Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezglutenowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezglutenowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 marca 2014

Czekoladowa trufla


Wczoraj był Dzień Kobiet, a co wszystkie kobietki lubią najbardziej? Czekoladę! Ciasto, które chyba bardziej czekoladowe by być nie mogło. Lekkie, puszyste i bardzo słodkie. Według mnie ciężko zjeść więcej niż jeden kawałeczek bez dłuższej przerwy, ale zdecydowanie po przerwie ma się ochotę na dużą dokładkę... I do tego wszystkiego jest bezglutenowe! ^^
 

Czekoladowa trufla
porcja na blaszkę 20 x 20 cm
przepis od Dorotki
Składniki:
  • 150 g cukru pudru
    pół szklanki wody
    350 g gorzkiej czekolady (70% kakao), z grubsza posiekanej
  • 200 g masła
    6 dużych jajek, żółtka i białka oddzielnie
  • szczypta soli
  • 1,5 łyżeczki octu jabłkowego
2/3 ilości cukru pudru umieścić w garnuszku z grubszym dnem, zalać wodą. Podgrzewać, mieszając, do rozpuszczenia się cukru. Wsypać posiekaną czekoladę, masło i podgrzewać na małej mocy palnika, mieszając od czasu do czasu, aż wszystkie składniki się połączą i powstanie gładka, błyszcząca czekoladowa masa.
W misie miksera ubić białka ze szczyptą soli, na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier puder (stopniowo, łyżka po łyżce) oraz ocet (lub sok z cytryny). Dodać żółtka i zmiksować.
Do puszystej masy jajecznej delikatnie wmieszać ciepłą masę czekoladową, szpatułką.
Formę wyłożyć dokładnie papierem do pieczenia (spód), oraz zabezpieczyć ją dokładnie folią aluminiową z zewnątrz (ciasto będzie pieczone w kąpieli wodnej). Do formy przełożyć 'ciasto'. Umieścić w większym naczyniu, do którego wlać wrzącą wodę sięgającą do 2/3 wysokości tortownicy.
Piec w temperaturze 180ºC przez około 30-40 minut, aż ciasto przy dotyku patyczkiem będzie ścięte i sprężyste. Wyjąć z piekarnika, wystudzić. Schłodzić przez noc w lodówce.
Podawać najlepiej z owocami lub owocową polewą. 

Smacznego!
J.



piątek, 7 lutego 2014

Bezglutenowe babeczki czekoladowe w róże


Zapowiadałam urocze różane babeczki i oto one. Idealne jako małe upominki zarówno na zbliżające się Walentynki, Dzień Kobiet, czy każde inne święto. Smak samych babeczek jest zachwycający - to zdecydowanie jedne z moich ulubionych. Intensywnie czekoladowe, o bananowym posmaku, lekko wilgotne. Krem niestety smakiem nie zachwyca, bo jest bardzo słodki, ale z pewnością dodaje wypiekowi wiele uroku... Bez niego nie byłyby takie same. Smacznego! :)

Bezglutenowe babeczki czekoladowe w róże 
przepis na babeczki z naszego bloga
przepis na krem z moich wypieków 
Składniki:
Na ciasto:
  • 1 szklanka (200g) białego cukru
  • ¼ szklanki maki ryżowej jasnej
  • ½ szklanki mąki ryżowej brązowej
  • 35 g niesłodzonego kakao
  • ¾  łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1 duże jajo
  • 1/2 szklanki rozdrobnionych bananów (około 1 średni banan)
  • ½  szklanka ciepłej wody
  • ¼  szklanki mleka
  • 1/4  szklanki oleju
  • 1 łyżeczka wody różanej
Maślany krem różany (i różowy):
  • 230 g masła
  • 2,5 - 3 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżeczka wody różanej
  • 2 łyżki śmietany kremówki lub 1 łyżka mleka
  • odrobina barwnika w paście (na czubku łyżeczki)
Piekarnik nagrzać do 180 stopni C. Posmarować (lub wyłożyć papilotkami) formę na muffinki.
W dużej misce wymieszać ze sobą cukier, mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną i sól. W drugiej dużej misce wymieszać jajka, rozdrobnione banany, wodę, mleko, olej i aromat waniliowy. Dodać suche składniki do mokrych. Mieszać lub ubijać aż będą dobrze połączone. Przelać lub ponakładać łyżką ciasto do formy na muffiny, do około 3/4 wysokości. Piec około 20-25 minut lub do momentu, kiedy włożony w środek babeczki patyczek będzie wychodzić czysty. Wyjąć z piekarnika i ostudzić na kratce.
Przygotować krem. Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Masło zmiksować/utrzeć w misie miksera na puszystą, jasną masę. Dodawać cukier, stopniowo, cały czas ucierając mikserem (kilka minut). Dodać wodę różaną, kremówkę i miksować. Krem powinien być gładki, nie za gęsty. Jeśli jest zbyt gęsty - dodać odrobinę mleka, jeśli zbyt rzadki - cukru pudru. Dodać barwnik i zmiksować.
Krem przełożyć do rękawa cukierniczego i tylką ze wzorem dużej gwiazdki (ja niestety nie miałam tej końcówki tylko małe gwiazdki, ale też jakoś wychodzi... ;)) wyciskać na babeczki róże, zaczynając od środka babeczki.

