Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 maja 2014

Ciasto kubusiowe



- O., jakie miałaś ciasta na święta?
- Babkę, ciasto kubusiowe i...
- Czekaj, czekaj, jakie? kubusiowe?
- No jasne, nie znasz? To zrobię!
I tak oto, kilka dni temu, poznałam to pyszne, lekkie ciasto na bazie soku marchewkowo-owocowego. Prawa autorskie należą się trudno powiedzieć komu, bo O. przepis dostała od kogoś, a ten ktoś pewnie jeszcze od kogoś.... Nieważne zresztą, kto pierwszy to ciasto wymyślił, ważne, że jest naprawdę smaczne, proste do wykonania i bardzo pomysłowe :). Polecam każdemu na deser, zwłaszcza w słoneczne dni!


 
Ciasto kubusiowe

Spód:
  • 6 jajek
  • 6 łyżek cukru pudru 
  • 6 łyżek mąki 
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • cukier waniliowy
Masa kubusiowa:
  • 2 budynie śmietankowe
  • 1 l soku marchewkowo-owocowego typu Kubuś
  • 2-3 łyżki cukru
  •  cukier waniliowy
Wierzch:
  • biszkopty deserowe okrągłe
  • 500 ml śmietanki 30 %
  • 1 galaretka agrestowa lub truskawkowa
  • 3-4 łyżki kakao / wiórków czekolady

Na samym początku przygotować galaretkę według sposobu przygotowania, który znajduje się na opakowaniu, by lekko stężała, aby można było ją dodać do śmietanki. 
Przygotować spód. Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić na sztywną pianę. Dodać cukier puder, mąkę, proszek do pieczenia oraz cukier waniliowy i wymieszać lekko szpatułką do uzyskania jednolitej konsystencji. Na koniec dodać żółtka i wszystko dokładnie wymieszać. Ciasto wylać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piec w temperaturze 180 stopni przez 25 - 30 minut. Po upieczeniu biszkopt wystudzić.
Przygotować masę kubusiową. 2 budynie śmietankowe rozpuścić w 250 ml soku typu Kubuś, dodając cukier i cukier waniliowy. Pozostałą ilość soku zagotować i po zagotowaniu wlać budyń. Mieszać aż do uzyskania gęstej konsystencji. Wylać gorącą masę na zimny biszkopt i na wierzch wyłożyć biszkopty deserowe. Ubić dobrze schłodzoną śmietankę (można dodać śmietan-fix, gdyby nie chciała się ubić). Kiedy się zetnie, dodać stężałą galaretkę i wymieszać wszystko razem. Ubitą śmietankę wylać na biszkopty i włożyć ciasto do lodówki na min. 2 - 3 godziny. Przed podaniem wysypać na ciasto kakao lub płatki czekolady.

Smacznego! 
P.

środa, 23 kwietnia 2014

Kakaowy mazurek pomarańczowy z bezą kawową


Czasami są ciasta, które smakują tak wspaniale, że żadne zdjęcie nie odda ich wyborności... Tak jest według mnie z tym mazurkiem. Choć już niejednokrotnie podkreślałam moją słabość do mazurków i tart, tym razem muszę to powtórzyć... Delikatny, kruchy, mocno czekoladowy spód, do tego kwaskowata i orzeźwiająca marmolada pomarańczowa, a całość przykryta delikatną bezą kawową... Symfonia smaków, tekstur ciasta i barw... Bardzo, bardzo Wam polecam, nie tylko na święta! 


Kakaowy mazurek pomarańczowy z bezą kawową
porcja na blaszkę 20x30 cm
Składniki: 
Na Spód:  

  • 170 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 80 g mąki ziemniaczanej
  • 50 g cukru brązowego muscovado
  • 3 łyżki kakao
  • 150 g zimnego masła 
  • 1 jajko

Konfitura

  • 450 g (1 i 1/3 szklanki) marmolady pomarańczowej (domowej lub gotowej) 
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka cynamonu

Beza: 

  • 2 białka (rozmiar L) 
  • 100 g drobnego cukru 
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej 
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (najlepiej zmielonej)

Do miski przesiać mąkę pszenną i kakao, dodać mąkę ziemniaczaną, cukier i pokrojone na kawałeczki masło. Zmiksować składniki mikserem (lub zagnieść ręcznie) do uzyskania drobnych kawałeczków ciasta. Następnie dodać jajko i zagnieść ciasto łącząc wszystkie składniki w jednolitą kulę lub dalej miksować mikserem aż składniki zaczną się łączyć. Zawinąć w folię i włożyć do lodówki na 1 godzinę. 

