piątek, 29 kwietnia 2011

Sernik straciatella

Jeszcze świątecznie. Sernik, który okazał się idealny na podwieczorek w Lany Poniedziałek, kiedy wszyscy mieli już dość cukru. To ciasto to nadal słodycz, jednak dzięki połączeniu delikatnego serka i gorzkiej czekolady, wypada bardzo łagodnie na tle mazurków i babek. Nie lubię robić tego samego ciasta kilka razy, ale myślę że to jeszcze pojawi się na moim stole - gdy się je ładnie ozdobi z powodzeniem zastąpi torcik urodzinowy czy imieninowy. A jeśli ktoś woli słodszą wersję, wystarczy, że zamiast gorzkiej czekolady użyje mlecznej.

Sernik straciatella
na bazie: BakeMyCake

Składniki
na tortownicę o średnicy 23 cm
Spód:
  • 180 g ciasteczek zbożowych,
  • 70 g masła.
Masa:
  • 650 g serka twarogowego (z wiaderka)
  • 150 g cukru pudru,
  • kilka kropli olejku waniliowego,
  • 3 jajka
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 50 g czekolady na wiórki do dekoracji
Ciasteczka pokruszyć i utrzeć z miękki masłem na jednolitą masę (lepiej ręcznie niż mikserem). Wyłożyć na spód posmarowanej masłem tortownicy. Chłodzić pół godziny w lodówce.
Utrzeć serek z żółtkami, cukrem, śmietaną i wanilią. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli i delikatnie wmieszać do masy twarogowej.
Tabliczkę czekolady połamać i stopić w kąpieli wodnej (jeśli wyda nam się za gęsta - dodać kilka łyżek mleka/śmietanki).
Na schłodzony spód wyłożyć połowę masy twarogowej. Następnie rozprowadzić warstwę czekolady (uważać, by zbytnio nie zmieszać obu mas). Wyłożyć resztę masy serowej.
Piec przez 45 minut w kąpieli wodnej (tortownicę wstawić do większej formy wypełnionej wrzątkiem tak, by po wstawieniu woda sięgała ponad połowy wysokości ciasta; trzeba dobrze sprawdzić szczelność tortownicy, na wszelki wypadek można ją owinąć folią aluminiową przed włożeniem do kąpieli) w temperaturze 180ºC.
Pozostałą czekoladę (50 g) zetrzeć na grubych oczkach tarki. Powstałymi wiórkami posypać wierzch wystudzonego sernika. Gotowe ciasto schłodzić w lodówce.

Smacznego!
P.

środa, 27 kwietnia 2011

Placuszki bananowe

Są pyszne, pożywne i aromatyczne. Rozpływają się w ustach, co daje niepowtarzalny efekt. Wspaniałe na kolację, śniadanie lub jako przekąska.

Placuszki bananowe
porcja na kilkanaście placuszków

Składniki:
  • szklanka mąki pełnoziarnistej
  • łyżka brązowego cukru
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • pół łyżeczki mielonego kardamonu
  • 1 jajko
  • szklanka maślanki
  • łyżka oleju
  • pół łyżeczki aromatu waniliowego
  • 1 mały banan, drobno pokrojony
W misce wymieszać suche składniki (mąka, proszek, cukier, sól, kardamon). Dodać roztrzepane jajko, maślankę, olej, aromat. Dokładnie zmiksować. Dodać banana, wymieszać. Smażyć na rozgrzanej patelni, aż będą złoto-brązowe. Podawać z cukrem pudrem, sosem, bitą śmietaną lub suche.

Smacznego!
J.

Kawa po kapitańsku

Uwielbiam kawę na tysiąc różnych smaków. A gdy nie mam sił na zrobienie czegoś słodkiego, ona sprawdza się idealnie. Tę można zrobić w mig z niczego, a smakuje.... Bosko! Dosyć mocna (ale ja pijam bardzo lekkie kawy), lekko alkoholowa i tak cudownie słodka.

