1 centymetra. Do przygotowania katarzynek potrzebujemy odpowiednią foremkę do wykrawania ciastek. Kiedy będą już gotowe i uformowane należy posmarować je po wierzchniej stronie odrobiną wody w celu uzyskania gładkiej i lśniącej powierzchni a następnie ułożyć na natłuszczonej wcześniej i wysypanej mąką blaszce. Po około 15 minutach pieczenia w temperaturze 190ºC nasze pyszne ciasteczka będą gotowe. Przechowywać przez kilka tygodni w puszce, by zmiękły. 


Smacznego!




P.

wtorek, 27 listopada 2012

Muffiny kokosowe z musem jabłkowym


300 fanów na facebooku! Od wczoraj. Dziękujemy Wam bardzo i mamy nadzieję, że kolejne osoby zechcą śledzić naszą stronę :)
Dla wszystkich obecnych i przyszłych "lajkujących" dziś przedstawiam czerwone jabłka, czyli ciekawe muffiny. Jak ostatnio pisała Asia - coraz ciężej znaleźć nam ciekawy przepis na babeczki, którego jeszcze nie wypróbowałyśmy. Tym razem wybrałam dość zaskakujące moim zdaniem połączenie - kokos i jabłko. Wyszło bardzo smacznie, zwłaszcza, że mój lekko kwaskowy mus jabłkowy fajnie równoważył słodkawe wiórki. Polecam jednak dać nieco mniej kokosa, bo muffiny są trochę suche. By tę suchość pokonać postanowiłam pobawić się w ozdabianie. Mógłby być cupcake'owy krem, ale te są dla mnie zbyt słodkie, a jak już się do nich zabieram, to zawsze coś nie wychodzi. Postawiłam więc na pyszny i prosty lukier cytrynowy. Poza tym chciałam by było uroczo, wykorzystałam więc podpatrzony niedawno u Marthy Stewart sposób, by z muffina powstało czerwone jabłuszko :)





Muffiny kokosowe z musem jabłkowym
przepis stąd

Składniki:

Spód:
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych (proponuję 1/3)
  • 1/2 szklanki musu jabłkowego
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki oleju
  • 3 łyżki jogurtu
  • 2 jajka

Lukier:
  • sok z połowy cytryny
  • 2/3 szklanki cukru pudru
  • kilka kropli czerwonego barwnika w płynie
  • 12 goździków
  • 24 płatki migdałów

Mąkę zmieszać z cukrem pudrem, proszkiem do pieczenia i wiórkami kokosowymi. Dodać zmieszane mokre składniki: jajka, olej, jogurt i mus jabłkowy. Dokładnie całość zmieszać. Masę przełożyć do wyłożonej papilotkami formy na muffiny. Piec około 20-25 minut w temp 180 stopni. Ostudzić.
Przygotować lukier: cukier rozprowadzić w soku z cytryny, dodać barwnik. Gotowym lukrem posmarować wierzch muffinek, w każdą babeczkę wetknąć goździk jako ogonek jabłka i dwa płatki migdałów jako listki. Podawać czerwone jabłuszka.


Smacznego!
P.

poniedziałek, 26 listopada 2012

Świąteczne ciasteczka z melasą


Rzadko jest tak, że otwarcie zachwalam swoje wypieki. Jednak przy tych ciasteczkach nie mogłam się oprzeć i aż dziwnie się poczułam, gdy otwarcie powiedziałam, że są wyjątkowo pyszne i wręcz idealne. Ale to jest sama prawda. Ciężko opisać smak tych ciasteczek. Są mięciutkie, bardzo aromatyczne, pięknie pachnące, słodziutkie... I znikają w tempie, które aż zadziwia! Wyglądają niepozornie, ale jeśli szukacie przepisu na nowy, wyjątkowy wypiek, to właśnie znaleźliście! :)



Świąteczne ciasteczka z melasą
porcja na 20 sztuk
przepis Marthy Stewart
Składniki:

  • 1 szklanka maki pszennej
  • 3/4 łyżeczki sody
  • pół łyżeczki mielonego cynamonu
  • pół łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • szczypta soli
  • pół szklanki brązowego cukru
  • 150 g masła
  • 1 jajko
  • 3 łyżki melasy

Piekarnik rozgrzać do 175 stopni. Wymieszać mąkę, sodę, cynamon, gałkę i sól. Masło utrzeć z 1/4 szklanki cukru. Dodać jajko i melasę, dalej miksować. Zmniejszyć prędkość miksera i dodać stopniowo suche składniki. Wymieszać, aż wszystkie składniki będą mokre. 
Formować kuleczki z ciasta - każdą z mniej więcej jednej łyżki ciasta. Kuleczki obtoczyć w pozostałym cukrze. 
Ułożyć kuleczki na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia zachowując odstępy około 5 cm. Piec 10-15 minut, odwracając blaszkę w połowie pieczenia. Wyjąć, odczekać minutę, po czym studzić na kratce. 

Smacznego!
J.