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Spód wyłożyć schłodzonym ciastem. Cały spód podziurkować widelcem i wstawić do lodówki na czas nagrzania piekarnika lub na około pół godziny. Piekarnik nagrzać do 160 stopni. Wstawić blaszkę z ciastem i piec przez 35 minut. Wyjąć z piekarnika. 
Beza: piekarnik nagrzać do 180 stopni C. Białka przelać do miski i ubić mikserem na pianę. Następnie dodawać łyżka po łyżce cukier cały czas dokładnie ubijając. Ubijać białka jeszcze przez 2 - 3 minuty, pod koniec dodając mąkę ziemniaczaną oraz kawę.
Marmoladę wymieszać z przyprawami. Kruchy spód posmarować marmoladą pomarańczową, następnie wyłożyć bezę (można to zrobić za pomocą rękawa cukierniczego lub po prostu wyłożyć łyżką tworząc fantazyjne fale). Wstawić do piekarnika i piec przez 15 minut, aż beza lekko się zrumieni. Wyjąć i ostudzić. 
Mazurek przechowywać w temperaturze pokojowej.

Smacznego!
J.

środa, 16 kwietnia 2014

Tort czekoladowy



Czekolada, czekolada, czekolada... Pamiętacie, że niedawno był jej dzień? A jak ktoś się urodzi w światowy dzień czekolady to jaki tort musi dostać? Oczywiście moooocno czekolady! :) Ma bardzo intensywny smak, po jednym kawałeczku większość osób podziękuje za następny, ale na pewno już po kilkunastu minutach będzie żałować tej decyzji, bo zdąrzy zatęsknić za jego obłędnym smakiem.... :) Mogłabym wychwalać go długo, opisując jak wspaniale polewa rozpływa się na podniebieniu, a miękkie i wilgotne czekoladowe ciasto sprawia, że od razu poprawia nam się humor, ale po co? Lepiej sami go zróbcie i tego dośiwadczcie! :)



Tort czekoladowy
przepis z Moich wypiekow, zmieniony
porcja na tortownicę o średnicy 20 cm
Składniki:
na ciasto czekoladowe:
  • 100 g czekolady gorzkiej 70%, posiekanej
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 200 g masła
  • 1 szklanka (250 ml) mleka
  • 3 jajka
  • 1 szklanka jasnego brązowego cukru
  • 150 g mąki pszennej tortowej
  • 65 g (pół szklanki) kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kawy rozpuszczalnej
Składniki na krem czekoladowy:
  • 2 puszki masy kajmakowej (1 puszka = 400 g), w temperaturze pokojowej
  • 125 g czekolady gorzkiej 70%
  • 125 g czekolady mlecznej
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Przygotować ciasto czekoladowe.
W garnuszku umieścić masło i mleko. Podgrzewać, do roztopienia się masła. Dodać czekoladę, wymieszać, do jej roztopienia i otrzymania gładkiego sosu czekoladowego. Przestudzić.
Do drugiego naczynia przesiać mąkę pszenną, kakao, sodę oczyszczoną i proszek do pieczenia. 
Sos czekoladowy przelać do większej miski. Dodać jajka (w całości) oraz cukier i wymieszać rózgą kuchenną, do połączenia. Dodać przesiane suche składniki, kawę, wymieszać do połączenia.
3 formy o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć do nich ciasto, wyrównać. 
Piec w temperaturze 160ºC przez 30 minut lub dłużej, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić.
Uwaga: z podanych składników można upiec jedno ciasto, po upieczeniu przekroić na 3 części. Czas pieczenia się wydłuży.
Przygotować sos czekoladowy: Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Lekko przestudzić.
Masę kajmakową umieścić w misie miksera i rozpocząć miksowanie. Dodawać roztopioną czekoladę (może być ciepła, lecz nie gorąca), w kilku turach, cały czas miksując do otrzymania gładkiego kremu czekoladowego.
Wykonanie
Blaty czekoladowe przełożyć kremem czekoladowym. Kremem ozdobić również boki i wierzch tortu. Schłodzić w lodówce. Krem zastygnie. 
Tort udekorować czekoladowymi płatkami (przepis na nie podam za kilka dni :)) lub czym tylko chcecie!