Kawa po kapitańsku
przepis z ugotuj.to
porcja na jedną szklankę

Składniki:
  • 1 mały kieliszek brandy (ok. 30 ml)
  • 1 filiżanka kawy espresso (ilość łyżeczek taka, jaką zazwyczaj dajecie do kawy)
  • 1 żółtko
  • 2 łyżeczki cukru
Brandy podgrzać z łyżeczką cukru - do czasu, aż cukier się rozpuści. Z żółtka i drugiej łyżeczki cukru ukręcić kogel-mogel. Gorącą brandy wlać do wysokiej szklanki. Na brandy wylać świeżo zaparzoną kawę, a na kawę kogel-mogel. Aby kawa po kapitańsku smakowała jak należy, kolejne warstwy wlewamy ostrożnie, tak aby nie połączyły się ze sobą.

Smacznego!
J.

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Ciasto otrębowe

Na  święta miło zjeść jakieś lekkie, niesłodkie ciasto. Ja to zrobiłam z myślą o mojej siostrze - ona lubi "zdrowe przysmaki". I to ciasto też bardzo polubiła. Ja niestety jego nie jadłam, bo jestem uczulona na orzechy, ale podobno jest pyszne! Pożywne, zdrowe i aromatyczne. Można je też zrobić ze startymi jabłkami - wtedy będzie wilgotniejsze. 

Ciasto otrębowe
przepis z mojewypiekiz lekkimi zmianami
porcja na foremkę o wymiarach 30x15 cm (może być węższa, wtedy ciasto będzie wyższe)

Składniki:
  • 2 szklanki otrębów
  • 2/3i brązowego cukru
  • pół szklanki suchego maku
  • pół szklanki mąki pszennej
  • 100 g orzechów włoskich, posiekanych z grubsza
  • 100 g rodzynek
  • 190 g masła lub margaryny
  • 4 jajka (oddzielnie)
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka aromatu migdałowego 
Polewa kakaowa z żelatyną (zawsze błyszcząca):
  • 4 łyżki cukru
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • 3 łyżki kakao
  • 60 g masła
  • 1 łyżeczka żelatyny 

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Powoli dodawać cukier, dalej ubijając. Dodać żółtka i ubić. Dodać otręby, mak, wymieszać. Tłuszcz rozpuścić i gorący (ja lekko ostudziłam) wlać ostrożnie do ciasta, wymieszać. Mąkę z proszkiem przesiać, wymieszać i wsypać do ciasta. Dodać aromat migdałowy. Wsypać bakalie i wymieszać.
Ciasto przełożyć do wysmarowanej masłem foremki.
Piec w temperaturze 180ºC przez 50 - 60 minut, do tzw. suchego patyczka. Przestudzić.
Przygotować polewę: Żelatynę zalać niewielką ilością gorącej wody, wymieszać do rozpuszczenia. Resztę składników zagotować. Dodać żelatynę do reszty masy. Wymieszać dobrze i przestudzić. Jak już lekko zgęstnieje, polać ciasto.

Smacznego!
J. 

Sernik tradycyjny

I pomyśleć, że kiedyś nie lubiłam twarogu.... A teraz biorę dokładkę niemal każdego sernika. A to sernik podstawowy, najbardziej tradycyjny - z rodzynkami. Czyli nienawidzony przez jednych, uwielbiany przez drugich. Jako miłośniczka wszelkich bakalii zdecydowanie należę do drugiej grupy :)

Sernik
porcja na tortownicę o średnicy 24-26 cm składniki:


  • 1 kg twarogu mielonego (wiaderkowego)
  • 250 g masła
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 8 jajek
  • 1,5 szklanki cukru pudru
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 4 łyżeczki cukru waniliowego
  • aromat cytrynowy (kilka kropli)
  • 100 g rodzynek
Masło utrzeć, połączyć z z twarogiem. Żółtka utrzeć ze szklaną cukru pudru i z cukrem waniliowym, a następnie dodać do twarogu. Do masy wmieszać aromat, mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Białka ubić na sztywno i połączyć z resztą cukru pudru. Powstałą pianę i rodzynki delikatnie wmieszać do masy twarogowej. Przelać do wyłożonej papierem do pieczenia blachy (średnia, prostokątna lub tortownica o średnicy 24-26 cm). Ciasto piec przez około 90 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 170ºC. Wystudzone ciasto ozdobić polewą czekoladową (przepis tu) i posypać wiórkami kokosowymi (opcjonalnie).

