Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzynki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Ciasto marchewkowe - bezglutenowe i beztłuszczowe


Cóż lepszego niż świeże, mięciutkie ciasto marchewkowe? Idealnie słodkie z odrobiną cytrynowej kwaskowatości, bardzo puszyste, o lekkim jabłkowym posmaku... po prostu idealne! Do tego wszystkiego prawie zupełnie nie zawiera tłuszczu i jest bezglutenowe! Musicie je wypróbować! :)




Ciasto marchewkowe
porcja na tortownicę o średnicy 18 cm
Składniki:
  • 125 g cukru muscovado
  • dwie łyżki oleju słonecznikowego*
  • pół szklanki jabłkowego puree
  • 3 duże jajka, lekko roztrzepane
  • jedna, średniej wielkości, obrana i starta marchewk
  • 100 g rodzynek
  • skórka starta z jednej dużej pomarańczy
  • 125 g mąki ryżowej brązowe
  • 50 g mąki ryżowej jasnej
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • pół łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej (najlepiej świeżo startej)
Na polewę:
  • 90 g cukru pudru
  • 2 łyżki soku pomarańczowego
Piekarnik rozgrzać do 170 stopni. Tortownicę wysmarować masłem i wysypać mąką. 
Drewnianą łyżką wymieszać ze sobą cukier, puree jabłkowe, olej i jajka. Dodać startą marchew, rodzynki i skórkę z pomarańczy, wymieszać. 
Wymieszać ze sobą mąkę, sodę, proszek do pieczenia i przyprawy. Dodać do mokrych składników i delikatnie wymieszać drewnianą łyżką. Kiedy wszystkie składniki będą wilgotne przestać mieszać (nie mieszać zbyt długo). Ciasto powinno być miękkie i prawie płynne. 
Przelać miksturę do przygotowanej tortownicy i piec 40-45 minut, aż ciasto będzie sprężyste, gdy będzie się naciskać na jego środek, a wbity w środek patyczek będzie wychodzić suchy. Wyjąć z piekarnika i odstawić na 5 minut. Następnie wyjąć z tortownicy i studzić do końca na kratce. 
Zmiksować składniki na polewę, aż będzie lekko płynna (w razie potrzeby dodać więcej soku z pomarańczy). Polać ostudzone ciasto polewą, tworząc na nim artystyczną kratkę. Odstawić, aż polewa stężeje i podawać. 

Smacznego!
J.

*olej można pominąć, ale należy dodając go ciasto ma lepszą strukturę.

sobota, 4 stycznia 2014

Makowiec z jabłkami (bez mąki)


Idealny nie tylko na święta, ale na każdy dzień. Zarówno dla miłośników makowców, jak i tych, co kochają ciasta z jabłkami! Delikatny, rozpływający się w ustach, o intensywnym smaku. A do tego bez dodatku mąki, ach, po prostu makowiec idealny... Jak nie próbowaliście jeszcze takiego to musicie zrobić to jak najprędzej!


Makowiec z jabłkami (bez mąki)
porcja na blaszkę
przepis Olgi Smile
Składniki:
  • 800 g gotowej masy makowej
  • 4 jabłka
  • 5 jajek
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 200 g miękkiego masła
  • 1 szklanka cukru trzcinowego
  • 1 szklanka rodzynek
  • 1 szklanka śliwek suszonych
  • ½ szklanki orzechów laskowych lub migdałów
  • 100 g skórki pomarańczowej
  • 4 łyżki miodu
  • zapach migdałowy
Masę makową odsączyć (najlepiej odcisnąć wodę przez gazę). Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Migdały lub orzechy zmielić w młynku do kawy. Śliwki pokroić na mniejsze kawałki. Masło zmiksować z cukrem, powoli dodawać żółtka ciągle ubijając. Dodać jabłka, orzechy lub migdały, rodzynki, śliwki, skórkę pomarańczową, miód, zapach, proszek do pieczenia i mak. Zmiksować wszystko na jednolitą masę. Białka ubić na sztywno. Delikatnie wymieszać pianę z masą makową. Masę wylać do blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 65-75 minut w temperaturze 180 stopni.

Smacznego!
J.


czwartek, 2 stycznia 2014

Keks bez mąki (bezglutenowy)


Nigella Lawson pisze o nim: "Przed Wami ciasto morelowo− gruszkowo−imbirowe, złociste i dobre, miękkie, o świeżym smaku, który zawdzięcza nie tylko olbrzymiej ilości owoców, ale też temu, że nie zawiera mąki: to bezglutenowy przysmak dla łasuchów, owocowe ciasto, z mocnym akcentem na pierwsze słowo."