Smacznego!
J. 

piątek, 31 stycznia 2014

Domowe Bounty II


Robienie czekoladek i batoników to coś, co po prostu kocham... Pozwala odpocząć, zrelaksować się i stworzyć coś pysznego. Jednak muszę przyznać, że zrobienie nastu batoników, których nie mogę jeść jest już chyba pewnego rodzaju znęcaniem się nad samym sobą ;) Na szczęście, zanim dostałam uczulenia na nie, zjadłam jednego i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że są GENIALNE! Tak pyszne, że aż ciężko to opisać... Czekoladowe, z pysznym, słodkim i lekko wilgotnym nadzieniem, wszystko zachowane i idealnych proporcjach... Zdecydowanie jeden z moich ulubionych domowych smakołyków! 
Polecam ten jak i poprzedni przepis na bounty!


Domowe Bounty 
porcja na 18 batoników
Składniki:
  • 200 g wiórek kokosowych
  • 165 ml mleczka kokosowego
  • 100 g białej czekolady
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 200 g mlecznej czekolady
Mleczko kokosowe zagotować w rondelku do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać pokruszoną białą czekoladę i wymieszać energicznie, aż do całkowitego rozpuszczenia czekolady. Wsypać wiórki i dokładnie połączyć wszystkie składniki. Gotową masę przelać do blaszki 20x20 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Wyrównać powierzchnię i odstawić w suche, chłodne miejsca na minimum 12 godzin (na noc). Pokroić na równe batoniki. Wstawić blaszkę z masą na godzinę do zamrażalnika (wtedy łatwiej będzie nam obtaczać w czekoladzie). Gorzką i mleczną czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Najlepiej podzielić czekoladę na dwie 200 g części - po 100 g (tabliczce każdej), bo podczas obtaczania bywa, że kokos się ukruszy i w czekoladzie powstają grudki, co uniemożliwia dokładne obtaczanie.
Za pomocą dwóch widelców obtaczać schłodzone batoniki dokładnie w czekoladzie, wyjąć, poczekać aż nadmiar czekolady ścieknie i układać batonik na papierze do pieczenia. 
Odstawić na kilka godzin, aż czekolada całkiem stężeje. 
Przechowywać do 5 dni w szczelnym pojemniku. Można również przechowywać w lodówce, ale wtedy szybciej wyschną. 

Smacznego!
J.

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Ciasto marchewkowe - bezglutenowe i beztłuszczowe


Cóż lepszego niż świeże, mięciutkie ciasto marchewkowe? Idealnie słodkie z odrobiną cytrynowej kwaskowatości, bardzo puszyste, o lekkim jabłkowym posmaku... po prostu idealne! Do tego wszystkiego prawie zupełnie nie zawiera tłuszczu i jest bezglutenowe! Musicie je wypróbować! :)