Smacznego!
J.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Tort straciatella z wiśniami i trzecie urodziny bloga!

Już trzeci raz z rzędu, piekąc dla siebie tort urodzinowy, piekę go także dla bloga. W zastraszającym tempie przybywa mi wiosen, a równocześnie przybywa blogowi. Aż ciężko uwierzyć, że nasz blog ma już trzy lata (a ja 23 ;p) - mam wrażenie, że zakładałyśmy go najwyżej rok temu. Stał się nieodłączną częścią życia i choć może ostatnio rzadko mamy czas na publikowanie przepisów, to na pewno łatwo się nie poddamy, bo blogowanie to czysta radość! Także sto lat nasz drogi blogasku!!! :D

Tegoroczny torcik, to jeden z najprostszych, jakie zdarzyło mi się przygotowywać. To już może nudne, ale jak to zwykle u mnie, jest to ciasto z wiśniami :) Do tego pyszny kakaowy biszkopt i śmietanowo-czekoladowa masa. Dla mnie to propozycja idealna, bo nie jest przesadnie słodki i nie zamula, jak niektóre tradycyjne torty, które zdarzało mi się jeść. 
Tort straciatella z wiśniami
 porcja na tortownicę 23 cm

Składniki:

Blaty kakaowe:

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2/3 szklanki mąki pszennej 
  • 1/3 szklanki kakao

Przełożenie:

  • 500 ml śmietany kremówki
  • śmietan fix
  • 250 g mascarpone
  • 70 g gorzkiej czekolady
  • 3-4 łyżki cukru waniliowego
  •  słoik wiśni w zalewie (ok 700ml)


Przygotować biszkopt.
Mąkę i kakao wymieszać, przesiać. Białka oddzielić od żółtek, ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę (najlepiej w kąpieli wodnej). Pod koniec ubijania dodawać partiami cukier, łyżka po łyżce, ubijając po każdym dodaniu. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Wsypać suche składniki. Delikatnie wmieszać do ciasta szpatułką, bardzo delikatnie - biszkopt będzie puszysty. Tortownicę o średnicy 20 - 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno), nie smarować boków. Delikatnie przełożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC przez około 35 - 40 minut lub do tzw. suchego patyczka. Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm upuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do wystudzenia.
Wystudzony biszkopt przekroić ostrożnie na.

Przygotować krem.
Śmietanę ubić mikserem, pod koniec ubijania dodając fix i cukier. Partiami dodawać śmietanę do mascarpone, mieszając szpatułką. Wiśnie odcedzić, pozostawiając sok oddzielnie - do nasączania biszkoptu. Czekoladę zetrzeć na drobnych oczkach tarki.Wykonać tort:
Na paterze położyć pierwszy z blatów biszkoptowych, nasączyć 1/3 soku z wiśni, posmarować go 1/3 kremu i wysypać równomiernie 1/2 czekolady. Na wierzch położyć drugi blat ciasta, nasączyć, posmarować 1/4 kremu, wyłożyć wiśnie tak, by pokrywały całą powierzchnię biszkoptu. Trzeci blat biszkoptu posmarować lekko kremem od dołu i przykryć nim wiśnie. Następnie nasączyć pozostałym sokiem i posmarować kremem, zostawiając jeszcze trochę do dekoracji. Obsypać pozostałą czekoladą. Udekorować resza kremu i wiśni. Podawać schłodzony.

Smacznego!
P.

niedziela, 9 marca 2014

Czekoladowa trufla


Wczoraj był Dzień Kobiet, a co wszystkie kobietki lubią najbardziej? Czekoladę! Ciasto, które chyba bardziej czekoladowe by być nie mogło. Lekkie, puszyste i bardzo słodkie. Według mnie ciężko zjeść więcej niż jeden kawałeczek bez dłuższej przerwy, ale zdecydowanie po przerwie ma się ochotę na dużą dokładkę... I do tego wszystkiego jest bezglutenowe! ^^
 