Keks złocisty
porcja na blaszkę 
przepis Nigelli Lawson
Składniki
  • 350g suszonych gruszek
  • 250g suszonych moreli
  • 250g złotych sułtanek
  • 175g miękkiego masła
  • 200g cukru
  • 125ml białego rumu
  • 200g dżemu pomarańczowego
  • 225g mielonych migdałów
  • 35g ziarna sezamowego lub mieszanki pestek sezamu, słonecznika i dyni
  • 3 strączki nasion kardamonu, wyłuskanych
  • 1/4 łyżeczki mielonej kolendry
  • 3 jajka
 Gruszki oraz morele pokroić na małe kawałki. Włożyć do rondla razem z sułtankami, masłem, cukrem i dżemem pomarańczowym.
Całość zagotować na małym ogniu 10 minut, a później odstawić na około 30 minut.
Piekarnik nagrzać do 150 C. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia.
Wymieszać ostudzoną zawartość rondla z mielonymi migdałami , ziarnem sezamowym (lub mieszanką), kardamonem i kolendrą. Wymieszać masę z jajkami i przenieść do przygotowanej formy, wygładzając wierzch.
Keks piec przez 1 godzinę i 40 minut, a później zostawić w formie do całkowitego wystygnięcia. Wyjąć z formy, owinąć pergaminem i folią aluminiową i włożyć z powrotem do formy albo do hermetycznego pojemnika. W przeciwieństwie do tradycyjnego keksu, to ciasto nie musi odstać, żeby było pyszne.

Smacznego!
J.


niedziela, 7 lipca 2013

Chleb żytni na zakwasie z rodzynkami - Blondies in the bakery VI


Po chlebie orkiszowym z rodzynkami proponujemy kolejne rodzynkowe pieczywo :) Tym razem w wersji dla miłośników cięższego, albowiem żytniego pieczywa. W odróżnieniu od poprzedniego zawiera on całe rodzynki, a nie zmiksowane wtopione w ciasto. Poza tym jest ich więcej... Jednak oba wypieki mają jedną wspólną istotną cechę - są przepyszne i idealnie nadają się na kanapki...


Chleb żytni na zakwasie z rodzynkami
porcja na keksówkę 12x25 cm
Składniki:
Na zaczyn:
  • 150 g żytniego zakwasy
  • 150 g mąki żytniej chlebowej (typ 720)
  • 200 g wody
Na chleb:
  • 150 g mąki żytniej razowej (typ 2000)
  • 200 g wody
  • 1 łyżeczka soli
  • 100 g rodzynek

Składniki na zaczyn wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić na 18 godzin w temperaturze pokojowej.
Następnie wymieszać wszystkie składniki na chleb z gotowym zaczynem. Przełożyć do formy wysmarowanej oliwą i wysypanej otrębami. Odstawić, przykryte ściereczką, do wyrastania na 5 godzin - do podwojenia objętości. 
Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Wstawić chleb i piec około 40 minut. Wystawić  z piekarnika, odczekać 5 minut, wyjąć z formy i ostudzić do końca na kratce. 

Smacznego!
J.

niedziela, 30 czerwca 2013

Chleb orkiszowy z rodzynkami - Blondies in the bakery V


Kontynuując naszą wspaniałą akcję przedstawiamy kolejny chleb, który został przez kilka osób określony jako najlepszy z przeze mnie pieczonych. Chyba zatem warto się na niego skusić, co? :) Jest dużo lżejszy, niż typowe żytnie chleby. Poza tym jest mocno wyczuwalny posmak pysznej mąki orkiszowej, a dodatek rodzynek nadaje mu słodkości. Można się zatem zajadać nim niczym pyszną drożdżówką, tylko w zdrowszej wersji. 