Smacznego!
P.

niedziela, 24 kwietnia 2011

Keks


Pora na keks. Typowy, z dużą ilością bakalii. Może nie jest to moje ulubione ciasto, ale na pewno wpisuje się w świąteczną tradycję. Wyszedł taki, jaki według starych przepisów powinien być i nic tu już nie trzeba dodawać.

Keks
przepis z Poradnika Domowego 12/2008

Składniki (na jedną dużą lub dwie standardowe formy-keksówki):

  • 500 g mąki
  • 250 g masła
  • 200 g cukru
  • 4 jaja
  • 1/2 szklanki mleka
  • 4 łyżeczki cukru waniliowego
  • 4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 150 g rodzynek
  • 150 g smażonej w cukrze skórki pomarańczowej
  • 100 g innych bakalii (np. daktyli, fig)
  • szczypta soli
Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym. Ucierając, dodawać pojedynczo żółtka, porcjami mąkę, na końcu mleko. Całość zmiksować. Bakalie oprószyć mąką i dodać do ciasta. Białka ubić z solą na sztywno i delikatnie wmieszać do keksu. Przełożyć do wysmarowanej tłuszczem formy. Wstawić na 60-70 minut do piekarnika nagrzanego do 170ºC. Gdyby wierzch zaczął się zbyt mocno przypiekać, przykryć folią aluminiową. Wystudzone ciasto polać polewą czekoladową (przepis tu) i ozdobić ulubionymi bakaliami (u mnie żurawina).

Smacznego!
P.


Mazurko-makowiec

Drugi makowiec to właściwie mazurek. Płaski, na kruchym cieście. Nie jestem miłośniczką maku, ale kruchego ciasta już tak, więc ten bardziej przypadł mi do gustu niż poprzednio proponowany. No a poza tym jego ozdobą jest kruszonka, a już mówiłam, że ją uwielbiam!
 
Mazurko-makowiec

składniki (ilość "na oko", bo przepisu brak...):

  • 2 i 1/2 szklanki mąki
  • kostka margaryny
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3 żółtka
  • jajko
  • łyżeczka proszku do pieczenia
na masę:

  • puszka mielonego maku (gotowa masa do makowców)
na kruszonkę:

  • mąka, cukier, margaryna (ilość według uznania)
  • + odrobina polewy czekoladowej


Z podanych składników zagnieść kruche ciasto, chłodzić przez pół godziny. Ciastem wylepić wysmarowaną tłuszczem blachę (średnią, prostokątną). Na ciasto wyłożyć masę makową. Cukier, mąkę i pokruszoną margarynę zagnieść szybko w okruszki. Kruszonką posypać masę makową. Ciasto piec przez około 20 minut w temperaturze 180ºC. Po wystudzeniu ozdobić kleksami polewy czekoladowej.

Smacznego!
P.


Makowiec różany


W kuchni babci powstały same tradycyjne wielkanocne wypieki, ale z ciekawymi dodatkami. Po mazurku przejdę makowców.
Ten jest oryginalny, bo różany. Moja mama dopiero przy drugim kawałku wpadła na to, co też mogło zostać dodane do masy makowej, że smakuje niecodziennie.