Ciasto marchewkowe
porcja na tortownicę o średnicy 18 cm
Składniki:
  • 125 g cukru muscovado
  • dwie łyżki oleju słonecznikowego*
  • pół szklanki jabłkowego puree
  • 3 duże jajka, lekko roztrzepane
  • jedna, średniej wielkości, obrana i starta marchewk
  • 100 g rodzynek
  • skórka starta z jednej dużej pomarańczy
  • 125 g mąki ryżowej brązowe
  • 50 g mąki ryżowej jasnej
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • pół łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej (najlepiej świeżo startej)
Na polewę:
  • 90 g cukru pudru
  • 2 łyżki soku pomarańczowego
Piekarnik rozgrzać do 170 stopni. Tortownicę wysmarować masłem i wysypać mąką. 
Drewnianą łyżką wymieszać ze sobą cukier, puree jabłkowe, olej i jajka. Dodać startą marchew, rodzynki i skórkę z pomarańczy, wymieszać. 
Wymieszać ze sobą mąkę, sodę, proszek do pieczenia i przyprawy. Dodać do mokrych składników i delikatnie wymieszać drewnianą łyżką. Kiedy wszystkie składniki będą wilgotne przestać mieszać (nie mieszać zbyt długo). Ciasto powinno być miękkie i prawie płynne. 
Przelać miksturę do przygotowanej tortownicy i piec 40-45 minut, aż ciasto będzie sprężyste, gdy będzie się naciskać na jego środek, a wbity w środek patyczek będzie wychodzić suchy. Wyjąć z piekarnika i odstawić na 5 minut. Następnie wyjąć z tortownicy i studzić do końca na kratce. 
Zmiksować składniki na polewę, aż będzie lekko płynna (w razie potrzeby dodać więcej soku z pomarańczy). Polać ostudzone ciasto polewą, tworząc na nim artystyczną kratkę. Odstawić, aż polewa stężeje i podawać. 

Smacznego!
J.

*olej można pominąć, ale należy dodając go ciasto ma lepszą strukturę.

środa, 8 stycznia 2014

Sernik cytrynowy (bez mąki)

 

Już chyba nie raz pisałam, że spośród serników najbardziej uwielbiam cytrynowe. Mają bardzo intensywny i charakterystyczny smak, który wspaniale komponuje się z ich kremową strukturą. Wyjątkowo pyszne są serniki bardzo delikatne - bez żadnego spodu, właśnie takie jak ten. Można jeść kawałeczek, za kawałeczkiem, delektując się smakiem, aż... do skończenia całego ciasta. Co niestety następuje bardzo szybko... :(


Klasyczny sernik cytrynowy
porcja na blaszkę 26-28 cm

przepis z White Plate
Składniki:
  • 1 kg sera potrójnie mielonego
  • 300 g cukru
  • 5 jajek
  • 1 czubata łyżka skórki cytrynowej kandyzowanej
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • 2 łyżki budyniu śmietankowego
  • pół łyżeczki ekstraktu cytrynowego
Wierzch:
  • 100 ml śmietanki 30 lub 36%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka soku z cytryny
Piekarnik nagrzać do 170 st C.
 Ser umieścić w misce. Powoli ucierać go z cukrem. Dodawać po jednym jajku (każde następne dodajemy wówczas, gdy poprzednie będzie dokładnie zmiksowane z serem). Dodać skórki, budyń i ekstrakt. Chwilę zmiksować.
Tortownicę o średnicy 26-28 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Dno i brzegi posmarować delikatnie olejem roślinnym lub masłem. Wlać masę.
Wstawić sernik, piec ok. 60-70 minut. Masa powinna być dobrze ścięta, ale środek może zostać lekko galaretowaty (stężeje po ostudzeniu). Wcześniej, po ok. 50 minutach zrobić polewę: wymieszać wszystkie składniki i wlać na wierzch sernika. Dopiekać jeszcze 10 minut.
Ostudzić w uchylonym, wyłączonym piekarniku. Następnie schłodzić przez kilka godzin w lodówce.



Smacznego!
J.


sobota, 4 stycznia 2014

Makowiec z jabłkami (bez mąki)


Idealny nie tylko na święta, ale na każdy dzień. Zarówno dla miłośników makowców, jak i tych, co kochają ciasta z jabłkami! Delikatny, rozpływający się w ustach, o intensywnym smaku. A do tego bez dodatku mąki, ach, po prostu makowiec idealny... Jak nie próbowaliście jeszcze takiego to musicie zrobić to jak najprędzej!