Chleb orkiszowy z rodzynkami
porcja na formę 10x25 cm
Składniki:
Na zaczyn:
  • 100 g zakwasu żytniego
  • 200 g mąki orkiszowej 
  • 100 g wody
Na rodzynki:
  • 50 g rodzynek
  • 50 g gorącej wody
Na ciasto:
  • 100 g mąki orkiszowej
  • 400 g mąki pszennej
  • 200 g wody
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1,5 łyżeczki soli
Wszystkie składniki na zaczyn wymieszać, przykryć folią i odstawić na 12 godzin.
W tym samym czasie rodzynki zalać wrzątkiem i odstawić. Po 12 godzinach zmiksować je razem z wodą, w której się moczyły. 
Wszystkie składniki na ciasto wymieszać z zaczynem i rodzynkami. Ciasto będzie dosyć rzadkie. Przełożyć ciasto do formy wysmarowanej oliwą i wysypanej otrębami. Odstawić na około godziny. Następnie wstawić do zimnego piekarnika, nastawić temperaturę 220 stopni i piec około 45 minut. 
Wyjąć, ostudzić na kratce. 

Smacznego!
J.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Zdrowe ciasteczka marchewkowe


Kolejne z prezentowanych przez nas w sobotę pyszności. Mimo, że mamy u nas na blogu już wiele przepisów na ciastka owsiane, pozwolę sobie przedstawić kolejny. Są mięciutkie, o bardzo intensywnym smaku, który urzeknie nie tylko miłośnika owsianych wypieków. Idzie lato - trzeba dbać o linie, więc z bardziej kalorycznych przerzucamy się na takie ciasteczka! ;D


Zdrowe ciasteczka marchewkowe
porcja na 60 sztuk
Składniki:

  • 3/4 szklanki mąki orkiszowej jasnej
  • 1/2 szklaki mąki żytniej razowej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • szczypta soli
  • 2/3 szklanki zmiksowanych jabłek (2 średnie jabłka)
  • 50 g masła
  • 3/4 szklanki brązowego cukru
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka aromatu waniliowego
  • 1,5 szklanki płatków owsianych
  • 1 szklanka startych marchewek (około 2 sztuk)
  • 1 szklanka rodzynek 

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Wymieszać mąki, proszek, sodę, przyprawy i odstawić. W drugiej misce utrzeć masło z cukrem i jabłkami - około 1 minuty. Dodać jajko i wanilię, zmiksować. Wsypać suche składniki i wymieszać. Dodać marchewki, płatki owsiane i rodzynki, połączyć wszystkie składniki. Nakładać masę za pomocą łyżeczki na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec około 15 minut, aż ciasteczka będą lekko złote i zwarte. Wyjąć, odczekać 5 minut, po czym studzić do końca na kratce. 

Smacznego!
J.

wtorek, 30 kwietnia 2013

Domowe ciastka Jeżyki


Dziś w Stanach Narodowy Dzień Rodzynek! Ponieważ każdy powód jest dobry, aby stworzyć małe słodkości zdecydowałyśmy się na świętowanie. Zrobiłam zatem znane mocno bakaliowe, chrupiące słodkości... Są przepyszne, o lekko karmelowym, intensywnie czekoladowym, aromatycznie orzechowym, łagodnie herbatnikowym i... słodko rodzynkowym smaku! Robi się je bardzo łatwo i bardzo szybko, więc musicie spróbować! :)


Domowe ciastka jeżyki
porcja na 20 ciastek
Składniki:
  • 150 g (tubka) mleka skondensowanego słodzonego
  • pół tabliczki gorzkiej czekolady
  • pół tabliczki mlecznej czekolady
  • 50 g masła 
  • 4 łyżki cukru
  • 200 g bakalii (dałam mieszankę studencką)
  • 50 g (pół paczuszki) herbatników, pokruszonych
Mleko, czekoladę, masło i cukier zagotować. Zdjąć z palnika. Dodać bakalie i herbatniki. Dokładnie wymieszać. Wykładać łyżką kulki na papier do pieczenia. Odstawić do ostygnięcia i stężenia. 


Smacznego!
J.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

"Jajka sadzone"


Dziś pożywne śniadanko: bierzemy kilka jajek, rozbijamy wprost na rozgrzaną patelnię i smażymy z obu stron na maśle z odrobiną soli. Jajka sadzone gotowe... STOP. NIE. Taki tam mini żarcik, bo dziś nie tylko Lany Poniedziałek, ale i Prima Aprilis! Proponuję więc ciasteczka, którymi nie jednego gościa można wkręcić! I to jak pysznie :) Miękkie, maślane ciastka naszpikowane rodzynkami pokryte "białkiem" z ricotty i "żółtkiem" z lemon curd. Mniam, mniam! 