Makowiec różany

Składniki
ciasto:

  • 600 g mąki
  • 1 1/4 szklanki mleka
  • jajko
  • 3 żółtka
  • 100 g masła
  • 100 g cukru
  • 50 g drożdży
  • opakowanie cukru waniliowego
  • szczypta soli
nadzienie:

  • 200 g mielonego maku (suchego)
  • szklanka mleka
  • kilka łyżek powideł śliwkowych
  • kilka łyżek marmolady różanej
polewa:
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • pół kostki masła
  • kilka łyżek mleka
  • bakalie do ozdoby
Drożdże rozetrzeć w ciepłym mleku, 2 łyżkach cukru i 3 łyżkach mąki. Odstawić do wyrośnięcia.
Rozczyn wlać do przesianej mąki. Dodać jajko, żółtka, resztę cukru, cukier waniliowy, sól. Zagnieść ciasto. Na koniec dodać roztopione masło. Odstawić do wyrośnięcia na 4o minut.
Wszystkie składniki masy połączyć w garnku, gotować na wolnym ogniu 5-10 minut.
Wyrośnięte ciasto rozwałkować (można podzielić na 2-3 placki). Na placek wyłożyć masę i zwinąć jak roladę. Makowiec zawinąć w papier do pieczenia, włożyć do dużej formy - keksówki, albo na płaską blachę. Pozostawić do wyrośnięcia jeszcze na pół godziny.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180-200ºC. Piec roladę przez około 40 minut.
W kąpieli wodnej rozpuścić pokruszoną czekoladę z margaryną, by polewa nie była bardzo gęsta dodać kilka łyżek mleka. Bezpośrednio po przygotowaniu wylać polewę na wierzch ciasta, ozdobić ulubionymi bakaliami (u mnie żurawina i rodzynki).

 
Smacznego!
P.

Budyniowy mazurek babci


Wielką Sobotę spędziłam w kuchni z babcią. Powstało tyle łakoci, że żeby wszystko dziś opisać musiałabym nie iść spać. A że muszę wstać wcześnie, by dojechać na świąteczne śniadanie, to na razie tylko zapowiedź budyniowego mazurka :)


Dla wszystkich odwiedzających życzenia świąt idealnych - spędzonych w przyjemnej atmosferze, w gronie najważniejszych osób. No i oczywiście smacznych :)
Wesołego Alleluja!

Edit:
Obiecany przepis na mazurek. Tym razem z polewą budyniową - według mnie bardzo dobry, bo nie za słodki, można zjeść większy kawałek niż kajmakowego i się nie zapchać :) Ozdobiony aż do przesady, jak nakazuje tradycja.


Mazurek budyniowy

Składniki:
kruche ciasto (ilości "na oko", bo przepisu brak...):

  • 2 i 1/2 szklanki mąki
  • kostka margaryny
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3 żółtka
  • jajko
  • łyżeczka proszku do pieczenia
wierzch:

  • torebka budyniu (u mnie wiśniowy, więc mazurek wyszedł różowy, ale można użyć dowolnego)
  • 1,5 szklanki mleka
  • 1/3 kostki margaryny
  • 2 łyżki cukru (lub wcale, jeśli mamy słodzony budyń)
  • dużo bakalii - u mnie: żurawina, rodzynki, morele (sparzyć wrzątkiem, posiekać)


Z podanych składników na kruche ciasto zagnieść kulę, chłodzić przez pół godziny. Ciastem wylepić formę (u mnie w kształcie serca). Ciasto piec przez około 20 minut w temperaturze 180ºC. Gotowy spód wystudzić.
Budyń rozmieszać w 1/2 szklanki mleka, dodać cukier. Szklankę mleka zagotować, dodać rozmieszany budyń i gotować jeszcze przez chwilę. Zdjąć z ognia. Do gotowego budyniu wkruszyć margarynę, mieszać aż się całkowicie rozpuści. Powstałą masę wystudzić.
Kruchy spód posmarować masą budyniową, a następnie udekorować bakaliami według własnej fantazji.

Smacznego!
P.