Makowiec z jabłkami (bez mąki)
porcja na blaszkę
przepis Olgi Smile
Składniki:
  • 800 g gotowej masy makowej
  • 4 jabłka
  • 5 jajek
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 200 g miękkiego masła
  • 1 szklanka cukru trzcinowego
  • 1 szklanka rodzynek
  • 1 szklanka śliwek suszonych
  • ½ szklanki orzechów laskowych lub migdałów
  • 100 g skórki pomarańczowej
  • 4 łyżki miodu
  • zapach migdałowy
Masę makową odsączyć (najlepiej odcisnąć wodę przez gazę). Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Migdały lub orzechy zmielić w młynku do kawy. Śliwki pokroić na mniejsze kawałki. Masło zmiksować z cukrem, powoli dodawać żółtka ciągle ubijając. Dodać jabłka, orzechy lub migdały, rodzynki, śliwki, skórkę pomarańczową, miód, zapach, proszek do pieczenia i mak. Zmiksować wszystko na jednolitą masę. Białka ubić na sztywno. Delikatnie wymieszać pianę z masą makową. Masę wylać do blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 65-75 minut w temperaturze 180 stopni.

Smacznego!
J.


czwartek, 2 stycznia 2014

Keks bez mąki (bezglutenowy)


Nigella Lawson pisze o nim: "Przed Wami ciasto morelowo− gruszkowo−imbirowe, złociste i dobre, miękkie, o świeżym smaku, który zawdzięcza nie tylko olbrzymiej ilości owoców, ale też temu, że nie zawiera mąki: to bezglutenowy przysmak dla łasuchów, owocowe ciasto, z mocnym akcentem na pierwsze słowo."

Keks złocisty
porcja na blaszkę 
przepis Nigelli Lawson
Składniki
  • 350g suszonych gruszek
  • 250g suszonych moreli
  • 250g złotych sułtanek
  • 175g miękkiego masła
  • 200g cukru
  • 125ml białego rumu
  • 200g dżemu pomarańczowego
  • 225g mielonych migdałów
  • 35g ziarna sezamowego lub mieszanki pestek sezamu, słonecznika i dyni
  • 3 strączki nasion kardamonu, wyłuskanych
  • 1/4 łyżeczki mielonej kolendry
  • 3 jajka
 Gruszki oraz morele pokroić na małe kawałki. Włożyć do rondla razem z sułtankami, masłem, cukrem i dżemem pomarańczowym.
Całość zagotować na małym ogniu 10 minut, a później odstawić na około 30 minut.
Piekarnik nagrzać do 150 C. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia.
Wymieszać ostudzoną zawartość rondla z mielonymi migdałami , ziarnem sezamowym (lub mieszanką), kardamonem i kolendrą. Wymieszać masę z jajkami i przenieść do przygotowanej formy, wygładzając wierzch.
Keks piec przez 1 godzinę i 40 minut, a później zostawić w formie do całkowitego wystygnięcia. Wyjąć z formy, owinąć pergaminem i folią aluminiową i włożyć z powrotem do formy albo do hermetycznego pojemnika. W przeciwieństwie do tradycyjnego keksu, to ciasto nie musi odstać, żeby było pyszne.

Smacznego!
J.


niedziela, 22 grudnia 2013

Bezglutenowe muffiny piernikowe


Kończymy tydzień ze świątecznymi muffinkami. Jako ostatnie prezentujemy Wam te najbardziej klasyczne - piernikowe, ale w bezglutenowej wersji... To są zdecydowanie jedne z moich ulubionych muffinów - pięknie pachnące, mocno imbirowe i bardzo puszyste! A poza tym bardzo szybkie w wykonaniu, więc zdążycie nawet w ostatniej chwili przed świętami. :)



Bezglutenowe muffiny piernikowe
porcja na 20 muffinów
Składniki:
  • 1,5 szklaki mąki ryżowej jasnej
  • 1 i 1/4 szklanki mąki ryżowej brązowej
  • 3 łyżki mielonego imbiru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia (bezglutenowego)
  • 2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • pół łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • pół łyżeczki soli
  • 150 g masła, w pokojowej temperaturze
  • pół szklanki ciemnego brązowego cukru (muscovado)
  • pół szklanki białego cukru
  • 3 duże jajka
  • pół szklanki miodu
  • szklanka gorącej wody
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Foremki wyłożyć papilotkami. 
Wymieszać ze sobą suche składniki, poza cukrami. 
Masło utrzeć z cukrami, aż będzie puszyste i jasne. Dalej ucierając dodawać kolejno po jednym jajku. Dodać miód i zmiskować. Wsypać 1/3 suchych składników i 1/3 wody. Wymieszać. Powtórzyć tę czynność jeszcze dwukrotnie. 
Napełnić foremki. Piec przez 15-20 minut, aż wbity w środek patyczek będzie wychodzić suchy. Wyjąć, wystudzić. 