Ciastka "Jajka sadzone"

Składniki:
  • 100 g masła
  • 170 g cukru
  • jajko
  • 150 g rodzynek
  • 170 g mąki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
Wierzch:
  • szklanka ricotty
  • szklanka lemon curd (kupny lud domowy <klik> - stary przepis w odświeżonej wersji)
Masło utrzeć z cukrem, dodać jajko, zmiksować. Rodzynki namoczyć przez chwilę w gorącej wodzie, potem osuszyć. Wmieszać do masy maślanej. Dodać mąkę z proszkiem i solą, zagnieść ciasto. Odrywać kawałki ciasta i spłaszczać je na owalne, płaskie ciastka. Układać ciastka na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 15 minut w temperaturze 180 stopni. Ostudzić na kratce. Tuż przed podaniem ciasteczka posmarować po całej powierzchni warstwą ricotty, a na środek nałożyć kółko z lemon curd, tak by gotowe ciasteczka wyglądały jak jajka sadzone. 


Smacznego! 
P.



czwartek, 21 marca 2013

Angielskie ciasteczka wielkanocne (z rodzynkami i skórką pomarańczową)



Na zewnątrz nadal zima, ale co tam - oficjalnie witamy wiosnę! Mam nadzieję, że lada dzień na stałe zagości nie tylko w kalendarzu, ale i za oknem. Nie mogę się doczekać spacerów na świeżym powietrzu bez poczucia, że zaraz zamarznę. Z okazji tego dzisiejszego "święta" iście wiosenne ciasteczka w kształcie motylków, ozdobione kolorowym lukrem królewskim. Oczywiście ciastka można zrobić w dowolnym kształcie, wygląd tylko podkreśla ich charakter. Są to ciasteczka jadane w Anglii w Wielkanoc. Maślane, kruchutkie, naszpikowane aromatyczną skórką pomarańczową i rodzynkami. Ostrzegam tylko, że trzeba pilnować piekarnika: nie nastawiłam sobie czasu i gdy przyszłam do kuchni po około 13 minutach okazało się, że pierwsza porcja ciastek nadaje się co najwyżej do kosza :(. Potem było już na szczęście idealnie.




Ciasteczka z rodzynkami i skórką pomarańczową
przepis z bloga Dorotki

Składniki:
  • 225 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 120 g drobnego cukru 
  • 1 żółtko
  • 280 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka przyprawy korzennej do piernika
  • szczypta soli
  • 2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 60 g drobnych rodzynek.

Lukier królewski:
  •  białko
  • szklanka cukru pudru
  • barwniki spożywcze
Masło z cukrem ubić mikserem. Dodać żółtko, utrzeć. Dodać pozostałe składniki, szybko wyrobić na jednolitą masę. Ciasto spłaszczyć, owinąć folią, schłodzić w lodówce przez 1 godzinę. Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość około 7 mm, lekko podsypując mąką. Wycinać ciasteczka (np. foremkami w kształcie motylków), przenosić na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 190ºC przez około 10-12 minut, do lekkiego zezłocenia. Studzić na kratce.
Przygotować lukier królewski: białko ubić na sztywno, a następnie dalej miksować dodając powoli cukier puder. Podzielić masę na kilka części i każdą zabarwić odrobiną barwnika. Dekorować ciastka według uznania.

Smacznego!
P.

piątek, 15 marca 2013

Muffiny marchewkowe z bananami i rodzynkami


Czasem nachodzi mnie ochota upieczenia czegoś zdrowszego. Takiego, żebym mogła dawać to każdemu i z czystym sumieniem mówić, że może zjeść, ile tylko jego dusza zapragnie. Gdy ostatnio kupiłam marchewki, żeby upichcić sobie zupkę, ewentualnie obiad, w efekcie nie powstrzymałam się i upiekłam z nich muffinki. Jakoś tych babeczek za dużo na naszym blogu niedługo będzie... Wyszły pyszne! Lekko wilgotne, dzięki dodatkowi bananów, cudownie owsiane (och, ta moja słabość do owsianych wypieków... :>), wyjątkowe dzięki rodzynkom i oczywiście przepyszne, bo marchewkowe. Nic innego Wam nie zostaje, tylko lecieć do sklepu po składniki, a później do kuchni, aby je upiec!