Czekoladowa trufla
porcja na blaszkę 20 x 20 cm
przepis od Dorotki
Składniki:
  • 150 g cukru pudru
    pół szklanki wody
    350 g gorzkiej czekolady (70% kakao), z grubsza posiekanej
  • 200 g masła
    6 dużych jajek, żółtka i białka oddzielnie
  • szczypta soli
  • 1,5 łyżeczki octu jabłkowego
2/3 ilości cukru pudru umieścić w garnuszku z grubszym dnem, zalać wodą. Podgrzewać, mieszając, do rozpuszczenia się cukru. Wsypać posiekaną czekoladę, masło i podgrzewać na małej mocy palnika, mieszając od czasu do czasu, aż wszystkie składniki się połączą i powstanie gładka, błyszcząca czekoladowa masa.
W misie miksera ubić białka ze szczyptą soli, na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier puder (stopniowo, łyżka po łyżce) oraz ocet (lub sok z cytryny). Dodać żółtka i zmiksować.
Do puszystej masy jajecznej delikatnie wmieszać ciepłą masę czekoladową, szpatułką.
Formę wyłożyć dokładnie papierem do pieczenia (spód), oraz zabezpieczyć ją dokładnie folią aluminiową z zewnątrz (ciasto będzie pieczone w kąpieli wodnej). Do formy przełożyć 'ciasto'. Umieścić w większym naczyniu, do którego wlać wrzącą wodę sięgającą do 2/3 wysokości tortownicy.
Piec w temperaturze 180ºC przez około 30-40 minut, aż ciasto przy dotyku patyczkiem będzie ścięte i sprężyste. Wyjąć z piekarnika, wystudzić. Schłodzić przez noc w lodówce.
Podawać najlepiej z owocami lub owocową polewą. 

Smacznego!
J.



niedziela, 9 lutego 2014

Oreo cake pops


Jak zwykle ciężko mi pisać o czymś czego nie jadłam, bo niestety nie mogłam, ale wszyscy, którzy mieli przyjemność skosztować te czekoladowe lizaki mówili, że są przepyszne. A jakie mają być? Zmiksowane smakowite ciasteczka z kremowym serkiem, oblane pyszną czekoladą... Do tego samym uroczym wyglądem wręcz zachęcają, by je podjadać :)


Oreo cake pops
porcja na 15 lizaków
Składniki:
  • 125 g serka naturalnego Philadelphia
  • 18 ciasteczek Oreo
  • 200 g czekolady mlecznej
  • 200 g czekolady gorzkiej
  • 50 g białej czekolady
Ciasteczka pokruszyć, zmiksować z serkiem. Uformować z ciasta kulki wielkości orzecha włoskiego i wyłożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, wstawić na godzinę do lodówki. 
Połowę ciemnej czekolady rozpuścić w kąpieli wodnej. Końce patyczków zanurzać w czekoladzie i wbijać w kulki. Wstawić całość do zamrażalnika na pół godziny. 
Rozpuścić resztę ciemnej czekolady z wcześniej roztopioną, w kąpieli wodnej. Schłodzone kulki zanurzać w czekoladzie i dokładnie obtaczać. Poczekać aż nadmiar czekolady spłynie i odstawić, aż czekolada ostygnie - na jakieś 2 godziny.
Rozpuścić białą czekoladę w kąpieli wodnej. Przełożyć do rękawa cukierniczego z tylką z małym okrągłym otworkiem i dekorować według uznania. Ponownie odstawić do stężenia. 

Smacznego!
J.


piątek, 7 lutego 2014

Bezglutenowe babeczki czekoladowe w róże


Zapowiadałam urocze różane babeczki i oto one. Idealne jako małe upominki zarówno na zbliżające się Walentynki, Dzień Kobiet, czy każde inne święto. Smak samych babeczek jest zachwycający - to zdecydowanie jedne z moich ulubionych. Intensywnie czekoladowe, o bananowym posmaku, lekko wilgotne. Krem niestety smakiem nie zachwyca, bo jest bardzo słodki, ale z pewnością dodaje wypiekowi wiele uroku... Bez niego nie byłyby takie same. Smacznego! :)