Smacznego!
J.

środa, 18 grudnia 2013

Bezglutenowe babeczki makowe z wiśniami


Kontynuujemy tydzień ze świątecznymi muffinkami! Jak to u nas ostatnio - po odsłonie "pszennej" musi pojawić się bezglutenowy przepis, taki właśnie mamy dla Was dzisiaj. Babeczki, które są esencją świąt - smakują jak małe makowce, po prostu od razu podzielone na odpowiedniej wielkości porcje, więc wygodniejsze do jedzenia :) Mocno makowe, pysznie wiśniowe, bezglutenowe i do tego wszystkiego bez dodatku tłuszczu i cukru. Mniam.... ^^


Babeczki makowe z wiśniami
przepis z Kwestii Smaku
porcja na 12 sztuk
Składniki:

  • 400 g masy makowej (może być gotowa)
  • 3 łyżki zmielonych orzechów lub migdałów (tylko do gotowej masy makowej)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 2 jajka (ocieplone w temp. pokojowej)
  • 1/3 szklanki mąki ryżowej brązowej
  • 1/2 szklanki rozmrożonych wiśni
Składniki wyjąć wcześniej z lodówki aby się ociepliły, wiśnie rozmrozić, odsączyć z soku. Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Formę na muffiny wyłożyć 12 papilotkami.
Do miski włożyć masę makową i wymieszać ze zmielonymi orzechami oraz proszkiem do pieczenia i cynamonem. Jajka ubić mikserem na gęstą pianę (około 8 minut). Dodać przesianą mąkę i zmiksować na minimalnych obrotach miksera przez chwilkę, do połączenia się składników. Następnie dodać masę makową z dodatkami i również zmiksować bardzo krótko. Na koniec dodać wiśnie i 2 - 3 razy zamieszać łyżką.
Masę wyłożyć do papilotek i wstawić do piekarnika, piec przez około 22 - 25 minut, do suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika i ostudzić. Na początku babeczki będą bardziej wilgotne, po całkowitym ostudzeniu bardziej się wysuszą. Można polać lukrem lub roztopioną czekoladą.

Smacznego!
J.

sobota, 14 grudnia 2013

Topiące się bałwanki (bezglutenowe)


Czy nie są urocze? Według mnie bardzo. A do tego tak proste w wykonaniu i pyszne podczas chrupania. Małe bałwanki, szykując które przypomniałam sobie, jak byłam małą dziewczynką i wciąż przebierałam lalki. Tak samo z bałwankami - inwencja może szaleć - jednemu da się czapeczkę, drugiemu szaliczek a kolejnemu narysuje zabawną minkę. Zachęcam - miła rozrywka, a do tego dzieło jest idealnym świątecznym upominkiem... :)



Topiące się bałwanki
porcja na około 40 ciastek
Składniki
  • 200 g zimnego masła
  • 200 g cukru pudru z cukru trzcinowego
  • 100 g mąki ryżowej brązowej
  • 200 g mąki ryżowej jasnej
  • 50 g mąki kukurydzianej
  • 1 duże jajko
  • 1 żółtko
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • szczypta soli
Do dekoracji:
  • pianki marshmallow
  • cukier puder, białka i barwniki na lukier
  • 30 g czekolady
Wszystkie składniki na ciastka wrzucić do malaksera i zmiksować, aż ciasto będzie tworzyło gładką kulę. Można również wszystkie składniki szybko wyrobić ręcznie. Ciasto owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez minimum 30 minut.
Po schłodzeniu kawałki ciasta wałkować na grubość około 3 mm, podsypując delikatnie mąką kukurydzianą. Wykrawać okrągłe kształty. Układać na papierze do pieczenia, zachowując nieduże odstępy.
Piec w temperaturze 180ºC przez około 10 minut, do lekkiego zezłocenia. Wyjąć i ostudzić na kratce.
Ostudzone ciasteczka polać lukrem królewskim II, przykleić piankę. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i przy użyciu rękawa narysować łapki i oczka. Lukrem królewskim I narysować pozostałe elemennty (może być też gęstszy lukier królewski II). 