Muffiny marchewkowe z bananami i rodzynkami

Porcja na 16 sztuk
Składniki:

  • 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej
  • pół szklanki brązowego cukru
  • pół łyżeczki sody
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • szczypta cynamonu
  • szczypta soli
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • pół szklanki rodzynek
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 jajko, roztrzepane
  • 1/3 szklanki mleka
  • 4 średnie marchewki, obrane i starte na tarce o grubych oczkach
  • 1 średni, dojrzały banan, zmiksowany

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Formę wyłożyć papilotkami. 
W dużej misce wymieszać ze sobą suche składniki: mąkę, cukier, sodę, proszek do pieczenia i przyprawy. Dodać płatki owsiane i rodzynki, wymieszać. Dodać pozostałe składniki (oliwa, jajko, mleko, marchew, banana). Wymieszać wszystko do połączenia. Nakładać ciasto do papilotek, prawie do pełnia. Wstawić i piec przez około 23 minut - aż wbity patyczek będzie wychodzić czysty. Wystawić z piekarnika, odczekać chwilę, wyjąć z formy i ostudzić.

Smacznego!
J.

niedziela, 6 stycznia 2013

Carribean dark fruitcake - Ciemne karaibskie ciasto z bakaliami



Karaiby kojarzą się z wieloma wspaniałymi rzeczami, a jedną wśród nich jest oczywiście rum! Alkohol wyjątkowy, cudownie nadający się do wypieków i poprawiający każdemu humor. A poza tym przywołujący wspomnienia słońca i lata! Dlaczego zatem nie wprowadzić tych wspaniałych wspomnień zimą? I tu mamy rozwiązanie, jak to uczynić!
Ciasto wspaniałe! Jego głęboki smak, aż ciężko opisać. Dzięki temu, że piecze się je wiele godzin w niskiej temperaturze (tak, niestety trzeba troszkę poczekać zanim powstanie coś cudownego...) jest miękkie, wilgotne, wspaniale rozpływające się w ustach... A jednocześnie bardzo wyrafinowane i wręcz niezapomniane. Nuta rumu i wiśniowego brandy nie jest bardzo wyraźna, ale znakomicie uzupełnia tą wspaniałą kompozycję posmaków stworzona przez wyborne bakalie, aromatyczne migdały i niepowtarzalną melasę! Gdy teraz o tym piszę, aż tęsknię za tymi małymi, uroczymi i pysznymi kawałeczkami, które tak szybciutko zniknęły z mojego stołu! 


Ciemne karaibskie ciasto bakaliowe
porcja na formę 20x20 cm
przepis z tego bloga
Składniki:
  • 120 g suszonych śliwek, pociętych na drobne kawaleczki
  • 150 g rodzynek sułtańskich
  • 150 g rodzynek kalifornijskich
  • 150 g suszonej żurawiny
  • pół szklanki ciemnego rumu
  • pól szklanki cherry brandy
  • 50 g blanszowanych migdałówe
  • 1 szklanka mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 200 g masła
  • pół szklanki brązowego cukru
  • 3 małe jajka
  • skórka z 1 cytryny
  • skórka z 1 pomarańczy
  • pół łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1 łyżka melasy
Zalej suszone owoce rumem i brandy, odstaw na 1-3 dni, mieszając od czasu do czasu. Owoce napęcznieją i nabiorą w tym czasie "wiśniowo-rumowego posmaku"!
W dniu pieczenia wyłóż formę do pieczenia papierem. Zmiksuj owoce (z alkoholem) z migdałami w malakserze, aż stworzą względnie zbitą masę. Jeśli będzie potrzeba rozluźnienia jej należy dodać więcej brandy. 
Wymieszaj ze sobą suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia i cynamon. 
Masło utrzyj z cukrem, aż stworzy puszystą masę. Następnie, ciągle miksując, wbijaj po kolei jajka. Dodaj skórki, wanilię i melasę, zmiksuj. Wsyp suche składniki, wymieszaj. Dodaj wszystkie bakalie i połącz całość w jednolitą masę. 
Przełóż do formy. Piecz przez godzinę w 120 stopniach. Po czym jeszcze 2-3 godziny w 105 stopniach. Ciasto nie urośnie bardzo. Wyjmij i odstaw do ostygnięcia. 

Smacznego!
J.