Mazurek krówkowo-chałwowy z bakaliami


Coś wspominałam, że nie lubię mazurków.... ale w te święta zaproponuję jeszcze dwa. To takie ciasta, których je się tylko po troszeczku, w których mniej ważny niż smak jest wygląd - im bogatszy tym lepszy, nawet jeśli ilość ozdobników wydaje się kiczowata. Choć jeszcze tego mazurka nie próbowałam, bo jest na wielkanocne popołudnie, to już wiem (po wyjadaniu w trakcie przygotowywania), że jest pyszny. To moja własna kombinacja, połączenie ulubionych słodyczy - krówek i chałwy. A do tego pyszne kruche ciasto i mnóstwo bakalii.


Mazurek krówkowo-chałwowy z bakaliami

Składniki:
kruchy spód
wg Magdy Gessler
  • 200 g masła
  • 200 g mąki (w oryginalne 150 g)
  • 30 g mąki ziemniaczanej
  • 50 g cukru
  • 3 żółtka
  • szczypta soli
masa krówkowo-chałwowa:
  • 100 g krówek
  • 100 g chałwy (u mnie waniliowa)
  • 4-5 łyżej śmietany (18%)
masa bakaliowa:
  • szklanka posiekanych suszonych owoców (rodzynki, śliwki, morele, daktyle)
  • pół szklanki wody
dodatkowo:
  • bakalie do ozdabiania ciasta
Z podanych składników na spód zagnieść ciasto. Uformować kulę, wstawić na godzinę do lodówki. Wylepić ciastem (można rozwałkować lub rozciągać fragmenty ręcznie) wysmarowaną masłem formę (u mnie tortownica 28cm), z pozostałych skrawków zrobić na spodzie ozdoby według upodobania (mi zostało sporo ciasta więc zrobiłam jeszcze 2 miniaturki mazurków w foremkach do babeczek). Piec około 15-20 minut w temperaturze 180ºC.
W rondelku zagotować połowę śmietanki, wkruszyć krówki, roztopić na małym ogniu, ciągle mieszając (uważać, by nie przypalić). Gdy powstanie gęsta masa wkruszyć chałwę. Gdy chałwa i krówki się połączą, zdjąć z ognia, dodać resztę śmietanki i dobrze wymieszać. Powstałą masą (najlepiej od razu po przygotowaniu, bo szybko zacznie zastygać) wypełnić upieczone ciasto (pozostawiając puste fragmenty na drugą masę).
W rondelku zagotować pół szklanki wody z owocami. Gdy dobrze zmiękną, zmiksować blenderem, aż powstanie masa przypominająca powidła. Wyłożyć na puste miejsca mazurka. Ewentualnie można najpierw całe ciasto posmarować masą bakaliową, a dopiero na wierzch wylać masę krówkową.
Udekorować według własnej fantazji :)

Smacznego!
P.

sobota, 23 kwietnia 2011

Sernik z advocatem i kawałkami czekolady


Na wielkanoc trzeba zrobić sernik. To jest dla mnie oczywista zasada. Jednak co roku mierzę się z pytaniem "jaki?". Musi on być bowiem wyjątkowy i pyszny. W tym roku sprawę ułatwiła mi jedna sytuacja. Jak byłam tydziń przed śiętami w kawiarni z mamą (i dwoma wspaniałymi osobami :) ) powiedziała ona, że bardzo lubi advocat. Zatem decyzja została podjęta: będzie sernik advocatowy. Jest wspaniały, nieprzesadzony w żadną stronę. Czuć alkohol, ser i czekoladę, co tworzy bajeczną całość. Poza tym nie jest suchy i zapychający, tylko kremowy, aż chce się go zjeść całą tortownicę...