Smacznego!
J.

środa, 11 grudnia 2013

Bezglutenowe pierniczki


Moje główne tegoroczne świąteczne pytanie - co piec jak nic nie można jeść? Wszystko z glutenem odpada, kakao odpada, migdały, kokos, po prostu wszystkie orzechy odpadają... Wniosek po moich długich rozważaniach był jeden - i tak w efekcie będę piekła ciasta, których nawet nie skosztuję, ale niech chociaż rodzinka się delektuje. :) Jednak ile można rzeczy dla siebie samej dozwolonych upiec, tyle upiekę - jako pierwsze pierniczki! Pachną i wyglądają jak tradycyjne, są troszkę bardziej kruche i potrzebują tylko kilka dni, by być miękkie. Pychotka, dla kogo jednego? ^^



Bezglutenowe pierniczki
porcja na około 40 pierniczków
Składniki:
  • 60 g masła
  • 6 łyżek miodu
  • 140 g cukru trzcinowego nierafinowanego (Dark Muscovado)
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki cynamonu mielonego
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
  • pół łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • pół łyżeczki mielonego kardamonu
  • pół łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • 100 g mąki ryżowej brązowej
  • 150 g mąki ryżowej jasnej
  • 100 g mąki jaglanej
  • 50 g mąki kukurydzianej
W kąpieli wodnej roztopić masło. Dodać miód, cukier, przyprawy i roztrzepane widelcem jajka. Wymieszać i podgrzać, do uzyskania gęstej gładkiej masy. Przelać do miski, dodać mąki z sodą. Wyrobić malakserem z hakami. Ciasto będzie lekko płynne. Przykryć folią i wstawić na co najmniej 2 godziny do lodówki (najlepiej na noc). Przed użyciem wstawić na 15 minut do zamrażalnika. 
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Podsypując mąką kukurydzianą rozwałkować ciasto na grubość około 5 mm. Wycięte kształty układać na blaszce wyłożonej papierem. Piec 10-12 minut. Kiedy przestygną dekorować lukrem. Przechowywać w szczelnych metalowych lub plastikowych pojemnikach.

Smacznego!
J.


poniedziałek, 9 grudnia 2013

Bezglutenowe ciastka z Rudolfem


Święta zbliżają się wielkimi krokami, a nie widać tego na naszym blogu - najwyższa pora na zmiany! Rozpoczynamy tydzień z pierniczkami - każdego dnia przedstawimy nowe pomysły na świąteczne ciacha - jako pierwsze bezglutenowe ciacha z Rudolfem!
Ciasteczka, które udowadniają, że bezglutenowe wypieki mogą być przepiękne i pyszne. Dekoracja, która jest naprawdę łatwa w wykonaniu - potrzeba trochę czekolady, garść czerwonych dropsów i odrobinę czasu, a efekt jest uroczy. Ciasteczka też są pyszne w smaku - delikatne, kruche, waniliowe... Nic innego Wam nie zostaje tylko ruszyć migiem do kuchni zagniatać ciasto! :D



Bezglutenowe ciastka z Rudolfem
porcja na około 40 ciastek
Składniki
  • 200 g zimnego masła
  • 200 g cukru pudru z cukru trzcinowego
  • 100 g mąki ryżowej brązowej
  • 200 g mąki ryżowej jasnej
  • 50 g mąki kukurydzianej
  • 1 duże jajko
  • 1 żółtko
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • szczypta soli
Do dekoracji:
  • 50 g mlecznej lub gorzkiej czekolady roztopionej w kąpieli wodnej
  • czerwone groszki
Wszystkie składniki na ciastka wrzucić do malaksera i zmiksować, aż ciasto będzie tworzyło gładką kulę. Można również wszystkie składniki szybko wyrobić ręcznie. Ciasto owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez minimum 30 minut.
Po schłodzeniu kawałki ciasta wałkować na grubość około 3 mm, podsypując delikatnie mąką kukurydzianą. Wykrawać okrągłe kształty. Układać na papierze do pieczenia, zachowując nieduże odstępy.
Piec w temperaturze 180ºC przez około 10 minut, do lekkiego zezłocenia. Wyjąć i ostudzić na kratce.
Ostudzone ciasteczka dekorować czekoladą wyciskaną z rękawa z tylką / woreczka foliowego z małą dziurką na końcu. Przy pomocy czekolady przyklejać noski.