środa, 2 stycznia 2013

Keks angielski wg Pierre Herme


W zwyczajnych keksach muszę przyznać, że nie lubię jednej rzeczy - tego jak fatalnie się je kroi. Wszędzie są okruszki, a kawałki się rozpadają i ciężko donieść je gościom w całości. Na szczęście jednak już po pierwszym gryzie zapomina się o tych wszystkich niedogodnościach. Keksy bowiem należą do jednej z mych ulubionych grup ciast. Pełne bakalii, nie za słodkie, wspaniale komponujące się z filiżanką kawy. Ten jest zdecydowanie bardziej nasączony niż wszystkie wcześniej przeze mnie pieczone. Przyznam, że kroi się on również lepiej. Po prostu Pierre Herme po raz kolejny pokazał, że można mu zaufać! :)


Keks angielski 
przepis Pierre Herme z książki „Desery”
porcja na keksówkę o długości 28 cm

Składniki:
  • 200 g w temperaturze pokojowej + 10g masła dodatkowo
  • 150 g cukru pudru
  • 4 jajka
  • 300 g mąki pszennej + 2 łyżki do obtoczenia bakalii
  • 15 g proszku do pieczenia
  • 500 g bakalii (rodzynki, kandyzowane ananasy i skórki z cytrusów, suszone morele, żurawina suszona, figi, śliwki suszone lub inne)
  • 150 ml rumu + 100 ml do nasączania
Dzień wcześniej (lub przynajmniej 2-3 godziny) zalać rodzynki 150 ml rumu. Odstawić do nasączenie.
Rodzynki osączyć z rumu (rumu nie wylewać!). Bakalie pokroić w niezbyt duże kawałki. Dołożyć do rodzynek i całość obtoczyć dwoma łyżkami mąki pszennej.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 240 st. C. Przygotować foremkę keksową o długości 28 cm – wysmarować masłem i obsypać odrobiną mąki.
300 g mąki przesiać do miski wraz z proszkiem do pieczenia. W drugiej misie utrzeć 200 g masła z cukrem pudrem. Cały czas ucierając dodawać po 1 jajku, a następnie stopniowo dodawać mąkę na przemian z rumem, w którym nasączane były rodzynki. Gdy ciasto będzie już gładkie – dodać bakalie – wymieszać dokładnie najlepiej drewniana łyżką lub silikonową szpatułką.
Foremkę wypełnić ciastem i wstawić do piekarnika. Jednocześnie obniżyć temperaturę do 180 st.C.
W małym rondelku roztopić pozostałe 10 g masła. Ciasto piec przez ok. 10 min. aż na powierzchni utworzy się delikatna skórka. Wyjąc ciasto z piekarnika, zanurzyć nóż w roztopionym maśle i naciąć ciasto wzdłuż, po to by równomiernie rosło. Ponownie wstawić do piekarnika i piec przez ok. 1 godzinę. Pod koniec pieczenia sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone. Patyczek wetknięty w środek ciasta powinien być suchy.
Odstawić ciasto do ostygnięcia na 10 min. Wyjąc z formy i nasączyć 100 ml rumu. 

Smacznego!
J.

sobota, 29 grudnia 2012

Piernik z nadzieniem morelowym


Pierniki... To są ciasta tak fascynujące, że aż ciężko opisać ich różnorodność w kilku słowach! Bananowe, bakaliowe, czekoladowe, przekładane, nadziewane... W tak wielkiej gromadzie przepisów wręcz sztuką jest zdecydować się, który wybrać do upieczenia. Ja jednak mam kilka swoich ukochanych wśród tej wspaniałej drużyny ciast. Jednym z nich jest oczywiście piernik staropolski, wykwintny, klasyczny, o tak głębokim smaku, że aż brakuje słów. Drugim jest ten słodziutki przysmak, który Wam dziś prezentuję! 
Zdecydowanie różni się od przeciętnych pierników. Nie jest suchy, ale dzięki swojemu wspaniałemu nadzieniu wilgotny. Jest ono pełne bakalii, pełne barw i pełne różnorodnych smaków - od kwaskowatości żurawiny po słodycz moreli. Sam spód ciasta cudownie dopełnia to jego cudowne wnętrze - sprawia, że ciasto nie wydaje się być za słodkie i zamiast wypić szklankę wody w celu "odsłodzenia", chce się złapać kolejny kawałek (jeśli nie całą blachę!) i schować z nim, by się dalej rozkoszować tą pysznością. 