Bezglutenowe babeczki czekoladowe w róże 
przepis na babeczki z naszego bloga
przepis na krem z moich wypieków 
Składniki:
Na ciasto:
  • 1 szklanka (200g) białego cukru
  • ¼ szklanki maki ryżowej jasnej
  • ½ szklanki mąki ryżowej brązowej
  • 35 g niesłodzonego kakao
  • ¾  łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1 duże jajo
  • 1/2 szklanki rozdrobnionych bananów (około 1 średni banan)
  • ½  szklanka ciepłej wody
  • ¼  szklanki mleka
  • 1/4  szklanki oleju
  • 1 łyżeczka wody różanej
Maślany krem różany (i różowy):
  • 230 g masła
  • 2,5 - 3 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżeczka wody różanej
  • 2 łyżki śmietany kremówki lub 1 łyżka mleka
  • odrobina barwnika w paście (na czubku łyżeczki)
Piekarnik nagrzać do 180 stopni C. Posmarować (lub wyłożyć papilotkami) formę na muffinki.
W dużej misce wymieszać ze sobą cukier, mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną i sól. W drugiej dużej misce wymieszać jajka, rozdrobnione banany, wodę, mleko, olej i aromat waniliowy. Dodać suche składniki do mokrych. Mieszać lub ubijać aż będą dobrze połączone. Przelać lub ponakładać łyżką ciasto do formy na muffiny, do około 3/4 wysokości. Piec około 20-25 minut lub do momentu, kiedy włożony w środek babeczki patyczek będzie wychodzić czysty. Wyjąć z piekarnika i ostudzić na kratce.
Przygotować krem. Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Masło zmiksować/utrzeć w misie miksera na puszystą, jasną masę. Dodawać cukier, stopniowo, cały czas ucierając mikserem (kilka minut). Dodać wodę różaną, kremówkę i miksować. Krem powinien być gładki, nie za gęsty. Jeśli jest zbyt gęsty - dodać odrobinę mleka, jeśli zbyt rzadki - cukru pudru. Dodać barwnik i zmiksować.
Krem przełożyć do rękawa cukierniczego i tylką ze wzorem dużej gwiazdki (ja niestety nie miałam tej końcówki tylko małe gwiazdki, ale też jakoś wychodzi... ;)) wyciskać na babeczki róże, zaczynając od środka babeczki.

Smacznego!
J. 

piątek, 31 stycznia 2014

Domowe Bounty II


Robienie czekoladek i batoników to coś, co po prostu kocham... Pozwala odpocząć, zrelaksować się i stworzyć coś pysznego. Jednak muszę przyznać, że zrobienie nastu batoników, których nie mogę jeść jest już chyba pewnego rodzaju znęcaniem się nad samym sobą ;) Na szczęście, zanim dostałam uczulenia na nie, zjadłam jednego i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że są GENIALNE! Tak pyszne, że aż ciężko to opisać... Czekoladowe, z pysznym, słodkim i lekko wilgotnym nadzieniem, wszystko zachowane i idealnych proporcjach... Zdecydowanie jeden z moich ulubionych domowych smakołyków! 
Polecam ten jak i poprzedni przepis na bounty!


Domowe Bounty 
porcja na 18 batoników
Składniki:
  • 200 g wiórek kokosowych
  • 165 ml mleczka kokosowego
  • 100 g białej czekolady
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 200 g mlecznej czekolady
Mleczko kokosowe zagotować w rondelku do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać pokruszoną białą czekoladę i wymieszać energicznie, aż do całkowitego rozpuszczenia czekolady. Wsypać wiórki i dokładnie połączyć wszystkie składniki. Gotową masę przelać do blaszki 20x20 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Wyrównać powierzchnię i odstawić w suche, chłodne miejsca na minimum 12 godzin (na noc). Pokroić na równe batoniki. Wstawić blaszkę z masą na godzinę do zamrażalnika (wtedy łatwiej będzie nam obtaczać w czekoladzie). Gorzką i mleczną czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Najlepiej podzielić czekoladę na dwie 200 g części - po 100 g (tabliczce każdej), bo podczas obtaczania bywa, że kokos się ukruszy i w czekoladzie powstają grudki, co uniemożliwia dokładne obtaczanie.
Za pomocą dwóch widelców obtaczać schłodzone batoniki dokładnie w czekoladzie, wyjąć, poczekać aż nadmiar czekolady ścieknie i układać batonik na papierze do pieczenia. 
Odstawić na kilka godzin, aż czekolada całkiem stężeje. 
Przechowywać do 5 dni w szczelnym pojemniku. Można również przechowywać w lodówce, ale wtedy szybciej wyschną. 