Smacznego!
J. 

sobota, 9 listopada 2013

Szarlotka z kaszą jaglaną


Kolejna odsłona bezglutenowych wypieków - szarlotka na spodzie z kaszy jaglanej. Moim ulubionym określeniem jakie o niej usłyszałam jest, że "wcale nie smakuje jakby była zdrowa". To raczej metafora, bo szarlotka może bezglutenowa, ale zdrowa bardzo to nie jest - jak większość smacznych ciast ;) Bardzo duża i soczysta warstwa jabłek, o wiele grubsza niż w przeciętnej szarlotce. Spód miękki, o wyczuwalnym smaku kaszy, ale jednocześnie bardzo delikatny...



Szarlotka z kaszy jaglanej
przepis Olg Smile
Składniki:
Ciasto:
  • 4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
    pół szklanki mąki kukurydzianej
  • pół szklanki cukru trzcinowego jasnego + 3 łyżki
  • 2 czubate łyżki skrobi kukurydzianej (może być też ziemniaczana)
  • opcjonalnie 2 banany
  • około 80 g margaryny bezmlecznej lub masła
Nadzienie:
  • 1,5 kg jabłek
  • 4 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki skrobi kukurydzianej
  • 4 łyżki cukru trzcinowego jasnego
  • 1 czubata łyżeczka cynamonu
Ugotowaną jaglanke przekładam do miski, dodaję cukier, skrobię oraz mąkę i mieszam dokładnie. Masa powinna być dość gęsta. Jeśli jadacie banany możecie je również dodać do ciasta, ja nie dodawałam, bo nie wszyscy mogą u nas je jeść.
Jabłka obieram, ścieram na tarce i mieszam z sokiem cytryny, cukrem, skrobią i cynamonem.
Jaglankę dzielę na dwie części, jedna to 2/3 kaszy, druga to 1/3 kaszy. Spód blaszki tortowej o średnicy 22 cm wykładam większą częścią jaglanki i mocno dociskam.  Układam na niej jabłka, następnie pozostała cześć kaszy. Górę ciasta posypuję cukrem i układam plastry margaryny lub masła. Przykrywam folią aluminiowa i piekę 1 godzinę w na środkowej półce piekarnika rozgrzanego do 180 stopni przez 60 minut. Pod koniec pieczenia, na jakieś 5 minut wcześniej zdejmuję folię i posypuję cynamonem.
Szarlotkę z jaglanki podaję koniecznie z kwaśnym jogurtem o smaku naturalnym. U nas jest to ulubiony jogurt sojowy.

Smacznego!
J.

poniedziałek, 4 listopada 2013

Bezowy tort szwarcwaldzki




W poszukiwaniu tortu, który sama będę mogła jeść (i który będzie smaczny!) natknęłam się na to oto cudo. Niestety nie spełnia do końca pierwszego kryterium, więc mały kawałeczek był maksymalną ilością dla mnie (tak, nie mogę jeść kakaa), ale to wystarczyło bym zakochała się w jego wspaniałym smaku. Chrupiące, intensywnie czekoladowe blaty bezowe są dla mnie najlepszymi bezami, jakie kiedykolwiek jadłam. Idealnie komponują się ze słodyczą bitej śmietany i smakiem wiśni... Tort wspaniały, który robi się błyskawicznie i który jeszcze prędzej znika z talerzy.... :)
Oczywiście poza tym tort jest bezglutenowy i nie ma orzechów, więc polecam wszystkim alergikom ;)