Piernik z nadzieniem morelowym

przepis z bloga Pistachio
porcja na blaszkę 20 x 30 cm

Składniki:
na ciasto:
  • 3 1/3 szklanki (510 g) mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka cynamonu
  • 1 łyżeczka mielonego kardamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/2 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatałowej
  • 1/2 szklanki + 2 łyżki (200 g) miodu
  • 3/4 -1 szklanka (165 - 220 g) cukru 
  • 1/2 szklanki (110 g) masła
  • 1 duże jajko lekko ubite

na nadzienie:
  • 1 3/4  szklanki konfitury morelowej niskosłodzonej
  • 1 1/2  szklanki migdałów pokrojonych w słupki
  • 1/2  szklanki rodzynek
  • 1/2  szklanki suszonej żurawiny
  • 1/2  szklanki skórki pomarańczowej
  • 1/4  szklanki soku z cytryny

na lukier:
  • 1 1/2  szklanki cukru pudru
  • około 1/4  szklanki soku z cytryny

W misce  wymieszać mąkę z sodą i proszkiem do pieczenia. W rondelku na małym ogniu podgrzewać miód, cukier i masło do chwili kiedy cukier rozpuści się, a masło roztopi. Nie doprowadzać do zagotowania masy! Zdjąć z ognia i dodać korzenne przyprawy. Wymieszać. Dodać masę miodową do masy mącznej i wymieszać do uzyskania gładkiego ciasta. Odstawić na 5 minut. Dodać jajko i ponownie wymieszać (zmiksować całość do połączenia się składników). Ciasto podzielić na dwie części. Każdą część zawinąć w folię spożywczą i odstawić na 2 godziny lub dłużej (można też na całą noc) w temperaturze pokojowej. Ciasto powinno być po okresie leżakowania całkowicie wystudzone.
Wymieszać składniki nadzienia. Na podsypanym mąką blacie rozwałkować jedną część ciasta na grubość około 7 mm. Położyć ciasto na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Na cieście rozprowadzić nadzienie. Na wierzchu położyć drugą część ciasta (rozwałkowaną tak jak pierwsza). Docisnąć brzegi. Wierzch ciasta ponakłuwać widelcem. Piec ciasto w temperaturze 180 stopni przez około 25-35 minut. Ciasto nie powinno być spieczone. 
Kiedy ciasto się piecze przygotować przygotować lukier ucierając łyżką jego składniki. Upieczony piernik przełożyć na kratkę do pieczenia i polukrować jeszcze gorący. Pozostawić do całkowitego wystudzenia. Przechowywać w całość. Kroić w kwadraty przez podaniem. 

Smacznego!
J.

wtorek, 22 maja 2012

Sernik ananasowy na zimno


Po bardzo długiej, jak na nas, przerwie wracamy z nowymi przepisami. Zaczynają mi się zbierać niewstawione ciasta i aż tak dziwnie, bo to robiłam w gorące dni w pierwszy majowy weekend. Jednak na obecną pogodę nadaje się również idealnie, bo co jest lepszego na upały niż sernik na zimno? Może mrożona kawa, ale ich już wiele u nas było. ;) Sernik pyszny, delikatny i orzeźwiający. Serki homogenizowane można zastąpić serem trzykrotnie mielonym, nie zmieniając ilości pozostałych składników, a ciasto wychodzi również przepyszne. Tylko bardziej kremowe... Więc polecam spróbować obydwu sposobów. Z ulubionymi owocami i smakami galaretek. :)


Sernik ananasowy na zimo
Składniki:

  • 3 serki homogenizowane waniliowe
  • 120 g masła
  • 200 g cukru
  • 50 g rodzynków
  • 2 żółtka + 1 białko
  • paczka okrągłych biszkoptów (bezglutenowych)
  • 3 łyżki kakao
  • 2 galaretki (ananasowe, cytrynowe lub jeszcze inne)
  • puszka ananasów

Kakao rozpuścić w małej ilości ciepłej wody, aby miało konsystencję śmietany. Namoczyć w nim biszkopty i wyłożyć spód tortownicy. Masło utrzeć na puch, dodać żółtka oraz cukier, energicznie mieszając połączyć z serkami i rodzynkami (można zostawić kilka rodzynek do ozdobienia wierzchu). Jedno opakowanie galaretki rozpuścić w 3/4 szklanki wody, odstawić do ostudzenia. Białka ubić na sztywną pianę. Połączyć z masą serową. Wlać do niej rozpuszczoną galaretkę, wymieszać. Środek tortownicy wypełnić masą serową, wstawić do lodówki. Drugie opakowanie galaretki rozpuścić w 1,5 szklanki wody, odstawić do ostygnięcia. Gdy galaretka ostygnie, wyjąć sernik z lodówki, udekorować osączonymi krążkami ananasów. Zalać tężejącą galaretką i wstawić z powrotem do lodówki na 2 godziny. 