Smacznego!
J.

niedziela, 26 stycznia 2014

Tort czekoladowy z wiśniami

W sezonie na naukę/zaliczenia/projekty/egzaminy musimy mieć naprawdę dobrą wymówkę, by spędzić trochę czasu w okolicach piekarnika. Ja co roku mam w sesji zimowej ten sam powód - urodziny D. Zapraszam zatem na tegoroczny wypiek: tort, który powstawał w środku nocy i którego nawet nie miałam okazji spróbować (poza kosztowaniem poszczególnych składników). Z czystym sumieniem mogę go jednak polecić, bo otrzymałam sms o treści "pyszne, wszyscy są zachwyceni", co udowadnia chyba, że to udana pozycja na mojej wypiekowej liście. Zatem już bez osobistych opowieści - co to za cudo? Czekoladowe blaty i pyszna frużelina wiśniowa, a wszystko połączone dzięki czekoladowej warstwie śmietanowej. Po prostu musiało smakować świetnie. No i jest to wspaniały tort nie tylko na urodziny, czekolada i wiśnie są przecież idealne na nadchodzące święto zakochanych!


Tort czekoladowy z wiśniami
porcja na blaszkę 25x25cm

Składniki:
Blaty:
  • 125g masła
  • 125g cukru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • 75ml soku wiśniowego (zalewy ze słoika)
  • 125g mąki pszennej
  • 2 płaskie łyżeczki kakao
  • 1 płaska łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100g drobno startej mlecznej czekolady
Masa wiśniowa:
  • około 600 g wiśni bez pestek + 250 ml soku (1-1,5 słoika wiśni w naturalnej zalewie)
  • 30g mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka cynamonu
Dodatkowo:
  • 500 ml śmietanki kremówki czekoladowej*
  • łyżka cukru
  • opakowanie śmietan-fix
  • 100g kandyzowanych wiśni

Przygotować ciasto. Miękkie masło utrzeć mikserem na puszystą masę, dodając stopniowo cukier, cukier waniliowy i sól. Dalej ubijając dodać po jednym jajku. Następnie dodać sok wiśniowy. Mąkę, kakao, cynamon i proszek do pieczenia wymieszać w miseczce. Miksując na najniższych obrotach dodać do utartej masy. Dodać startą czekoladę.
Formę wysmarować margaryną i posypać mąką. Wyłożyć ciasto do formy.
Piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez około 35min. Gotowe ciasto i pozostawić do ostygnięcia.
Przygotować nadzienie. Wiśnie odsączyć na sitku. Odmierzyć 250 ml soku.2 łyżki cukru, mąkę ziemniaczaną i 6 łyżek soku z wiśni wymieszać. Resztę soku i cynamon zagotować. Do gotującego się soku dodać rozmieszaną mąkę ziemniaczaną z cukrem i sokiem i ugotować kisiel. Dodać wiśnie i dokładnie rozmieszać masę.
Gotowe, wystudzone ciasto przekroić na pół tak, aby powstały dwa blaty. Pomiędzy nie nałożyć masę wiśniową. Wstawić na godzinę do lodówki.
Śmietanę ubić, dodając pod koniec ubijania cukier. Wierzch ciasta posypać śmietan-fixem (można pominąć, ale zapobiega to nadmiernemu wsiąkaniu masy). Śmietaną obłożyć ciasto. Ozdobić wiśniami kandyzowanymi i pozostałą po obłożeniu śmietanką. Ciasto chłodzić przez kilka godzin.
* użyłam śmietanki czekoladowej z SM w Gostyniu, ewentualnie można ją zastąpić, ubijając zwykłą kremówkę, pod koniec ubijania dodając trochę kakao i startej mlecznej czekolady.

Smacznego!
P.



poniedziałek, 20 stycznia 2014

Tort w róże


Nauka, nauka, nauka... Gdy człowiek ma dużo pracy, jakoś łatwiej znaleźć mu ciekawe rozrywki. Dla mnie czymś, co bardzo pomaga się zrelaksować, jest zdobienie wypieków. Spokojna, staranna praca, jaką jest przygotowywanie torów jest czymś co wręcz uwielbiam. Zabawne, że kiedyś strasznie nie lubiłam tworzyć tych piętrowych ciast, bałam się, że mi nie wyjdą itd. Teraz, aż sama siebie zadziwiam, gdy nagle sama wymyślam nowe połączenia smakowe, które (przynajmniej według wszystkich delektujących się wypiekiem...) są pyszne. Czekoladowe blaty + maliny + posmak amaretto + kawa, to połączenie, na myśl o którym mi aż burczy w brzuchu... I choć sama niestety nie mogę jeść takich pyszności zachęcam Was do pieczenia! :)