Bezowy Tort Szwarcwaldzki
przepis z Moich Wypieków
Składniki 
na 4 blaty bezowe:
  • 8 białek
  • 1,5 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 50 g kakao
Dodatkowo:
  • 600 ml śmietany kremówki 36%
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 380 g wiśni, odpestkowanych (mogą być świeże, z kompotu, syropu lub rozmrożone na bibułce)
  • 60 g gorzkiej czekolady
  • wiśnie lub czereśnie do dekoracji
Składniki na blaty bezowe podzielić na pół: 4 białka, 3/4 szklanki cukru, 25 g kakao.
Blachę do pieczenia wyłożyć papierem (lub matą teflonową) na którym narysować 2 okręgi o średnicy 19 - 20cm (najprościej odrysować jakiś talerzyk lub miseczkę). Ubić białka na sztywno, dalej ubijając dodawać cukier, łyżka po łyżce, co bardzo ważne - stopniowo. Na końcu delikatnie wmieszać przesiane kakao (delikatnie zmiksowałam końcówką do ubijania białek).
Masę wyłożyć na narysowane koła. Piec przez 1 godzinę w 130ºC. Wyłączyć i lekko uchylić piekarnik - mają tak wystygnąć. Blaty bezowe idealnie odchodzą od papieru lub maty teflonowej po całkowitym wystudzeniu.
W ten sam sposób postąpić z drugą turą składników. Otrzymamy 4 blaty bezowe.

Śmietanę kremówkę ubić, pod koniec ubijania dodając cukier puder. Żelatynę rozpuścić w trzech łyżkach wody i wymieszać dokładnie z kremówką.
Jeden z blatów delikatnie wyłożyć na paterę. Na niego wyłożyć 1/4 ubitej kremówki, następnie 1/3 wiśni. Położyć kolejny blat, na niego wyłożyć 1/4 ubitej kremówki i 1/3 wiśni. Itd... Na ostatni blat wyłożyć resztę ubitej kremówki i udekorować wiśniami lub czereśniami. Na tarce zetrzeć na wierzch czekoladę.
Przechowywać w lodówce nie dłużej niż 1 dobę.

Smacznego!
J.

niedziela, 20 października 2013

Czekoladki z nadzieniem malinowym


Z cyklu wracamy do starych, dawno zapomnianych przepisów. Wpasowując się w ostatnie bezglutenowe klimaty na naszym blogu chciałabym Wam przypomnieć o najlepszych według mnie domowych czekoladkach. Robi się je łatwo, szybko i przyjemność. A satysfakcja z własnoręcznie przygotowanych pralinek jest nie do opisania! Jeśli jeszcze ich nie robiliście to musicie się skusić!


Czekoladki z nadzieniem malinowym
przepis pochodzi od Doroty
porcja na około 15-30 czekoladek (w zależności od wielkości foremki, moich wyszło dużo)

Składniki:
  • 75 g malin (pół szklanki)
  • pół łyżki cukru
  • pół łyżki wódki
  • 100 g białej czekolady
  • 25 ml śmietany kremówki
  • około 100g czekolady gorzkiej do obtoczenia
Maliny i cukier umieścić w małym garnuszku, zagotować. Pogotować 2 minuty, przetrzeć przez sito, odrzucić pestki. Dodać wódkę, gotować do momentu, aż nadmiar wody odparuje i otrzymamy około 1,5 łyżki "malinowego puree". Ostudzić.
W misce nad kąpielą wodną umieścić białą czekoladę, połamaną na kawałki, kremówkę i malinowe puree. Roztopić, mieszając tylko od czasu do czasu, by składniki się połączyły. Odstawić do przestudzenia. Nadzienie powinno zgęstnieć i nie powinno być ciepłe.
Przygotować silikonową foremkę do czekoladek.
Gorzką czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, lekko ostudzić, by była bardziej gęsta i nie spływała ze ścianek foremki. Pędzelkiem wysmarować dno i boki foremek na czekoladki (warstwa powinna być grubsza, by pralinki nie pękały przy wyciąganiu). Schłodzić w lodówce.
Na tak wysmarowane czekoladą foremki nałożyć nadzienie, zostawiając miejsce na końcowe zalanie czekoladą (nie trzeba foremki z nadzieniem schładzać, można to zrobić bezpośrednio po nałożeniu nadzienia).
Schłodzić w lodówce. Delikatnie wyjmować z foremek.

Smacznego!
J.