Sernik z advocatem i kawałkami czekolady
przepis, z lekkimi przemianami, pochodzi od Dorotki  
porcja na tortownicę o średnicy 23 cm 

Składniki na spód:
  • 190 g ciastek digestive z czekoladą
  • 60 g masła 
Składniki na masę serową:
  • 1 kg serka śmietankowego (na serniki)
  • 4 jajka
  • 1 szklanka drobnego cukru
  • 1 szklanka (250 ml) likieru jajecznego
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 1 tabliczka posiekanej gorzkiej czekolady (100 g)
  • 1 tabliczka posiekanej mlecznej czekolady (100 g) 
Dodatkowo:
  • pół tabliczki dowolnej czekolady do starcia na wierzch 
Masło roztopić, ostudzić. Ciastka pokruszyć, zmiksować z masłem. Powinny wyglądać jak mokry piasek. Tortownicę wysmarować masłem, od dołu (od zewnątrz) owinąć folią aluminiową, część nadzienia może nam bowiem podczas pieczenia wypłynąć. Pokruszonymi ciastkami wyłożyć na spód, docisnąć.  
Wszystkie składniki (oprócz czekolady) zmiksować na gładką masę (jajka dodajemy bez oddzielania białek od żółtek). Na końcu dodać kawałki czekolady, wymieszać. Gotową masę wylać na spód z ciastek.Sernik przykryć od góry folią aluminiową, by pozostał jasny  Piec w temperaturze 170ºC przez 60 - 70 minut, aż góra będzie ścięta i sztywna (nie sprawdzamy patyczkiem, będzie on mokry przez cały czas). Ostudzić, włożyć na 12 godzin do lodówki.
Przed podaniem udekorować wiórkami czekolady.

Smacznego!
J.
 

piątek, 22 kwietnia 2011

Sernik kajmakowy


Sernik idealny dla wielbicielki karmelu. Oczarował mnie rok temu do tego stopnia, że w Lany Poniedziałek udawał mój tort, bo akurat wypadały moje urodziny. Oprócz słodyczy masy serowej ważny jest tu także spód - oryginalny, bo ani kruchy, ani biszkoptowy, ani ciasteczkowy a... orzeszkowy :) Należy do tych ciast, których jeden kawałek wystarczy, by się zapchać. Ale z niecierpliwością czeka się na kolejny atak głodu ;p

Sernik kajmakowy
według Liski:

Składniki
spód:

  • 50 g orzeszków solonych
  • 80 g ciastek kruchych zbożowych
  • 30 g masła
  • 1 łyżka cukru
masa:

  • 230 g masy kajmakowej (tj. ugotowanego mleka skondensowanego słodzonego, ew gotowa masa krówkowa)
  • 50 g masła
  • 100 g cukru
  • cukier wanilinowy
  • 3 jajka
  • 600 g sera trzykrotnie mielonego, wiaderkowego
  • 1 łyżka mąki pszennej
polewa:

  • 170 g masy kajmakowej
  • 3 łyżki mleka
  • 2 łyżki masła
  • około pół szklanki płatków migdałowych (uprażonych na suchej patelni)


Tortownicę (u mnie średnica 21cm) wysmarować masłem, wysypać mąką/bułką tartą. Składniki spodu zmielić blenderem. Wyłożyć masę na spód, wyrównać i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 st C. Piec 12 minut.
Masło utrzeć z cukrem i wanilią, dodać kajmak i utrzeć na gładką masę, następnie dodawać jajka i po łyżce sera i mąkę. Dobrze zmiksować. Masę przełożyć na podpieczony spód, wyrównać wierzch i wstawić do piekarnika, zmniejszając temperaturę do 180 st C. Piec 45-50 minut. Po 30 minutach należy sprawdzić stopień upieczenia - gdyby sernik za bardzo się rumienił, trzeba przykryć wierzch folią aluminiową. Wyłączyć piekarnik i ostudzić sernik przy uchylonych drzwiczkach piekarnika. Kiedy zupełnie ostygnie, wyjąć i przygotować polewę.
Resztę masy kajmakowej włożyć do garnuszka, dodać 3 łyżki mleka i gotować na malutkim ogniu, aż masa stanie się bardziej płynna. Jeśli będzie miała grudki, należy ją zmiksować. Zdjąć z ognia, dodać 2 łyżeczki masła i dokładnie wymieszać. Tak przygotowaną polewą polać wierzch całkowicie ostudzonego sernika. Posypać prażonymi płatkami migdałów (w temp. 190 st C prażymy je przez 10 minut).