Tort kakaowy z malinami i kremem kawowym z białej czekolady

porcja na tortownicę 23 cm

Składniki:

Blaty kakaowe:

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1/4 szklanki kakao
  • szczypta soli 

Do nasączenia:

  • 1/3 szklanki mocnej kawy
  • 1/3 szklanki Amaretto

Przełożenie:

  • 1,5 szklanki dżemu malinowego

Na krem kawowy z białej czekolady:

  • 500 ml śmietany kremówki 36%
  • 250 g białej czekolady, dobrej jakości
  • 4 łyżki kawy rozpuszczalnej
  • 2 łyżeczki żelatyny

Na krem maślany na bezie szwajcarskiej (swiss meringue buttercream):

  • 300 g masła, w temperaturze pokojowej, pokrojonego na małe kawałki
  • 4 białka
  • 1 szklanka drobnego cukru
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub pasty z wanilii
  • odrobina barwnika różowego lub czerwonego


Dzień wcześniej (choć można nawet kilka godzin przed) przygotować krem

Czekoladę połamać na kawałki. Kremówkę przelać do garnuszka, dodać czekoladę, kawę, postawić na palnik i podgrzewać, aż czekolada i kawa się rozpuści i powstanie gładka masa. Dodać żelatynę i wymieszać do jej rozpuszczenia. Zdjąć z palnika, przykryć folią spożywczą, ostudzić. Włożyć do lodówki na całą noc (12 h).

Przed samym wykonaniem tortu powyższą masę wyjąć z lodówki, przelać do misy miksera i ubić do momentu powstania gęstego kremu (jak bitą śmietanę, przystawką do ubijania białek), uważając by nie ubijać zbyt długo, by masa się nie zważyła. Gotowy krem przechowywać cały czas w lodówce.



Przygotować blaty kakaowe:

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę z odrobiną soli. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki wymieszać z kakao, przesiać i delikatnie wmieszać do ciasta (ja to robię na bardzo wolnych obrotach miksera).

Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Boków formy niczym nie smarować. Wylać ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (do tzw. suchego patyczka).

Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Przekroić na 3 blaty.


Kawę i Amaretto (do nasączenia) wymieszać. Dżem przełożyć do miseczki i energicznie wymieszać łyżką. 


Przygotować krem maślany:

Białka (mogą być prosto z lodówki) umieścić w misie miksera, dodać szczyptę soli i cukier. Misę ustawić nad kąpielą wodną. Cały czas podgrzewając, mieszać rózgą lub łyżką/widelcem, tak długo, aż cukier w białku całkowicie się rozpuści (najlepiej sprawdzić to organoleptycznie; rozcierając pomiędzy palcami nie powinno być wyczuwalnych ziarenek cukru). Jeśli misa z białkami (jak i białka z cukrem) mocno się zagrzały, odstawić do lekkiego przestudzenia.

Po tym czasie białka z cukrem ubić dokładnie w mikserze (końcówką do ubijania białek, przez około 10 minut), aż masa będzie bardzo gęsta, a beza całkowicie zimna.

Zmienić końcówkę miksera na mieszającą. Stopniowo, kawałek po kawałku dodawać masło, cały czas miksując. Po pewnym czasie od rozpoczęcia ubijania masa będzie rzadsza i będzie wyglądała na zwarzoną (absolutnie nie panikować! tak ma być ;-). To oznaka, że wszystko jest OK i od otrzymania kremu dzieli Was zaledwie kilka minut. Dalej miksować, aż krem wyraźnie zgęstnieje. Dodać ekstrakt z wanilii (lub Wasz ulubiony) i zmiksować. Gotowa masa będzie charakterystycznie 'mlaskała' o ścianki miksera.

Wykonać tort:

Na paterze położyć pierwszy z blatów biszkoptowych, nasączyć, posmarować go 1/2 dżemu malinowego, wyłożyć 1/3 kremu kawowego, wyrównać. Na wierzch położyć drugi blat ciasta, nasączyć, posmarować resztą dżemu i wyłożyć połowę pozostałego kremu kawowego. Przykryć ostatnim blatem ciasta. Wierzch i boku posmarować pozostałym kremem.

Część kremu maślanego przełożyć do szprycy z końcówką w kształcie gwiazdki (1M, 2D, ew. 74). Na torcie malować róże wg instrukcji podanej w filmiku:



Powodzenia i smacznego!
J.