Smacznego!
J.

sobota, 24 marca 2012

Granola pomarańczowo - kokosowa



Kolejna pyszna granola na naszym blogu. Zdecydowanie najzdrowsza, najmniej dosładzana i wyjątkowa. Wyszła pyszna, choć bardziej sypka i mniej "grudkowata" niż poprzednie, ale to właśnie przez dużo mniejszą ilość cukru i miodu. Lekko tropikalna, jak zawsze pięknie pachnąca i nadająca się wspaniale na śniadanie. Te granole to po prostu uzależniają, aż ciężko się powstrzymać przed pieczeniem kolejnych i kolejnych... I przed podjadaniem ich ze słoika. :)





Granola pomarańczowo-kokosowa
Składniki:

  • 2 szklanki płatków owsianych
  • pół szklanki otrębów
  • pół szklanki siemienia lnianego
  • 1 szklanka migdałów (lub innych orzechów, mogą być rozdrobnione)
  • 1 szklanki wiórków kokosowych
  • 1/3 szklanki świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego
  • 1 łyżka starej skórki pomarańczowej
  • 4 łyżki miodu
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżeczki aromatu waniliowego
  • 1 szklanka suszonych owoców (żurawiny, rodzynek, mogą być też inne, rozdrobnione)

Piekarnik rozgrzać do 150 stopni. Wymieszać sok, miód, cynamon, aromat i skórkę pomarańczową w rondelku. Podgrzewać na małym ogniu, aż do rozpuszczenia miodu. Odstawić.
W dużej misce wymieszać płatki owsiane, otręby, siemię i migdały. Przelać płynne składniki do suchych (wiórek i owoców nadal nie dodawać). Wymieszać dokładnie, aż wszystkie składniki będą mokre. Wyłożyć na blaszkę do pieczenia wyłożoną papierem, rozłożyć równo. Piec 10-15 minut, wtedy dodać wiórki kokosowe, a granolę poodwracać na drugą stronę. Wstawić i piec kolejne 10 minut. Wyjąć z piekarnika, odstawić do ostygnięcia. Na koniec dodać suszone owoce i przełożyć do szczelnego pojemnika. 


Smacznego!
J.

poniedziałek, 19 marca 2012

Batoniki bananowo-owsiane



Batoniki owsiane, gonią inne batoniki owsiane na naszym blogu. Ale cóż, jeśli ma się do czegoś słabość i się coś bardzo lubi, to się to często piecze i ciągle wyszukuje nowych przepisów na ów przysmak. Te batoniki są dużo bardziej wilgotne i mięciutkie niż poprzednie, a to dzięki dużej zawartości bananów. Również dzięki nim pięknie pachną i są bardzo aromatyczne... I aż trudno się powstrzymać, by nie zjeść kilku za jednym razem. :)


Batoniki bananowo-owsiane
porcja na 12-16 batoników
Składniki:
  • 1,5 szklanki płatków owsianych
  • 1 szklanka wiórków kokosowych
  • pół łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • pół łyżeczki przyprawy korzennej
  • 1/4 szklanki ziaren sezamu
  • pół szklanki płatków migdałowych
  • 1 szklanka pokrojonych suszonych owoców (u mnie jabłka, gruszki, morele, rodzynki i żurawina)
  • 3 dojrzałe banany, zmiksowane blenderem
  • 1/4 szklanki oleju roślinnego
  • 1 łyżeczka aromatu waniliowego
Piekarnik rozgrzać do 175 stopni. Blaszkę 20x25 cm wyłożyć papierem. W dużej misce wymieszać płatki owsiane, orzechy, sezam i wiórki kokosowe. Dodać cynamon i przyprawę korzenną, wymieszać. Wmieszać suszone owoce (ważne żeby nie tworzyły one grudek). W oddzielnej miseczce wymieszać olej, banany i aromat waniliowy. Przelać mokre składniki do suchych i mieszać, aż wszystkie będą mokre i dobrze połączone.
Przełożyć masę do blaszki, równo rozprowadzić i mocno docisnąć do dna. Piec 20 minut, aż brzegi będą złoto-brązowe. Wyjąć i odstawić do ostygnięcia. Pokroić (jeszcze ciepłe) ciasto na batoniki. Najlepsze są od następnego dnia, kiedy zrobią się bardziej zwarte. Ostudzone batoniki przechowywać w szczelnym pojemniku.


Smacznego!
J.