Smacznego!
P.

prawie jak mazurki


Kolejny przepis sprzed roku.W przeciwieństwie do Asi jakoś za mazurkami nie przepadam. Ale uwielbiam karmel, więc te miniaturki mnie oczarowały. Bardzo słodkie, ale dzięki sezamowi nie aż tak jak tradycyjne mazurki kajmakowe. No i od razu gotowe porcje, nie nakruszymy przy krojeniu :)

Babeczki sezamkowo-kajmakowe
inspirowane Truflą

Składniki na kruche ciasto:

  • 250 g mąki pszennej
  • 125g miękkiego masła
  • 1 płaska łyżka cukru
  • szczypta kurkumy
  • szczypta imbiru
  • szczypta soli
  • zimna woda
Nadzienie:

  • łyżka gorącej wody
  • 100g cukru
  • 55g masła
  • 60 g sezamu
  • szczypta imbiru
  • szczypta soli
  • łyżeczka soku z cytryny
  • łyżka śmietany (18%)
Z podanych składników zagnieść ciasto (najpierw utrzeć drobne okruchy, na koniec połączyć odrobiną wody). Uformować kulę, schłodzić przez około 30 minut.
Piekarnik nagrzać do 180st.C.
Foremki do babeczek (u mnie: 10 małych, 5 średnich) wysmarować masłem, wylepić ciastem. Ponakłuwać widelcem. Piec 20 minut. Studzić na kratce.
Sezam uprażyć na suchej patelni, odstawić.
Do rozgrzanego rondla wlać łyżkę gorącej wody, dodać cukier, gotować na małym ogniu aż zacznie gęstnieć i nabierze złotego koloru. Mieszać bardzo delikatnie, raczej potrząsać garnkiem. Zdjąć z ognia, dodać masło mieszając do rozpuszczenia. Gdy masa połączy się dodać sezam, następnie imbir, sól, sok z cytryny oraz śmietanę. Wymieszać. Ciepłą masą (o kleistej konsystencji) mazurki.


Smacznego!
P.

Pascha


Moją świąteczną serię zacznę od zaprezentowania zeszłorocznych słodkości. Na pierwszy ogień: pascha. Od lat chciałam zrobić, ale mama odkąd pamiętam straszyła mnie salmonellą od surowych jajek. No to znalazłam przepis bez jajek, do tego łatwy. Kupiłam wszystko, co potrzebne, i... jakoś poszło :) Delikatny, słodki smak - serek rozpływał się w ustach. Chociaż w sumie nie wiem, czy smakowało tak, jak powinno, bo wcześniej nie jadłam. A jako że to moja pierwsza pascha, trzeba zrozumieć, że tuż po rozkrojeniu rozjechała się po talerzu.


Pascha

Składniki:

  • 700 g twarogu (tzykrotnie mielonego, do serników)
  • 150 g pokrojonych owoców kandyzowanych
  • 50 g rodzynek
  • sok oraz starta skórka z jednej cytryny
  • cukier waniliowy
  • 2 łyżki masła
  • 150 ml kwaśnej śmietany
  • 50 g cukru pudru
  • 50 g płynnego miodu
Wymieszać owoce kandyzowane, rodzynki, cukier waniliowy, sok i skórkę z cytryny i cukier Wymieszać, przykryć i odstawić na godzinę. Kamienną doniczkę wyłożyć gazą lub tetrą tak, by brzegi materiału wystawały na zewnątrz miseczki.
Ser, masło i śmietanę zmiksować na gładką masę. Dodać cukier puder, miód, owoce kandyzowane. Wymieszać.
Masę przełożyć do doniczki, a brzegi materiału złożyć do środka. Przykryć talerzykiem i przycisnąć czymś ciężkim. Odstawić na noc do lodówki.
Przed podaniem rozwinąć gazę, paschę wyłożyć na talerz (jak babkę z piasku - odwrócić do góry nogami i zsunąć doniczkę, zdjąć gazę).

Smacznego!
P.